To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

North and South - serial BBC - Thornton a Darcy

spin_girl - Czw 16 Paź, 2008 16:51

Z tego co czytałam na temat Jane Austen wynika, że autorka celowo unikała w swoich powieściach tematyki społecznej. W ogóle Austen unikała pisania o rzeczach trudnych i smutnych- na przykład nikt nigdy nie umiera na kartach jej powieści. Jak ognia unikała tematyki takiej jak wojna, bieda, głód. Jako bystra obserwatorka współczesnej jej rzeczywistości nie wierzę, że była nieświadoma istnienia tych problemów. Po prostu nie chciała o nich pisać- jej powieści spełniają zupełnie inną rolę w literaturze.
Sofijufka - Czw 16 Paź, 2008 16:56

myślę, że jej pisanie łspełniało tez rolę terapeutyczną. W końcu miała w swoim zyciu dość ciężkich przeżyć, jej sytuacja bytowa tez nie była najróżowsza... Miała jeszcze dosmęcać siebie i czytelnika?
Alicja - Czw 16 Paź, 2008 17:18

spin_girl napisał/a:
Chwalenie Darcy'ego przez własną gospodynię jest bardzo ważne

czytam te kilka stron postów i zgadzam się ze spin_girl. Darcy miał dar oceniania trafnego innych ludzi, świadczą o tym nie tylko słowa gospodyni, słowa którymi opisał rodzinę Elizabeth. Dlaczego Bingley przestał czynić awanse Jane i bezkrytycznie zaufał radom Darcego? Znał go dłużej i pewnie niejednokrotnie przekonał się, że Darcy umie rozpoznać ludzkie charaktery. Poza tym tak naprawdę powieść DiU nie miała opisywać Darcego jako dobrego czy złego pana na włościach, nawet w ogóle jako właściciela zajmującego się swoimi pracownikami. A N&S takie było w zamierzeniu. Trudno więc porównywać, który z nich byłby lepszym "Panem". O Thorntonie to wiemy, o Darcym musimy się domyślać i to wcale nie czyni go gorszym

Gosia - Czw 16 Paź, 2008 19:37

Bingley nie wierzył w samego siebie, dlatego zaufal przyjacielowi.
Tamara - Czw 16 Paź, 2008 20:19

I wszystkie powieści Jane Austen rozgrywają się na Południu :mrgreen:
spin_girl - Pią 17 Paź, 2008 10:14

Uważam, że Jane Austen bardzo słusznie unikała pisania o rzeczach, o których nie miała zielonego pojęcia- przynajmniej zaoszczędziła sobie wpadki. Tej zasady trzymała się bardzo konsekwentnie i to na wielu płaszczyznach, np. w jej powieściach mało jest szczegółów życia małżeńskiego, gdyż Austen mężatką nie była (pary małżeńskie są w jej powieściach bohaterami drugoplanowymi, obserwowanymi niejako z dystansu). Nie ma też żadnych scen rozgrywających się wyłącznie między mężczyznami- Austen nie wiedziała o czym i w jaki sposób mężczyźni rozmawiają, kiedy są zupełnie sami, więc nie umieszczała takich scen w swoich książkach. Akcje jej powieści rozgrywają się w miejscach, które faktycznie dobrze znała. Minusem tej sytuacji jest fakt, że bardzo mało wiemy o myślach i uczuciach Darcy'ego, ani o tym, co robił kiedy nie było go na horyzoncie wydarzeń w Meryton.
Pani Gaskell natomiast miała chyba nieco więcej doświadczeń z mężczyznami i dlatego jej Thornton jest postacią kompletniejszą- znamy jego myśli, pragnienia i emocje.

nicol81 - Pią 17 Paź, 2008 16:21

spin_girl napisał/a:
Nie ma też żadnych scen rozgrywających się wyłącznie między mężczyznami

W MP są rózmowy sir Thomasa z Tomem i Edmundem.

amy188 - Śro 16 Mar, 2011 21:25

Nie umiem do końca porównywać tych dwóch postaci. Owszem, są podobni, wiele takich podobieństw nasuwało mi się podczas oglądania serialu "N&S", ale nie lubię porównywać ludzkich osobowości, wszak każdy z nas jest inny i na każdego trzeba właśnie tak spojrzeć... Obydwu panów będę jednak darzyć wielką miłością i jestem pewna, że długie lata będę do nich wzdychać :)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group