Fantastyka - J.R.R. Tolkien "Władca pierścieni"
Agn - Wto 11 Gru, 2007 22:14
Praedzio, tutaj jest jego strona: http://www.donatoart.com/ (zwroc uwage na jego ilustracje do Morii albo "On the steps of Mount Doom" <--- cudowna ilustracja, esp. perspektywa, z ktorej widzisz scene). Jedyna ilustracja w jego wykonaniu, ktora mi sie nie podobala, to Galadriela, ktora wyglada jak Kate Moss. Bleee!
Nnnooo dobra, nie wytrzymalam - jeszcze Zlota Jagoda autorstwa braci Hildebrandt.
Aragonte - Wto 11 Gru, 2007 22:18
Przepiękny obrazek ze Starego Lasu Bardzo mi go brakowało w filmie, podobnie jak Kurhanów. A jak obstawiacie hobbitów? Który jest który? Chyba ten w środku to Frodo, nie?
praedzio - Wto 11 Gru, 2007 22:21
| Aragonte napisał/a: | Chyba ten w środku to Frodo, nie? | Bez wątpienia.
Caitriona - Wto 11 Gru, 2007 23:10
| Agn napisał/a: | | Praedzio, tutaj jest jego strona: http://www.donatoart.com/ (zwroc uwage na jego ilustracje do Morii albo "On the steps of Mount Doom" <--- cudowna ilustracja, esp. perspektywa, z ktorej widzisz scene). |
Cudne te obrazy! Fantastyczne. Ten mi się bardzo podoba: http://www.donatoart.com/paintings/lord.jpg
snowdrop - Śro 12 Gru, 2007 08:29
Bardzo podoba mi sie obraz Złotej Jagody!
Tom niech pozostanie zagadką, jak każda postac i on też odegrał w WP swoją rolę.
Może teraz zajmiemy się Kurhanami, właśnie zaczynam rozdział 8 - Mgła na Kurhanach.
Marija - Śro 12 Gru, 2007 08:50
Eeee...te gołe plecy to czyje mają być? Pobieżnie zerknęłam (muszę się brać do intensywnego liczenia, więc odwlekam ), ależ pikne obrazki som ...
snowdrop - Śro 12 Gru, 2007 08:59
"ujrzał wysoką postać niby cień przesłaniającą mu gwiazdy. Postać schyliła się nad nim. Zobaczył oczy, okropnie zimne, chociaż rozjarzone blaskiem, przenikającym jak gdyby z wielkiej dali. Poczuł uścisk rąk, zimniejszych i twardszych niż żelazo. Od lodowatego dotknięcia mróz przeszedł mu po kościach i Frodo stracił przytomność."
Co za straszny upiór! Już sobie wyobrażam tą scenę, mgła, ciemność i Frodo biegający i wołający przyjaciół a potem straszny upiór, dobrze że jej nie było w filmie bo bym chyba padła ze strachu
EDIT: Ufff, Tom się zjawił na wołanie Frodo.
Czemu Frodo była najbardziej przytomny, a nie Sam? Hm .... Czy upiór tak chciał?
praedzio - Śro 12 Gru, 2007 10:09
Uoj. Piękne te obrazy. Zachwycił mnie "Lancelot i Ginewra". Facet cudnie po prostu maluje...
Aaaa... bracia Hildenbrandt znani i lubiani!!
Agn - Śro 12 Gru, 2007 10:36
| snowdrop napisał/a: | | Może teraz zajmiemy się Kurhanami, właśnie zaczynam rozdział 8 - Mgła na Kurhanach. |
Hah! Bo i teraz zaczyna się znów, hmm, akcja. Odpoczęliśmy trochę u Bombadila, czas nam w drogę. Tolkien zrobił świetną rzecz. Nie wiem, jak wy, ale u Toma poczułam się bezpiecznie jak przy własnym kominku. I wydawać by się mogło, że jego władza sięga na cały las, że już nic złego nam się w jego królestwie stać nie może. A tu ci niespodzianka...
Upiór jest faktycznie niezły.
snowdrop - Śro 12 Gru, 2007 12:28
Co to jest gościniec, cały czas o nim mowa, czy to jakaś główna droga?
EDIT: "Ledwie się odwrócił, jakaś ciemna postać szybko wspięła się przez bramę i zniknęła w ciemnej uliczce osiedla". Hm ... czyżby upiory ... czy one potrafią też jak ninja chodzić po murach? EDIT nr 3: to jednak Obieżyświat ...
EDIT nr 2: "Znalazło się kilki Underhillów ze Staddle, a że nie wyobrażali sobie wspólnoty nazwiska bez pokrewieństwa, przygarnęli Froda od razu jak odzyskanego kuzyna."
snowdrop - Śro 12 Gru, 2007 12:57
"Przemknęło mu też podejrzenie, czy Pierścień nie wypłatał mu umyślnie figla: może chciał się ujawnić odpowiadając na życzenie albo nawet rozkaz kogoś z obecnych na sali. Trzej ludzie, którzy opuścili przed chwilą gospodę, nie budzili wcale zaufania."
No proszę, a to się narobiło. :o
EDIT: Och, trochę mnie wciągnęło, czy pozwolicie drogie Damy, że przeczytamy o dwa rozdziały więcej w tym tygodniu to jest jeszcze 10 i 11. Poza tym odnosze wrażenie że tylko ja czytam WP poraz pierwszy.
nicol81 - Śro 12 Gru, 2007 13:51
Ja czytam dopiero po raz drugi, dużo nie pamiętając. Więc nie jesteś sama
W sumie nie popierałabym wydłużenia porcji rozdziałów, bo za dużo wydarzeń do dyskusji. Jeśli ktoś chce przeczytać następną porcję, to ok. Ale jednak Tom +Maślak+Łazik na raz- to trochę dużo do omówienia.
Agn - Śro 12 Gru, 2007 13:51
Snowdrop, ja b. chętnie!
A gościniec to po prostu główna droga, najczęściej uczęszczany trakt.
EDYCJA: Ja ci dam Łazika...
nicol81 - Śro 12 Gru, 2007 13:55
snowdrop - Śro 12 Gru, 2007 13:56
Jaki Maślak, czy masz na myśli Butterbura? Czy naprawdę ktoś to tak przetłumaczył? Hm.
nicol81 - Śro 12 Gru, 2007 13:59
Maślak to karczmarz. Składam samokrytykę, bo chyba mam nieco inne tłumaczenie niż kolektyw...
snowdrop - Śro 12 Gru, 2007 14:23
Postać Butterbura tez jest ciekawa. Dobry, uczciwy, uprzejmy tylko taki zapominalski i trochę gadulski. To dziwne że Gandalf mu aż tak bardzo zaufał i powierzył taką misję. Chyba musiałoby mu się bardzo śpieszyć!
praedzio - Śro 12 Gru, 2007 14:29
Butterbur = Maślak??????!!!!
Jezu, że też mnie takie fajne tłumaczenie ominęło!!
nicol81 - Śro 12 Gru, 2007 14:33
Myslę, że Gandalf ufał uczciwości karczmarza i uznawał ją za ważniejszą od zapominalskości. IJak ma na imię karczmarz?)
Mnie zastanawia to, ze Tom polecił im tę karczmę. Czy wiedział, że spotkają Obieżyświata i o liście od Gandalfa?
nicol81 - Śro 12 Gru, 2007 14:34
Dokładnie Chmielko Maślak. Tłumacz się postarał i był kreatywny.
nicol81 - Śro 12 Gru, 2007 14:35
| snowdrop napisał/a: | "ujrzał wysoką postać niby cień przesłaniającą mu gwiazdy. Postać schyliła się nad nim. Zobaczył oczy, okropnie zimne, chociaż rozjarzone blaskiem, przenikającym jak gdyby z wielkiej dali. Poczuł uścisk rąk, zimniejszych i twardszych niż żelazo. Od lodowatego dotknięcia mróz przeszedł mu po kościach i Frodo stracił przytomność."
Czemu Frodo była najbardziej przytomny, a nie Sam? Hm .... Czy upiór tak chciał? |
Może to przez pierścień?
Sofijufka - Śro 12 Gru, 2007 14:38
| nicol81 napisał/a: | | snowdrop napisał/a: | "ujrzał wysoką postać niby cień przesłaniającą mu gwiazdy. Postać schyliła się nad nim. Zobaczył oczy, okropnie zimne, chociaż rozjarzone blaskiem, przenikającym jak gdyby z wielkiej dali. Poczuł uścisk rąk, zimniejszych i twardszych niż żelazo. Od lodowatego dotknięcia mróz przeszedł mu po kościach i Frodo stracił przytomność."
Czemu Frodo była najbardziej przytomny, a nie Sam? Hm .... Czy upiór tak chciał? |
Może to przez pierścień? |
Ja to odczytałam, że to była jakby próba dla Froda - czy skorzysta z pierścienia i da nogę, zostawiając przyjaciól... Może nawet Tom miał z tym coć wspólnego?
nicol81 - Śro 12 Gru, 2007 14:40
Tom przestrzegał Froda przed nadużywaniem Pierścienia Czy móglby coś takiego zaprojektować?
Agn - Śro 12 Gru, 2007 15:26
Nicol najwyraźniej czyta tłumaczenie Władysława Łozińskiego (albo jego alter ego, nie pomnę nazwiska, ale to była jakaś kombinacja na temat oryginalnego nazwiska tłOmacza). Dobra, nie czepiam się - każdy czyta takie tłumaczenie, do jakiego ma dostęp lub jakie woli.
Co do zaufania Gandalfa względem Barlimana - lepiej zaufać Butterburowi niż takiemu Billowi Ferny. Gandalf siedział, że BB, chociaż zakręcony jak słoik majonezu, to jednak nie poleci do nikogo, by sypnąć sprawę. O ile nie zapomni, to przekaże wiadomość, a na pewno ugości hobbitów. Zresztą Barliman nie prezentuje się jak ktoś, kto może posiadać ważne informacje, a to też jakieś zabezpieczenie.
Admete - Śro 12 Gru, 2007 17:11
Jak widzę, była rozmowa na temat Toma. Dla mnie to postać, którą każdy widzi inaczej - czy to bohaterowie czy my, czytelnicy. Tylko on sam zna prawdę, my go "interpretujemy" "Jest taki, jakim go widzisz". W całym siódmym rozdziale odnalazłam mnóstwo elementów świetlnych. Ja to u Tolkiena uwielbiam Światła lamp i świec przy stole Złotej Jagody i Toma, blask księzyca i gwiazd, a potem Frodo pogrążony we śnie "bez świateł". Gdy Złota Jagoda pojawia się w drzwiach, otacza ją "aureola światła". Tolkien często kontrastowo zestawia ciemność zewnetrznego świata i przytulną jasność wnętrza domów - tak jest na przykład w rodzdziale 9 przy opisie karczmy - "drzwi stały otworem i bił z nich snop światła". Rozdział 8 zaczyna się od przedstawienia snu Froda, opisem zielonego kraju za srebrną zasłoną deszczu. Ten fragment został potem w filmie bardzo zgrabnie wykorzystany w trakcie rozmowy Gandalfa i Pippina podczas oblężenia Minas Tirith. W rozdziale o kurhanach są dwa rodzaje światła - "blade, zielonkawe światło" upiorów i przynoszące nadzieję światło wschodzącego słońca. I bardzo lubie pieśń upiorów.
|
|
|