Inne ekranizacje - Cranford film - (2007)
Caroline - Wto 05 Lut, 2008 21:32
Może to takie oczko puszczone do fanów Gaskell i ekranizacji, przecież scena z herbatą w N&S jest jedną z najważniejszych.
Gunia - Wto 05 Lut, 2008 21:35
Możliwe.
Gosia - Wto 05 Lut, 2008 22:13
Z tą myślą Guniu, przyjrzałam się dziś tej scenie, ale wydawało mi sie że filiżanki jednak sie rożnią. Tu jednak mam czarno na białym, że jednak są te same Faktycznie może to być ukłon w strone miłośników prozy Gaskell.
Chciałabym dodać, że znowu dziś oglądałam "Cranford" i naprawde bardzo lubię ten film, czasem śmieję się czy uśmiecham, czasem nie mogę pohamować wzruszenia, zwłaszcza w ostatnim odcinku. Bardzo polubiłam bohaterów i żałuję, że film sie już skończył, bo mogłabym oglądać go dalej. Jest nakręcony z taką prawdziwą delikatnością i humorem.
nicol81 - Śro 06 Lut, 2008 19:21
| Gosia napisał/a: | | Faktycznie może to być ukłon w strone miłośników prozy Gaskell. |
Ja bym raczej powiedziała, że BBC oszczędza na filiżankach. SUknie też podobno między ekranizacjami wędrują...
Harry_the_Cat - Pią 08 Lut, 2008 01:04
| nicol81 napisał/a: | | . SUknie też podobno między ekranizacjami wędrują... |
Nawet nie podobno - suknia Margaret ze sceny peronowej występuje w drugim odcinku Bleak House
Admete - Pią 08 Lut, 2008 09:28
Nie można się temu dziwić - kostiumy i elementy scenografii są drogie.
Obejrzałam niedawno drugi odcinek Cranford i wyłpałam dwie rzeczy. Rozmowę między sir Charles'em i miss Galindo na pikniku - kiedy Lady Ludlow wyraziła nadzieję, że Spetimus ( mam zawsze skojarzenia z Gwiezdnym pyłem ) kiedyś znajdzie sobie żonę, oboje tak dziwnie popatrzyli na siebie. Nie sądzicie, że Septimus jest gejem?
Cudna jest pani Forrester ( ta od krówki ) - jak ona się obejrzała za panem Carterem na pikniku i stwierdziła zadowolona, że świat jest pełen przyjemnych rzeczy
Gosia - Pią 08 Lut, 2008 11:53
Pani Forrester to moja ulubienica. Bardzo ją lubię, ona mnie i śmieszy i wzrusza.
Z tym Septimusem faktycznie dziwna sprawa. On wcale nie zamierzał wracać do domu, tak mu dobrze było w tych Włoszech. Może i był gejem. Albo nie w głowie była mu żeniaczka, wolał wolne związki. Chyba sobie przejrzę "My Lady Ludlow", żeby wiedzieć cos więcej, choć gdy tylko przeleciałam wzrokiem ostatnie rozdziały, nie znalazłam w ogóle nazwiska Carter, chyba że zostało zmienione.
Admete - Pią 08 Lut, 2008 12:04
Może dodano tę postać? Nalezy do moich ulubionych - także dlatego, że gra ją Philip Glenister Pan Carter to taki solidny, uczciwy człowiek. Nie zasłużył na taki koniec
nicol81 - Pią 08 Lut, 2008 14:12
Ja byłam trochę rozczarowana porowadzeniem postaci Septimusa, cały czas o nim mowa, a się nie pojawia...To niezgodne z Czechowem.
Admete - Pią 08 Lut, 2008 15:16
A mnie się własnie takie rozwiązanie podobało - pokazywało jak bardzo Lady Ludlow oszukuje sama siebie.
Gosia - Pią 08 Lut, 2008 20:16
Admete, zgadzam się z tym co napisałaś. Ja także uważam, że ta nieobecność Lorda Septimusa pokazuje prawdziwy dramat Lady Ludlow, która cały czas się łudzi, że jej syn wróci do niej i zajmie się majątkiem, który ma po niej odziedziczyć, ale sama w głębi duszy wie, że to się nigdy nie stanie. Nawet jeśli odziedziczy, szybko go sprzeda, żeby żyć we Włoszech. Dzięki majątkowi może żyć w luksusie, ale tak naprawdę nie dba wcale o matkę. Lady Ludlow dobrze wie, że jedyną osobą, której nieobojętny był jej los, był Carter.
Caitriona - Pią 08 Lut, 2008 21:31
Septiumus, może gej a moze bawidamek któremu nie w głowie zobowiazania i obowazki. I niesamowicie mi było żal Lady Ludlow, bo łudziła się i oszukiwała, a w głębi wiedziała jakiego egoistę ma za syna... Przykre.
A pan Carter to jedna z moich ulubionych postaci i aktora też bardzo lubię
nicol81 - Pią 08 Lut, 2008 21:55
Ja rozumiem, że Lady Ludlow łudziła się i oszukiwała, ale Sempitus mógł przyjechać, okazać się gnojem, zainkasować szmal i dać w długą, rozczarowując matkę. Gadanie o postaci, która się nigdy nie pokazuje jest w końcu rozczarowujące.
Admete - Pią 08 Lut, 2008 23:15
Nicol to chwyt stary jak świat, a raczej jak sama narracja. Pokazuje słabość lady Ludlow - ona ciągle mówi, o swoim nieobecnym synu, inni udają, że jej wierzą, a tak naprawdę współczują. Gdyby naprawdę sie pojawił, to zrujnowałoby cały wątek lady Ludlow. Nie będę Cie przekonywać, bo i tak powiesz swoje , a mnie się nie bardzo chce dyskutować ( bo ja tez sie nie dam przekonać ). Możemy więc od razu oszczędzić klawiaturę
nicol81 - Sob 09 Lut, 2008 21:37
| Admete napisał/a: | | Nicol to chwyt stary jak świat, a raczej jak sama narracja. Pokazuje słabość lady Ludlow - ona ciągle mówi, o swoim nieobecnym synu, inni udają, że jej wierzą, a tak naprawdę współczują. Gdyby naprawdę sie pojawił, to zrujnowałoby cały wątek lady Ludlow. |
Dkaczego by zrujnowało. Mówienie o bohaterze, którego widzowie nie znają, to stary chwyt i rzeczywiście wzmaga oczekiwanie, ale musi być ono spełnione, inaczej to jak lizanie cistka przez szybę. To oszukiwanie widzów, którzy w końcu nie wiedzą, co z Septimusem- nie lubi matki, jest gejem, a może nie żyje?
Gunia - Sob 09 Lut, 2008 21:40
Ja tam nie czuję się oszukana, tylko zaintrygowana tym wątkiem, a orientacja Septimusa i tak nie spędza mi snu z powiek, bo nie robi ona różnicy w mojej ocenie jego charakteru - egoistycznego i nielojalnego.
nicol81 - Sob 09 Lut, 2008 21:42
Wiesz, ale czy można go ocenić jako egoistycznego i nielojalnego? W końcu tak naprawdę go nie znamy...
Gosia - Sob 09 Lut, 2008 21:44
Ale rzecz jest bardziej o Lady Ludlow i jej uczuciach.
Septimus istnieje jedynie jako temat rozmow i mysli.
Jego nieobecnosc mi nie przeszkadza, łatwo go sobie moge wyobrazić.
Admete - Sob 09 Lut, 2008 21:51
O to chodzi - nas ma zainteresować lady Ludlow - Septimusa NIE MA, bo dzięki temu pokazano, że lady żyje złudzeniami. Gdyby naprawdę przyjechał te złudzenia stałyby się prawdą. Założenie jest jednak inne - postać lady Ludlow ma się łudzić, że jej syn wróci i dlatego wrócić nie może. Proste jak drut, jasne jak słońce. Gdybyś go Nicol sprowadziła, mielibysmy inną historię. Lady Ludlow nie byłaby wtedy az tak tragiczna - wyniosła, wielka dama, która pragnie tylko jednego - powrotu syna. Ale to jej nie będzie dane. W głębi duszy zdaje sobie z tego sprawę i cierpi. Takie było zamierzenie scenarzystów, to chyba możesz przyjąć do wiadomości? Jak cię kusi to stwórz nową opowieść - z Septimusem
Gunia - Sob 09 Lut, 2008 21:57
| nicol81 napisał/a: | | Wiesz, ale czy można go ocenić jako egoistycznego i nielojalnego? W końcu tak naprawdę go nie znamy... |
Skoro uczucia matki nie są go w stanie skłonić nawet do napisanie porządnego i aktualnego listu, a rodowy majątek ma wartość tylko w przeliczeniu na wesołe miesiące we Włoszech, to tak.
Gosia - Sob 09 Lut, 2008 21:57
Fanfik "Cranford" z Septimusem w roli glownej
No i nie zastanawia sie, ze swoimi żądaniami moze zniszczyc majatek.
I nie przyjezdza nawet na doroczne przyjecie.
nicol81 - Sob 09 Lut, 2008 22:01
| Gunia napisał/a: | | nicol81 napisał/a: | | Wiesz, ale czy można go ocenić jako egoistycznego i nielojalnego? W końcu tak naprawdę go nie znamy... |
Skoro uczucia matki nie są go w stanie skłonić nawet do napisanie porządnego i aktualnego listu, a rodowy majątek ma wartość tylko w przeliczeniu na wesołe miesiące we Włoszech, to tak. |
A może on we Włoszech pieniądze rozadje trędowatym?
Gunia - Sob 09 Lut, 2008 22:03
I nawróconym rozpustnicom oferuje pokoje w swojej wspaniałej willi?
nicol81 - Sob 09 Lut, 2008 22:04
| Gosia napisał/a: | Fanfik "Cranford" z Septimusem w roli glownej
No i nie zastanawia sie, ze swoimi żądaniami moze zniszczyc majatek.
I nie przyjezdza nawet na doroczne przyjecie. |
Trędowaci ważniejsi
A na serio, to ja się mogę domyśleć, że Siódmy nie jest miłą osobą, ale serial nie jest dla domysłów i pisania fanfików. czekając na Setimusa bynajmniej nie myślałam że przyjeżdżając spełni złudzenia matki. Tylko, że je całkowicie rozwieje.
nicol81 - Sob 09 Lut, 2008 22:05
| Gunia napisał/a: | | I nawróconym rozpustnicom oferuje pokoje w swojej wspaniałej willi? |
Willę przerobił na sierociniec, klasztor i szkołę dla ubogich
|
|
|