Powieści Jane Austen - Kontynuacja "Rozważnej i Romantycznej"
lady_ania - Pon 18 Cze, 2007 20:15
Wybaczcie dziewczyny ale moj stan psychiczny nie pozwala mi pisac. Nie wiem kiedy bede w stanie. Czuje sie jak w marnej brazylijskiej telenoweli ktora teraz przypomina moje zycie. Dziekuje za slowa poparcia a co do krytyki to powiem jedno: gdybym chciala byc jak pani Tennant i jej podobni autorzy to bym napisala powiesc, nasladfowala wiernie styl JA i wydalabym to. Ja nie robie tego a to co twortze jest tylko moim wyobrazeniem tego, jak moglo byc dalej.
Balbina - Wto 19 Cze, 2007 07:48
Trzymaj się Lady Aniu i nie daj się. Krytykami się nie przejmuj jak się komuś nie podoba to niech nie czyta przymusu nie ma.
Pozbierasz się zobaczysz do tego trzeba czasu ale będzie dobrze
mezzaterra - Wto 19 Cze, 2007 09:27
A teraz zastanówcie się dziewczyny co piszecie. Wspracie grona przyjaciół to dobra rzecz, ale krytyka, w dodatku szczera, napisana w sposób kulturalny, bez wyśmiewania się jest traktowana jako zło zasługujące na potępienie samym faktem swojego istnienia. Podobieństwo do Emmy Tennant jest nie w naśladownictwie, a stylu.
Nie jestem na tyle długo by sie zorientować, czy we wszystkich tematach tak jest.
Może ja jestem nienormalna, ale zdania krytyczne bardziej cenię niż pochlebstwa. Swoją wartość znam, a uwagi pozwalają mi zwrócić uwagę na te rzeczy, których sama niedostrzegłabym.
Podobno prawdziwa sztuka krytyki się nie boi. Co robie z Twórczościa LadyAni?
Marija - Wto 19 Cze, 2007 09:41
Co nam się personalnie nie podoba, to raczej idzie na priva ... Może stąd to lekkie zdegustowanie? Publiczna krytyka gustów, umiejętności itp., choćby najbardziej sprawiedliwa i merytoryczna, zamieniłaby Salon w magiel, niestety .
Alison - Wto 19 Cze, 2007 10:31
Tu się nie zgodzę. Uważam, że krytyka (konstruktywna krytyka a nie krytykanctwo, w którym lubuje się mnóstwo ludzi na różnych forach, bo łatwo jest dokopać komuś anonimowo) naprawdę bardzo pomaga. Pozwala krytycznie spojrzeć na to się zrobiło, a nie osiadać na laurach. Jasne, że sympatyczniej jest usłyszeć zachwyty, ale jeśli ktoś poważniej podchodzi do swojej pracy, to dobra krytyka jest na wagę złota w porównaniu z samymi peanami. Moja "tfurczość" na tym forum to zwykłe wygłupy i odreagowanie, i jest mi absolutnie obojętne jak kto do tego podchodzi, choć oczywiście zawsze człowieka pozytywnie naładuje, jak kto się przyjemnie wyrazi . W wątku Aragonte chwaliłyśmy ją , ale i wytykały różne nieskładności, niedoskonałości, miejsca, ktore nam się trudniej czytało, i ona zawsze była nam bardzo wdzięczna za te krytyczne uwagi. To dowodzi dużej dojrzałości. Myślę, że tak powinno się do tego podchodzić i nie potrzebnie strofujecie Mezzo, bo ona ma prawo wyrazić swoje zdanie. Z drugiej strony byłoby miło gdyby jej krytyka była trochę złagodzona jakimś komplementem dla czegoś tam, bo zawsze coś pozytywnego można znaleźć w każdym, najgorszym nawet tekście, bo taka krytykę po prostu łatwiej przełknąć. I nie uważam, żeby uwagi krytyczne przesyłać wyłącznie na priva. To otwarte forum, czytają je osoby, które być może cos piszą, ale nie mają jeszcze odwagi umieszczać tego w necie, a z takich uwag krytycznych mogą wyciągnąć jakieś wnioski na własny użytek. Jeszcze raz apeluję nie ograniczajmy się nawzajem, ale też starajmy się nie robić sobie przykrości.
mezzaterra - Wto 19 Cze, 2007 10:44
dlaczego? przeczytałam uważnie regulamin - nie ma takiego zapisu. moje słowa nie są niegrzeczne, nie są obraźliwe - są krytyką. nie jestem złośliwa, ani nie klnę.
na żadnym innym forum się z czymś takim nie spotkałam - na forum kadzenie, poza forum wszystko inne. cała szczerość - w kuluarach. dla mnie dwulicowoe jest. forum to miejsce gdzie się dyskutuje, wymienia poglądy. jak widać - jedynie podobne.
czy to jest gdzieś określone? czy są gdzieś jakieś inne zasady forumowe, poza tymi z regulaminu? gdzie? chętnie je przeczytam.
Marija - Wto 19 Cze, 2007 10:58
Nikomu nie kadzę, nikogo nie strofuję - umiar należy zachować z każdej strony . Co do krytyki, wychodzę z założenia, że nawet przykre rzeczy można wyrazić oględnie i...hm... właśnie budująco, a nie dołująco. Poszukać choćby jednej dobrej rzeczy między masą tych gorszych, żeby przez słuszną krytykę i nauczyć, i nie stłamsić.
Pomiędzy kadzeniem a krytyką/strofowaniem jest jeszcze "przyjęcie do wiadomości" stanowisk stron, co niniejszym czynię .
mezzaterra - Wto 19 Cze, 2007 11:49
dodam tylko, ze zaznaczyłam, że moja krytyka była jedynie wyrazem mojej opinii. mogłabym wgłebić się, zanalizować zdanie po zdaniu, napisać szczegółowo co mi się nie podoba, a co podoba. same jednak przyznałyście - że piszecie do szuflady - tego typu opis nie jest potrzebny. wraziłam w sposób ogólny swoje zdanie, a skoro przydałoby się dodać co mi się podoba dodam że podoba mi się oryginalna pisownia imion. I to by było na tyle.
Marija - Wto 19 Cze, 2007 11:51
| mezzaterra napisał/a: | | a skoro przydałoby się dodać co mi się podoba dodam że podoba mi się oryginalna pisownia imion. I to by było na tyle. | Mezza, słonko Ty nasze !
mezzaterra - Wto 19 Cze, 2007 12:00
no teraz sie czuję niemal wzruszona. najpierw Alison, teraz Ty.
second chance?
Marija - Wto 19 Cze, 2007 12:50
| mezzaterra napisał/a: | no teraz sie czuję niemal wzruszona. najpierw Alison, teraz Ty.
second chance? | Cały czas ta pierwsza, cały czas !
Mag - Wto 19 Cze, 2007 21:12
Mezzo- nigdzie nie jest powiedziane, ze tylko same " kadzidełka" idą stroną oficjalną, a szczerość w PW. Nikt nie zarzuca Ci braku kultury( ani nie zarzuci, że jesteś miła. )
Gdybyś podała konkretne przykłady, a nie ogólniki można by polemizować. Nie znamy Cię, może jesteś krytykiem literackim, albo sławną /ym pisarzem ale to nie uprawnia Cię do takiego zachowania. Możliwe ,że mam prosty gust, ale historyjki Lady-Ani czyta się przyjemnie po ciężkim dniu i nie traktujemy ich śmiertelnie poważnie. Ale znamy się trochę dłużej i nie musimy używać w każdym poście. Poza tym cenię tych, którzy starają się dla nas.
A porównanie do p. Tennant ( )na forum wielbicielek JA jest obrazą - tak źle jak ona to nikt nie pisze.
Mam nadzieję, że Ty także nas czegoś nauczysz- może Twój wysublimowany gust uwrażliwi co niektóre Damy
Anetam - Śro 20 Cze, 2007 16:55
Dokładnie Mag. Lady_Ania poświęca swój czas żeby napisać coś dla nas,a to jest godne pochwały,a nie krytyki.Rozumiem,że nie wszyscy mamy tutaj podobne gusta i fajnie o tym podyskutować.Ja zawsze kiedy czytam ten fanfik to czuję się zrelaksowana i odprężona,uciekam gdzieś od rzeczywistości i nie myślę o przykrościach tego dnia tylko jestem pochłonięta lekturą i myślę,że inne Damy mają podobne odczucia.
Podziwiam Cię Aniu za Twoje pomysły i chęci.
Pozdrawiam i życzę weny twórczej
Caroline - Śro 20 Cze, 2007 18:05
Chciałabym tylko zauważyć mezzo, że dość jednostronnie uznałaś swoją krytykę za "kulturalną". W regulaminie nikt nikomu nie zabrania krytkowania, ale jest akapit o wzajemnym szacunku.
Jeżeli wiedziałaś, że forumowiczki staną w obronie Lady_Ani, po co zamieszczałaś ten post? Nasuwa się przypuszczenie, że szukasz publiczność dla swojej domniemanej niezależności poglądów wyrażającej się w bezceremonialnym dopierniczaniu komu popadnie.
"Krytyka mądra oświeca, głupia gasi", jak mówi staropolskie przysłowie, proponuję trzymać się tego nawet, gdy mowa o twórczości do szuflady. Za nią też stoi czyjaś praca i emocje.
Alison - Śro 20 Cze, 2007 18:44
Carolciu, ja Cię nie poznaję! Mój ty samuraju słodki!
Gosia - Śro 20 Cze, 2007 19:15
Mezzaterra,
pewnie uznasz, ze uwzielysmy sie na Ciebie ale nie moge sie powstrzymac, zeby tego nie napisac.
Zacytuje Twoje trzy wypowiedzi w trzech tematach:
Przykro mi Cie dobijać, ale Twoj fanfik mi się nie podoba.
Jak dla mnie dużo egzaltacji, często niestaranny językowo i naiwny. Do tego stosujesz stare utarte, szablonowe schematy.
Ania zawsze mnie wkurzała. Ksiązka jest dość nudna.
Dla mnie Rupert zawsze był wymoczkowaty. Ten kształt ust przypomina mi młodego Pokorę, który jest dla mnie nieatrakcyjny i jeśli chodzi o wygląd i pociąg seksualny.
Czy uwazasz, ze to jest kontruktywna, kulturalna krytyka?
Pisze do Ciebie osoba, ktora pierwszy swoj post na forum, z ktorego to sie wlasnie wywodzi, zamiescila w temacie "Duma i Uprzedzenie" 2005, w ktorym skrytykowalam tę ekranizacje. Jednak w tamtym poscie nie napisalam, ze film mi sie nie podoba, bo jest nudny, rezyser stosuje stare schematy, a Matthew Mac Fadyen jest wymoczkowaty (w kazdym razie nie pamietam, zebym to napisala )
Opisalam wtedy (w co najmniej 10 zdaniach) co mi sie podoba, a co nie.
Mezzaterra, o ile Twoja ocena Ruperta czy Ani z ZW zupelnie mnie nie rusza, to ocene fanfika pozwole sobie skomentowac, choc tu sie przyznaje bez bicia, ze go nie czytam. :oops:
Dlaczego piszesz w swoim poscie: "Przykro mi Cie dobijać, ale Twoj fanfik mi się nie podoba", czyzbys miala swiadomosc, ze mozesz kogos "dobić", a moze to jednak sprawia Ci przyjemnosc?
WSZYSTKO mozna powiedziec, ale zalezy W JAKI SPOSOB.
Witaj na forum i wierze, ze to tylko byl taki niefortunny poczatek
Balbina - Czw 21 Cze, 2007 07:57
Caroline i Gosiu
Po przeczytaniu postu Mezzaterry wydawało mi się że chodzi tylko o to żeby komuś przywalić, wszyscy się zachwycają to ja przywale, może sie mylę ale ja właśnie tak to odczułam.
Alison - Czw 21 Cze, 2007 10:06
Poddaję się... :neutral:
lady_ania - Pią 22 Cze, 2007 14:19
Ja tylko chciałabym zapytać mojego krytyka jak ma na imie i z jakiego miasta pochodzi. Prosze napisz szczerze.
Co do krytyki to szczera krytyka jest na miejscu jednakże jesli ktos wychodzi z zalozenia ze pisze to zeby dac odczuc osobie ze chce dobic i pokazac ze jest nikim to moze rzeczywiscie nie ma sensu pisac.
Balbina - Pią 22 Cze, 2007 14:28
Lady Aniu nie wolno Ci tak myśleć nie jestes nikim i pisz dalej bo to ma sens dla tych którzy czytają
lady_ania - Pią 22 Cze, 2007 14:35
Ja po prostu chce zeby moj krytyk powiedzial jak ma na imie i skad pochodzi. Okaze sie wtedy czy to byla krytyka mojego fanfika czy mnie.
Anetam - Pią 29 Cze, 2007 18:13
Lady_Aniu kiedy można się spodziewać kolejnego rozdziałku fanfika?Stęskniłam się już trochę
lady_ania - Pią 29 Cze, 2007 21:21
Jakoś na razie nie idzie mi pisanie. Ale postaram się. Może uda mi się coś sklecić.
Mag - Sob 30 Cze, 2007 12:52
Dawaj Lady-Aniu, my czekamy
Anonymous - Sob 30 Cze, 2007 15:14
Aniu motywujemy Cię.
|
|
|