To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Powieści Jane Austen - Mansfield Park

trifle - Pią 04 Paź, 2013 19:10

Tamara napisał/a:
Co do zachwycenia - ostatecznie Napoleon do Józefiny pisywał w tonie " znów zwyciężyłem , wracam za dwa tygodnie , nie myj się , boska !" zaś któryś z królow francuskich w XV czy XVI wieku , kiedy przyprowadzono mu wyszorowaną do czysta wiejską dziewoję , zawołał w rozpaczy "zepsuli mi ją !!!"


Poważnie? :rotfl:

Tunia - Pią 04 Paź, 2013 19:22

Jedno jest pewne - na ogół porządnie myto człowieka po śmierci.... Tylko po co? :mysle:

Co do zapachów: rok 1858 został w Londynie nazwany "The Year of the Great Stink", bowiem przyszła fala upałów i miasto śmierdziało jak jedno wielkie WC. :mrgreen:

A Lady Bertram nie miała jeszcze szans na korzystanie z papieru toaletowego - ten wynaleziono dopiero w 1857 r. :wink:

Anaru - Pią 04 Paź, 2013 23:09

Tunia napisał/a:
A Lady Bertram nie miała jeszcze szans na korzystanie z papieru toaletowego - ten wynaleziono dopiero w 1857 r.

Czego używano wcześniej? ;)

Sofijufka - Sob 05 Paź, 2013 13:30

Rzymianie - gabki na kiju, maczane w słonej wodzie, średnioiwiecze i później: szmaty, mech, płaskie kamyki, regencyjne damy - kawałki koronek, umieszczone dyskretnie w rączce wachlarza, regencyjni modnisie nabywali jednostronnie drukowane tomiki poezji: przeczytali wiersz, wyrwali stronę i...
Na dzikim zachodzie - suszone kolby kukurydzy, przydatne były też katalogi handlowe np Searsa, specjalne robione z "niesliskich" papierów
Japończycy: drewniane patyki-skrobaczki nazywane chūgi , wcześniej używano wodorostów, Chińczycy już w XIV w, produkowali papier toaletowy dla cesarza

trifle - Sob 05 Paź, 2013 14:12

Dzięki niebiosom za XXI wiek :thud:
milenaj - Sob 05 Paź, 2013 14:21

Oj, tak. :mrgreen:
Marija - Sob 05 Paź, 2013 16:53

Sofijufka napisał/a:
Na dzikim zachodzie - suszone kolby kukurydzy
Jakoś nie mogę sobie wyobrazić :zawstydzona2:
Jotka - Sob 05 Paź, 2013 18:24

A jak myślisz dlaczego byli tacy twardziele :mrgreen:
Tamara - Sob 05 Paź, 2013 19:06

Wytworne damy w XVIII wieku - chusteczki z najcieńszego i najdelikatniejszego batystu , zdobione koronkami /haftowane . Potem służba chusteczki prała .
Ania Aga - Sob 05 Paź, 2013 19:12

Wyłuskane kolby kukurydzy nie są bardzo twarde, gorzej byłoby z tarczami słonecznika :mrgreen:
Anaru - Nie 06 Paź, 2013 01:28

Tamara napisał/a:
Potem służba chusteczki prała .

No właśnie miałam zapytać czy były wielokrotnego użytku. Biedna służba. :obrzydzenie:

Sofijufka - Nie 06 Paź, 2013 09:43

Ania Aga napisał/a:
Wyłuskane kolby kukurydzy nie są bardzo twarde, gorzej byłoby z tarczami słonecznika :mrgreen:

kolby kukurydy były wielozadaniowe - np amerykańscy ranczerzy napychali nimi materace!
A do celów toaletowych przydatne też były gazety, jedna z amerykańskich nawet miałaspecjanie zrobioną dziurkę w rogu, żeby po przeczytaniu można ja było zawiesić w wygódce :mrgreen:

BeeMeR - Nie 06 Paź, 2013 18:05

Sofijufka napisał/a:
Rzymianie - gabki na kiju, maczane w słonej wodzie, średnioiwiecze i później: szmaty, mech, płaskie kamyki, regencyjne damy - kawałki koronek, umieszczone dyskretnie w rączce wachlarza, regencyjni modnisie nabywali jednostronnie drukowane tomiki poezji: przeczytali wiersz, wyrwali stronę i...
Na dzikim zachodzie - suszone kolby kukurydzy, przydatne były też katalogi handlowe np Searsa, specjalne robione z "niesliskich" papierów
Japończycy: drewniane patyki-skrobaczki nazywane chūgi , wcześniej używano wodorostów, Chińczycy już w XIV w, produkowali papier toaletowy dla cesarza
:thud:
Tunia - Nie 06 Paź, 2013 20:59

No i najpospolitsze z pospolitych w naszej części Europy - siano! :roll:
Loana - Pon 07 Paź, 2013 11:46

Co się dziwicie, do dzisiaj nie na całym świecie używa się papieru toaletowego. Mąż jeździł to wie. Trochę ciężko się przestawić. W Uzbekistanie to wiadomo, jak trafił tak było, a na Jawie to trafił tylko na jedną łazienkę z sedesem (w hotelu), reszta miała w łazience mały "brodzik" z wysokimi ściankami, bez odpływu, w którym stała woda, obok była dziura w podłodze, kucało się, załatwiało potrzebę, potem chochelką nabierało wody z "brodzika", polewało lewą rękę i podmywało. Oni twierdzą, że są bardzo czystą rasą, chociaż prysznica Maciek u nikogo w domu nie widział, tylko te dziwne bezodpływowe "brodziki" :P Poszukam, może znajdę zdjęcia to wkleję :P
Lady_Joanna - Pon 07 Paź, 2013 11:55

Do znajomych męża przyjechał kiedyś chłopak z Turcji i on też nie używa papieru tylko po załatwieniu "sprawy" się podmywa.

Muszę poszukać czy mam jeszcze książkę "Farfałki staropolskie" tam też sporo o higienie i warunkach sanitarnych było, ale już nie pamiętam dokładnie szczegółów.

Anaru - Pon 07 Paź, 2013 13:57

Loana napisał/a:
brodzik" z wysokimi ściankami, bez odpływu, w którym stała woda, obok była dziura w podłodze, kucało się, załatwiało potrzebę, potem chochelką nabierało wody z "brodzika", polewało lewą rękę i podmywało

A woda z podmywania spływała gdzie? Mam nadzieję, że nie brodzika? :mysle:

Lady_Joanna napisał/a:
Do znajomych męża przyjechał kiedyś chłopak z Turcji i on też nie używa papieru tylko po załatwieniu "sprawy" się podmywa.

W miejscach turystycznych mają i papier toaletowy i kranik, w miejscach mniej turystycznych tylko kranik ;) , za to bardzo mi tam odpowiadały kibelki kucane podłogowe, przynajmniej nie ma problemu siadać ( :obrzydzenie: ) czy nie siadać. ;)

BeeMeR - Pon 07 Paź, 2013 14:19

Anaru napisał/a:
A woda z podmywania spływała gdzie? Mam nadzieję, że nie brodzika? :mysle:
No jak chochelką się wodę bierze, to raczej dla zachowania higieny, więc się jej tam skażonej nie oddaje tylko tam gdzie resztę fekaliów :P
Anonymous - Pon 07 Paź, 2013 23:32

Loana napisał/a:
Ja naprawdę się zastanawiam, jak w tamtym czasach pachniał świat...


poczytaj Pachnidlo, tam sa takie plastyczne opisy, ze naprawde to poczujesz...

Akaterine - Czw 17 Paź, 2019 09:02

Szukając dalszej audiolektury do pracy znalazłam kanał na yt z legalnymi audiobookami po angielsku i wzięłam się za Mansfield Park:
https://www.youtube.com/watch?v=OO_lwP7SGhM
Bardzo przyjemna pani lektor.

Trzykrotka - Czw 17 Paź, 2019 09:48

O, skarb! Dzięki :kwiatek:
Akaterine - Wto 29 Paź, 2019 12:26

Słucham sobie i się chichram co jakiś czas. Dużo więcej dwuznaczności wyłapuję w oryginale. Teraz mnie rozbawiło stwierdzenie pani Norris, że pan Rushworth wprawdzie nie jest zbyt bystry, ale ma "tysiące dobrych cech" (thousands of good qualities) :lol: .
Ciekawa jestem, czy w polskim tłumaczeniu niektóre znaczenia się utraciły, czy to ja ich nie wyłapałam przy czytaniu :mysle: .

Trzykrotka - Wto 29 Paź, 2019 12:30

Akaterine napisał/a:
pan Rushworth wprawdzie nie jest zbyt bystry, ale ma "tysiące dobrych cech" (thousands of good qualities) :lol:

Z naciskiem na "tysiące" :mrgreen:

ita - Wto 29 Paź, 2019 18:31

Tak, pan Rushworth ma naprawdę bogate wnętrze :wink:
Zaplanowałam sobie powtórkę z Mansfield Park na święta.

Admete - Wto 29 Paź, 2019 20:01

Lubię bardzo powieściowe Mansfield Park. Ekranizacje są nieudane ( może oprócz tej najstarszej BBC ), ale książkę lubię bardziej niż Emmę.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group