Seriale - Dramaland - kraina latających smoków...
Agn - Śro 03 Lut, 2016 09:42
| BeeMeR napisał/a: | | Do mnie ona tez nie przemawia. Pal sześć że nie jest ładna, ale nie rusza się z mieczem ładnie, a dla tej postaci jest to kluczowa sprawa, piruety na linach nie wystarczą, grą też nie powala. |
Już w scenie, kiedy łapała spodek / filiżankę (jak to nazwać?) z antidotum dla króla widać było ile robi zbędnych ruchów. Piruetów co nie miara i wygląda to całkiem ładnie, ale jest zupełnie bez sensu.
| BeeMeR napisał/a: | Organizacja jak mniemam ma na celu by im było jak najlepiej Jak to w wielu organizacjach, szczytne cele (zachowanie równowagi w państwie?) są przykrywką dla własnego dostatku |
Podejrzewam, że to też, aczkolwiek siedzą w świątyniach i chatach w lesie, a nie pałacach, więc może jednak nie do końca tak jest.
| Aragonte napisał/a: | Ta rozmowa też mi się bardzo podobała - przede wszystkim z uwagi na Mo Hyula |
Mam podobnie. Rozmowa z Boon Yi zresztą też mi się bardzo podobała. Jak i z mistrzem.
| Aragonte napisał/a: | A co do walk - filmik z kręcenia sceny walki białej panny i Yi Bang Ji - w pewnym momencie zwraca się do niej per "noona" Ona się przewraca, on ją podnosi - cudne
http://tvcast.naver.com/v/726656 |
Nie wiem, co bym bardziej chciała - wiedzieć, co on tam mówi, czy zgarnąć mu z oczu kudły. To musi przeszkadzać.
Aragonte - Śro 03 Lut, 2016 10:48
| BeeMeR napisał/a: | Czy było coś w opisach o imieniu tego, który pomógł YBW? Bo YBW zdziwił się słysząc jego imię, może znów coś znaczy Jo Mal Saeng? |
Tak, było o tym na Soompi - to przyszły ważny stronnik Yi Bang Wona, chyba pomoże mu podczas pierwszego zamachu.
BeeMeR - Śro 03 Lut, 2016 11:33
| Agn napisał/a: | | Piruetów co nie miara i wygląda to całkiem ładnie, ale jest zupełnie bez sensu. | Akurat piruetów się nie czepiam, one są czysto wizualnym trikiem, podobnie jak latanie panów, czepiam się braku - jak to nazwać? - elegancji w ruchach? Gracji? Gibkości? Łatwości tych obrotów, skoków itp.
| Agn napisał/a: | | Podejrzewam, że to też, aczkolwiek siedzą w świątyniach i chatach w lesie, a nie pałacach, więc może jednak nie do końca tak jest. | Akurat świątynie miały się doskonale A ten z koralikami to raczej nie siedzi w jaskini Ale jak wszędzie mogą być idealiści - jaskiniowcy i ci, którzy próbują uszarpać dla siebie jak najwięcej.
Aragonte - Śro 03 Lut, 2016 11:37
| BeeMeR napisał/a: | | Agn napisał/a: | | Piruetów co nie miara i wygląda to całkiem ładnie, ale jest zupełnie bez sensu. | Akurat piruetów się nie czepiam, one są czysto wizualnym trikiem, podobnie jak latanie panów, czepiam się braku - jak to nazwać? - elegancji w ruchach? Łatwości tych obrotów, skoków itp. |
Ale to swoją drogą ciekawe, bo wyczytałam na Soompi coś takiego:
| Cytat: | | Cytat: | | Omg is Sagwang doing her stunts by herself?! She looks so tiny beside Yohan and she looked so fragile when she fell. Why is everyone so cute in bts cuts? |
Han Ye-Ri was a dancer before becoming a movie actress. She graduated from Korea National University of Arts which is Korea's most prestigious art school. Her major was Korean traditional dance. |
BeeMeR - Śro 03 Lut, 2016 11:40
| Aragonte napisał/a: | | bo wyczytałam na Soompi coś takiego | Hm
Mnie się ona jednakowoż nie widzi z tym mieczem - oczywiście jest to czysto subiektywne zdanie i wcale nie musicie się z tym zgadzać.
Agn - Śro 03 Lut, 2016 11:54
| BeeMeR napisał/a: | | czepiam się braku - jak to nazwać? - elegancji w ruchach? Gracji? Gibkości? Łatwości tych obrotów, skoków itp. |
Latanie panów ma cel - dolecieć do przeciwnika. Można to łyknąć. Sporo piruetów też jestem w stanie łyknąć, ale niektórych nie, bo kręcenie jak karuzelą bez sensu (a nie by np. uniknąć miecza przeciwnika) mi nie pasi. Panowie też czasem piruety robią, ale może to kwestia zdecydowanego ruchu i jakoś to wypada.
Ale spoko - jestem po 36. odcinku (nie wytrzymałam, obejrzałam teraz). Pojedynek był boski! Owszem, panna się dalej topornie porusza i w porównaniu z np. Bang Ji nie ma jakiejś takiej ikry w walce, ale i tak - walka była taka, że siedziałam na brzeżku krzesełka jak na szpilkach!
I w ogóle ten cały odcinek nr 36 był niesamowity. Potwornie smutny, uprzedzam, ja zużyłam trochę chusteczek (biedny Sambong...), ale znakomicie zrobiony. Niektóre sceny są nakręcone tak, że mucha nie siada.
| BeeMeR napisał/a: | | Akurat świątynie miały się doskonale |
A weź - siedzisz w jakiejś ciemnicy (tam zawsze jest półmrok - zauważyłyście?), przy jakiejś poczwarze-bożku (widziałaś to paskudztwo w świątyni od mnicha z makijażem?!), wdychasz kadzidła (fuuuuu!) i nawet babek podrywać nie mogą. No weź.
| Aragonte napisał/a: | Ale to swoją drogą ciekawe, bo wyczytałam na Soompi coś takiego:
|
Może nie była najlepszą uczennicą.
Poza tym delikatnie może sobie nawet ładnie tańczyć, ale miecz ją obciąża, tutaj trzeba innych ruchów i panna najwyraźniej nieszczególnie się z tym czuje.
Aragonte - Śro 03 Lut, 2016 12:13
| Agn napisał/a: | Ale spoko - jestem po 36. odcinku (nie wytrzymałam, obejrzałam teraz). Pojedynek był boski! Owszem, panna się dalej topornie porusza i w porównaniu z np. Bang Ji nie ma jakiejś takiej ikry w walce, ale i tak - walka była taka, że siedziałam na brzeżku krzesełka jak na szpilkach! |
Moja wina, sterroryzowałam cię esemesowo i musiałaś obejrzeć od razu
Przyznaj, że Yi Bang Ji w tej walce wyglądał tak, że och i ach
| Agn napisał/a: | | BeeMeR napisał/a: | | czepiam się braku - jak to nazwać? - elegancji w ruchach? Gracji? Gibkości? Łatwości tych obrotów, skoków itp. |
Latanie panów ma cel - dolecieć do przeciwnika. Można to łyknąć. Sporo piruetów też jestem w stanie łyknąć, ale niektórych nie, bo kręcenie jak karuzelą bez sensu (a nie by np. uniknąć miecza przeciwnika) mi nie pasi. Panowie też czasem piruety robią, ale może to kwestia zdecydowanego ruchu i jakoś to wypada. |
Ja widzę nieco sensu w części obrotów i piruetów, które robią wojownicy (panowie głównie, bo na nich bardziej się skupiałam) - na moje oko mają utrudnić przeciwnikowi ustalenie, z której strony może paść cios, zdekoncentrować, rozproszyć. Ale naturalnie przesada w tym też się zdarzała I w wykonaniu białej panny tak to trochę wygląda. Nie wyszło mi też np. zawieszenie niewiary, kiedy przekroiła palankin na pół Jakoś ekwilibrystykę YBJ łatwiej łykam, choć wiadomo, że to fantastyka.
W przypadku YBJ jestem jednak w stanie uwierzyć, że on jest wojownikiem, który potrafi zabić. Piruety piruetami, ale zazwyczaj widzę w jego sekwencjach choreograficznych jakąś ekonomię ruchu i mordercze intencje; podoba mi się też np. że często po zadaniu ciosu wykonuje rodzaj obrotu kończącego sekwencję, płynnie i bez zakłóceń, jakby niosła go dalej ta sama energia (może nie jest to tak, jak w tai chi, ale drobne skojarzenia miałam), a panna odgrywa IMO rodzaj teatru, widzę tu nadmiar formy nad treścią - jakoś tak nie przekonuje mnie w tej roli I nawet nie czepiam się tu samej aktorki, bo ona mnie w sumie ani ziębi, ani grzeje, czepiam się raczej pomysłu na tę postać. Ale niewielu rzeczy w Smokach się czepiam
A na Dramabeans jest już recap 35 odcinka Smoków:
http://www.dramabeans.com...ons-episode-35/
BeeMeR - Śro 03 Lut, 2016 13:03
| Agn napisał/a: | | siedzisz w jakiejś ciemnicy (tam zawsze jest półmrok - zauważyłyście?) | YBW z ferajną też przesiaduje w jaskini, w której jest wieczny półmrok, a ma się finansowo nieźle
Inna sprawa, że nie czepiam się, że w tak otwartej jaskini to by wiało, że by im te książki fruwały, ale co tam
Może to po prostu tajny, ciemny pokój od tajnych rozmów i knucia
| Aragonte napisał/a: | Nie wyszło mi też np. zawieszenie niewiary, kiedy przekroiła palankin na pół J | A mnie prędzej idzie uwierzyć w przecięcie palankinu niż we wbicie patyczka w ziemię tak, by YBJ nie był w stanie go wyjąć
Rozumiem, o co chodzi, daleko mu do jej sztuczek i umiejętności, ale...
Ja bardzo lubię w walce wykańczanie ciosu odwiedzeniem miecza - w końcu nie zawsze kończy się ruch na przeciwniku (w sensie - wbiciu miecza )
Aragonte - Śro 03 Lut, 2016 13:23
O wbiciu patyczka w ziemię (i zacementowaniu go tam, jak myślę ) jakoś zapomniałam
I w sumie nie jestem pewna, czy YBJ był od niej o wiele słabszy technicznie - nie znał tych tajnych technik i sztuczek, był wolniejszy, ale był w stanie nadrobić sporo doświadczeniem, którego panna nie miała.
Przypomniało mi się, jak się zachwycałyśmy sposobem, w jakim wykańczał walki przy użyciu wachlarza nasz Sędzia z Arang
Admete - Śro 03 Lut, 2016 17:55
Zaczełąm 35 odcinek Smoków, jaka błyskawiczna reakcja Yi Bang Ji przed chatą Przemowa Bang Wona tez świetna. On jest jednak charyzmatycznym przywódca bez dwóch zdań.
Admete - Śro 03 Lut, 2016 19:14
Yay...Jak ja lubię takie seriale i takie dramatyczne odcinki. Odrobina patosu na koniec dnia dobrze mi robi na samopoczucie Mam nadzieję, że uda mi się jeszcze dziś obejrzeć odcinek 36. Tak przy okazji - Cheese nie będą w przyszłym tygodniu emitować z powodu jakiegoś święta, a co ze Smokami? Jajko bym zniosła, jakbym miała czekać dwa tygodnie na kolejna odsłonę tego, co nieuniknione. Bo najlepsze w tym wszystkim jest to, że w zasadzie wiem, jak się skończy serial, ale i tak oglądam z zapartym tchem. Poeun zrobił się niemal demoniczny, ale też nie dziwię się jego determinacji - to jest gra na przeżycie. Właśnie - determinacja, to obecnie kluczowe pojęcie. Różne postacie będą teraz musiały sprawdzić jak bardzo chcą zrealizować swoje cele. Tak jak myślałam Wojowniczka przegra chyba głównie dlatego, że nie będzie miała woli doprowadzenia spraw do krwawego końca. Inaczej niż wam, mnie się ona podoba. Ma taką dziwną, odmienna urodę i czuć w niej jakąś kruchość, niepewność. Moo Hyul dostanie pewnie w końcu swoje smocze pazury - podoba mi się, że z tym zwlekano - dzięki temu postać dorosła. Ogólnie panowie - Generał też miał swoje pięć minut pod koniec odcinka - jak aktorowi dają konkret do zagrania, to gra jak z nut. Bang Won - będzie mi trudno go ostatecznie potępić, bo ja go ( jasna cholera ) lubię...Mimo, że jest tak bezwzględny, mimo, że wykorzysta Sambonga i skaże go na zapomnienie. Będzie mi żal, gdy Smoki się skończą. Co ja będę oglądać z taką uwagą? Trudno mi dogodzić
Aragonte - Śro 03 Lut, 2016 20:46
Odszczekuję to, co pisałam o Yi Bang Wonie - w sumie zaczęłam go nieźle rozumieć i zdecydowanie bardziej rozumiem jego punkt widzenia niż Poeuna.
Malutki cytat (no, streszczenie) z BTS, z jednego z wywiadów z Yo Hanem, tzn. pewnie tego ostatniego, w którym ćwiczył walkę z biała panną; przytaczam za Soompi:
It's funny how Yohan kept on talking about wanting to go home in his interview. "I want to take a bath, watch TV, and put my pajamas on." His longing for his bed is hilarious!
Biedactwo
Admete - Śro 03 Lut, 2016 20:48
Wszyscy już pewnie są zmęczeni na maksa. Chyba już nie uda mi się obejrzeć całego 36 odcinka...
Aragonte - Śro 03 Lut, 2016 20:50
A zaczęłaś go chociaż? Walka i śmierć Poeuna są w pierwszej części
Admete - Śro 03 Lut, 2016 21:09
Jestem własnie po walce - coś mi się zdaje, że będę ją powtarzać Nie powiem, ile razy przewinęłam śmiech Yi Bang Ji w czasie walki
Aragonte - Śro 03 Lut, 2016 21:11
| Admete napisał/a: | Jestem własnie po walce - coś mi się zdaje, że będę ją powtarzać Nie powiem, ile razy przewinęłam śmiech Yi Bang Ji w czasie walki |
Cudny był ten śmiech, prawda?
Admete - Śro 03 Lut, 2016 21:11
Nooooo...taka jestem elokwentna, że strach
EDIT: jestem już po śmierci Poeuna na moście...Straszne to trochę. Świetnie zagrane. Ponuro się robi. Przedsmak tego, co nas czeka. Pieknie oświetlono te wszystkie nocne sceny - walkę i masakrę. Bo to była masakra. I nie ma racji Bang Won, gdy mówi Young-Gyoo, że zrobił coś wielkiego. To było morderstwo. Doskonała jest tez krótka scena ( niema ), gdy Bang Won mówi Sambongowi, co zrobił.
Aragonte - Śro 03 Lut, 2016 21:33
Morderstwo - na pewno. Szkoda, że nie zmieniono chociaż narzędzia, bo ten morgenstern czy coś w tym rodzaju... uch, brrr YBJ - gdyby to na niego padło, ale zgodnie z prawdą historyczną miał to być Young Kyu - przynajmniej posłużyłby się mieczem i załatwił to szybko.
A Yi Bang Won mówił pewnie to, co uznał za właściwe - w końcu sam wydał Young Kyu ten rozkaz.
Nie ma już powrotu do zgodnej i wspierającej się rodziny Yi Dramatycznie będzie dalej w tym odcinku. Yi Bang Woo będzie nawet próbował zabić młodszego brata.
Wiesz, że w dialogach na moście wykorzystano stare koreańskie poematy?
Zacytuję za Homurą z Soompi:
http://forums.soompi.com/...-10pm/?page=241
Yi Bang-Won's poem
- Hayeoga 하여가 何如歌 (What if song)
Korean
이런들 어떠하리 저런들 어떠하리
만수산 드렁칡이 얽어진들 어떠하리
우리도 이같이 얽어져 백년까지 누리리라
Hanja (Chinese)
此亦何如彼亦何如
城隍堂後垣頹落亦何如
我輩若此爲不死亦何如
English
So, what if we do this, what if we do that
What if the vines of Mansu Mountain are bound together
Let us be bound together and be prosperous for hundred years.
My Interpretation
Why are you getting so picky? Goryeo only, no way Joseon? What the hell.
Look at the tangled vines, they look complicated but live without any problem.
Please, join us and let's get together like the vines. We may be prosperous forever.
Jung Mong-Joo's reply poem
- Dansimga 단심가 丹心歌 (single-hearted devotion song)
Korean
이 몸이 죽고 죽어 일백 번 고쳐 죽어
백골이 진토되어 넋이라도 있고 없고
임 향한 일편단심이야 가실 줄이 있으랴
Hanja (Chinese)
此身死了死了一百番更死了
白骨爲塵土魂魄有無也
鄕主一片丹心寧有改理歟
English
Though my body dies again and again, one hundred times again
Though my bleached bones turn to dust and my soul perishes or not
How can my single-hearted devotion to thee ever fade away?
My interpretation
Even if I die again and again, one hundred times again
Even at the moment my dead body turns to dust and my soul ceases to exit
I'll never, ever, change my loyalty to Goryeo. Give me up! I won't defect to you!
As I said before, both of them are the most famous poems in the Korean history. It is known as Jung Mong-Joo's reply poem to Yi Bang-Won's poem a few hours before Jung Mong-Joo was killed by Yi Bang-Won's men on Seonjuk bridge. Every Korean students learn them in their Korean literature classes. SFD ep. 36 preview has slightly changed those old-fashioned poems into a modern colloquial language. It was really refreshing to us Koreans.
Właśnie sobie powtarzam walkę - i tylko dwa razy obejrzałam śmiech YBJ, ograniczam się
Admete - Śro 03 Lut, 2016 21:41
Nie ograniczaj się, to źle robi na ciśnienie To jest tak ponury odcinek, że aż boje się, co będzie dalej. Rozpacz, wściekłość i żal Sambonga - wszytko niemal namacalne. I ma rację - tak naprawdę ich plan właśnie upadł. Czytałam o tych poematach i nawet cobie gdzieś ten prawdziwy most wyguglowałam - teraz jest w Korei Pn. Swoją drogą jaki to kompletny idiotyzm, żeby ten kraj był tak podzielony.
Aragonte - Śro 03 Lut, 2016 21:43
Masz rację, odcinek jest chyba najbardziej ponury ze wszystkich - 25. odcinek był krwawy, ale przynosił oczyszczenie i jakąś nadzieję, tutaj nadziei właściwie nie ma
A tak w ogóle to Yi Bang Won na moście, stojący z przymkniętymi powiekami, wyglądał tak smoczo jak nigdy Przyjrzyjcie się
Admete - Śro 03 Lut, 2016 22:12
| Aragonte napisał/a: | A tak w ogóle to Yi Bang Won na moście, stojący z przymkniętymi powiekami, wyglądał tak smoczo jak nigdy |
Też to zauważyłaś? Ta para na mrozie była jak smoczy oddech. Jasne, że w Pn - pozajączkowało mi się z emocji. Miałam jeszcze pisać, które jeszcze sceny mi się podobały, ale napiszę - cały odcinek był rewelacyjny. Sambong jest równie bezwzględny jak Bang Won, choć okazuje to w inny sposób. Tylko jeden mógł przetrwać, a BW dysponuje też siłą miecza, militarną, więc wiadomo, kto musiał wygrać. Muzyka mi się w tym odcinku podobała. Chce cały soundtrack. Gdybyś zamawiała kiedyś i gdyby nie kosztował majątku, to ja się piszę. Z jaśniejszych elementów, jak się wszyscy o Moo Hyula troszczyli Możliwe, że dziewczyna Wojowniczka nie zginie z jego ręki, tylko się poświęci za króla. Nie będzie chciała bez niego żyć.
Że tak zacytuję kogoś z dramabeans: Show, I love you. Jutro zrobię sobie powtórkę odcinka, żeby docenić wszystkie sceny ( i śmiech YBJ ). A teraz idę spać...Kim Myung Min i Yoo Ah-In w końcowej scenie dali nam próbkę tego, czego możemy się spodziewać na końcu. A w Bang Wonie budzi się już król - w scenie z Ha Ryunem.
Aragonte - Śro 03 Lut, 2016 22:15
No pewnie, że zauważyłam - nazwałabym to "przebudzeniem smoka", ale ten smok już od dawna nie spał I jeszcze ta muzyka w tle - wooooow... świetne to było, chociaż ponure.
Soundtrack zamierzam zamawiać - na razie zgłaszała się też Agn, ale będę pamiętać i o Tobie. Tylko że pojęcia nie mam, kiedy go wydadzą i ile będzie kosztował - trochę utworów na tej ścieżce dźwiękowej będzie, nie sądzę, żeby poszło to na jednej płycie.
Admete - Śro 03 Lut, 2016 22:18
To był wieczór pełen emocji, czas iść spać. Zamiast koszmarów pracowych wolałabym jakiegoś przystojnego wojownika Swoją drogą Ji ran tez jest przystojny, ma ładne oczy.
Aragonte - Śro 03 Lut, 2016 22:22
Och, Ji Rana baaardzo lubię od dawna ta postać w ogóle jest fajna, a aktor niczego sobie, z świetnym głosem. Na Soompi wyczytałam, że ogłosił chyba niedawno swoje zaręczyny - niech im się szczęści
Agn - Śro 03 Lut, 2016 23:36
| BeeMeR napisał/a: | mnie prędzej idzie uwierzyć w przecięcie palankinu niż we wbicie patyczka w ziemię tak, by YBJ nie był w stanie go wyjąć |
Ja w ani jedno, ani drugie nie wierzę, ale patyczek mnie rozbawił.
| Aragonte napisał/a: | | I w sumie nie jestem pewna, czy YBJ był od niej o wiele słabszy technicznie - nie znał tych tajnych technik i sztuczek, był wolniejszy, ale był w stanie nadrobić sporo doświadczeniem, którego panna nie miała. |
Ona szybciej się męczyła. YBJ więcej się w pojedynkach nalatał, to bardziej zaprawiony w boju. Poza tym on ciągle ćwiczy (pamiętamy scenki z miseczką wody etc.), a ona? Ostatnio siedziała jako kochanica króla, a że nienawidzi swoich umiejętności, to wątpię, by je szlifowała. Raczej teraz, skoro musi, to walczy. Ale troszkę pewnie ma do nadrobienia (zakładam, że też cośtam ćwiczy ku przypomnieniu).
| Aragonte napisał/a: | Przypomniało mi się, jak się zachwycałyśmy sposobem, w jakim wykańczał walki przy użyciu wachlarza nasz Sędzia z Arang |
Uhmmm...
| Admete napisał/a: | Zaczełąm 35 odcinek Smoków, jaka błyskawiczna reakcja Yi Bang Ji przed chatą |
Prawda???
Już się tym zachwycałam i wpisałam Yo Hana na elitarną listę panów, którzy należycie potrafią obchodzić się z bronią (do tej pory na owej liście był tylko Junki ze strzelbą).
| Admete napisał/a: | | Przemowa Bang Wona tez świetna. On jest jednak charyzmatycznym przywódca bez dwóch zdań. |
Owszem. Nadaje się na króla. Bo tu trzeba mieć twardą rzyć, a on ją ma.
| Admete napisał/a: | Yay...Jak ja lubię takie seriale i takie dramatyczne odcinki. Odrobina patosu na koniec dnia dobrze mi robi na samopoczucie Mam nadzieję, że uda mi się jeszcze dziś obejrzeć odcinek 36. |
Niecierpliwie czekam na twe wrażenia z następnego odcinka.
Wspominałam już może kiedyś, że uwielbiam Smoki?
| Admete napisał/a: | | Cheese nie będą w przyszłym tygodniu emitować z powodu jakiegoś święta, a co ze Smokami? |
Nic mnie nie obchodzą ichnie święta i nieświęta! Smoki mają być! Rzekłam!
| Admete napisał/a: | Bang Won - będzie mi trudno go ostatecznie potępić, bo ja go ( jasna cholera ) lubię...Mimo, że jest tak bezwzględny, mimo, że wykorzysta Sambonga i skaże go na zapomnienie. |
Jeśli cię to pocieszy, to nie jesteś w tym sama. Nie da się nie lubić tak ciekawej postaci. No nic nie poradzę - to nie jest pluszowy miś, ale postać przeciekawa.
| Admete napisał/a: | Będzie mi żal, gdy Smoki się skończą. Co ja będę oglądać z taką uwagą? Trudno mi dogodzić |
Może znów zarzucą jakimś fajnym segukiem?
| Aragonte napisał/a: | | It's funny how Yohan kept on talking about wanting to go home in his interview. "I want to take a bath, watch TV, and put my pajamas on." His longing for his bed is hilarious! |
Nie wiem, co w tym takiego zabawnego - podejrzewam, że cała ekipa już tylko o tym marzy. Zajeżdżają się na planie.
| Admete napisał/a: | Nie powiem, ile razy przewinęłam śmiech Yi Bang Ji w czasie walki |
Powieeeeedz! Bo ja zaraz sobie na dobranoc włączę pewną walkę, nie powiem, którą, nie domyślicie się za nic - i przyjrzę się temu devil may care smile (rrrrrany, tęskniłam za tym!).
| Aragonte napisał/a: | | As I said before, both of them are the most famous poems in the Korean history. It is known as Jung Mong-Joo's reply poem to Yi Bang-Won's poem a few hours before Jung Mong-Joo was killed by Yi Bang-Won's men on Seonjuk bridge. Every Korean students learn them in their Korean literature classes. SFD ep. 36 preview has slightly changed those old-fashioned poems into a modern colloquial language. It was really refreshing to us Koreans. |
WOW!!!
| Admete napisał/a: | Nie ograniczaj się, to źle robi na ciśnienie |
Wezmę to sobie w ramki walnę.
| Admete napisał/a: | | Czytałam o tych poematach i nawet cobie gdzieś ten prawdziwy most wyguglowałam - teraz jest w Korei Pn. |
Znalazłaś jakąś fotkę?
| Admete napisał/a: | | Muzyka mi się w tym odcinku podobała. Chce cały soundtrack. Gdybyś zamawiała kiedyś i gdyby nie kosztował majątku, to ja się piszę. |
To już będą trzy sztuki. A wobec tego niewiele nas wyniosą koszty przesyłki.
| Admete napisał/a: | | Swoją drogą Ji ran tez jest przystojny, ma ładne oczy. |
Ji Ran jest bardzo męski. A blizna jeszcze to podkreśla.
| Aragonte napisał/a: | aktor niczego sobie. Na Soompi wyczytałam, że ogłosił chyba niedawno swoje zaręczyny - niech mu się szczęści |
No to wszystkiego co najlepsze na nowej drodze życia!
|
|
|