Filmy - Fajny film wczoraj widziałam IV
Agn - Sob 30 Lip, 2011 08:54
Wczoraj w ramach dobranocki włączyłam sobie Mniejsze zło. Tutaj o filmie: http://www.filmweb.pl/fil...82o-2009-473779
Wkurzał mnie Kamil. Wkurzał mnie niemiłosiernie. Wszystkim mówił to, co akurat ratowało mu cztery litery albo wzbudzało podziw, zależy czy rozmawia z partyjnym czy jednym z opozycjonistów. Ja rozumiem, że mu strach tyłek ściskał, więc mówił co mówił i się wykręcał, ale... brakowało mi szacunku do tego bohatera. I chyba właśnie o to szło, by go nie lubić. To facet, który wiecznie udaje - jak nie potulnego obywatela, to dobrego kolegę z opozycji i bez względu na to, z kim rozmawia - świetnego pisarza. A raz mu się udało opublikować wiersz, potem gwizdnął książkę i ją wydał pod własnym nazwiskiem, wreszcie słuchowisko zwędził. Wściekałam się, bo mógłby, do ciężkiej zarazy, chociaż SPRÓBOWAĆ. Ale jemu nie chodzi o pisarstwo tylko o sukces. Choć w gruncie rzeczy pisarstwo i tak mu w końcu wyjdzie samo.
Ciekawy film z ciekawymi rolami. W roli głównej Lesław Żurek, a na dalszym planie Anna Romantowska, Borys Szyc i (rewelacyjny) Janusz Gajos. A w epizodach pełno sław, jak nie Olbrychski, to Dykiel. I chyba pierwszy raz nie przeszkadzało mi takie nagromadzenie wytartych sław polskiego kina. Może dlatego, że byli w epizodach bądź na drugim planie, a władzę ról głównych sprawowali młodsi i mniej opatrzeni.
W każdym razie polecam do wglądu, warto obejrzeć. I warto posłuchać, bo w tle ciekawa muzyka Michała Lorenca.
Admete - Sob 30 Lip, 2011 19:52
Przypomniałam sobie Howards End - kiedyś to były czasy - człowiek chodził do kina na filmy spółki Merchant&Ivory...A teraz mamy 3D - co za postęp...
Okruchy dnia - pamięta ktoś?
http://www.youtube.com/wa...feature=related
Fibula - Sob 30 Lip, 2011 20:19
| Admete napisał/a: | | Przypomniałam sobie Howards End - kiedyś to były czasy - człowiek chodził do kina na filmy spółki Merchant&Ivory...A teraz mamy 3D - co za postęp... |
Ano chodził, a potem nagrywał na vhs, a potem kupował dvd...
Mój ulubiony tej spółki.
Admete - Nie 31 Lip, 2011 10:53
Następny w kolejce do przypomnienia Mamy teraz pogodę pod psem, to trzeba sobie zapodawać jakieś dobre filmy.
asiek - Nie 31 Lip, 2011 11:14
Jasne, że tak , to już klasyk. ... Jakiś czas temu była powtórka w tv.
Agn - Nie 31 Lip, 2011 12:20
Cóż za pytanie! Oczywiście, że tak!
Deanariell - Nie 31 Lip, 2011 12:22
| Admete napisał/a: | | Okruchy dnia - pamięta ktoś? |
Chętnie bym sobie odświeżyła ten film, bo pamiętam jak przez mgłę...
Admete - Nie 31 Lip, 2011 12:24
To taki absolutnie smutny film...Ta scena, gdy panna Kent próbuje się dowiedzieć, jaką książka czyta Stevens... I na końcu gdy się rozstają po raz kolejny.
Agn - Nie 31 Lip, 2011 12:41
Dla mnie w tym filmie został zobrazowany ideał prawdziwie eleganckiego uczucia. Najgorętszym momentem była chwila, kiedy bohaterowie trzymali swoje ręce. A najintymniejszym - scena z książką. Tam było tyle uczuć, tyle rzeczy, których nie trzeba było mówić, a które się po prostu działy, że się to ogląda na wdechu. Wielka w tym zasługa doskonałej gry aktorów. Ech... cudowny film. Chyba też sobie odświeżę...
Aragonte - Nie 31 Lip, 2011 13:09
A dla mnie to przede wszystkim smutny film - jak dla Admete. Emma i Anthony grają koncertowo
I coś mi się kołacze, że w jednej recenzji zwrócono uwagę, że pewne zachowania głównego bohatera były wydają się wzorowane na japońskim kodeksie samurajów i absolutnej wierności wobec feudalnego pana. I że ma to związek z tym, że film jest ekranizacją powieści japońskiego pisarza, Kazuo Ishigury.
Admete - Nie 31 Lip, 2011 13:23
Zwróciłam na to uwagę Teraz po latach dostrzegam to mocniej niż za pierwszym razem. W gruncie rzeczy to bardzo japoński film.
Agn - Nie 31 Lip, 2011 13:26
Możliwe, skoro autor tak przedstawił tę postać, to Hopkins musiał tak ją zagrać, by nie tylko nie odbiegała od literackiego pierwowzoru (inaczej pewnie jego zachowanie wyglądałoby dziwacznie), ale i by była wiarygodna.
To smutny film, to prawda, ale ów smutek nie odbiera mu jego piękna.
Aragonte - Nie 31 Lip, 2011 13:49
A z tym się nie zamierzam spierać
Howards End bym sobie też chętnie przypomniała... Urzekające były filmowane tam kwiaty i ogółem plenery
Admete - Nie 31 Lip, 2011 13:56
Ja mam Howards End wykopane za 2 zł w sklepie z używaną odzieżą...Muszę tam częściej zaglądać.
Agn - Nie 31 Lip, 2011 14:10
*zawiść mode on* Farciara...
Admete - Nie 31 Lip, 2011 14:14
Nie zawsze jest coś fajnego, ale czasem się trafi. Koleżance kupuję tam książki po angielsku - też za 2 zł.
Agn - Nie 31 Lip, 2011 14:24
Wiem, mam od ciebie dzięki temu to i owo.
BeeMeR - Pon 01 Sie, 2011 10:39
Batman - Mroczny rycerz (2008)
Już jakiś czas temu przejadły mi się Batmany więc i do tego zbierałam się długo - no i nie zmieniłam zdania: dawno się tak nie wynudziłam na filmie akcji
Fabuła mętna, dłuży się, Christian Bale jako Batman dudniąco chrypi zza maski *ziew* , a jako Bruce jest okropnie mdły. Już znacznie ciekawszy jest burmistrz "Dwie twarze". Joker mnie też nie przekonuje, ale tej postaci to ja nie lubiłam już za Nicholsona, jak obu aktorów: Nicholsona i Ledgera zazwyczaj bardzo lubię.
Film trwa 2,5godziny a wydawało mi się, że oglądam z 10. Nie polecam
Natomiast świetnie mi się oglądało
Star Trek (2009)
To pierwsze Star-Trekowe cudo, jakie oglądałam, fabuła dość prosta, ale przyjemnie opowiedziana, więc mi się nudziło Nie jest to arcydzieło, ale lekka, miła oku opowiastka jak to dobro (w postaci aroganckiego młodzieńca i kolegów w arcy-aseksualnych sweterkach) triumfuje nad złem w postaci wytatuowanych Obcych
Admete - Pon 01 Sie, 2011 12:29
Sweterki nie mogą być inne I tak je unowocześnili Wiesz chyba jak wyglądały dawniej.
BeeMeR - Pon 01 Sie, 2011 12:44
były równie albo jeszcze bardziej aseksualne
Na paniach kuse spódniczki wyglądają bardzo zgrabnie (tych niezgrabnych jak mniemam do akademii nie przyjmują ), ale panowie...
Admete - Pon 01 Sie, 2011 15:57
Zdecydowanie bardziej aseksualnie
Uwaga gumowe potwory Tylko reklamę trzeba odczekać:
http://www.youtube.com/wa...sh_e_sl&list=SL
A tu Next Generation
http://www.youtube.com/watch?v=AayLwwvn77s
Aragonte - Pon 01 Sie, 2011 22:40
| Admete napisał/a: | | Ja mam Howards End wykopane za 2 zł w sklepie z używaną odzieżą...Muszę tam częściej zaglądać. |
Film? Ksiązkę?
Ja mam to wydanie z filmową okładką.
Admete - Pon 01 Sie, 2011 22:52
Film Mam sporo filmów kupionych w ten sposób.
Agn - Pon 01 Sie, 2011 22:52
Odp. za Admete: Książkę. W ciuchlandiach można wyłapać książki za bezcen.
Admete - Pon 01 Sie, 2011 22:53
Książki i filmy W przypadku filmów są to głównie angielskie wydania gazetowe, takie jak u nas.
|
|
|