To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - SUPERNATURAL: Winchesterowie kontra reszta świata i zaświata

Aragonte - Nie 31 Sty, 2010 19:36

Admete to McGonagall, stanowczo :mrgreen:
A czy Riella do Trelawney to już niech sama oceni :-P

Deanariell - Nie 31 Sty, 2010 20:08

Agn napisał/a:
Aaa czyli to kwestia znajomości?

Poniekąd również i owszem :P W końcu ona się jeszcze z krypty KB wywodzi... ;) Piękne wspomnienia...:D

Aragonte napisał/a:
Admete to McGonagall, stanowczo

Z domieszką Snape'a niewątpliwie :P

Aragonte napisał/a:
A czy Riella do Trelawney to już niech sama oceni

Może nie tak w całości i do końca, ale w dużej mierze na pewno. ;)

Admete - Nie 31 Sty, 2010 20:52

Rozśmieszyłyście mnie tymi porównaniami ;) Przy dobrym wietrze jestem jak McGonagall, przy złym jak Snape ;)
Rielli to dobrze, zostaje sobie w domku, moze Spn pooglądać lub insze przyjemne rzeczy. A ja do pracy jutro. Na dodatek znów śnieg pada, temperatura niższa. Jeszcze chyba ten miesiąc zima nas będzie dręczyć. Trzeba uzbroić się w cierpliwość.

Anaru - Wto 02 Lut, 2010 02:06

:thud: Tyle postów o nie wiem czym, ale na pewno nie o Braciach W... :mysle: :mrgreen:

Podobał mi się odcinek, był taki Supernaturalny, ale bez jakichś fajerwerków wielkich. Pomysł a'la Zakręcony Piątek ciekawy, ten chłopaczek tzn Wielki-Przyszły-Wiedźmin nawet niezły, ale wizualnie okropny, moim zdaniem, strasznie nie mój typ.


Jedno mnie zastanawia :?
Spoiler:

Czy ktokolwiek się przejął tym kolesiem? Stracił serce dla dziewczyny biedak, dosłownie, a tu buzi, buzi, poklepiemy się wszyscy po plecach, dzięki za przygodę i bawcie się dobrze dzieciaki na przyszłość. :roll: A ten co? Mech w piwnicy? :roll:




A teraz ciut wizualnej przyjemności:

Spodobał mi się Dean w tych ujęciach niezmiernie, ciekawe jak zakwalifikować mu uszność i ręczność. ;)


Samowi to chyba kobitka jakaś pisze scenariusz - następna perwersja, tym razem związany poza łóżkiem
Spoiler:
Wiem, okropna jestem, powinnam się wstydzić :rumieniec:


Ale tak mi się kojarzy :rumieniec:

I kobitka za kamerą stoi i tąż kamerą pieści mu bicepsy, mhmmmm...


I na zakończenie, żeby wreszcie iść spać
- trochę Deana

(chociaż jest moment kiedy znów przedobrzyli ze szminką ;) )

- i trochę Sama


- i obaj Bracia

Anonymous - Wto 02 Lut, 2010 02:33

Deanariell napisał/a:
Aragonte napisał/a:
A czy Riella do Trelawney to już niech sama oceni

Może nie tak w całości i do końca, ale w dużej mierze na pewno. ;)


Ja bym jednak zastanawiala sie nad ta kobitka od miotel. Rielka ma za duzo pragmatyzmu i zdrowego rozsadku w swoim szalenstwie :)

soph - Wto 02 Lut, 2010 05:34

Trochę spojlerów na temat najnowszego odcinka:

Spoiler:
- Amy Gumenick and Matt Cohen are back as the young Mary and John Winchester. They are even better in this one than “In The Beginning.” John gets far more screen time and more prominent a role. They’re both really good.
- If you think Dean’s fishing dream was amusing, you should see what it is this time. Best ever.
- Anna reveals what happened to her to Dean. He's surprised to hear all of it.
- Time travel is Anna’s plan B. You should see what plan A is and how that plays out.
- The year is 1978 and Sam finds the time period amusing, especially the mustaches.
- It’s a muscle car fiesta in this episode! No driving around in lame pintos for Dean and Sam.
- Sam is right in the middle of the action this time with Dean. He definitely gets emotional over the whole thing. Just wait until you see his reaction when meeting young John and Mary.
- Mary still fights like a badass.
- Sam finally gets to do something that only Dean and Castiel have done before. It’s awesome!
- There’s a strange family moment with all four of them riding in the Impala, especially with Sam and Dean in the backseat.
- John steps up in a big way, showing signs of the older him.
- John and Sam have a “moment” as do Dean, Sam and Mary. These are the Kleenex portions of the episode. Be prepared!
- The rest, it’s awesome. It’s also too major for me to say much more, but it involves Dean in a big way. Here's one little spoiler, there is a major character death.


http://www.thewinchesterf...-the-sameq.html

Całkiem fajna jest ta strona :) . A odcinek zapowiada się zabójczy.

Agn - Wto 02 Lut, 2010 07:59

Anaru napisał/a:
Jedno mnie zastanawia :?
Spoiler:

Czy ktokolwiek się przejął tym kolesiem? Stracił serce dla dziewczyny biedak, dosłownie, a tu buzi, buzi, poklepiemy się wszyscy po plecach, dzięki za przygodę i bawcie się dobrze dzieciaki na przyszłość. :roll: A ten co? Mech w piwnicy? :roll:

A dlaczego miałabym się nim przejąć? Facet zadaje się z demonami, jednego to nawet sprowadza (i opętał jego koleżankę, no co?), a wszystko to... po co? Ile on tam chciał? Milion dolców? I żeby się w nim jakaś dziewoja zakochała? Cały świat nieważny, niech nim sam diabeł zawiaduje, byle jemu było dobrze?
Nie, nie płakałam za tym kolesiem. Za głupotę się płaci i chłopak zapłacił. Bo ja bym np. jeszcze b. chętnie sprała po tyłku Gary'ego, ale ten z kolei wyszedł zasadniczo bez szwanku (ot, poddusiła go demonica lekko, ale bez przesady).
W sumie w ten sposób powinnam płakać za każdym człowiekiem, który zginął, bo siedział w nim demon i chłopaki go traktowali z soli, broni i co tam jeszcze mieli na podorędziu. Jasne, żal, ale innego sposobu nie było, a zostawić demona nie można. Jakkolwiek to brzmi - dla wyższego dobra. ;)

EDYCJA: No chyba że chodziło ci o posprzątanie resztek, to myślę, że nie trzeba pokazywać Winchesterów za każdym razem ze zmiotką...

Anaru - Wto 02 Lut, 2010 08:39

Agn napisał/a:
Nie, nie płakałam za tym kolesiem. Za głupotę się płaci i chłopak zapłacił. Bo ja bym np. jeszcze b. chętnie sprała po tyłku Gary'ego, ale ten z kolei wyszedł zasadniczo bez szwanku (ot, poddusiła go demonica lekko, ale bez przesady).

Absolutnie nie chodziło mi o jakiekolwiek żale po kolesiu, to nieprzypadkowa ofiara własnej durnoty i chciwości. Chodziło mi właśnie o tą dwójkę, której się udało wymknąć - że kompletnie nie ponieśli żadnych konsekwencji - panienka nie wyglądała na jakąś ofiarę traumy, nikt z tej dwójki po koledze nie płakał ani nawet chyba nie wspomniał itd. Ot, szlag go trafił, to się posprząta resztki, albo o nich zapomni i wio ;)

Obejrzałabym se coś wspólnie........

Deanariell - Wto 02 Lut, 2010 15:16

Anaru napisał/a:
Tyle postów o nie wiem czym, ale na pewno nie o Braciach W...

Chcesz o tym porozmawiać z moderatorem? :mysle: :rotfl: (to żart naturalnie :P )

Anaru napisał/a:
jest moment kiedy znów przedobrzyli ze szminką

No co? Całkiem przyjemny kolor... :P

AineNiRigani napisał/a:
Ja bym jednak zastanawiala sie nad ta kobitka od miotel. Rielka ma za duzo pragmatyzmu i zdrowego rozsadku w swoim szalenstwie

Eeeee... to się tak tylko wydaje z pozoru ;) Ale cieszę się, że udaje mi się je zachować... :D

Anaru napisał/a:
A ten co? Mech w piwnicy?

Nawóz pod grzybki halucynki :P Ewentualnie pożywka dla robaczków - niech sobie żyjątka skorzystają w tych trudnych czasach i w obliczu apokalipsy... :D

Cytat:
Obejrzałabym se coś wspólnie

Ja też... w większym gronie... :( Szkoda, że nie wypaliło - ale może w marcu się jakoś uda? Ewentualnie początek kwietnia zostanie... Zobaczymy jeszcze zresztą jak to będzie... :mysle:

Anaru - Wto 02 Lut, 2010 15:50

Deanariell napisał/a:
może w marcu się jakoś uda? Ewentualnie początek kwietnia zostanie...

W marcu pod koniec jest parapetówka u Aine, na początku kwietnia święta....
No nic, zobaczymy

Jednak samotne oglądanie ma się nijak do wspólnego. :wink:

Agn - Wto 02 Lut, 2010 19:40

Anaru napisał/a:
Jednak samotne oglądanie ma się nijak do wspólnego. :wink:

No, wiadomo, że wspólne oglądanie to nie ma to tamto. Ach, te jęki rozkoszy na widok chłopaków! I ta cisza pełna napięcia, kiedy któryś ukaże skrawek ciała... :mrgreen:

Anaru - Wto 02 Lut, 2010 19:43

Agn napisał/a:
No, wiadomo, że wspólne oglądanie to nie ma to tamto. Ach, te jęki rozkoszy na widok chłopaków! I ta cisza pełna napięcia, kiedy któryś ukaże skrawek ciała... :mrgreen:

No właśnie, dawno nie było żadnych skrawków :P

praedzio - Wto 02 Lut, 2010 19:58

No, jak to nie było? :shock:
Mnie mało serce przez uszy nie wyskoczyło, kiedy spojrzałam na tą naprężoną żyłę na bicepsie Samowym. :mrgreen:

Anaru - Wto 02 Lut, 2010 20:02

praedzio napisał/a:
Mnie mało serce przez uszy nie wyskoczyło, kiedy spojrzałam na tą naprężoną żyłę na bicepsie Samowym. :mrgreen:

Aaa, to było, było.
A w ogóle jak tylko zobaczyłam te ramiona, to mi się pomyślało wtedy o Tobie ;)

Agn - Wto 02 Lut, 2010 20:06

Anaru, ramiona Sama kojarzą ci się z Praedziem? Praedzio, kiedy ty sobie wyhodowałaś takie bicepsy??? :shock: ;)
praedzio - Wto 02 Lut, 2010 20:24

Kurde, przeczyszczę sobie przez Was zatoki, bo się właśnie zasmarkałam ze śmiechu. :rotfl:

No, wiesz, Agn - kierunek studiów zobowiązuje. :lol:

Agn - Wto 02 Lut, 2010 20:32

Ku przeczyszczeniu zatok jeszcze ci pewnie powinnyśmy coś zapodać - trzeba o zatoki dbać. :mrgreen:
Deanariell - Wto 02 Lut, 2010 20:35

Agn napisał/a:
Praedzio, kiedy ty sobie wyhodowałaś takie bicepsy???

:rotfl: :rotfl: :rotfl: Bo to chyba nie od tańca... :P

BeeMeR - Śro 03 Lut, 2010 09:51

Agn napisał/a:
ja bym np. jeszcze b. chętnie sprała po tyłku Gary'ego, ale ten z kolei wyszedł zasadniczo bez szwanku (ot, poddusiła go demonica lekko, ale bez przesady).
Ja bym go jeszcze sprała po tyłku też za wsteczny w Impali :P

Brakowało mi nawiązania do tego przy końcu :mysle:
Ale ja w ogóle miałam wrażenie, że Dean w tym odcinku jest jakiś taki zgaszony :roll:
Że mu się oczy nie świecą, jak zwykle, nawet przy konfrontacji z demonami itp. - ech, marudzę :roll:
Za to wstawka "adios" zamiast "audi nos" (tj. wysłuchaj nas) cudna :rotfl:

Za to dla mnie to był odcinek Sama :serce:
Cudnego, odmłodzonego, ślicznie stroskanego Sama :love_shower: i głupka-Sama z początku :mrgreen:
Tylko szkoda, że zrobili scenę miłosną Sama właściwie bez Sama :wink:
Mógłby on tez pokazać klatę, nie tylko bicepsa :) i nie tylko Gary :P
Bo klata akurat Gary'ego... :P

Admete - Śro 03 Lut, 2010 14:14

Dean co ciekawe byl prawie refleksyjny...
BeeMeR - Śro 03 Lut, 2010 21:03

To prawda - był i to nawet nie "prawie" :mrgreen:
Im dalej w odcinek tym bardziej :-P

Agn - Śro 03 Lut, 2010 21:26

Myślicie, że to też nie do końca był Dean? ;)
Deanariell - Czw 04 Lut, 2010 17:43

Agn napisał/a:
Myślicie, że to też nie do końca był Dean?

Nie sądzę ;) Dean'a stać na refleksyjność, którą ukrywa pod postacią niewzruszonego twardziela... :P Najczęściej, bo czasami właśnie wyłazi ta jego druga natura, którą on sam pewnie uważa za oznakę słabości...

BeeMeR - Czw 04 Lut, 2010 22:17

Ja też myślę, że to Sam częściowo okłamał i Gary'ego, że chciałby jego życie - dziewczyna, dom, rodzina (bo jeśli nawet to kiedyś, kilka lat wcześniej, teraz nie zgodziłby się na taką kontrolę) - a częściowo Deana - bo kiedyś tego właśnie chciał :mysle:
Admete - Czw 04 Lut, 2010 22:34

Sam w końcu się przyznał, że jest po mamusi prawdziwym łowcą...A Dean...Ten to by sobie chciał posiedzieć przy grillu z piwkiem i w sobotnie popołudnie wypucować Impalę ;)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group