To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Babylon 5

BeeMeR - Czw 08 Gru, 2011 09:24

Admete napisał/a:
w B5 żadna ze stron nie ma wyłączności na rozwiązania, które się sprawdzić.
w życiu też tak bywa przecież - każdy ma swoją rację, prawdę dla której walczy, żyje :mysle:

Mi się jeszcze w B5 podoba brak centralizacji - to jest utopijne, ale jakże nierealne rozwiązanie dla ludzkości, które czasem pojawia się w filmach/książkach futurystycznych. Rząd rządzi po swojemu, Korpus po swojemu, wreszcie Babylon 5 też stawia na swoim i odcina się od reszty ogłaszając niepodległość :P
A w dodatku każdy ma w wielkim poważaniu innych :P

Jeszcze do trzeciej serii - gdyby na niej się skończyło to tez nie byłby to koniec zły: Sheridan wskakując do dziury daje nadzieję, ze przeżyje, a jednocześnie robi dokładnie to, czego obawiały się Cienie - poświęca się dla rozwalenia siedziby Cieni, a bohaterowie trwają w pamięci nawet jak już nie żyją.

a co do Mordena - to dopiero wczoraj przed snem przyszło mi na myśl, że nie mógł zginąć, bo Vir musi mu pomachać ;)

4x01
Teraz to dopiero szalony Imperator mi się podoba - jak zaczął rozmawiać z głowami ściętych wrogów jak mniemam

"oko patrzy" - Tolkien niemal w czystej postaci
Lorien - jw. - nie było innych nazw/imion? :mysle:

Aragonte - Czw 08 Gru, 2011 11:15

Moim zdaniem "Lorien" to świadome nawiązanie. Żaden przypadek.
BeeMeR - Czw 08 Gru, 2011 11:20

Moim też. To jest zbyt dosłowne, by było przypadkowe.
Poza tym to Nadzieja, światełko w mroku, jak pierwowzór ale....
;)


Los G'Kara - marionetki - na dworze imperatora cantauryjskiego aż boli :(

Aragonte - Czw 08 Gru, 2011 12:01

Prawdę mówiąc ten babylonowy Lorien kojarzy mi się bardziej z jednym z Valarów o imieniu Lorien (czy też Irm, "panem wizji i marzeń sennych") niż Lothlorien Galadrieli :mysle:

Oj tak, biedny G'Kar :(

BeeMeR - Czw 08 Gru, 2011 14:06

Imperator to w 4x03 ewidentnie Poncjusz Piłat - nawet ręce umywa z krwi G'Kara - ten zaś w koronie niemal cierniowej i z niemal belką krzyża :mysle:

i kilka fotek:




a to bez komentarza ;)

Admete - Czw 08 Gru, 2011 15:17

A tak - będzie silny mesjański watek w IV serii, na różnych poziomach. Straczyński w komentarzach pisze, że Sheridan w otchłani jest jak Orfeusz w Hadesie, jak Chrystus na pustyni. U Tolkiena Lorien to faktycznie Irmo, jeden z Valarów, ale jego imię nawiązuje wlaśnie do miejsca - lasów Lorien.

Tutaj o zainteresowaniach czytelniczych Straczyńskiego:

Cytat:
"My background is as an SF fan myself, so I offer the above without stereotype or pejorative intent. But as well as reading SF, I spent most of my early adult life reading from classical sources. Goethe's FAUST informs Londo in many ways, as well as the history of early Rome, and Hegelian notions on the role of conflict, and the divine role of the emperor. You're talking to someone who read Plotinus' The Aenneads just for kicks, and whose favorite character was Zeno and his paradoxes. You want to talk Plato's perfect forms? The Socratic method of teaching? Greek tragic structure as embodied in Oedipus? The overall work of Sophocles? The Bible? I've read that one cover to cover twice...anyone else in the room who's done that, raise your hands and tell me you didn't fall asleep halfway through Numbers and Deuteronomy, the two most boring books in the whole darned thing.

There was a period in my life -- from around 1976 through 1981 -- when I devoured everything I could in these areas. Mythology. Existentialism. Zen. 18th century literature. I took part time jobs in libraries so I could get access to the widest possible range of books, especially new ones in areas that interested me. A lot of the details have washed away over the years, but the cumulative *sense* of that remains. I can still remember how excited I was when a brand new translation of the Inferno, the Purgatario and the Paradisio came out (from Penguin, I think), putting it all back into the proper lyric form, and I devoured them, one day each, then read them all again using the footnotes and marginalia.

All that time, I never knew I was preparing myself to write this show, because it could *only* be done with a generalist background, knowing a little about a lot of areas...just enough to get into trouble, ususally, but still the grounding is there.

Funny thing...about two, three weeks ago, I got an email from a woman who is a professor of medieval studies at a major university, who said she'd been nudged into watching the show by her graduate students, and is now a big fan of the show. She said that as she watched, she "clicked" constantly on the sources from medieval and classical literature, mythology, and other deep well sources, and was pleased to see them being used in a contermporary or futuristic venue."


Los G'Kara jest przejmujący.

Na temat Loriena:

Cytat:
"Is Lorien God?
The first sentient being. He ain't god in any sense of the word. That he's still puzzling out this "word/thought" business shows that, even after all this time, he's still trying to suss things out....

The first being, or the last survivor of his race?
First, as far as he knows. To quote from a later episode, "So we left, and found no others like us."


Co do tego braku centralizacji - pod koniec sezonu dowiesz się, jak mało niektórych obchodzi jakas tam wojenka z Cieniami, kto by ją zauważył ;)

BeeMeR - Czw 08 Gru, 2011 17:13

Admete napisał/a:
Tutaj o zainteresowaniach czytelniczych Straczyńskiego
szerokie, na pewno :mrgreen: - sam nieraz podpowiada: tu Puszkin, tam WWII, siam Abrahamo Lincolni ;)
A w następnym odcinku Imperator ma coś Neronowe ambicje - unieśmiertelnić się - spalić Rzym? :mysle:
;)
Odcinek dokończę jutro.
I tak teraz będę wolniej oglądać, bo przyszła mi książka, na którą czekałam :mrgreen: A nie samym Babylonem żyje człowiek :P

Admete napisał/a:
jak mało niektórych obchodzi jakas tam wojenka z Cieniami, kto by ją zauważył ;)
Ludzi czy inne rasy? Bo ja tu pisałam o ludziach, a inne rasy to by mnie przekonało znacznie bardziej niż Ivanowa wchodząca starożytnej formie życia na "ambicję" - to takie z przymrużeniem oka było.
A psy szczekają karawana idzie dalej - jak najbardziej. Jak Vorloni mają młodsze rasy za "psy", to ich też ktoś mógłby ;)

Acha, ładnie nakręcony powrót Sheridana, milczenie najpierw i płomienna mowa później. No i szczęśliwa jestem, że nie zastosowano hamerykanizmu, jak to rozłączeni kochankowie po odnalezieniu wpijają się sobie od razu w usta - uch, nie znoszę tego, to równie "filmi" co nieżyciowe. Przytulenie odnalezionej osoby kupuję zawsze (prawie ;) ).
Tak więc kolejny raz Straczyński sprostał moim oczekiwaniom :mrgreen:
mimo, że się jakiś tam rzeczy czasem czepiam.

Ach Ivanowa władająca minbarskim - cudo :rotfl:
Egipski bóg Garibaldiego - wielce udany :lol:

Admete - Czw 08 Gru, 2011 21:23

Zarówno Vorloni jak i Cienie będą musiały...hmmm...pewne rzeczy zrozumieć. A na Ziemi pod panowaniem Clarke'a ludzie też mają inna perspektywę, co wyjdzie pod koniec. Cartagia i owszem - ma neronowe zapędy :-P Cudny jest, nieprawdaż? ;) A czy Marcus i jednorożec już był? ;)
A co będziesz czytać? Ja podczytuję Making of Pride and Prejudice. Mam ochotę na Oblężenie Pereza-Reverte, ale nie wiem, czy mi starczy kasy w tym miesiącu, bo drogie jest.

Aragonte - Czw 08 Gru, 2011 22:04

Jednorożec to 3. odcinek, Summoning, więc raczej był :wink:
BeeMeR - Pią 09 Gru, 2011 13:33

Cartagia jest wspaniałą postacią - mam nadzieję, że skończy co najmniej tak spektakularnie jak Juliusz Cezar :P
Piękne, dyplomatyczne dialogi Londo-Cartagia :mysle:
Z odpowiednią dawką wazeliny, podbechtania i manipulacji. Świetne :oklaski: (ostatnio chyba nadużywam tego słowa w stosunku do B5)

Tak i jak mam nadzieję, że Marcus pożegna się z jednorożcami przed zniknięciem z serialu :P Spekulowałabym, ale Wy już wszystko wiecie a ja się w swoim czasie dowiem i tak ;)

Nie da się ukryć, że zaczęłam się zastanawiać:
- skąd właściwie zwiadowcy - ludzie na Minbari jak Marcus (jeśłi to będzie wyjaśnione później to wystarczy mi że później ;) ) - przegapiłam? :co_stracilam:
- czy wszyscy Minbari widzą jednorożce? ;) dopóki się nie ożenią rzecz jasna. Zadziwiające, że w ogóle mają przyrost naturalny :P

Czytam Pasję według Einara Cherezińskiej,
dodatkowo słucham Heban Kapuścińskiego i Grę o tron Martina a teraz przyszła mi jeszcze książka Billa Brysona - i to na niej się skupiam, bo chcę przeczytać przed gwiazdką i to niezauważalnie, bo idzie na prezent (zamówiony). A to się da tylko jak Małe śpi lub jest nadzorowane przez kogoś innego - bo łapki mną a buzia je/obślinia wszystko.

Admete - Pią 09 Gru, 2011 15:42

Częśc kasy kapłańskiej wiedziało o przenikaniu się dusz ludzi i Minabarczyków, stąd symbol Zwiadowców - połączone sylwetki człowieka i Minbarii.

Cytat:
Rangers
Group consisting mostly of humans with some Minbari under the command of Ranger One. The broach worn by Rangers is a form of crystal surrounded by a Minbari on one side and a Human on the other, merging in the middle as a symbol of the two halves of the souls joining to fight a common enemy. It is forged in white-hot flame, then cooled in three bowls - holy water, Minbari blood, and Human blood. It is said that when a Ranger dies, the Human and Minbari figures shed 3 tears. The center stone is called Isil'Zha.
In the Minbari language, the Rangers are called "Anla'shok".

Babylon 5 jest świetne :) Nie ma w tej chwili tego typu seriali sf. Spekuluj do woli. Nie ma znaczenia, że my już wiemy.

BeeMeR - Pią 09 Gru, 2011 15:48

Skończyłam 4x04,
Vorloni wyrzuceni z B5 - nawiasem Kosh2 jest chyba bardziej zdecydowany niż Kosh1 w ignorowaniu takich mróweczek jak ludzie :P Pewnie bardziej Vorloński ;)
Lyta zaś dowiodła kolejny raz, że jest najsłabszą aktorką z całej ekipy :P Albo najbardziej egzaltowaną :roll: IMHO

oraz 4x05
Imperator [*] - było spektakularnie, jak trza. Londo, G'Kar i Vir - wsjo ok. Nawiasem Vir najbardziej się zmienił fizycznie od sezonu trzeciego. Chyba ma z 10-15kg mniej.
Niesamowite są te fryzury Centaurich :mrgreen:



i 4x06 Into the Fire
Lorien - twierdzi, że jest pierwszy, a jednocześnie "urodził się" - z kogo, że tak zapytam?
jego wyjaśnienia trącą grecką mitologią - początkami. Najpierw nieśmiertelni, potem Pierwsi i coraz młodsze, mniej doskonałe rasy - i gdzieś na szarym końcu ludzie ;)
A teraz Pierwsi (i Pierwsiejsi ;) ) sobie odchodzą za Obrzeż jak Elfy za Morze ;)
Aż się prawie wzruszyłam jak Sheridan kazał Cieniom i Vorlonom wypinkalać z jego galaktyki :lol:
i że Pierwsi pięknie zastosowali kolorki: błękitny dla chłopca, różowy dla dziewczynki :rotfl:


reszta po weekendzie, tylko nie wiem czy sobie nie zrobię przerwy na film(y). :mysle:
Bo to wygląda na koniec pewnej ery.





[*]

;)

Admete napisał/a:
Nie ma znaczenia, że my już wiemy.
ma - dla mnie. ;)
Admete - Pią 09 Gru, 2011 15:52

My ci nie będziemy spoilerować, wiesz o tym. Inaczej by było, gdybys chciała. Tak, to koniec pewnej ery - jak w przypadku końca WP. Teraz będziesz mieć więcej spraw związanych z Ziemią. Gdyby się tak w 4 sezonie nie spieszyli, to wojna by trwała dłużej. Cienie i Vorloni może i odeszli, ale ich pomniejsi sojusznicy zostali.
BeeMeR - Pią 09 Gru, 2011 16:03

Cytat:
My ci nie będziemy spoilerować, wiesz o tym.
Ja nie tyle wiem, co mam nadzieję :mrgreen:

Admete napisał/a:
Gdyby się tak w 4 sezonie nie spieszyli, to wojna by trwała dłużej.
i pewnie wyszłoby trochę lepiej, bo zwłaszcza w tym 4x06 miałam wrażenie, że jest zrobiony trochę na szybko-szybko. Szkoda (głupie nie wiadomo czy będzie kolejny sezon :bejsbol: ) - ale i tak przecież nie jest źle :mrgreen:

Gdzie można poczytać co Straczyński mówi o serialu/kolejnych odcinkach? jest tu w wątku wklejone czy gdzieś indziej? :mysle:
Ciekawa jestem ile nawiązań jeszcze odkryję - a ile przegapię - tego ostatniego nawet bardziej ;)

Admete - Pią 09 Gru, 2011 16:06

Cytuję fragmenty z Encyklopedii B5. Opisy, analizy odcinków i słowniczek pojęć.

http://www.oinc.net/B5/Enc/

Straczyński korzystał już w trakcie emisji serialu z internetu i jego wypowiedzi zostały na tej stronie zachowane.
Głupie, ale oni przynajmniej zakończyli serial. Firefly, Earth 2, Stargate Universe - nie miały tego szczęścia. Żałuję bardzo, bo wszystkie miały potencjał.

BeeMeR - Pią 09 Gru, 2011 16:47

Faktycznie - jak się rozejrzeć to jest co czytać :mrgreen:

Firefly mi szalenie szkoda.

Admete - Pią 09 Gru, 2011 17:00

A widziałaś Earth 2? Bardzo fajna rzecz. Też z lat 90. Wtedy mieli ciekawe pomysły. Teraz wszystko na jedno kopyto i liczy się tylko oglądalność :roll:
BeeMeR - Pią 09 Gru, 2011 17:04

Widziałam Earth 2 - ciekawy pomysł, ale serial nie urzekł mnie aż tak bardzo.

Wracając do B5 w sezonie czwartym jest najciekawsza - póki co - czołówka. Aż się chce oglądać a nie przewijać ;)

Admete - Pią 09 Gru, 2011 20:43

Masz rację - jest najlepsza. Też lubie ją sobie oglądać. Dynamiczny montaż i świetna muzyka. jak już dojdziesz do samego końca 5 serii, to ostatni odcinek ma też pięknie przygotowane pożegnanie z aktorami i zespołem twórców. A sam Straczyński gasi światło na stacji.
Co do zakończenia konfliktu z Cieniami, to przy pierwszym oglądaniu byłam zaskoczona i taka dość niezadowolona. Nie tego sie spodziewałam - ogólnie zrobiłam :shock: :o

BeeMeR - Pią 09 Gru, 2011 21:09

Moja pierwsza myśl też była taka, że coś podejrzanie szybko i gładko poszło. Najpierw długie podchody, knucie, potem wytoczenie wielkich dział, wybombiaczy planet, a nagle "no to ciao, idziemy sobie razem na Obrzeża, a wy tu sobie posprzątajcie" :P
Więc tak myślę, że nieliche "sprzątanie" będzie - i "aftershock" będzie - już się właściwie zaczął na przykład u Narnów :mysle:
ale ja sobie tak gdybam serial pokaże :mrgreen:

Admete - Pią 09 Gru, 2011 21:19

A będzie to wszystko, choć najwięcej pokazane na przykładzie Ziemi. Czekają cię emocjonujace odcinki, bo choć zakończyli jedno, to przeciez wojna jest bez końca ;) Pierwotnie fabuła 4 sezonu miała obejmować to, co jest do 18 odcinka włącznie. Niezły byłby wtedy cliffhanger. I bym chyba zeszła, bo rok czekałam na sezon 5. Cieszę się, że ci się seriał spodobał i się przy nim przyjemnie rozrywkujesz ;) Jestem ciekawa twojej opinii na temat odcinka 8 i 18 - jedne z lepszych moim zdaniem.
Aragonte - Pią 09 Gru, 2011 22:31

Admete napisał/a:
A będzie to wszystko, choć najwięcej pokazane na przykładzie Ziemi. Czekają cię emocjonujace odcinki, bo choć zakończyli jedno, to przeciez wojna jest bez końca ;) Pierwotnie fabuła 4 sezonu miała obejmować to, co jest do 18 odcinka włącznie. Niezły byłby wtedy cliffhanger. I bym chyba zeszła, bo rok czekałam na sezon 5.

Nooo, ja też bym zeszła na zawał jak nic. Tzn. przyznam się, że ja tego 18. odcinka do tej pory nie obejrzałam porządnie :-| Nie mogłam, po prostu nie mogłam. Ta jednowątkowość mnie dobiła :?
BTW, ciekawe, jak wyglądałaby V seria, gdyby nie obawiali się cancelu - interesują mnie zwłaszcza niektóre wątki.

BeeMeR - nie zaglądaj przypadkiem do spoilera :wink:
Spoiler:
Czy losy Susan i Marcusa potoczyłyby się wtedy tak samo? Tzn. czy wtedy też skończyłoby się to śmiercią Marcusa, czy też byłaby iskierka nadziei, zwłaszcza gdyby aktorka grająca Ivanovą nie zrezygnowała? Ech, mogę sobie tylko gdybać :(



Admete napisał/a:
Cieszę się, że ci się seriał spodobał i się przy nim przyjemnie rozrywkujesz ;) Jestem ciekawa twojej opinii na temat odcinka 8 i 18 - jedne z lepszych moim zdaniem.

Ja też się cieszę, BeeMeR :D

Admete - Sob 10 Gru, 2011 08:06

Co do twojego pytania w spoilerze:

Spoiler:
Straczyński postawił sprawę jasno - gdy darowali życie Ivanovej, to już Marcusa uratować nie mogli, bo to by było za piękne. Szkoda, że aktorka namieszała i musiała odejść. Strasznie nie lubię Lochley.

Aragonte - Sob 10 Gru, 2011 10:33

Spoiler:
Ale mi chodzi o inny wariant, taki, że aktorka by nie namieszała i de facto zostawała w obsadzie - czy wtedy też ten wątek musiałby się tak skończyć? :-|
Nadal mam wrażenie, że uśmiercono Marcusa, bo aktorka grająca Susan chciała odejść z serialu.
I wcale nie oczekiwałam lukru - i Susan, i Marcus za wiele przeszli, żeby tak mogło być - ale jakieś gorzko-słodkie rozwiązanie by się przydało...

Wiem, wiem, jestem niereformowalna :wink:


Też nie lubię Lochley. Ogółem ta piąta seria - poza kilkoma odcinkami - to już nie to samo :-|

Admete - Sob 10 Gru, 2011 13:52

Mozliwe, że wtedy ten wątek byłby pociagnięty inaczej, choc Straczyński twierdził, że:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group