Seriale - Dramaland - kraina latających smoków...
Admete - Wto 02 Lut, 2016 15:31
Powinien zagrać w jakimś kryminale Moim zdaniem pasuje do seguków i do sensacji, kryminałów właśnie. Nie do rom-komów. Zdjęcia mi się nie ładują, ale wiem jak tam wyglądał
Tym jestem zainteresowana, a czy obejrzę?
http://www.dramabeans.com...n-tvn-thriller/
Aragonte - Wto 02 Lut, 2016 16:30
Wymieniłam linki, już powinno je być widać
Wątpiącej w mhroczność Mo Hyula Agn sugeruję powiększyć to pierwsze zdjęcie
BeeMeR - Wto 02 Lut, 2016 16:33
| Cytat: | | Cheese nie jest rom-komem - zdecydowanie. Jest serialem obyczajowym. | Nie? To moja diagnoza jest jak zwykle doskonała
Oczywiście tak to ufać opinii osoby, która dyskredytuje dramy ze względu na plakaty, nie znając treści Cóż, nikt nie jest doskonały, z przykrością stwierdzam, że nawet ja
Aragonte, ja linki widzę - obrazki też
BeeMeR - Wto 02 Lut, 2016 17:05
Socialphobia
Hm... po pierwsze nie zgodzę się z wam\i, twierdzącymi kiedyś wcześniej, że BYH ma przeciętną, niezapamiętywalną twarz - on ma śliczną gładką buzię - przynajmniej w tym filmie, bo w Misaeng ma głupawą fryzurę, acz pasującą do postaci, a w Smokach to mrr - wygląda cudnie.
Jego rola tu to nie jest popis aktorstwa, bo ma może z jedną scenę pod koniec z użyciem emocji, a tak to po prostu jest - ani dobry ani zły. Dobrze, że później trafił na świetne role, wykorzystujące jego potencjał.
Co do filmu samego w sobie - zły nie jest, ale i dobrym go nie nazwę, bo druga połowa dłużyła mi się niemożebnie, a w dodatku straciłam zainteresowanie odnośnie faktycznej przyczyny śmierci denatki - co niestety dla filmu opartego na śledztwie jest fatalne.
Początek jednak, temat społeczeństwa, które więcej czasu spędza w sieci i dla którego większe znaczenie mają posty niż ludzie i ich rzeczywiste wypowiedzi, forum zmieniającego zdanie i podejście do jakiejś osoby, muszące wszystko obejrzeć/pokazać w sieci - jak najbardziej.
Wróciłam do Misaeng, 8 to znacznie lżejszy odcinek z początku - weekend więc kino, zabawa z dziećmi w domu, praca to picie skwaśniałego, przeterminowanego mleka - na które to sugestywnie zagrane sceny żołądek wywinął mi fikołka i omal u mnie nie było reperkusji sfermentowanego napoju
Trzykrotka - Wto 02 Lut, 2016 17:05
| Aragonte napisał/a: | Musze przyznać, że chociaż jest go najmniej na ekranie, to Hyung (mhrroczny Mo Hyul) naprawdę skupia na sobie uwagę
|
Achchch Publiczność zakochała się w nim po Pinokiu. W rom-komie wypadł źle, choć też miał być ZUy i mhrroczny - był nijaki. Ale w Pinokiu skradł serca. Plotki głosiły, że to dlatego, że skupiał za dużo uwagi, odciągając ją od głównego bohatera, jego brata, potem zabrali mu sporo czasu ekranowego. Drama na tym nie skorzystała.
Aragonte - Wto 02 Lut, 2016 17:24
| Trzykrotka napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | Musze przyznać, że chociaż jest go najmniej na ekranie, to Hyung (mhrroczny Mo Hyul) naprawdę skupia na sobie uwagę
|
Achchch Publiczność zakochała się w nim po Pinokiu. W rom-komie wypadł źle, choć też miał być ZUy i mhrroczny - był nijaki. Ale w Pinokiu skradł serca. Plotki głosiły, że to dlatego, że skupiał za dużo uwagi, odciągając ją od głównego bohatera, jego brata, potem zabrali mu sporo czasu ekranowego. Drama na tym nie skorzystała. |
Zabrali w momencie
Drama stanowczo zrobi sobie krzywdę, kiedy zredukuje udział Hyunga - dla mnie to najciekawsza postać, z najbardziej dramatyczną historią, i moje zainteresowanie raczej opadnie, jeśli go nie będzie
Agn, BeeMeR - nie klikajcie
Wygrzebałam z otchłani forum jakiegoś starego posta Admete:
| Admete napisał/a: | | Tak właśnie jest - a w tle mamy końcówkę rozmowy z reporterem Gyo Dangiem ( moim ulubieńcem ) na temat sprawy, która może zaważyć na śmierci jakiejś osoby. Wydaje mi się, że brat Dal Po będzie chciał skrzywdzić In Ha. Może ją porwie, żeby zemścić się na matce. Dla niego pisana jest w tym scenariuszu śmierć. Szalenie mi się podoba ten aktor w roli hyunga. Bardzo dobrze go wybrali. Fajne są wszystkie poboczne postacie. |
Ej, ja się nie zgadzam Nie zabijać Hyunga!
Admete - Wto 02 Lut, 2016 18:48
Nie zabili. Też uważam, że popełnili błąd ograniczając jego role w drugiej połowie serialu.
Aragonte - Wto 02 Lut, 2016 20:51
Chodzi mi o to, że miałyście poczas oglądania na bieżąco podobne obawy jak ja, tylko że mam ten komfort, że mogę sobie to i owo zaspoilerować
Agn - Wto 02 Lut, 2016 20:51
I tak będę obgryzała pazury...
ON MA MIECZ WBITY W BOK!!!
| BeeMeR napisał/a: | wyszukiwanie pozytywów to ja rozumiem ale wyszukiwanie tego, co się nie podoba - ni huhu |
To czasem silniejsze od odbiorcy.
| BeeMeR napisał/a: | | A to jest typowe zagranie Agn, która dramy nie liznęła, tylko wzięła jedną wypowiedź jednej osoby i na jej podstawie zdecydowała, że oglądać nie będzie |
Uch, toś mi dosoliła. "Zagranie" zabrzmiało jak bym conajmniej ludzkość oszukiwała.
Nic jednak nie poradzę, że ja jednak trochę znam siebie i wiem, jak czasem reaguję na to, co oglądam. Często porównuję z życiem, które widzę dookoła - nie umiem tego powstrzymać. I jak mi coś wejdzie nie tak, to mnie wnerwia. Nie mogę też nic poradzić na to, że choć zachwyty oglądających czytam z przyjemnością, to nie powiedziały mi one: "Obejrzyj dramę!", natomiast argumenty Admete powiedziały mi: "Nie zbliżaj się do tej dramy!" Dlatego nie zabieram się za to. Naprawdę nie mam ochoty. W chwili obecnej podoba mi się to, co oglądam, w planach mam rozpoczęcie Pinokia - nic na siłę.
No i nie przeczę, że często opierając się na waszych opiniach za inne dramy się brałam bądź nie.
| BeeMeR napisał/a: | Do tego dodajcie, że akuratnie czytam eseje Sawińskiej o Korei, miedzy innymi o korporacji - w sumie też mówili o tym w audycji - no ale toćka w toćkę beznadzieja roboty kiedy nowi nie mają nic wielkiego do zrobienia a tylko obrywają od swoich sunbae i w imię szczytnej przyszłości firmy i swojej poświęcają swoją godność osobistą, życie prywatne, rodzinę.
A do tego dodajcie, że czułam się jakbym powolutku umierała - taki ucisk wokół piersi miałam, że ciężko było oddychać, a co dopiero robić cokolwiek innego, dobrze że już jest ok i oddycham normalnie - to i żyć się odechciewa w takim beznadziejnym świecie - i do wrednej polskiej rzeczywistości dodawać sobie wredną koreańską rzeczywistość - jakoś mnie to przerosło. |
W pełni rozumiem. Pamiętajmy, że za pierwszym podejściem dramy nie skończyłam, choć bardzo mi się ogólnie podobała, ale nie zmogłam. Za drugim razem przejechałam jakoś frustrację i dotarłam do końca - było warto.
| Trzykrotka napisał/a: | Nie wiem sama, czemu tak agituję do Sera - może dlatego, że to jest tak dobrze zrobiona drama, dobrze zagrana, naprawdę nie zasługująca na pochylenie się nad nią.
Ciekawam odbioru BeeMer
|
Wierzę, kochana, naprawdę wierzę, widzę, jak wam się podoba, ale nie czuję chęci.
| Aragonte napisał/a: | Edit: na Soompi jest wzmianka o dodaniu do obsady Smoków aktora, który wystąpi w roli czwartego syna Yi Seong Gye, przewodzącego przyszłemu buntowi przeciw Yi Bang Wonowi, to po jego stłumieniu YBW został królem. No to chyba wiadomo już, do jakiego etapu doprowadzą fabułę w Smokach - do 1400 roku, do koronacji YBW
Sambong i jego ludzie zostali zabici dwa lata wcześniej, w 1388 roku - a więc Yi Bang Ji może zniknąć ze sceny razem z Sambongiem trochę przed końcem dramy |
Tak malutko już im odcinków zostało, a tu tyle rzeczy trzeba upchnąć...
*wzdech*
Będę tęskniła. Czuję to.
| Aragonte napisał/a: | Podejrzałam recapy Pinokia na Dramabeans. W komentarzach powtarza się głównie jedno: Hyuuuung, noooo! Hyung, don't die! I tym podobne Musze przyznać, że chociaż jest go najmniej na ekranie, to Hyung (mhrroczny Mo Hyul) naprawdę skupia na sobie uwagę
A wygląda np. tak: |
Nie mogę - jakoś mi dziwnie wygląda bez segukowych dekoracji.
| Aragonte napisał/a: | Wątpiącej w mhroczność Mo Hyula Agn sugeruję powiększyć to pierwsze zdjęcie |
A jak myślisz, co zrobiłam?
| BeeMeR napisał/a: | | po pierwsze nie zgodzę się z wam\i, twierdzącymi kiedyś wcześniej, że BYH ma przeciętną, niezapamiętywalną twarz |
Obiektywnie uważam, że przystojny nie jest. Ale ta cholera sobie dogrywa urodę...
A czy niezapamiętywalną? To już insza inszość. Zapamiętałam, jak widać.
Mnie się podobał i film, i BYH, nawet jeśli jego postać nie jest określona do końca jako dobra czy zła, to taki everyman. No ale mógł go grać ktoś pokroju Ciapy, a zagrał ktoś, kto grać i takie rzeczy umie. Wg mnie nagrody i pochwały zgarnął słusznie.
Admete - Wto 02 Lut, 2016 20:57
Odcinek 36 Smoków zapowiada się rewelacyjnie. Mam nadzieję, że napisy będą i jutro obejrzę oba.
Aragonte - Wto 02 Lut, 2016 21:11
Agn, no właśnie o to zdjęcie YBJ mi chodziło Nawet chciałam ci je wysłać na komórkę (i nastraszyć ), ale nie wzięłam kabelka, więc straszenia nie było...
No i teraz mam dylemat - oglądać Smoki czy jednak poczekać na napisy??? A na razie ciągnąć Pinokia, przy którym chyba na zawał nie zejdę?
Agn - Wto 02 Lut, 2016 21:14
| Aragonte napisał/a: | | Nawet chciałam ci je wysłać na komórkę (i nastraszyć ), ale nie wzięłam kabelka, więc straszenia nie było... |
Moje biedne serduszko... *dygocze*
Na razie nasyciłam oczy sceną z początku, kiedy chcą przenieść Sambonga. Z jaką prędkością Bang Ji wyciągnął miecz!!!
Aragonte - Wto 02 Lut, 2016 21:26
Tiaaa, przenieść - o egzekucji też już postanowiono
Agn - Wto 02 Lut, 2016 21:28
Spoko, Bang Ji nie po to miecz nosi, by mu pas obciągał.
Aragonte - Wto 02 Lut, 2016 21:30
I wywoływał rozmaite, eee, emocje u Agn i Aragonte
Agn - Wto 02 Lut, 2016 21:33
Uhm...
Trzykrotka - Wto 02 Lut, 2016 21:40
Przy dzisiejszym zakupie Serka numer 10 zauważyłam, ze w źródełku pokazał się The Throne, film z zeszłego roku, w którym Ah In grał księcia Sado
Aragonte - Wto 02 Lut, 2016 21:49
Trzykrotko, a rzuciłabyś linkiem na PW? Ten film może mnie zainteresować.
Z Serkiem mam ten problem, że tam studenci w dużej liczbie, a to niekoniecznie coś, co chcę oglądać. Ale poczekam do końca, poczytam o tym trochę i może się zdecyduję oglądać. Jednak na razie mam inne priorytety
Agn - Wto 02 Lut, 2016 22:55
Obejrzałam Smoki nr 35. Każda postawa, każde spojrzenie i gest Bang Wona zaczęły mówić, że zamorduje Poeuna (choć może niekoniecznie własnymi rękami). I to w bardzo zorganizowanym pośpiechu.
Podoba mi się jak napisano relację Mo Hyula z białą damą - w tym odcinku po raz kolejny pokazano, jakim on jest bystrym obserwatorem. I że serce ma na odpowiednim miejscu, a w owym sercu morze odwagi. Cudowny jest.
Końcówkę wydłużono tylko niepotrzebnie - iiiiidąąąą i iiiiidąąąąą... no ale niech tam. Odcinek nr 36 zapowiada się bardzo apetycznie.
Aragonte - Wto 02 Lut, 2016 22:59
Ja ukułam dla panny wojowniczki ksywkę "biała wampirzyca" - widziałaś, jak patrzyła na szyję Mo Hyula, zastanawiając się, czy go ma zabić?
Tak serio, to słabszym punktem Smoków jest IMO właśnie ona i niestety super-hiper-tajemnicza organizacja Bezimiennych - ni czorta nie wiem, na czym polega ten ich ważny cel
Agn - Wto 02 Lut, 2016 23:03
| Aragonte napisał/a: | | Tak serio, to słabszym punktem Smoków jest IMO właśnie ona |
Znaczy się postać jest ciekawa, ale ma za mało czasu - gdyby była dłużej w dramie, to by mogło być interesujące.
Ale aktorka bardzo, bardzo mi nie leży. Sztywna jest. I ma minę hitlerowca.
| Aragonte napisał/a: | | niestety super-hiper-tajemnicza organizacja Bezimiennych - ni czorta nie wiem, na czym polega ten ich ważny cel |
Pewnie jeszcze zostanie objaśniony jakoś bardziej, ale na moją głowę - zachować Goryeo na starych zasadach i pilnować, by władza im się ze wszystkiego spowiadała, a oni u steru. W każdym razie nie chcą tego, co Sambong i spółka.
| Aragonte napisał/a: | | widziałaś, jak patrzyła na szyję Mo Hyula, zastanawiając się, czy go ma zabić? |
Taaaa, aorta i ostry nóż.
BeeMeR - Śro 03 Lut, 2016 07:39
| Agn napisał/a: | Uch, toś mi dosoliła. "Zagranie" zabrzmiało jak bym conajmniej ludzkość oszukiwała. | Oj, bez przesady, na pewno nie chciałam przysolić ani odsądzić cię od czci i wiary
Przepraszam i zamykam się w tym temacie, bo gdybym starała się wyjaśnić o co mi chodziło to pewnie i tak zrozumiane byłoby to opacznie.
| Aragonte napisał/a: | słabszym punktem Smoków jest IMO właśnie ona i niestety super-hiper-tajemnicza organizacja Bezimiennych - ni czorta nie wiem, na czym polega ten ich ważny cel | Do mnie ona tez nie przemawia. Pal sześć że nie jest ładna, ale nie rusza się z mieczem ładnie, a dla tej postaci jest to kluczowa sprawa, piruety na linach nie wystarczą, grą też nie powala.
Niemniej scena rozmowy jej i MH mi się podobała - kocham MH
Organizacja jak mniemam ma na celu by im było jak najlepiej Jak to w wielu organizacjach, szczytne cele (zachowanie równowagi w państwie?) są przykrywką dla własnego dostatku
YAI też był świetny z początku (mam pół odcinka 35. za sobą), gdy jak lew walczył słowem i sztyletem o ojca
Całe szczęście, że nie będzie przedłużania
Admete - Śro 03 Lut, 2016 08:42
Królowej te 12 dodatkowych odcinków zdecydowanie zaszkodziło, ale tak gdzieś do 35 jest rewelacyjnie. Ani chwili nudy. Potem trochę gorzej i znów lepiej.
Aragonte - Śro 03 Lut, 2016 09:06
| BeeMeR napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | słabszym punktem Smoków jest IMO właśnie ona i niestety super-hiper-tajemnicza organizacja Bezimiennych - ni czorta nie wiem, na czym polega ten ich ważny cel | Do mnie ona tez nie przemawia. Pal sześć że nie jest ładna, ale nie rusza się z mieczem ładnie, a dla tej postaci jest to kluczowa sprawa, piruety na linach nie wystarczą, grą też nie powala.
Niemniej scena rozmowy jej i MH mi się podobała - kocham MH |
Ta rozmowa też mi się bardzo podobała - przede wszystkim z uwagi na Mo Hyula
A co do walk - filmik z kręcenia sceny walki białej panny i Yi Bang Ji - w pewnym momencie zwraca się do niej per "noona" Ona się przewraca, on ją podnosi - cudne
http://tvcast.naver.com/v/726656
BeeMeR - Śro 03 Lut, 2016 09:20
| Aragonte napisał/a: | przede wszystkim z uwagi na Mo Hyula | No ba!
Ładnie ją poznał (i całe szczęście że drama nie udaje, że wystarczy maseczka/męskie ciuchy i już dany delikwent/płeć są nierozpoznawalne, bo to już potwornie wyeksploatowany motyw dramalandu ).
| Aragonte napisał/a: | | filmik z kręcenia sceny walki białej panny i Yi Bang Ji | Ale biedna wyrżnęła na nos. Co nie zmienia faktu, że ona naprawdę nie rusza się ładnie - bo np. o wiele ładniej IMHO wypadła z mieczem KGE z ostatnio oglądanego przeze mnie Miecza. Żeby ładnie grała to bym się nie czepiała, ale mnie nie zachwyca.
Czy było coś w opisach o imieniu tego, który pomógł YBW? Bo YBW zdziwił się słysząc jego imię, może znów coś znaczy Jo Mal Saeng?
|
|
|