North and South - serial BBC - Thornton- dziewica?
spin_girl - Śro 07 Kwi, 2010 10:39
wyobrażał sobie Margaret w ramionach tjemniczego bruneta wieczorową porą, a wyobrażał, bo miał na pewno doświadczenie w kontaktach z brunekami wieczorową porą
kazika - Śro 07 Kwi, 2010 10:55
spin, żeby on nie miał czasami doświadczenia z brunetami wieczorową porą:) - żart oczywiście, bo jeszcze powstanie nowy wątek:)
BeeMeR - Śro 07 Kwi, 2010 11:50
| Cytat: | Bo nam wystarczy jeden raz w ciągu trzydziestu lat życia...
włala | Eeee, nie wystarczy, bo gdyby skosztował raz, i nie chciał więcej, to by dopiero jego męskość była podejrzana
Albo by miał pecha do partnerki i głupio zaczął, a tego mu też nie życzę
| Cytat: | rumieniec, bedacy de facto jedynie zewnetrznym przejawem napiecia nerwowego (niekoniecznie seksualnego) u niektorych zaledwie ludzi, ma byc barometrem zainteresowania seksualnego? | Już nie tak absurdalne argumenty bywały
Tamara - Śro 07 Kwi, 2010 12:11
| kazika napisał/a: | | no właśnie dlatego, że nie miał doświadczenia to sobie wyobrażał nie wiadomo co:) |
Trudno sobie wyobrazić coś , o czym się nie wie co to jest odrobinę logiki , Ladies Gdyby nie wiedział , co kobieta może w ustronnem miejscu wieczorową porą robić z mężczyzną , nic by sobie nie wyobrażał i się nie wściekał , bo w jego niewinnej duszy nie byłoby świadomości , że TAKIE rzeczy robić można a tak to dokładnie wiedział , co się mogło dziać
BeeMeR - Śro 07 Kwi, 2010 12:15
Ależ Tamaro, dziewica to nie to samo co ignorant
Clarissa też była dziewicą, a doskonale wiedziała, co Lovelace może jej zgotować
kazika - Śro 07 Kwi, 2010 12:22
ksiądz nie wie co to seks a o nim mówi...
nigdy nie byłam na Antarktydzie ale mogę sobie wyobrazić, że jest tam zimno, mimo iż ani internet ani tv nie są w stanie mi tego stanu przekazać.... już w tamtych czasach jakieś obrazki krążyły, chyba:) żeby wiedzieć coś na tematy seksu nie trzeba mieć doświadczenia:) żeby sobie wyobrażać Margaret kochającą innego nie musiał cnoty tracić.... po prostu był zafascynowany kobietą to sobie robił różne wyobrażenia na jej temat....
Tamara - Śro 07 Kwi, 2010 12:23
| BeeMeR napisał/a: | Ależ Tamaro, dziewica to nie to samo co ignorant
Clarissa też była dziewicą, a doskonale wiedziała, co Lovelace może jej zgotować |
Znaczy była półdziewicą , bo dziewica klasyczna nie ma o niczym pojęcia
A skoro Jasiek miał nie mieć czasu na żadne takie sprawy , to jak się miał dowiedzieć i skąd ? Wisłocka jeszcze wtedy nie publikowała zatem jeno praktyką można było wiedzę nabyć
Tamara - Śro 07 Kwi, 2010 12:28
| kazika napisał/a: | ksiądz nie wie co to seks a o nim mówi...
nigdy nie byłam na Antarktydzie ale mogę sobie wyobrazić, że jest tam zimno, mimo iż ani internet ani tv nie są w stanie mi tego stanu przekazać.... już w tamtych czasach jakieś obrazki krążyły, chyba:) żeby wiedzieć coś na tematy seksu nie trzeba mieć doświadczenia:) żeby sobie wyobrażać Margaret kochającą innego nie musiał cnoty tracić.... po prostu był zafascynowany kobietą to sobie robił różne wyobrażenia na jej temat.... |
A to akurat żaden dowód mówić można o wszystkim , nawet o tym , o czym się nie ma pojęcia (ostatnio powszechne , zwłaszcza w polityce i sprawach społecznych) . Żaden obrazek nie przekaże istoty przeżycia seksualnego , tak samo jak nasze wyobrażenie o warunkach na Antarktydzie nijak się ma do rzeczywistości Zatem nie mógł być tak zazdrosny jak był , nie znając sedna rzeczy i już
BeeMeR - Śro 07 Kwi, 2010 12:36
| Tamara napisał/a: | | mówić można o wszystkim | i myśleć i wyobrażać sobie też
Alicja - Śro 07 Kwi, 2010 19:51
ale nie wyobrażał sobie aż z takim zacięciem, bo gdyby myślał tylko o tym, że nieznajomy JEST obok Margaret i zna ją w niewinnym tego słowa znaczeniu, to byłby mniej przejęty całą ta sytuacją. Poza tym panna z dobrego domu nie wychodziła z nieznajomymi wieczorami nigdzie bez posądzania o kilka rzeczy, niekoniecznie przyzwoitych. Thornton zaś jako nie-dziewica doskonale wiedział co nieznajomy mężczyzna mógł z nią robić i raczej mu się ta projekcja w jego głowie nie spodobała gdyby sam był niewinny, zakładałby też, że i Margaret jest taka (przecież jego anioł nie postąpiłby TAK) i że nieznajmy by jej nie dotknął. Tym samym nie byłby zdenerwowany tylko podszedłby i grzecznie się przywitał.
Sofijufka - Śro 07 Kwi, 2010 20:47
nienienie... Anioł jest bardziej narazony na rózne straszne rzeczy, bo jest niewinnym ufny i uważa, że wszyscy sa OK.
Tamara - Śro 07 Kwi, 2010 21:19
Ale anioł nie wyłazi z domu po nocy i nie spotyka sie potajemnie z facetami
Beata55 - Czw 08 Kwi, 2010 07:18
| Alicja napisał/a: | ale nie wyobrażał sobie aż z takim zacięciem, bo gdyby myślał tylko o tym, że nieznajomy JEST obok Margaret i zna ją w niewinnym tego słowa znaczeniu, to byłby mniej przejęty całą ta sytuacją. Poza tym panna z dobrego domu nie wychodziła z nieznajomymi wieczorami nigdzie bez posądzania o kilka rzeczy, niekoniecznie przyzwoitych. Thornton zaś jako nie-dziewica doskonale wiedział co nieznajomy mężczyzna mógł z nią robić i raczej mu się ta projekcja w jego głowie nie spodobała gdyby sam był niewinny, zakładałby też, że i Margaret jest taka (przecież jego anioł nie postąpiłby TAK) i że nieznajmy by jej nie dotknął. Tym samym nie byłby zdenerwowany tylko podszedłby i grzecznie się przywitał. |
Ale też nie wyobrażał sobie Bóg wie czego. O ile dobrze pamiętam, to zazdrościł temu drugiemu spojrzenia Margaret pełnego czułości i miłości.
spin_girl - Czw 08 Kwi, 2010 09:01
Oj, wyobrażał sobie. Wielokrotnie w powieści sobie wyobraża, porównując uścisk M. podczas strajku do swoich wyobrażonych, o wiele gorętszych, uścisków, jakimi obdarzyła owego bruneta, z całą pewnością kochanka....
Gdyby nie zasmakował gorących uścisków, jakby je sobie mógł tak dokładnie wyobrażać?
Alicja - Pią 09 Kwi, 2010 11:05
i skąd wiedziałby, że te są gorące
Sofijufka - Pią 09 Kwi, 2010 11:25
a skąd dzieciaki, dorastające samotnie na wyspie w "Błękitnej lagunie" wiedziały, co pasuje do czego?
spin_girl - Pią 09 Kwi, 2010 11:28
| Sofijufka napisał/a: | | a skąd dzieciaki, dorastające samotnie na wyspie w "Błękitnej lagunie" wiedziały, co pasuje do czego? |
Miały internet?
Alicja - Pią 09 Kwi, 2010 12:16
| Sofijufka napisał/a: | | a skąd dzieciaki, dorastające samotnie na wyspie w "Błękitnej lagunie" wiedziały, co pasuje do czego? |
jakoś tak ubrania im się poszrapały i dłuuugo patrzały na siebie. Łatwiej wtedy dopasować - co do czego pasuje Thornton biedak widział kobiety w gorsetach, to mu raczej nie pomagało na przyszłość - brak instrukcji obsługi pozostaje kwestia praktyki
Tamara - Pią 09 Kwi, 2010 18:38
| Sofijufka napisał/a: | | a skąd dzieciaki, dorastające samotnie na wyspie w "Błękitnej lagunie" wiedziały, co pasuje do czego? |
Bo latały na golasa a poza tym przez jakiś czas były pod opieką ocalałego marynarza , który im wiedzy swojej nie szczędził , chociażby sprośne śpiewki im śpiewając Zresztą cała "Błękitna laguna"jest nieprawdopodobna , w przeciwieństwie do N&S
kazika - Pią 09 Kwi, 2010 19:47
ostatnio jedna taka panna zauważyła, że Gaskell robiła dobry PR Johnowi, no więc się pytam, jak robiąc mu dobry PR mogła myśleć o tym, żeby był rozprawiczony bez żony???? jednak jest dziewicą:)
Tamara - Pią 09 Kwi, 2010 21:25
Eeee tam to żaden argument
Alicja - Pią 09 Kwi, 2010 22:55
| kazika napisał/a: | | jak robiąc mu dobry PR mogła myśleć o tym, żeby był rozprawiczony bez żony???? |
PR to też zachwalanie " towaru", żeby go zachwalać trzeba dać do zrozumienia, zę jednak coś potrafi w tym zadowolić kobietę - przyszłą żonę
stawrogi - Pon 20 Gru, 2010 17:42
Po otrzymaniu fanfika ze ślubem Johna i Margaret przyjęłam umieszczoną w nim wersję dotyczącą doświadczeń Johna:)
Sofijufka - Pon 20 Gru, 2010 17:52
to znaczy?
Anonymous - Pon 20 Gru, 2010 20:55
Ja ostatnio ogladalam film na podstawie pamietnikow milosnych jakiegos goscia zyjacego w latach 80-90 tych XIX w. ktory za chlebem ruszyl do Prus. I dosc ladnie byly pokazane nie tylko koleje jego losow Polaka na emigracji, jak i zycie milosne do momentu ozenku (zreszta wlasnie to bylo tematem glownym). Gosc byl skromnym, normalnym chlopakiem, ciezko pracujacym, pilnym uczniem w szkolach, nie szlajajacym sie po barach i imprezach, dobrze wychowanego i dzentelmenskiego. Analogia do Johna rzucila mi sie od razu.
Poczatkowo wzbranial sie w obawie przed chorobami plciowymi, ale ze biznes byl dosc dobrze rozwiniety, z czasem zaczal korzystac z wyspecjalizowanych domow publicznych, gdzie panie mialy swojego lekarza nie tylko cotygodniowo je badajacego, ale tez klientela byla sprawdzana pod katem chorob.
Byly tez eksperymenty z podrecznikiem Ars amandi i kilkunastoma pozycjami - wydrukowane i opisane.
Skoro taki stan byl w skrupulatnych i pracowitych Prusach, tym bardziej analogicznie w Anglii.
|
|
|