To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Powiew Orientu

BeeMeR - Pią 29 Sty, 2010 12:15

Trzykrotka napisał/a:
W ogóle z młodzieżą na razie kiepsko. Basiu, pamiętasz tego pana? :wink:
Ani trochę - serio :P
Tylko mi nie mów (bo nie chce mi się sprawdzać) że to ten beznadziejny od "Anthony Gonzalves" zbiera pochwały :roll:

Dzięki za zdjęcie Khana :kwiatek: - nie znałam a na twitterze przeoczyłabym (widzę tylko miniaturkę :mysle: )

Trzykrotka - Pią 29 Sty, 2010 12:49

BeeMeR napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
W ogóle z młodzieżą na razie kiepsko. Basiu, pamiętasz tego pana? :wink:
Ani trochę - serio :P

Nie, to na szczęście nie tamten. Ten chwalony zagrał brata Genelii - malarza - ekscentryka w Jaane Tu ..... Podobno nieziemski talent :roll:
Zdjęcie z twittera robił Daboo Ratnani, ten od kalendarza - to podobno reklamówka bielizny ONN.
Nie powiem, zachęca... do bielizny :rumieniec:

Anaru - Pią 29 Sty, 2010 12:54

BeeMeR napisał/a:
Dzięki za zdjęcie Khana :kwiatek: - nie znałam a na twitterze przeoczyłabym (widzę tylko miniaturkę :mysle: )

A mnie się logować kazało, więc :kwiatek:

Była tam jakaś bielizna? ;)
Nie spoglądając ponownie na stronie wstecz - pamiętam rozpięty guzik :twisted:

BeeMeR - Pią 29 Sty, 2010 12:56

Rozpięty guzik to i ja zauważyłam od razu :twisted:
Nic, tylko bielizna niewątpliwie każdemu się nasuwa na myśl ;)

BeeMeR - Pią 29 Sty, 2010 13:00

A jeśli idzie o "Jaane Tu" to dla mnie jest to film, którego oglądanie ponowne byłoby okropną stratą czasu :roll: , który mogę przeznaczyć na odkrywanie nowych nieznanych lądów ;) pamiętam z niego niestety, że mi się dłużył, nie podobał, Nassreuddin tam się wydurniał w roli dziadka czy ojca-ducha :roll: , i niemiłosiernie katowali piosenkę (z której zaczerpnęli tytuł zresztą) z filmu z Sahshim i mamusią Saifa, który to film podobał się bardzo :cheerleader2:
Trzykrotka - Pią 29 Sty, 2010 13:20

BeeMeR napisał/a:
A jeśli idzie o "Jaane Tu" to dla mnie jest to film, którego oglądanie ponowne byłoby okropną stratą czasu :roll:

Dokładnie. Zaziewawszy się na śmierć dowiadujesz się jednak, że oglądałaś największy hit sezonu, w którym debiutowała masa znakomitych talentów :roll: :roll: :roll:
Czy to nie przykład na działanie Magicznej Rączki Wuja (ale nie Wója), który i z takiego ***** jak Ghajini zrobił największy hit? :roll: Niezbadane są wyroki ludzkich gustów i upodobań
Never mind.
Tjaaa, to tylko niewinne zdjęcie podkoszulka ONN, moje panie. NIEWINNE. Nie ma to jak indyjska niewinność. Sesja trwała dobre dwa dni i Daboo twierdził, ze zrobił podczas niej swoje najlepsze Shahrukhowe zdjęcia. Więc wypada poczekać na inne :slina:

Irm - Pią 29 Sty, 2010 13:38

Trzykrotka napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
A jeśli idzie o "Jaane Tu" to dla mnie jest to film, którego oglądanie ponowne byłoby okropną stratą czasu :roll:

Dokładnie. Zaziewawszy się na śmierć dowiadujesz się jednak, że oglądałaś największy hit sezonu, w którym debiutowała masa znakomitych talentów :roll: :roll: :roll:


Moje pierwsze wrażenie po seansie "Jaane Tu" też nie było rewelacyjne, ale film zdecydowanie zyskuje podczas drugiego oglądania. Można wtedy prześledzić, jak dobrze i przemyślanie jest on skonstruowany.

Może Szaruk na tym "bieliźnianym" zdjęciu Ratnaniego reklamuję podkoszulek? To w koncu też się zalicza jako underwear :]

Trzykrotka - Pią 29 Sty, 2010 13:57

Innerwear, tak to wczoraj określił. Pewnie, ze podkoszulek. Jakkolwiek jest on absolutnie ostatnią rzeczą, jaką dostrzega się na zdjęciu.
Pozwolę sobie się nie zgodzić co do Jaane Tu..., a wiem, o czym mówię, bo go dwa razy zobaczyłam. Drugi raz był na fali zainteresowania Imranem - chciałam sprawdzić, co też w nim takiego było...
Ten film ma pomysł, podobnie jak Sid - kwestia wchodzenia w życie młodych ludzi jest zawsze nośnym tematem. Ale cały zamysł dramaturgiczny wystarczyłby na film długości góra 2 godziny. Z piosenkami. Wątła akcja pt "oni się kochają, ale o tym nie wiedzą" na tyle wystarczał. Rozdęto go do zanudzenia wątkiem gadającego portretu, kowboi (ten przynajmniej był absurdalno - śmieszny) oraz nudnymi wstawakmi z panną, której się tę historię opowiada, a która w kółko powtarza, ze nie wierzy i że to niemożliwe i że chyba ją robią w konia. Nudą wiało

trifle - Pią 29 Sty, 2010 18:57

Włączyłam sobie Kaminey, obejrzałam pół godziny i chyba sobie resztę, przynajmniej dzisiaj, daruję. Mroczno, ponuro, bójkowato - zupełnie inny Shahid, od razu stracił na uroku :mysle:
(Czyżbym była niestała? :paddotylu: )

Przerzucę się na Love Aaj Kaal :mysle:

Anonymous - Pią 29 Sty, 2010 19:07

jeju jak ja dawno bolly nic nie widziałam... :mysle:
trifle - Pią 29 Sty, 2010 19:10

A mi się odechciało jakoś jednak. Może sobie książkę poczytam :roll:
Admete - Pią 29 Sty, 2010 19:45

trifle napisał/a:
Włączyłam sobie Kaminey, obejrzałam pół godziny i chyba sobie resztę, przynajmniej dzisiaj, daruję. Mroczno, ponuro, bójkowato - zupełnie inny Shahid, od razu stracił na uroku :mysle:
(Czyżbym była niestała? :paddotylu: )

Przerzucę się na Love Aaj Kaal :mysle:


Bo to jest inny Shahid, zły Shahid ;) I to nie romans, a film gangsterski ;)
Mnie się podobało, ale ja zła kobieta jestem.

trifle - Pią 29 Sty, 2010 20:09

Ja to wolę jednak dobrego, miłego Shahida. Ale kiedyś skończę, z ciekawości :mysle:
trifle - Nie 31 Sty, 2010 21:03

Oglądam sobie klipy z Dil Bole Hadippa i po prostu :love_shower:
W tym ostatnim lubię moment, kiedy Rani tańczy jako Veer, tak jakoś śmiesznie wygląda, śmiesznie, ale fajnie :mrgreen: I w ogóle jak ona genialnie wygląda w tym klipie. Bo o nim to nie trzeba mówić już :mrgreen:

Gdzie jeszcze jest taki miły, fajny Shahid? Kaminey zostawię na jakiś mniej ponury czas, niezimowy, bo teraz to mi nie "wchodzi".

Admete - Nie 31 Sty, 2010 21:06

Podobno jeszcze Chance Pa dance, ale to dopiero do kin weszło, ale kariery nie zrobiło. Ja to już wolę, żeby grał ciekawsze postacie. Chętnie widziałabym go w roli jakiegoś stróża prawa ;)
Trzykrotka - Nie 31 Sty, 2010 21:15

No właśnie... z Shahidem jest taki kłopot, że jego pierwszym naprawdę fajnym filmem był Jab We Met. Wcześniej to był po prostu milusi chłopczyk. Ale jeśli masz 36 China Town to polecam. Albo Fidę - co prawda to kryminał, ale dopiero od połowy, wcześniej to love story nie tak mroczny jak Kaminey

Ja wrzucę coś miłego
Uwielbiam zdjęcia Shahrukha z dziećmi. Ta rozpromieniona panienka to córeczka fotografa Daboo Ratnaniego

I tapety autorstwa an87 - ona ma wyjątkowy talent do ich tworzenia. Wklejam je, bo mi się podobają zdjęcia - to stylizacja do sesji dla magazynu GQ, wydania z lutego tego roku

Admete - Nie 31 Sty, 2010 21:17

Rewelacyjne te zdjęcia. A dziewczynka słodka :)
trifle - Nie 31 Sty, 2010 21:58

A mnie nie chodziło o love story ;) Mógłby być stróż prawa, wszystko jedno, coś ciekawego - ale nie tak mrocznego jak Kaminey, bo takich filmów to ja generalnie nie oglądam zbyt często.

A Shahrukh wygląda świetnie!

Admete - Nie 31 Sty, 2010 22:05

Cytat:
ale nie tak mrocznego jak Kaminey, bo takich filmów to ja generalnie nie oglądam zbyt często.


No bez przesady, mrocznego filmu chyba nie widziałaś ;)

Zakończenie jest całkiem optymistyczne, obstawiałam zupełnie inne.

Trzykrotka - Nie 31 Sty, 2010 22:05

trifle napisał/a:
A mnie nie chodziło o love story ;)

To naprawdę radzę Fidę. Będziesz miała coś pomiędzy - przewrotną love story, Shahida z suspensem, nieżle zrobiony film w jasnych kolorach.

trifle napisał/a:
A Shahrukh wygląda świetnie!

Też tak uważam :wink: . W środku czasopisma zdjęcia są powalające, ale z wklejeniem poczekam na większe skany.

Irm - Nie 31 Sty, 2010 22:59

Słodki Shahid jest jeszcze w "Vivah" ("Poślubiona")< ale to wiem z drugiej ręki, sama nie widziałam (mam wrażenie, że ten film jak dla mnie ma za dużo lukru w sobie).

Zdjęcie Szaruka z małą strasznie fajne :D Jak dla mnie jego fryzura na zdjęciach z nowej sesji to fryzura a la Pattison :D

trifle - Nie 31 Sty, 2010 23:03

Admete napisał/a:
Cytat:
ale nie tak mrocznego jak Kaminey, bo takich filmów to ja generalnie nie oglądam zbyt często.


No bez przesady, mrocznego filmu chyba nie widziałaś ;)

Zakończenie jest całkiem optymistyczne, obstawiałam zupełnie inne.


Ja obejrzałam tylko jakieś pół godziny, nie wiem, jakie jest zakończenie. Pewnie, że gdzieś tam są mroczniejsze - może to nie najlepsze słowo - ale to mi szczególnie nie robi różnicy.
Trzykrotko, dzięki za polecenie!

A Vivah oglądałam - rzeczywiście, sam cukier ;)

Anonymous - Nie 31 Sty, 2010 23:10

Irm napisał/a:
Zdjęcie Szaruka z małą strasznie fajne

ostatnio pokazywali go na jakimś kanale z wiadomościami non stop, że gdzieś(tu siostra skakała po kanałach) wystawiają jego woskową figurę....

Trzykrotka - Pon 01 Lut, 2010 00:16

W Los Angeles. To już trzecia, po Londynie i Paryżu. I okropniasta, przynajmniej na zdjęciach.
Jutro będzie razem z Kajol otwierał giełdę w NYC, uderzając w ichni dzwon :wink: . Dziś się już stresował, że nie pójdzie w ogóle spać, bo jak zaśpi i nie zdąży na otwarcie, to go oskarżą o zakłócenia w światowej gospodarce :mrgreen: I obiecał, że zagra swoją rolę jak należy will give a very controlled serious performance. u will be proud of my restrain...serious actor type act.
:rotfl:
Nie, nie - Patison ma cudną falę nad czołem i gładko z tyłu, nie taki śliczny bałagan, błagam, tylko nie on :shock:

Anonymous - Pon 01 Lut, 2010 00:17

Trzykrotka napisał/a:
I okropniasta, przynajmniej na zdjęciach.

w TV nie wyglądała dobrze też



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group