To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Aktorzy - Gerard upiór

Wiedźma - Pią 04 Sty, 2008 19:12

malmik napisał/a:


Wiedzmo: mimo wielkiej mojej miloscici do Gerrego - Attylla nie jest moja ukochana postacia (nie wiem dlaczego nie moge napisac znakow polskich)


Jak widać po moim avatarze nie mogę powiedzieć tego samego ;) Uwielbiam Gerarda w tej roli, choć moją pierwszą miłością spośród jego ról był Upiór, w którym się zakochałam nie obejrzawszy nwet filmu a jedynie przesłuchawszy ścieżkę dźwiękową :serce2: Niemniej Atyla... świetna postać, do tego jeździ konno jak szatan, no i ten Butler, piękny naonczas i świeży :slina:

Wiedźma - Pią 04 Sty, 2008 19:20

Alison napisał/a:
O mamusieniu... dawno mnie tu nie było, a tu takie rewelacyje przeuokropne :(
Dla mnie on ci do śmierci będzie tym przepięknym Attylą, nawet jakby spuchł od tej gorzały i się rozpękł (co nie daj Boże), to do grobu go poniesę takim jakim jest na zdjęciu powyżej.


Spuchnąć obawiam się już spuchł, dlatego tak fatalnie i staro wygląda ostatnimi czasy. Obrzęknięta buźka. Pęc raczej nie pęknie, ale marna to pociecha...

Anonymous - Pią 04 Sty, 2008 19:42

to jak juz opowiadamy swoje historie...
Mnie Gerry zauroczył jako on sam.
Ale moje wewnetrzne Gerry-ISO to Timeline, Frankie i Attyla. Macie racje - on tam miał inne oczy. Jakieś takie pełniejsze życia.

Wiedźma - Pią 04 Sty, 2008 21:02

Wieeesz... Najpierw obejrzałam "Attylę", potem zakochałam się w butlerowskim Upiorze, a potem dopiero zaczęłam poznawać Butlera jako takiego. Aczkolwiek z uporem będę twierdzić ze wiem o nim o wiele za malo.
Anonymous - Pią 04 Sty, 2008 21:33

przypuszczalnie wiem, jeszcze mniej :D
Mnie bardziej chodzilo o fascynacje wygladem bez charakteryzacji, bez roli. I nie powiem, ze nie decydowal tutaj wyglad, ba miał decydujace, bo jedyne znaczenie :D
Akurat wpasowal sie w moj typ - nie brunet, bez ciemnej karnacji, raczej okrągły i mięsisty niz smukły i drabinowaty, misiowaty, a nie gumisiowaty. No i nawet rece ma takie jakie lubie - o krotkich palcach. Charakterem - coz mozna powiedziec, skoro goscia nie znam? Jedynie z tych wywiadow, wypowiedzi stwierdzam, ze pasuje mi jego poczucie humoru.

Aragonte - Sob 05 Sty, 2008 11:20

Wiedźma napisał/a:
AineNiRigani napisał/a:
Wiedzmo jak jeszcze wyjdzie ze lubisz koty (jak na wiedzme przystalo) to juz jestes nasza :D


Żważywszy na fakt że posiadam ich jedenaście, nie mam wyboru, muszę lubić. Spróbowałabym tylko nie... ;)

Ja mieszkam pod jednym dachem z trzema dachowcami, które de facto są raczej ulicznicami :wink:

Wiedźmo, witaj w klubie zareklamowanym przez Aine :mrgreen:

I niech Gerry stanie się na nowo Marcem z "Timeline" albo elektryzującym Attylą! :cry2:

malmik - Sob 05 Sty, 2008 13:58

Wiedźma napisał/a:
Wieeesz... Najpierw obejrzałam "Attylę", potem zakochałam się w butlerowskim Upiorze, a potem dopiero zaczęłam poznawać Butlera jako takiego. Aczkolwiek z uporem będę twierdzić ze wiem o nim o wiele za malo.

Ja najpierw obejrzałam DF i mnie nie ruszyło (prawdę mówiąc nie wiedziałam wówczas, że to Gerry) potem zmuszona zostałam szantażem do obejrzenia Upiora i jak wsiąkłam tak tylko zdradzam czasami sentymentalnie dla Tobika - ale jak się Gerry tak dalej będzie starał, żeby mnieć opuchniętą gębę - to mu własnoręcznie tę gębę obiję... :bejsbol: :wsciekla: :bejsbol: :wsciekla: :bejsbol:

Sofijufka - Sob 05 Sty, 2008 14:05

malmik napisał/a:
Wiedźma napisał/a:
Wieeesz... Najpierw obejrzałam "Attylę", potem zakochałam się w butlerowskim Upiorze, a potem dopiero zaczęłam poznawać Butlera jako takiego. Aczkolwiek z uporem będę twierdzić ze wiem o nim o wiele za malo.

Ja najpierw obejrzałam DF i mnie nie ruszyło (prawdę mówiąc nie wiedziałam wówczas, że to Gerry) potem zmuszona zostałam szantażem do obejrzenia UpioraObrazekObrazekObrazek i jak wsiąkłam tak tylko zdradzam czasami sentymentalnie dla Tobika - ale jak się Gerry tak dalej będzie starał, żeby mnieć opuchniętą gębę - to mu własnoręcznie tę gębę obiję... :bejsbol: :wsciekla: :bejsbol: :wsciekla: :bejsbol:

To będzie jeszcze bardziej spuchnięty...

malmik - Sob 05 Sty, 2008 14:07

Ale chociaż z właściwych powodów..... :twisted: :twisted: :twisted:
Harry_the_Cat - Sob 05 Sty, 2008 14:40

malmik napisał/a:
potem zmuszona zostałam szantażem do obejrzenia Upiora


O czym Ty gadasz....? :rumieniec: :rumieniec: :rumieniec: :rumieniec:
:co_stracilam:

malmik - Sob 05 Sty, 2008 14:43

... :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: a kto się pytał "czy już obejrzałaś?"- wiesz, że ja wraźliwa jezdem i delikatna i nie lubię robić ludziom przykrości....
Harry_the_Cat - Sob 05 Sty, 2008 15:09

tiaaaa... :rotfl:
Wiedźma - Sob 05 Sty, 2008 16:49

malmik napisał/a:
ale jak się Gerry tak dalej będzie starał, żeby mnieć opuchniętą gębę - to mu własnoręcznie tę gębę obiję... :bejsbol: :wsciekla: :bejsbol: :wsciekla: :bejsbol:


Ha! To już wiem kogo zaprosić do ewentualnej ekspedycji karnej! ;)

Wiedźma - Sob 05 Sty, 2008 16:53

Aragonte napisał/a:

Ja mieszkam pod jednym dachem z trzema dachowcami, które de facto są raczej ulicznicami :wink:

Wiedźmo, witaj w klubie zareklamowanym przez Aine :mrgreen:


Miiiaauuuu!

Aragonte napisał/a:
I niech Gerry stanie się na nowo Marcem z "Timeline" albo elektryzującym Attylą! :cry2:


To nie Marc był tylko Marek. Andre Marek, w powieści Crichtona, będącej kanwą filmu, zresztą Belg. Zeszkocili go zapewne dlatego że Gerard mówiący z akcentem francuskim i wyłażącym spd niego szkockim byłby nieco masakryczny :twisted:

Harry_the_Cat - Sob 05 Sty, 2008 16:59

Wiedźma napisał/a:
To nie Marc był tylko Marek. Andre Marek, w powieści Crichtona, będącej kanwą filmu, zresztą Belg. Zeszkocili go zapewne dlatego że Gerard mówiący z akcentem francuskim i wyłażącym spd niego szkockim byłby nieco masakryczny


Tak sądzisz? :rumieniec:

:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Anonymous - Sob 05 Sty, 2008 17:21

Wiedźma napisał/a:
Andre Marek, w powieści Crichtona, będącej kanwą filmu, zresztą Belg.


Holendrem :D

malmik - Sob 05 Sty, 2008 17:22

Wiedźma napisał/a:
malmik napisał/a:
ale jak się Gerry tak dalej będzie starał, żeby mnieć opuchniętą gębę - to mu własnoręcznie tę gębę obiję... :bejsbol: :wsciekla: :bejsbol: :wsciekla: :bejsbol:


Ha! To już wiem kogo zaprosić do ewentualnej ekspedycji karnej! ;)

Jasne - ale narobimy dymu :excited: :excited: :excited: :excited: :excited: :excited:

Anonymous - Sob 05 Sty, 2008 17:26

dobra, to Wy sie znecajcie, a ja bede prawdziwą siostrą miłosierdzia... :excited:
malmik - Sob 05 Sty, 2008 17:29

Oj bo cię na ekspedycję nie zabierzemy - albo wszystkie albo żadna (o kurcze może to będzie to lekarstwo)
Anonymous - Sob 05 Sty, 2008 17:41

Kochane, to by było niepedagogiczne. Trzeba kopnąc i przytulić. Skoro Wy chcecie kopać, ja bede przytulać :D
Sofijufka - Sob 05 Sty, 2008 17:43

AineNiRigani napisał/a:
Kochane, to by było niepedagogiczne. Trzeba kopnąc i przytulić. Skoro Wy chcecie kopać, ja bede przytulać :D

Pedagogiczne to by było, gdyby okazał skruche i sie poprawił. Wtedy można przytulać, nie wcześniej :bejsbol:

Anonymous - Sob 05 Sty, 2008 17:51

Niekoniecznie. To sie nazywa zbytnie wzmocnienie kary. Tak wszystkie huzia na Gerrego sprawiłoby, ze odezwałby sie instynkt obronny na zasadzie - najlepsza obrona atak. I wtedy by sie zaczeło. a tak wy skopiecie, ja przytule, chopak skruszeje, zrozumie, poprawi sie... :D
Klasyczna pedagogika :D

Sofijufka - Sob 05 Sty, 2008 17:52

AineNiRigani napisał/a:
Niekoniecznie. To sie nazywa zbytnie wzmocnienie kary. Tak wszystkie huzia na Gerrego sprawiłoby, ze odezwałby sie instynkt obronny na zasadzie - najlepsza obrona atak. I wtedy by sie zaczeło. a tak wy skopiecie, ja przytule, chopak skruszeje, zrozumie, poprawi sie... :D
Klasyczna pedagogika :D
:thud: :zalamka: :hello:
Wiedźma - Sob 05 Sty, 2008 18:00

AineNiRigani napisał/a:
Niekoniecznie. To sie nazywa zbytnie wzmocnienie kary. Tak wszystkie huzia na Gerrego sprawiłoby, ze odezwałby sie instynkt obronny na zasadzie - najlepsza obrona atak. I wtedy by sie zaczeło. a tak wy skopiecie, ja przytule, chopak skruszeje, zrozumie, poprawi sie... :D
Klasyczna pedagogika :D


Nie ma mowy. Na przytulanie zezwala sie dopiero gdy Butler, po piąchoterapii by Damy, wytrzeźwieje i w tym stanie pozostanie dostatecznie długo. Zbyt wczesne tulenie wymienionego do łona mogłoby popsć efekty terapii zaaplikowanej przez Ekspedycję Karną.

malmik - Sob 05 Sty, 2008 18:04

Jak najbardziej - już go za bardzo fanki i prasa naprzytulały i stąd faceta trzeba ratować....Najpierw rekonwalescencja ....


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group