To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Wiosna, lato, jesień zima i...znów wiosna - życie w dramach

BeeMeR - Nie 08 Lis, 2020 20:43

Ja miałam w Heo upiorną reklamę foteli relaksacyjnych ;) Och, jakie wygodne ;)

Odkryłam w międzyczasie, że MJ z Best Hit grał w Rookie Historian :wink:

Trzykrotka - Nie 08 Lis, 2020 21:44

BeeMeR napisał/a:

w następnym odcinku bek stulecia - dlaczego dramy mi to robią? :frustracja:

Oj, pamiętam go - ten po koli, prawda? Byłam strasznie zła na tę scenę. Nie mogli dać tej kobiecie choć pięciu minut? Co to w ogóle za durnota: umiesz śpiewać, ale pokaż jeszcze jakiś inny talent. To dajcie spokój....
Admete, ja już łykam spokojnie ppl, nie znoszę tylko takiego bez pomysłu, łopatologicznego jak tu: najazd na dwa pudełka, potem troskliwe pokazywanie jak tę lurę mieszać, a potem ni stąd ni zowąd bohaterowie zajęci jakimś problemem wygłaszają teksty mmmm, jaka dobra! Czuję się jak w kawiarni! - ni z gruszki ni z pietruszki.
Ale generalnie - bardzo dobry odcinek. A sprawy między bohaterami mocno się gmatwają. I Ji A i Rang dostają po potężnej marchewce, za którą kryje się solidny kij (oboje mają zdradzić Yeona), imoogi wkradł się do firmy JiA i praktycznie nikt już nie kryje swej tożsamości. Bardzo jestem ciekawa, co dalej. Acha, a rosyjska lisica zaproponowała mating panu weterynarzowi - mogą być z tego ładne lisięta :lol:

MJ - tak, grał Książątko :lol: Rola MJ jednak bardziej mu wyszla - grał samego siebie.

BeeMeR - Nie 08 Lis, 2020 21:55

Tak, okropne to było - i jeszcze wszystkim chce się dziś sikać w tym odcinku na wyrywki, żeby mogli zostawić drugą osobę na chwilkę samą. :zalamka: Jakby nie było innych pomysłów. Ech.
No ale YSY cudny :mrgreen:

Admete - Nie 08 Lis, 2020 22:12

Trzykrotka napisał/a:
Admete, ja już łykam spokojnie ppl, nie znoszę tylko takiego bez pomysłu, łopatologicznego jak tu: najazd na dwa pudełka, potem troskliwe pokazywanie jak tę lurę mieszać, a potem ni stąd ni zowąd bohaterowie zajęci jakimś problemem wygłaszają teksty mmmm, jaka dobra! Czuję się jak w kawiarni! - ni z gruszki ni z pietruszki.


Mnie to gdzieś przepływa z boku ;) Za to fajne ppl było w Do Do Sol Sol - mąż, który chomikuje i numeruje saszetki z jakimś napojem leczniczym czy innym cudem ;) Żona mu je zabrała i podzieliła się z przyjaciółkami.

Trzykrotka - Nie 08 Lis, 2020 23:33

BeeMeR napisał/a:

No ale YSY cudny :mrgreen:

YSY jest tam miodowy :serce: Jego charyzma wyłazi na każdym kroku, Ja uwielbiam scenę zaimprowizowanego występu w parku, dla zdobycia komórki - z jaką swobodą zatańczył i zaśpiewał i od razu było wiadomo, dlaczego on był gwiazdorem, a nasz Min Jae wciąż nie mógł doczekać się zielonego światła dla debiutu. Nie ta liga.

Za to Mi Jae jest świetny w Flower Crew. Kapitalnie radzi sobie z rolą, ładnie gra oczami, jest męski i nie popada w zdrewnienie. Dziś miałam odcinek 10, w którym dokonuje się ostateczna przemiana Gae Ttong w Su Yeong. Panna spaceruje po Moście Zakochanych w Święto Świateł, budząc powszechny podziw, a na koniec wyznaje miłość Hoonowi - ładne, bardzo ładne. I Soo, który to wyznanie podsłuchuje, a już wcześniej znalazł się na dnie rozpaczy, kiedy przekonał się, jak bardzo marionetkowym królem jest. Oj, żeby temu dziadowi :bejsbol: czyli ojcu Hoona ktoś przypieprzył na koniec w ten głupi łeb :bejsbol:
A pierwszym wielbicielem Su Yeon jest nie kto inny, jak nasz Sang Tae w cameo trwającym kilka sekund dosłownie


Admete napisał/a:
Za to fajne ppl było w Do Do Sol Sol - mąż, który chomikuje i numeruje saszetki z jakimś napojem leczniczym czy innym cudem ;) Żona mu je zabrała i podzieliła się z przyjaciółkami.

Dokładnie :oklaski: I to jest bardzo pomysłowo wprowadzone ppl - takie lubię, a scena była bardzo zabawna, jak zresztą każda z ajumami.
BTW scenka z mamusią Juna spotykającą Mimi mnie ubawiła. Jak ona tę psinkę potraktowała! Jak groźnego brytana na straży LaLa Pianoland :mrgreen:

BeeMeR - Pon 09 Lis, 2020 13:47

Cytat:
uwielbiam scenę zaimprowizowanego występu w parku, dla zdobycia komórki
właśnie minęłam tą scenę- fajne, tylko YSY ubrany okropnie choć nawet za duże ciuchy nie potrafią ukryć charyzmy i wdzięku - czekam jednakże na makeover :mrgreen:
Sympatyczna była zagadka kto dał pannie całusa w policzek :mrgreen: dobrze obstawiałam, zresztą ten całus pasował tylko do jednego pana :wink:

Cameo w/w zauważyłam, bardzo mi się podobał pomysł z wizytówkami dawanymi ładnym pannom :lol:

Aragonte - Pon 09 Lis, 2020 17:03

Trzykrotka napisał/a:
BTW scenka z mamusią Juna spotykającą Mimi mnie ubawiła. Jak ona tę psinkę potraktowała! Jak groźnego brytana na straży LaLa Pianoland :mrgreen:

Pytałam cię niedawno, jak na to zareagowałaś :lol: Piękna konfrontacja :rotfl:

BeeMeR - Pon 09 Lis, 2020 20:22

Prawie jak strój dla par ;)


Ogólnie uroczy jest pomysł, żeby ukrywać trzy osoby płci obojga w pokoju ze stryszkiem :lol:
Tak, to na pewno by się udało :rotfl:

Aragonte - Pon 09 Lis, 2020 21:29

O, pan z "Producentów" tam gra?
BeeMeR - Pon 09 Lis, 2020 22:24

Tak i trzymam za niego kciuki w pewnej sprawie ;)
Acz nie mam za dużo nadziei skoro zmarnował 20 lat, ech.

Ta maskotka wygląda nieco creepy ;)

Trzykrotka - Pon 09 Lis, 2020 23:24

BeeMeR napisał/a:

Ogólnie uroczy jest pomysł, żeby ukrywać trzy osoby płci obojga w pokoju ze stryszkiem :lol:
Tak, to na pewno by się udało :rotfl:

Taaa, jasne, nikt by się nie domyślił :mrgreen:
Maskotka była super creepy, kiedy wrażała sobie butelkę wody w oko (bo pannie w środku było gorąco) - naprawdę, aż dreszcze po plecach chodziły.
YSY dalej w wielgaśnych ciuchach ze swojej epoki :shock: Pamiętam te spodnie z zakładkami w pasie i koszule za duże o co najmniej numer i wyciągnięte swetry.
Tak, tam gra pan z Producentów i pani z Heirs :kwiatek: Przy czym ich stosunki z bohaterem YSY są dość ciekawe i nieźle namotane :shock:

W Flower Crew stanowczo za często markują pocałunki, to znaczy - pary zastygają z ustami przytkniętymi ledwo - ledwo do ust. Rozumiem, że poziom komfortu aktorów jest większy, ale sceny trochę tracą na temperaturze. Ofiarą w 11 odcinku padła śliczna (choć mało prawdopodobna IMHO) scena wspólnego robienia dzbanka na kole garncarskim przez swata - elfa i naszego Rudzielca, którego bryła lodu zamiast serca jakoś trochę się roztopiła w trakcie procesu. Trochę lepiej wypadł końcowy pocałunek Gae Ttong i Hoona, może dlatego, że szybko zamaskowany płatkami kwiatów i takimi tam. No cóż, może kategoria wiekowa nie pozwalała na nic więcej.

Mnie też bardzo podobał się sposób na flirt przez ukradkowe wręczanie wizytówek wybranym pannom :serduszkate:
Drama zbliża się ku końcowi i zamachowi stanu - czekam na ożywienie postaci Soo :trzyma_kciuki:

BeeMeR - Wto 10 Lis, 2020 15:39

Trzykrotka napisał/a:
pani z Heirs
:co_stracilam:
Tj, już wiem która pani ale nie bardzo wiem kogo w Heirs grała :mysle:

Trzykrotka napisał/a:
może kategoria wiekowa nie pozwalała na nic więcej.
Tak sądzę, sama zrzędziłam na bezjajeczne pocałunki i potrzebowałam okazania że pan umie inaczej ;)
Scena lepienia z gliny "uwierz w ducha" też była mało wiarygodna ;) Ale co tam, nie dla wiarygodności ogląda się tą dramę ;)

W Best Hit YSY właśnie spadł z sufitu na swój własny ołtarzyk rocznicowy :lol:

Pierwszy raz widziałam, żeby jadło się "chleb" widelcem ;)


Podglądactwo na wysokim poziomie :lol:

Trzykrotka - Wto 10 Lis, 2020 23:38

BeeMeR napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
pani z Heirs
:co_stracilam:
Tj, już wiem która pani ale nie bardzo wiem kogo w Heirs grała :mysle:

Pani od wielkiego beknięcia, ją miałam na myśli, grała Esther Lee, mamę Rachel, niedoszłą macochę Young Do


Jestem dziś tak strasznie zmęczona, że nie mam sily na dramę :pomocy: Bardzo zły objaw...

Admete - Śro 11 Lis, 2020 08:16

Kairos ma w tym tygodniu tylko jeden odcinek, szkoda.
BeeMeR - Śro 11 Lis, 2020 08:47

Ja wczoraj też padłam wcześnie- tylko jeden półgodzinny odcinek dałam radę...
W Best hit wszystko się wydało - tj. Starsi już wiedzą, że młody zaprosił trójkę przyjaciół do mieszkania, a Młody się dowiedział, że Debiutantka omc go lubi. Aktorka nie jest powalająca...

Trzykrotka - Śro 11 Lis, 2020 11:46

Uch, tak. Ta dziewczyna grająca idolkę to naprawdę idolka i nawet nie jest bardzo zła, tylko po prostu nijaka, a w większej roli zaczyna męczyć. Grała główną bohaterkę w House Helper - tam to było widać.
Aragonte - Śro 11 Lis, 2020 12:02

Oj tak, pozostałe dziewczyny były dużo lepsze.

Edit: przypominam sobie ostatni odcinek DoDoSolSolLaLaSol i widzę, że w scenach poznania Juna z młodymi (nie, żeby on był stary :wink: ) jest tłumaczenie z koreańskiego na amerykański (jesteś starszy, ale czy mogę zwracać się do ciebie po imieniu?), może i nieuniknione, skoro zawsze wstawiają imiona czy nazwiska zamiast hyungów, oppów, matek i ojców kogoś itd.
Po koreańsku młodzi proszą o możliwość nazywania Juna oppą/hyungiem, ale w sumie w automatu należy mu się - przy założeniu, że jest uznawany za starszego - forma grzecznościowa podkreślająca ciut wyższą rangę. Tyle, że jakoś odbieram to w tym przypadku jako trochę inny komunikat: "jesteś taki fajny, że chcę się z tobą zaprzyjaźnić/podobasz mi się i będę cię nazywać oppą, może zbliżymy się do siebie".
Ale może to nadmierne rozkminy, nie przejmujcie się :mrgreen:

Taki mały słowniczek mi się znalazł:
https://trainee.forumpolish.com/t111-slowniczek

Trzykrotka - Śro 11 Lis, 2020 12:53

Ja głównie pamiętam, że ciężko wzdychała. Uśmiech miala ładny, to na plus.
Ja się jednak przed snem dalam skusić dobrym opiniom z db i wrzuciłam 9 odcinek More Just Friends. No more, koniec :confused3:

Aragonte - Śro 11 Lis, 2020 13:02

Obejrzałaś?
Admete - Śro 11 Lis, 2020 14:42

Aragonte napisał/a:
Ale może to nadmierne rozkminy, nie przejmujcie się


Jak najbardziej, też miałam takie skojarzenia.

BeeMeR - Śro 11 Lis, 2020 16:38

Trzykrotka napisał/a:
Ta dziewczyna grająca idolkę to naprawdę idolka i nawet nie jest bardzo zła, tylko po prostu nijaka
Tak, nie sądziłam, że to kiedyś powiem, ale już wolę Suzy, przynajmniej się stara, wdzięczy, uśmiecha. A ta tylko jest i wystarczy. No nic, dam radę. , nie takie drewna już widziałam a ta ma dość małą rolę, nie przeszkadza.

Jak już minęłam liczne problemy żołądkowo-kibelkowe ochoczo pokazywane w dramie ( :zalamka: ) to ogląda się dobrze - młodzi fajni, żywi, tylko jeden wątek ogląda się trudno - trójkę nieudaczników, którym się w życiu nie udało. Jedna już dawno nie jest wróżką, a próby powrotu na ekran są równie żałosne - o ile nie bardziej - jak występy telewizyjne Gu Ae Jong z Greatest Love, te wszystkie przebieranki za żaby i inne durne konkursy. Kostium i reklama kimbapu strasznie przykre. Nie poradzę, nie rozumiem tego parcia na ekran, zwłaszcza jak już nie ma się co pokazać a i nie ma chętnych by oglądać...
Pana przyjaciela tez mi żal i trudno oglądać - niby chciałabym mu kibicować, ale nie umiem po 20 lat wspierania bez próby powiedzenia co mu na sercu leży. Ojciec/Dziadek z postępującym Alzheimerem też nie jest miłym wątkiem. Ale to jest najbardziej życiowe.

YSY zmienił fryzurę - ale już trochę tęsknię za odkrytym czołem ;)

Admete - Śro 11 Lis, 2020 18:06

Dzisiejszy odcinek DO Do Sol Sol spokojniejszy, nie dziwota, bo główna para rozdzielona i cierpi. Na szczęście są tez ajummy, fryzjerka i były gangster. Tak sobie myślę, że po odcinku 14 będzie przeskok czasowy.
Aragonte - Śro 11 Lis, 2020 19:48

Każde cierpi na własny sposób :wink: Jun faktycznie okazuje się księżniczką zamkniętą w wieży :lol:
Ex-gangster rządzi :-D Prawie zamieszkał w salonie fryzjerskim :rotfl: A ajummy są dalej kapitalne :mrgreen:
Idę oglądać dalej.

Admete - Śro 11 Lis, 2020 20:07

Mówiłam, że księżniczka :wink:
Aragonte - Śro 11 Lis, 2020 20:32

Sympatyczne są te przebitki na scenki z młodości starszego pana - i fajnie, że widzimy tam same znane twarze :wink: Nawet jakieś kissu dostałyśmy, ha :mrgreen:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group