Seriale - Moje serce ma gęsią skórkę, czyli randka numer 14
Admete - Nie 18 Mar, 2018 10:59
Miałam właśnie pisać o Jewel. Bo tam jest - jak to określamy - food porn po koreańsku Połowa serialu rozgrywa się w kuchni królewskiej i jest współzawodnictwo o panowanie w niej.
Trzykrotka - Nie 18 Mar, 2018 13:19
Prawie w każdej dramie jest mowa o jedzeniu, oraz - bardzo często - dowcipy kibelkowe. Temat to ważny, skoro współcześnie powstały aż trzy serie dramy Let's Eat - uch, to był dopiero food porn w sensie, że pokazywano nie tylko wspaniałe potrawy, ale to, z jaką lubością ludzie je zjadają. Bez pełnej michy w realu nie dało się tego wytrzymać. Ślinotok gwarantowany
Powiem wam, że się złamałam pod naporem mediów - na tumblrze wszyscy oglądają Great Seducer- obejrzałam jednak i ja 2 (albo 4 małe) pierwsze odcinki.
No i tak. Drama jest czymś na skrzyżowaniu BBF-Heirs-Cruel Intentions. Gdyby jeszcze nasz Woo Bin nie miał raka, a dramę kręcono o kilka lat wcześniej (teraz już jest za stary na Shi Hyuna, ucznia ostatniej klasy liceum) to byłaby bajka. Shi Hyun Woo Bina byłby wystarczająco przystojny, a przy tym inteligentny i groźny - jak Young Do. Woo Do Hwan ma na pewno duży potencjał, ale jeszcze za chudy jest w uszach jak na chłopaka, na widok którego kobiety od babć po oseski mdleją z rozkoszy.
c.d.n
Agn - Nie 18 Mar, 2018 13:40
No dobrze, z The grand prince mi nie wyszło (dobry wstęp, ale potem za dużo łez, więc odpuściłam). Ale trzymajcie kciuki, bo chyba znalazłam coś dla siebie.
Avengers Social Club
Kiedyś już chodziłam wokół tej dramy i jakoś się nie zabrałam, choć lubię klimaty małych klubów, czy to czytaczy książek, czy to wielbicieli jakiejś muzyki, może być i klub złaknionych zemsty pań.
Aż dzisiaj pogrzebałam tu i tam i nadziałam się na plakat do tej dramy.
3 babeczki przy kawie, elegancko ubrane, przeszywające mnie morderczym spojrzeniem (jedna patrzy nieco w dół, ale że już oglądam, to nawet wiem, dlaczego).
Przy czym jedna to Lamparcica z AM1988 (swoją szosą jakiś czas temu zauważyłam, jakie piękne ma oczy ta aktorka - śliczny kształt migdałów).
3 panie w jakiś sposób zostały upokorzone w życiu. Jedna nie dała rady urodzić dziecka, a tu się okazuje, że małżonek naście lat temu puścił ją w trąbę i spłodził syna - jak na zawołanie i ku radości dziadka. Ona jako żona ma to zaakceptować?! O, takiego!
Druga jest bardzo potulną żoną prominentnego człowieka, który chce zostać ministrem edukacji. Idealny obraz małżeństwa, biedna żona nawet chichocze przy co wstrętniejszych żartach panów.
Ale w jednej scenie obsuwa się lekko rękaw jej bluzki i pani nr 1 widzi paskudnego siniaka. Widzi też scenę, kiedy żona jak najgorszy sługa czyści mężowi bucik, a mąż ją odtrąca, aż się kobieta przewraca.
I ona ma to całe życie znosić? Mowy nie ma! Pani nr 1 zatem wciąga ją szantażem do współpracy i zmusza, by kobieta pokazała mężowi, gdzie raki zimują. I niby wiem, że to szantaż, ale też widzę, w jakim ciągłym strachu żyje Pani nr 2, więc uważam, że może jej to tylko wyjść na dobre.
Trzecia pani nie należy do bogatej socjety, nie ma męża, prowadzi stoisko rybne na targu (Lamparcica). Wychowuje syna. Syna prowokuje bogaty gagatek w szkole, dostaje w pysk i przy upadku łamie rękę. Robi się z tego wielka afera, matka synowi nic nie daje poznać i jest dzielna, jak to matka. Po czym idzie się spotkać z matką połamańca i samym połamańcem. Pewnie wiecie, co się dzieje - klękanie, błaganie, szloch. Obecność przy tym pani nr 1 i 2 powoduje, że babsztyl odpuszcza, ale "poszkodowany" gówniarz wylewa klęczącej kobiecie sok na głowę, a jej poniżenie przed jego matką nagrywa. Idę o zakład, że umieści to w internecie.
I takie coś ma przejść bez echa? ZEMSTA!
Pani nr 1 usiłuje wciągnąć w plan zemsty Trzecią, w myśl zasady, że co 3 głowy, to nie 2, a tym bardziej 1.
Pierwszy odcinek to wprowadzenie, ale poznaję bohaterki, współczuję im i lubię. Zaczynam im kibicować, a coponiektórym życzę łysienia, utraty wszystkich zębów i gwałtownego bankructwa.
Dam znać, jak to się dalej rozwinie. Na razie jestem na wielkie TAK.
PS Drama ma 12 odcinków, co daje nadzieję, że nic nie zostanie rozwleczone, a babki zadziałają bardzo konkretnie.
Edycja: Matko jedyna, pijany mąż kopie żonę, a potem zapada w sen. Mam nadzieję, że skończy w rynsztoku z ryjem w szambie.
Trzykrotka - Nie 18 Mar, 2018 14:29
O-o! Dawaj znać! Wiem, że ta drama ma spory klub wielbicieli, wiec chętnie dowiem się z pierwszej ręki czy warto sięgnąć - dramy o zemście to czasami najlepsze katharsis na wszelkie zło.
Jestem w pracy mimo niedzieli, więc trochę z doskoku piszę - wybaczcie.
Jeszcze o tym wielkim uwodzicielu.
Otóż - mam wrażenie, że chłopak grający główną rolę zdobędzie wielkie powodzenie u fanek, ale ja zachwycona nie jestem. Jest za bardzo na pokaz, wystylizowany (ust pąkowie malinowe bardziej niż jego partnerka ), za mało tak naprawdę seksowny. Za mało w nim Woo Bina - nie poradzę, ale taka rola wymaga pazura.
Pozostałe osoby z młodej obsady to Mun Ka Young - czyli ochroniarka Cordona z Zwierciadełka, Ppal Gang z Jealousy Incarnate jako Soo Ji - głowna żeńska siła napędowa intrygi, odpowiednik markizy de Merteuil, oraz nie mający swojego odpowiednika w oryginale największy przyjaciel tej dwójki - Se Joo, grany przez Kima Min Jae, takiego słodkiego chłopaczka, który ostatnio wybija się do kariery (gral pielęgniarza w Romantic Doctor). Obiektem uwodzenia jest idolka, Joy z Red Velvet. O ile ta "zła" (bo na razie wcale nie taka zła) trójka jest w porządku - aktorsko nie powalają, ale i nie drażnią, ładni są, fantastycznie ubrani i mają dobre dialogi - tylko ta cała Joy jest totalnie bez wyrazu.
Widać, że z Cruel Intentions drama wzięła cały ten świat - urzekająci i zepsuty świat największych elit finansowych, dzieciaków, które od urodzenia mają do dyspozycji sztab służby, nieograniczone środki finansowe i świat u stóp. Z Heirs i BBF z kolei wzięty został motyw przesr****** życia już na starcie - przez chore układy rodzin, w których nie ma rodziców i dziadków, tylko prezesowie i dyrektorki, a los determinują pakiety akcji, które trzeba wymieniac z innymi pakietami poprzez aranżowane śluby i inne chore związki. Każde z dzieciaków ma w domu jakiś straszny zakalec, może dlatego trzymają się razem i - kiedy trzeba - mszczą na kazdym, kto próbuje ich ugryźć.
Nie wiem, czy dalej będe oglądać, bo strasznie to młodziezowe, ale może i tak...
Alicja - Nie 18 Mar, 2018 15:13
| Agn napisał/a: | | pijany mąż kopie żonę, a potem zapada w sen. Mam nadzieję, że skończy w rynsztoku z ryjem w szambie. |
| Agn napisał/a: | | obsuwa się lekko rękaw jej bluzki i pani nr 1 widzi paskudnego siniaka. |
ja to mam od pon. do piątku. Stąd oglądanie po pracy filmów "jak kwiat lotosu na tafli wody"
Chociaż nie pogardzę filmami o oddawaniu narządów za pieniądze i wynikającym z tego romansem Oglądałam już dwa, co za proceder dziwny, u nas też tak można? Albo innym nieszczęściem kończącym się dobrze, byle nie dotykającym dzieci.
Patrzę jeszcze jak siedzą przy niskich stolikach albo śpią na podłodze. W ogóle żyją "na nizinach" Mój kręgosłup i stawy wołałyby -ratunku! Uklękłabym przy stoliku i została na zawsze
Agn - Nie 18 Mar, 2018 15:28
Oooo Alicja! Witaj!!!
| Alicja napisał/a: | | Chociaż nie pogardzę filmami o oddawaniu narządów za pieniądze i wynikającym z tego romansem |
Admete - Nie 18 Mar, 2018 15:28
Obejrzałam dziś dwa pierwsze odcinki Live. Drama z tych odrobinę bardziej realistycznych w pokazywaniu zwykłego życia. Kręcona też bardziej w stylu zachodnim. Nie wiem jeszcze, czy będę oglądać. Muszę zobaczyć jeszcze ze dwa odcinki, a napisy pojawiają się dość powoli.
Aragonte - Nie 18 Mar, 2018 15:31
| Admete napisał/a: | Miałam właśnie pisać o Jewel. Bo tam jest - jak to określamy - food porn po koreańsku Połowa serialu rozgrywa się w kuchni królewskiej i jest współzawodnictwo o panowanie w niej. |
Podczas oglądania takiego serialu to Alicja w ogóle nie da rady odkleic się od lodówki
Dorzuciłabym jeszcze Midnight Dinner - krótkie odcinki, raczej lekkie w tonacji. I pięknie pokazane jedzonko.
Dzięki dramom poznałam mnóstwo potraw, o których pewnie inaczej bym się nie dowiedziała - a tak to sama robię kimchi (w trzech rodzajach), nauczyłam się przygotowywac tteokbokki, bulgogi i parę jeszcze innych potraw, które widziałam na ekranie i mnie zafrapowały. Kupiłam też specjalną patelnię do smażenia chlebków-rybek, ale ciągle czeka na swój czas
BeeMeR - Nie 18 Mar, 2018 15:46
| Alicja napisał/a: | | Albo innym nieszczęściem kończącym się dobrze, byle nie dotykającym dzieci. | Ale jak cierpienia dzieci są wstępem do późniejszego romansu/zemsty albo 2w1 to możesz oglądać? Bo sporo dram tak ma
Odnośnie niskich stolików - mój do puzzli tak ma, regularnie drętwieją mi nogi
zooshe - Nie 18 Mar, 2018 17:36
| Agn napisał/a: |
Kiedyś już chodziłam wokół tej dramy i jakoś się nie zabrałam, choć lubię klimaty małych klubów, czy to czytaczy książek, czy to wielbicieli jakiejś muzyki, może być i klub złaknionych zemsty pań.
|
Agn ta drama o której piszesz brzmi ciekawie, napisz koniecznie o wrażeniach.
Ech nadal nie mogę się zmusić do seansu Finału Odysei. Na pocieszenie zaczęłam Radio Romance ale pomimo całej sympatii do głównego nie wchodzi tak przyjemnie na Hwayugi. Chyba na razie będę się trzymać Brytanii.
Ps. Alicja miło cię powitać w wątku, zdaje się że wcześniej nie miałyśmy przyjemności.
Do listy wcześniej polecanych dram dodam od siebie Dear my Friends. Klimat trochę jak z Reply 88 tylko że 60+.
Alicja - Nie 18 Mar, 2018 18:49
| zooshe napisał/a: | | Alicja miło cię powitać w wątku, zdaje się że wcześniej nie miałyśmy przyjemności. |
Witaj, możliwe, że miałyśmy przyjemność kilka lat wcześniej, choć w realu raczej nie
| Agn napisał/a: | Alicja napisał/a:
Chociaż nie pogardzę filmami o oddawaniu narządów za pieniądze i wynikającym z tego romansem
|
Nagareboshi
Kimchi kusi mnie Anaru na zdjęciach. | Aragonte napisał/a: | | nauczyłam się przygotowywac tteokbokki, bulgogi |
i kimbap
BeeMeR - chyba nie. Zemsta wtedy będzie z pewnością
Aragonte - Nie 18 Mar, 2018 19:01
| Alicja napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | nauczyłam się przygotowywac tteokbokki, bulgogi |
i kimbap
|
No, kimbap obowiązkowo I ramyun wyżerany potem pałeczkami prosto z garnka, z zieloną cebulką i warzywkami (w mojej ulubionej wersji z kkaktugi, kimchi z rzepy ).
Aragonte - Nie 18 Mar, 2018 19:17
| zooshe napisał/a: | | Ech nadal nie mogę się zmusić do seansu Finału Odysei. Na pocieszenie zaczęłam Radio Romance ale pomimo całej sympatii do głównego nie wchodzi tak przyjemnie na Hwayugi. Chyba na razie będę się trzymać Brytanii. |
Ech, rozumiem cię bardzo dobrze
Ja się pocieszam innymi dramami z LSG. To znaczy aktualnie jest na tapecie Gu Family Book. Co prawda dzisiaj coś nie mogłam się skupić i bardziej podglądałam tę dramę niż oglądałam. Coś nie miałam humoru
BeeMeR - Nie 18 Mar, 2018 20:26
| zooshe napisał/a: | | zaczęłam Radio Romance ale pomimo całej sympatii do głównego nie wchodzi tak przyjemnie na Hwayugi. | Ja Radio porzuciłam - początek jest całkiem sympatyczny, ale potem jest sztywne, statyczne i bez większego pomysłu na rozwój akcji.
Dear my Friends się zainteresuję
BeeMeR - Nie 18 Mar, 2018 22:07
Zostały mi 2 odcinki Moon Embracing the Sun - jutro/pojutrze mogę zaczynać innego króla
szpile z feniksami oraz słońcem i księżycem na czele:
Romans kwitnie - tj. powinien, skoro król zainstalował ukochaną w komórce obok swojej sypialni - tu się powinno iskrzyć od chemii, fajerwerków i słodyczy ale niestety, panna jest jak ta z Chuno - ładna ale nieruchoma twarz, zero emocji i życia. Ech.
Oczywiście tylko w młodzieżowym seguku król jest nad wyraz cnotliwy i noc spędza z panną i z eunuchem stróżem póki tego stróża nie pogonią oboje
Trzykrotka - Nie 18 Mar, 2018 22:07
O Dear My Friends bardzo dużo dobrego się nasłuchałam - tylko każdy pisał, że wylał przy tej dramie morze łez - więc na razie nie obejrzę. Zryczałam się już na 15 pierwszych minutach finału Hwayugi, na widok sponiewieranej Małpy.
Szukałam dziś na pinterescie inspiracji i grzebiąc w chińskich obrazach znalazłam całe stado małp. Małpa sięgająca po księżyc - czy to nie obraz Son Oh Gonga?
Do Radio Romance chyba wszyscy stracili już cierpliwość - czytałam ostatnie recapy na db i pełne zniecierpliwienia komentarze. BeeMer Painter on the Wind wrzuć może kontrolnie gdzie trzeba, bo a nuż moja ochota przeważy niechęć do Moonówny. Na pewno wcześniej wolałabym Jewel zobaczyć.
Edit;Super, ja jestem gotowa do odpalenia tego drugiego króla, a póki co
| BeeMeR napisał/a: | Oczywiście tylko w młodzieżowym seguku król jest nad wyraz cnotliwy i noc spędza z panną i z eunuchem stróżem póki tego stróża nie pogonią oboje
|
Ja to się nawet zastanawiałam, czy ten eunuch stróż byl potrzebny wobec drewnianego przyjęcia królewskic karesów przez pannę szamankę
Aragonte - Nie 18 Mar, 2018 22:19
| Trzykrotka napisał/a: | Szukałam dziś na pinterescie inspiracji i grzebiąc w chińskich obrazach znalazłam całe stado małp. Małpa sięgająca po księżyc - czy to nie obraz Son Oh Gonga?
|
Nie sądzę, żeby to był Son Oh Gong/ Sun Wu-k'ung - on by nie pomylił odbicia z tym, co naprawdę istnieje Sięgnąłby po właściwy księżyc, ten na niebie
BeeMeR - Nie 18 Mar, 2018 22:26
| Trzykrotka napisał/a: | | Ja to się nawet zastanawiałam, czy ten eunuch stróż byl potrzebny wobec drewnianego przyjęcia królewskic karesów przez pannę szamankę | Po mojemu to ten eunuch pierwszy powinien króla dopingować aby przerwał złą passę i stał się wreszcie mężczyzną na tym polu na którym odnosił dotąd same niepowodzenia... No ale to młodzieżowa drama i wszystko musi być grzecznie po ślubie - nawet jeśli trzeba czekać na konsumpcję kilka lat - nie wątpię jakoś, że panna żoną zostanie
edit. Jeszcze chyba nie widziałam bardziej beznadziejnych zabójców niż w tej dramie - co jakaś zgraja na kogoś napadnie to zostaje wycięta w pień
Trzykrotka - Pon 19 Mar, 2018 01:50
Czyli to będzie "uri Oh Gongie"?
| BeeMeR napisał/a: | No ale to młodzieżowa drama i wszystko musi być grzecznie po ślubie - nawet jeśli trzeba czekać na konsumpcję kilka lat - nie wątpię jakoś, że panna żoną zostanie |
O tak, tym bardziej, że co bystrzejsza młodzież i tak odczyta między wierszami, że namiętności w tej parze aż buzują. Uznajmy, że kiedy Wol wytrzeszcza oczy, to już jest bardzo roznamiętniona - wystarczyła jej jedna noc z królem, w postaci żywego talizmanu czuwającego przy jego łożu pod czujnym okiem ochroniarza, a już rozmarzyła się i do domu nie chce wracać. Nie umie tego zagrać ta aktorka, niestety. Królowa jest od niej o niebo żywsza,
Właśnie obejrzałam, jak król pociąga swój "taizman" na posłanie i muszę już iść spać. Ale ogląda się tę dramę nadspodziewanie gładko, co powtórzę.
A wcześniej bardzo energicznie robił pompki - oj, roznosi króla, roznosi.
Koszmit jest do schrupania
BeeMeR - Pon 19 Mar, 2018 07:05
| Trzykrotka napisał/a: | | zejsza młodzież i tak odczyta między wierszami, że namiętności w tej parze aż buzują. | Och tak - zwłaszcza, że przed tą pierwszą wspólną nocą na jedwabiach padają słowa króla, że "te dwie rzeczy nareszcie mogą być razem" i niekoniecznie ma na myśli wyłącznie feniksowe słoneczno-księżycowe szpile
| Trzykrotka napisał/a: | | Właśnie obejrzałam, jak król pociąga swój "taizman" na posłanie | Mmm
Panna jest okropna - ja rozumiem, że była już mężatką (Wampirzego Prokuratora), więc wallkissy są odpowiednio stonowane, ale jej nieruchawość i nieumiejętność oddania jakichkolwiek emocji jest bolesna (od dawna staram się patrzeć na postać, która powinna tu być a nie na tą, która jest), zwłaszcza, że w początkowych odcinkach umiałam się wzruszyć młodzieżą i nawet przez chwilę myślałam, że mogłabym ich oglądać do końca, a teraz ni huhu - a jestem po "polowaniu" tj. rebelii, wiele osób zginęło, w tym obstawiane przeze mnie drugie słońce i drugi księżyc, wylano morze łez (głównie Koszmit- ileż on się tu naszlochał!) i wszystko to oglądam suchym okiem - szkoda, że bez emocji, ale jednak ogląda się dobrze - acz raczej jednorazowo - jeśli powtarzam, to głównie watek romansowy - a tu nie ma zbytnio czego powtarzać w tym temacie Wątek polityczny jest bardzo dobry, dialogi znaczące i odpowiednio podszyte dwuznacznymi wypowiedziami, aluzjami i złośliwościami - ale to jest coś, co wystarczy raz.
| Trzykrotka napisał/a: | | Koszmit jest do schrupania | Ja mam z nim tak, że pół dramy uważam, że jest atrakcyjny a drugie pół, że szpetny
BeeMeR - Pon 19 Mar, 2018 11:31
Skończyłam dramę Moon & Sun - ogólnie mimo zrzędzeń bardzo mi się podobała - jest pięknie nakręcona, z rozmachem, dbałością o szczegóły, względnie dobrze zagrana (pomijając rodzeństwo Heo w wersji późniejszej ), zgrabnie pomyślana od początku do końca - mimo pewnych przewidywalnych zdarzeń ogląda się świetnie. Rozumiem popularność i wysoką oglądalność.
Bardzo mi się podobały magiczne rytuały
i drugi:
Mamy tu jedną z ciekawszych ochroniarek
BeeMeR - Pon 19 Mar, 2018 11:39
Bardzo ładne jest też "polowanie" czyli rebelia i jej stłumienie Zamachy stanu - udane i nie - widziałam już nie raz, ten też jest udany (nawet jeśli widz nie nabrał się na rzekomą zdradę Księcia Drugiego) i ładnie nakręcony.
Szkarłatno-złoty romans jest piękny w zamierzeniu Nawet jeśli panna kładzie niemal każdą scenę - nawet pokładzin królewskich - nieruchawością świętej krowy i niezangażowanym w najmniejszym stopniu spojrzeniem - pal ją sześć, nie ona pierwsza nie nadaje się na Główną a drama i tak jest dobra - jak np. Iljimae.
mv
https://www.youtube.com/watch?v=FQPbjloT8nA
Aragonte - Pon 19 Mar, 2018 14:09
BeeMeR, jak czytam twoje posty, to mam wrażenie, jakbym tę dramę oglądała - piękne kadry
Prowadzę wykopki forumowe, a oto efekty Niech się no koleżanka Trzykrotka nie wypiera
| Trzykrotka napisał/a: | Napisane: Wto 04 Lis, 2014 23:27
W godzinnej przerwie między pracą za zajęciami popracowymi obejrzałam sobie dziś prawie cały odcinek 3 King 2 Hearts. Było bardzo śmiechawo (nie ma to jak między żołnierzami, zabawy i gry mundurowego ludu koreańskiego - miodzio ), ale też - nieoczekiwanie - ufff.... gorąco.
Ja wam powiem - ten Żabul.... seksowna bestia |
Hahaha!
No to nie pozostaje mi nic innego, jak szybko przejrzec ten trzeci odcinek K2H
| BeeMeR napisał/a: | Gu Family Book - pierwsze dwa odcinki są zarąbiste i można je obejrzeć samodzielnie (bez dalszych ) bo opowiadają osobną historię a mają błyskawiczne tempo. Potem historia Żabula się wlecze no i nie jest nawet w połowie tak emocjonująca. |
Zgadza się, że przydałoby się skrócenie dramy (a nie jej wydłużenie, o którym czytałam), ale cóż zrobic, nie mamy na to żadnego wpływu. Na szczęście jest przycisk przewijania Ja sobie Gu Family Book teraz raczej przeglądam niż oglądam, bo nie do końca mogę się skupic, ale nie wykluczam, że obejrzę sobie jeszcze raz (całośc albo fragmenty) pod wyszywanie.
| BeeMeR napisał/a: | | Cytat: | | A żabul w roli synalka 1000 letniego demona nie był taki najgorszy. | No nie był, ale Tysiącletni Demon go skasował w przedbiegu Nawet jeśli Choi Jin Hyuk nie bardzo umie grać - tu wystarczyło, że wyglądał |
Mnie nieco rozpraszał makijaż Tysiącletniego Demona - ciągle się zastanawiałam, jak uzyskac u siebie tak cudnie podmalowane oko Wyglądac to on wyglądał bardzo dobrze, przyznaję. Gry nie zauważyłam za bardzo ale ok, postac była dla mnie ciekawa. Romans pary nr 1 do mnie nie przemówił - jednak wolę widziec jego rozwój, a nie takie "pyk" - i już, wielka miłośc nie wiadomo skąd
Z tymi początkowymi odcinkami mam ten problem, że nijak nie polubiłam bohaterki a aktorka wydała mi się drewniana - jej starszą o 20 lat wersję powitałam z zadowoleniem, choc to golfistka z AGD
Suzy też nie jest jakaś świetna aktorsko (i przydałoby się, żeby domykała usta ), ale przynajmniej postac jest sympatyczna, a jej wątek miłosny (oraz wątek akceptowania odmienności, obcości) mnie ujmuje bardzo
A co do durnoty Kan Chi - no, nie jest najmądrzejszy, przyznaję ale jestem skłonna mu to wybaczyc, bo mnie rozśmiesza i ma sporo wdzięku. No i gra go LSG
A za to kissu w lesie, w tej magicznej scenerii, ma u mnie Oskę jak nic
Trzykrotka - Pon 19 Mar, 2018 14:21
Przeglądałam zapowiedzi nowych dram na kwiecień - Admete, Aragonte, pamiętacie, że KMM niedługo startuje?
http://asianwiki.com/The_Miracle_We_Met
I niestety widzę, że pani z Moon That Embraces znowu w czymś zagra. Ale i tak nie planowałam oglądania.
Aragonte - Pon 19 Mar, 2018 14:23
No, raczej to jest do niego podobne, mam wrażenie
I to będzie pewnie ten rzadki przypadek, że Admete i Aragonte zasiądą razem do oglądania melodramatu
|
|
|