Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - Księgarnia pod dwunastką
Agn - Śro 09 Sie, 2017 10:44
BeeMeR napisał/a:
(wcinać w piękną fazę i pisać )
Wcinaj się. Ja się nie krępuję (za bardzo). Zresztą czasem my mamy fazy bez końca, a dziewczyny też wtedy piszą, co oglądają. Trzykrotka - Śro 09 Sie, 2017 11:13 Kiedy te tajne znaki były moim zdaniem dobrze pomyślane - i bardzo przewrotnie. Król wyznaczył małą dziewczynkę na żonę dla swego również jeszcze małego synka i na niej umieścił przekaz dla syna. Przekaz był w takim miejscu, że tylko przyszły mąż na dobrą sprawę mógł go odczytać - czyli na plecach. Okropne jest tylko to, co musiała przejść dziewczyna przez nieszczęsną relację z rodziną królewską.
Mnie też druga połowa dramy szalenie się podobała. Od kiedy CG straciła całą dziecięcą trzepotliwość i beztroskę, od kiedy przestała mieć głupie pomysły w stylu przebierania się za ginsaeng, zrobiło się świetnie. Drama nabrała szekspirowskich wymiarów, istotnie. PMY pięknie zagrała przemianę dobrej dzieweczki w mocną kobietę, która ma własny kodeks postępowania, nie idący po tej samek linii co kodeks jej męża i jego ludzi. Straci przez to wszystko, ale nic jej nie złamie. Piękna idea.Admete - Śro 09 Sie, 2017 11:24
BeeMeR napisał/a:
dziś nie jestem pewna, czy mi się chce
Ależ pisz - faza jak to faza, przyszła to i pójdzie My i tak najwięcej fazujemy się esemesowo
Trzykrotka napisał/a:
Od kiedy CG straciła całą dziecięcą trzepotliwość i beztroskę, od kiedy przestała mieć głupie pomysły w stylu przebierania się za ginsaeng, zrobiło się świetnie.
Szkoda, że w ogóle byłą ta faza, bo być może bym oglądała dalej. Dziś wypróbuje Golden Time - już teraz widzę, że zaczyna się z przytupem.Aragonte - Śro 09 Sie, 2017 11:24
Admete napisał/a:
Niegrzeczna grafika
No to jesteś mniej grzeczna ode mnie, bo pierwsze skojarzenie miałam takie, że Shi Mok ją okrywa kocykiem, a nie zagląda pod tenże
BeeMeR - wcinaj się bez skrupułów w naszą fazę, bo jeszcze z Admete się zestresujemy, że za bardzo zdominowałyśmy wątek Admete - Śro 09 Sie, 2017 11:25 Bo ja ci pisałam, że dorosła jestem Jak doktor Baek - jak tam twoje kolanka? Uleczone? Aragonte - Śro 09 Sie, 2017 11:29 No niestety nie, bo nie miałam czasu dla doktora Baek Miałam parę pilnych spraw do załatwienia przez telefon, a potem obejrzałam tylko fragmenty Secret Forest i przeczytałam fanfika.
BeeMeR napisał/a:
Jakkolwiek absurdalne było tatuowanie tajnych znaków na kruchym, kobiecym ciele;)
Pewnie tak samo, jak tatuowanie całej mapy w Wojowniku Baek Dong Soo Admete - Śro 09 Sie, 2017 11:31 To już znaki miały więcej sensu Kolejny wywiad ze scenarzystką - spoilerowy, więc daję pod kołderką. Wygląda na to, ze to sensowna, inteligentna osoba.
Spoiler:
Sprawdziłam z ciekawości uniwersytet, który skończyła.
https://en.wikipedia.org/wiki/Ewha_Womans_UniversityBeeMeR - Śro 09 Sie, 2017 11:52 Dziewczyny - jak pisałam, po części mi się nie chciało... Jak mi się zachce, to mnie żadna alternatywna faza nie powstrzyma
Bawcie się więc dobrze
Trzykrotka napisał/a:
te tajne znaki były moim zdaniem dobrze pomyślane - i bardzo przewrotnie. Król wyznaczył małą dziewczynkę na żonę dla swego również jeszcze małego synka i na niej umieścił przekaz dla syna. Przekaz był w takim miejscu, że tylko przyszły mąż na dobrą sprawę mógł go odczytać - czyli na plecach.
Chodziło mi o kruchość pomysłu, bo niech dziewczynka (malutka przecież) zachoruje czy umrze i cały plan bierze w łeb Acz pomysł niezły - no i już by książę pewnie znaki odczytał, gdyby królowa-mamusia-teściowa nie wrzynała się w nowożeńców zakazując im pożycia "aż ona nabierze sił" - tja czekaj tatka latka na królewskie przyzwolenie skonsumowania małżeństwa plus oczywiście nieoczekiwane odwoływanie małżonka wieczorami
A teraz, gdy zgoda przyszła, jest już raczej za późno, bo panna wie o co i jak ostro toczy się gra i znaki najwyraźniej zniszczy - i że wszyscy korzystają na jej łatwowierności:
- król, który od samego rozkazu małżeństwa niszczył tenże związek, a teraz zabija i niszczy wszystkich którzy mu podpadną bez większego powodu - albo promuje kogoś, kogo poprzedniego dnia skazał na banicję - ergo: działa już totalnie nieracjonalnie i nieprzewidywalnie.
- książę, którego ona nie jest w stanie zadenuncjować, a którego plan poznała - czerwone nazwiska niewątpliwie do usunięcia
- Druga, która właśnie wmanewrowała się jej na służącą do domu
- królowa-teściowa itd.
- służące i eunuch z notatnikami podsłuchujący za każdym oknem i drzwiami
Niania jest cudna - pięknie zastąpiła panią, żeby szpiedzy mogli królowej-teściowej donieść, że panna młoda noc poślubna spędziła sama - jasne, jasne... Jak i kolejne nawet jeśli póki co cnotliwie.
Drama jest do tego pięknie filmowana Admete - Śro 09 Sie, 2017 11:55 Rzeczywiście zdjęcia tam są rewelacyjne.Agn - Śro 09 Sie, 2017 12:08
Aragonte napisał/a:
No to jesteś mniej grzeczna ode mnie, bo pierwsze skojarzenie miałam takie, że Shi Mok ją okrywa kocykiem, a nie zagląda pod tenże
Jak dla mnie na tym obrazku to on z niej zdziera kocyk z zamiarem krzyknięcia "Wstawaj!"
Aragonte napisał/a:
bo jeszcze z Admete się zestresujemy, że za bardzo zdominowałyśmy wątek
Eee tam, ja mam od kilku lat nieustającą fazę na Piękne Oczy (i to twoja wina!) i jeszcze mnie nie przegoniłyście, to czym wy się macie stresować?
Trzykrotka napisał/a:
Przekaz był w takim miejscu, że tylko przyszły mąż na dobrą sprawę mógł go odczytać - czyli na plecach.
A jakieś służki kąpielowe aby też nie mogły? Niekoniecznie musiały być niepiśmienne. Trochę chyba za duże ryzyko z tymi plecami. BeeMeR - Śro 09 Sie, 2017 12:09
Agn napisał/a:
A jakieś służki kąpielowe aby też nie mogły?
W domu ja obsługiwała niania - a gdzie indziej panna niezamężna się nie kąpała
No i o tym przekazie mało kto wiedział, więc nikt nie szukał - wiadomo było, że istnieje "tajny list króla", ale gdzie i jak schowany - nie. Wskazówki gdzie schowany jest w/w listu były właśnie na plecach, wiadomość o tym dopiero niedawno wyszła na światło dzienne Aragonte - Śro 09 Sie, 2017 12:09
Admete napisał/a:
To już znaki miały więcej sensu Kolejny wywiad ze scenarzystką - spoilerowy, więc daję pod kołderką. Wygląda na to, ze to sensowna, inteligentna osoba.
Admete - Śro 09 Sie, 2017 12:13 Czytałam cały, ale mi się nie zapisał w całości. Dzięki.Aragonte - Śro 09 Sie, 2017 12:20 To są trzy odrębne skany, trzeba zapisać lub podlinkować każdy osobno.
Szkoda, że nikt nie zapytał o kontynuację Secret Forest. I o relację między naszym prokuratorem i panią detektyw aczkolwiek to mogłoby nam odebrać wszelkie złudzenia Aragonte - Śro 09 Sie, 2017 12:22
Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
No to jesteś mniej grzeczna ode mnie, bo pierwsze skojarzenie miałam takie, że Shi Mok ją okrywa kocykiem, a nie zagląda pod tenże
Jak dla mnie na tym obrazku to on z niej zdziera kocyk z zamiarem krzyknięcia "Wstawaj!"
No proszę, ile interpretacji jednego rysunku Admete - Śro 09 Sie, 2017 12:29 No właśnie trzy skany. A służki czy niania pewnie i tak nie umiały czytać. Kolejny tekst o Secret Forest:
Spoiler:
By Park Jin-hai The Korea Times
Cable network tvN's legal thriller "Stranger," previously known as "Forest of Secrets," concluded its 16-part series last week, after creating a strong fandom. Viewers, still having hard time letting go off it, ask for their wishes to see a second series.
Penned by rookie writer Lee Soo-yeon, the finely intertwined story, starting with the single death of a business man who bribed prosecutors, made viewers breathlessly watch each episode. Viewers closely followed an unprecedented prosecutor character Hwang Si-mok, played by Cho Seung-woo, who lost his emotions after brain surgery. As he reenacts crime scenes and reasons in narrations, audiences also become involved and strive to find pieces of the big puzzle.
In the last episode, it is revealed that Chief Prosecutor Lee Chang-jun, played by Yoo Jae-myung, a tycoon's son-in-law, designed the "forest of secrets" voluntarily to disgrace himself in order to prove the corrupt deeds that he had witnessed and heard about. In his will, he said, "Had our society been moderately corrupt I would've ignored it. I would've enjoyed what I have if that had been the degree of its rottenness… The corruption in our society is no longer just a malaise. It's killing people."
Leaving a bag of documents he collected to Hwang, Lee jumps to his death.
Although the drama was not a smash-hit in terms of viewership ratings, due to the storyline that wasn't easy to follow for new viewers, critics and drama fans alike say that "Stranger" is in a league of its own and that it is the consummate of genre drama, which has recently gained popularity.
As the writer said she got the idea for Hwang from the words "We cannot rule those who want nothing," Hwang is a very unique character. Ha Jae-geun, a culture critic, said Hwang is a "fantasy that was borne out of a time of distrust."
"For those who desire money, those higher-ups buy the elite with money. For those who want power, they lure the elite with power. But there is no way to lure the person with no desires. And if the person has no emotions, he knows no fears and thus is free from any threats. The result is the most ideal prosecutor, Hwang."
The drama through paradoxes tells that in order to stand firm the country's law system, those law enforcers and those in public positions, should faithfully do their duties.
Unlike other K-dramas, which mostly depict romantic relationships, "Stranger" had no romance at all. Also, unlike previous crime thrillers, which embedded small dramatic incidents to grab viewers' attention, the drama had just a single major incident.
With cold reason, instead of loud screams, "Stranger" made viewers focus on the message it wanted to deliver. Viewers gave a strong response to this "drama for thinking people."
critics and drama fans alike say that "Stranger" is in a league of its own and that it is the consummate of genre drama, which has recently gained popularity.
Cytat:
As the writer said she got the idea for Hwang from the words "We cannot rule those who want nothing," Hwang is a very unique character. Ha Jae-geun, a culture critic, said Hwang is a "fantasy that was borne out of a time of distrust."
"For those who desire money, those higher-ups buy the elite with money. For those who want power, they lure the elite with power. But there is no way to lure the person with no desires. And if the person has no emotions, he knows no fears and thus is free from any threats. The result is the most ideal prosecutor, Hwang."
Cytat:
With cold reason, instead of loud screams, "Stranger" made viewers focus on the message it wanted to deliver. Viewers gave a strong response to this "drama for thinking people."
W Falsify głownie aktorzy ciągną serial, bo dialogi mogłyby być lepsze. Ale dla aktorów oglądam dalej.Trzykrotka - Śro 09 Sie, 2017 13:26 W Królowej dramatycznie dużo spraw ma nieszczęsną Chae Gyung w środku. I zdrowie psychiczne króla na zmianę z jego brakiem, bo kiedy się przyjaźnili i on nazywał ją "żoną," szczerze próbował dorównać jej ideałom, i walka o władzę, której symbolem są te znaki na plecach wytatuowane nawet bez jej świadomości, i ten pechowy ogon rebelii ciągnący się za mężem. I ojciec do końca na ślepo wierny królowi. I teściowa, która uważała Drugą za synową. I pałacowe kliki, z których każda uważała ją za przeszkodę.
Gdyby tylko jej mąż wcześniej zdecydował, że nie chce być królem. Gdyby sam król abdykował dla niej (może mogłoby się udać, kto wie). Stworzona była do cichego życia na wsi, rodzenia dzieci, hodowania kur.
Mnie się podobała rola króla, dodam. Aktor, jak na siebie, zagrał bardzo ekspresyjnie, czyli oszczędnie Aż mam ochotę popróbować tego tasiemca o męskim zakładzie krawieckim, w którym poznał przyszłą żonę. Tam też mieli te genialnie skrojone garnitury.Aragonte - Śro 09 Sie, 2017 13:32 Nierozważnie zajrzałam do recapu 15. odcinka SF i znalazłam parę komentarzy na temat tej pamiętnej rozmowy telefonicznej, które po prostu muszę zacytować
Ocenzurowałam jeden wpis, bo parę informacji nie powinno wpaść w oczy Trzykrotki czy Agn, zanim obejrzą (a może obejrzą kiedyś).
Cytat:
I wanted Shi-mok's reaction to Yeo-jin knowing about his surgery and I got it!
That phone call really got me in the guts.
It warmed my heart so much that I cried, that even when heartbroken and guilt-ridden, YJ still had enough room to worry about Shi-mok and offer him support. His response of simply closing his eyes gutted me. I think he was truly comforted by what she said. It was like a weight was lifted off his shoulders, as if in that moment, he realized he could finally rely on someone. I think that was gratitude written all over his face.
And when he made sure to reassure her that {...} death wasn't her fault...my heart just couldn't take it anymore.
That phone call really highlighted how far these two have progressed in their relationship. Shi-mok has come to trust Yeo-jin, to the point of seeking her out when he's overwhelmed by work, and even opening up and being comfortable enough to share his worries with her.
On her side, Yeo-jin doesn't walk on eggshells around him or hide things from him, be it information or her general emotional state. She tells him things as they are, and unlike many other characters who assume he doesn't care about anything because of his apathy, she actually treats him like a normal person.
Gosh, these two! I love them so much, individually and together. Their friendship brings tears to my eyes, it is too beautiful.
And did you notice that he ordered soju? Shi-mok hates alcohol but on that night he called Yeo-jin, talking about their regrets with regards to Eun-soo and comforting each other, it's like "Screw it, I'm having a drink."
Well said. The phone call was so emotional and I loved that Shi-mok was the one to call Yeo-jin. Their relationship so genuine and comfortable, its nice to know that they can rely on each other.
Yes! That moment when he closed his eyes. JSW's such a great actor, I mean he just closed his eyes but that totally leveled up the emotion in this scene.
This episode just full of feeling, every scene just that good that even after I write about my opinion on certain scene, I immediately agree on the another one when I read people's comments.
Shi Mok and Yeo Jin scene warm my heart so much. Compared to Shi Mok in earlier episode where he said to Jung Bon that probably he'll be alone till the end (and look so sad by saying that), now Shi Mok have Yeo Jin to be his friend (and won't be alone anymore)
This! their talk about the surgery and YJ showing her concern and support to SM was beautiful to see, nothing over the top on that scene but they just showed that their relationship was past to just colleagues to genuine friendship.
I really love the relationship between SM and YJ. It signals a new type of "romantic" relationship, one that might be devoid of sexual tension or passion, but is one based on an equal partnership and companionship. They behave like an old couple, they confide in each other about their problems, and they speak to each other about their insecurities. I love it that SM is the one who calls YJ first. In fact, I realize he calls her quite often.
God, I absolutely loved it in that phone call scene between Shi mok and yeo jin where he said it doesn't hurt anymore, basically the entire conversation, they're both such lonely people and the fact that they at least have someone to talk to is wonderful
Their friendship has been the high point of an already amazing series for me. It's so wonderful that they're able to find solace in each other
I liked how after she mentioned the surgery, she asked him if his head hurt. Nothing about how he can't express emotions.
I am never one who hanker for romance in a drama which isn't the genre. Yet this drama delivers more touching moments than others with their contrived romance. I didn't expect the phone between Shi Mok and Yeo Jin to deliver such feelings. It wasn't romantic but it was so touching to know how they grown close and cared for each other.
Me too! But, I ship SM and YJ a lot... I mean, I didn't know it was possible to ship characters who doesn't even have a hugging scene (the behind the scenes of them laughing and hugging sent me to heaven). YJ only slapped SM's back and arm!
To przymknięcie oczu Shi Moka, kiedy zrozumiał, że już nie jest sam i może liczyć na Yeo Jin - awwww Parę razy sobie to powtarzałam wczoraj Admete - Śro 09 Sie, 2017 13:51 Też uwielbiam ten moment. Wiele razy go powtarzałam. A Królowa ma bardzo dramatyczny scenariusz.BeeMeR - Śro 09 Sie, 2017 13:55
Trzykrotka napisał/a:
Aktor, jak na siebie, zagrał bardzo ekspresyjnie, czyli oszczędnie Aż mam ochotę popróbować tego tasiemca o męskim zakładzie krawieckim,
Możesz tez spróbować Sweet 18 - tam wyglądał pięknie w hanboku i garniturze a drama była miła, nawet jeśli niekoniecznie najwyższych lotów.
W królowej to ja się nawet ostatnio zastanawiałam, czy ci bracia faktycznie ją kochali - obaj czegoś od niej chcą, niszczą to, co dla niej ważne, a żaden dla niej nic nie zrobi Trzykrotka - Śro 09 Sie, 2017 14:01
BeeMeR napisał/a:
W królowej to ja się nawet ostatnio zastanawiałam, czy ci bracia faktycznie ją kochali - obaj czegoś od niej chcą, niszczą to, co dla niej ważne, a żaden dla niej nic nie zrobi
Czyny - mimo całego szaleństwa i okrucieństwa - jednak są po stronie króla IMO. Myślę, że on ją szczerze kochał. W pewnym momencie CG nawet pyta go przez łzy, dlaczego pozwolił jej wyjść za księcia, na co on odpowiada - i ma rację - że jego zakaz nie sprawiłby, że tych dwoje przestałoby ciągnąć do siebie.
O właśnie, Sweet Sixteen - miałam sobie to obejrzeć on line. To już pewnie na jesieni Do mojego źródełka wpadła też ostatnio drama Super Daddy Yul z 2015, chyba na fali Królowej. Nasz król gra tam ojca, który o istnieniu dziecka dowiaduje się, kiedy ma ono już z 7-8 lat i jest pyskatą dziewczynką.Admete - Śro 09 Sie, 2017 14:06 Dramę o tym ojcu, to nawet miałam kiedyś w planach, ale jakoś zapomniałam.BeeMeR - Śro 09 Sie, 2017 14:13
Trzykrotka napisał/a:
Myślę, że on ją szczerze kochał.
I tak i nie - bo jeśli kochał, to czemu tak totalnie zniszczył jakiekolwiek jej szanse na szczęście z księciem, choćby chwilowe?
Może na swój szalony sposób kochał, ale moim zdaniem potraktował jak pies ogrodnika - skoro ja nie mogę jej mieć, to zniszczę jej niewinność i relację z księciem - i zniszczył każąc go szpiegować, psując jej nawet dzień ślubu przesłaniem wiadomego sztyletu (do zabicia księcia gdyby odkryła jego knowania) - to nie są wyrazy miłości
Książę z kolei - może i też kochał na swój sposób, może też trochę obsesyjnie i nie był w stanie się jej wyrzec i pozwolić jej odejść gdy wyszła sprawa z przepowiednią - potem było mu jej niewątpliwie żal, bo też już wie, że ona wie - i na tym etapie jestem, więc nie odniosę się jeszcze do tego, co dalej Admete - Śro 09 Sie, 2017 14:47 Spróbowałam Golden Time i nie podoba mi się. Aktor jakiś taki dziwny i ogólnie odczuwam chaos. Trudno. Na razie musi wystarczyć to, co jest. To zostaje mi reszta Horse doctor, dramy bieżące i nieustanne powtórki SF Trzykrotka - Śro 09 Sie, 2017 14:54
BeeMeR napisał/a:
[ Może na swój szalony sposób kochał, ale moim zdaniem potraktował jak pies ogrodnika - skoro ja nie mogę jej mieć, to zniszczę jej niewinność i relację z księciem
No tak, oczywiście, ale weź pod uwagę, że on miał już wtedy nieźle namieszane we łbie. Jej ślub jeszcze dodał przyprawy do tego bigosu. Na razie, to wszystko zmienia się z czasem.
Najbardziej bolesne były dla mnie chwile, kiedy to obaj panowie mieli chwile otrzeźwienia - i wtedy nachodziła ich myśl, że przecież wcale nie chcą tego, do czego są popychani przez nienawiść, chęć zemsty i rozpędzoną machinę spisku. Obaj wiedzieli, że nie chcą tronu. Wolą Chae Gyun.