To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4

Agn - Czw 27 Lis, 2014 00:07

Ganiam po DF i ni choinki tego głosowania nie widzę. Albom ślepa, albom durna... Pokażcie jemiołowi paluszkiem, będą 3 głosy już...

Edycja: Meh, gupie DF ze swoją gupią wyszukiwarką. Googiel mi znalazł. No! Obgłosowałam co trzeba. YAAS też ode mnie dostało głosik (za scenę pościgu z początku dramy - fajny był :mrgreen: ).

Edycja: No nie zasnę dzisiaj z radości. Siostry Hong i Junki - rany, co za wizja! :serce:
Co by tu sobie włączyć... :mrgreen:

Trzykrotka - Czw 27 Lis, 2014 00:18

Teraz haslowo:

1. Jun Ki (będzie miał dziś przeze mnie czkawkę jak PSH w Pinokiu :mrgreen: ) i siostry Hong.

Agn :kwiatek: na twoje pytanie zadane z 7 stron temu: czy Jun Ki macha w My Girl jakimś mieczem odpowiem, że zapewne i owszem, skoro jest po 22, a jego sceny zaczynają się od rozkosznego przebudzenia w łożu jakiejś signory oraz panicznej ucieczki przed mężem owej po dachach i gzymsach :lol: Miecz jednakże jest dziwnie konfucjański, bo Jun Ki w pościeli prezentuje pełny szyk i białą koszulę oraz spodnie. Pewnie przewidywał, że uciekać mu przyjdzie. Pani wyglądała na zadowoloną, a potem przez całą (10 odcinków zmordowałam, mówcie mi Dzielny Miś) dramę kleiły się do niego panny wszelkich kolorów skóry i jężyków obcych.

2. Jun Ki i Siwon (i sprawa ojcowska)
Zdjęcie oświeconego Siwona rozłożyło mnie na łopatki :rotfl: - w samo sedno utrafione :rotfl: I chciałam (znów cichutko) powiedzieć, że równie pięknie, jak Jun Ki w TW, Siwon dorastał do ojcostwa w OLM (*nie, żebym agitowała, czy coś :flirtuje2: )

3. Tak! Żabul randkuje z Yooną, co mi własnie uświadomiło, że koleżanki obdarzone niechęcią do Przeklętych Piosenek oraz hallyu wave nie wiedzą zapewne nic o Girl Generation.
Normalnie bym was tym nie nękała, ale znękam.
Girlsbandy to w moim odczuciu zUo sto razy gorsze niż boysbandy. Dziewczyny naprawdę łączone są w stadka po to, żeby kręcić pupami, nie da się ukryć. Ale te dziewczyny są tak kultowe, że strach.
Zarzucę wam jednym linkiem (o ile mój kompik pozwoli mi wejść na YT), którym skrzywdziła mnie ostatnio drama King 2 Hearts. W dramie przewija się ten oto klip, który sobie koniecznie obejrzyjcie, bo nie skrzywdzi was czepliwością, a pokaże dobitnie, dlaczego GG są tak kultowe w Korei, że są koreańskim skarbem narodowym.
(która to Yoona wiem, bom ja wyguglowała z Żabulem :mrgreen: )
http://www.youtube.com/watch?v=fYP_3QEb5Yk

Widziałyście te nogi? :thud: Założę się, że zespół dobrano mierząc długość nóg kandydatek...

Edit: kurka, wywaliłam już link z glosowaniem na dramafever - BeeMer może zachowała :kwiatek:

Trzykrotka - Czw 27 Lis, 2014 00:25

Agn napisał/a:
No nie zasnę dzisiaj z radości. Siostry Hong i Junki - rany, co za wizja! :serce:
Co by tu sobie włączyć... :mrgreen:


Tylko żeby to nie okazała się czcza plotka :trzyma_kciuki: Tak strasznie chciałabym żeby Jun Ki zagrał coś lekkiego, ale nie głupiego, coś na miarę same wiecie kogo

BeeMeR - Czw 27 Lis, 2014 00:26

Trzykrotka napisał/a:
czy Jun Ki macha w My Girl jakimś mieczem odpowiem, że zapewne i owszem,
:rotfl:

Nogi to ja jednakowoż jutro będę badać - te dźwięki nie o tej porze... :grobek:

Trzykrotka napisał/a:
Edit: kurka, wywaliłam już link z glosowaniem na dramafever - BeeMer może zachowała :kwiatek:
Już obgłosowała - jakby było trza to bym w historii znalazła ;)
Agn - Czw 27 Lis, 2014 00:52

Trzykrotka napisał/a:
Agn :kwiatek: na twoje pytanie zadane z 7 stron temu: czy Jun Ki macha w My Girl jakimś mieczem odpowiem, że zapewne i owszem, skoro jest po 22, a jego sceny zaczynają się od rozkosznego przebudzenia w łożu jakiejś signory oraz panicznej ucieczki przed mężem owej po dachach i gzymsach :lol: Miecz jednakże jest dziwnie konfucjański, bo Jun Ki w pościeli prezentuje pełny szyk i białą koszulę oraz spodnie. Pewnie przewidywał, że uciekać mu przyjdzie. Pani wyglądała na zadowoloną, a potem przez całą (10 odcinków zmordowałam, mówcie mi Dzielny Miś) dramę kleiły się do niego panny wszelkich kolorów skóry i jężyków obcych.

Jesteś przekochanym i przekoffanym Dzielnym Misiem (i chyba dołączę do ciebie w mordędze z My Girl), tylko mnie TYM RAZEM chodziło o taki tradycyjny miecz. Taki co to nim można pochlastać przeciwnika. :lol:
Ale reklamę zrobiłaś jego bohaterowi pierwszorzędną, już go lubię. :mrgreen:
No dobrze, to wyjawię, dlaczego o to pytałam. Nadziałam się na MV i jestem ciekawa, skąd są te ujęcia: https://www.youtube.com/watch?v=MIpKlkDUIdc
No Junki tak tu ładnie wygląda, że proszę siadać. I myślałam, że może to właśnie z My girl jest.
Trzykrotka napisał/a:
Zdjęcie oświeconego Siwona rozłożyło mnie na łopatki :rotfl:

Aish, zapomniałam nadmienić, że i ja w domu na to zerknęłam - pokonało mnie to. :rotfl:
Trzykrotka napisał/a:
Tak! Żabul randkuje z Yooną, co mi własnie uświadomiło, że koleżanki obdarzone niechęcią do Przeklętych Piosenek oraz hallyu wave nie wiedzą zapewne nic o Girl Generation.

Przykro mi, ale wiemy. Znaczy się ja wiem. Znaczy się - wiem, że takie coś istnieje.
Trzykrotka napisał/a:
Tylko żeby to nie okazała się czcza plotka :trzyma_kciuki:

*poprawia więzy na ofierze* Cichaj, zarazo! Muszę złożyć krwawą ofiarę w odpowiedniej intencji, nie drzyj się! Pomyśl, że to dla Junkiego! *knebluje ofiarę*
Trzykrotka napisał/a:
Tak strasznie chciałabym żeby Jun Ki zagrał coś lekkiego, ale nie głupiego, coś na miarę same wiecie kogo

I teraz się zastanawiam którego "same wiemy kogo" masz na myśli. :mysle:

Trzykrotko, ty coś wspominałaś o spaniu...

Hem hem... :twisted:

Dobra, muszę coś lekkiego. Bad guysów odpalę może jutro, bo to nie jest dobry pomysł jeśli chodzi o płodozmian. No to może faktycznie sprawdzę, jak w My girl prezentuje się Junki? :mysle: Najwyżej będę przewijała sceny nie do zniesienia. ;)

Edycja 1: 16 minut już obejrzałam - gdzie jest Junki?! :czekam2:
Edycja 2: 28 minut za mną - nadal nie ma Junkiego. Już wszędzie zaglądałam. Tak będzie co odcinek? :(

Agn - Czw 27 Lis, 2014 01:55

JEEEEEEEEEEEEEEST!!! 47 MINUT MĘKI I NARESZCIE JEEEEESTTT!!! :banan: :banan: :banan:
I faktycznie - od razu w łóżku z jakąś laską. Dobrze się zaczyna. :mrgreen:

Edycja: Ło matko, no nie próżnuje w tej łożnicy, drogie panie, nie obija się! Pełne zaangażowanie w rolę! :banan_czerwony:

Edycja: Cholera, jakiś facet im przeszkodził. A tak dobrze żarło i zdechło...
Hm, to chyba małżonek tej pani. Ale te kilka sekund było tego warte!

Edycja: Ooooch! Od miętolenia pościeli przechodzi płynnie do ucieczki - biegnie, biegnie iiiii... z kopa muuuu!!!

I to by było na tyle, jeśli chodzi o występ Junkiego w tym odcinku. Dobra, zmykam spać.

Admete - Czw 27 Lis, 2014 04:55

Cytat:
I druga - jak by ktoś narzekał na nasz wątek, to pragnę zauważyć, że jest absolutnie cudowny. Mamy dogłębne dysputy, ląduje tu poezja najwyższych lotów, że o zobrazowaniu najważniejszych kwestii nie wspomnę.


Elyta tu pisze, to co chcecie ;)


Cytat:
Naści kąpiącego się nocą PSH - na poprawę humoru


Pierwszy fanservice - a jakże ;)

Cytat:
Powinnam dostać ten stłuczony kompas w darze, co powiecie?


Jako żywo, powinnaś ;)

Tylko nie siostry Hong, błagam ;)

BeeMeR - Czw 27 Lis, 2014 09:10

Agn napisał/a:
Nadziałam się na MV i jestem ciekawa, skąd są te ujęcia
Ładne, ale wolałabym, żeby tym mieczem też pomachał, a nie tylko go trzymał, bo to marnowanie potencjału jest. :roll:

Nie ma to jak dobra recenzja dram: nuda, nuda i nuda aż wreszcie JunKi :mrgreen:
Trzeba będzie kiedyś obadać choć rzeczoną scenę, ale na razie wsiąknęłam w świat Princess Man i mnie trzyma - jestem w połowie i nagle się okazało, ze mi odcinek 13 nie działa :cry2:
Wrr, jak ja nie lubię takich niespodzianek. :wsciekla:

Z inszych innośći - znany mi już dość dobrze klif się pojawił - nie ten z Arang/Two Weeks, ale BV i Empress Ki bodajże :mysle:
Melduję też, że PSH w grzywce jak najbardziej wygląda ok.
Acz mam wrażenie, że peruki nosi dwie na zmianę - bardziej i mniej uczesaną - przynajmniej w lesie tak było ;)

Agn - Czw 27 Lis, 2014 11:40

Cytat:
Elyta tu pisze, to co chcecie ;)

:lol:
Admete napisał/a:
Tylko nie siostry Hong, błagam ;)

Cichaj! Bo moją krwawą ofiarę zmarnujesz! ;)
Cytat:
Ładne, ale wolałabym, żeby tym mieczem też pomachał, a nie tylko go trzymał, bo to marnowanie potencjału jest. :roll:

Tam są jeszcze jakieś 2 filmiki, muszę obczaić, może w końcu machnie...
BeeMeR napisał/a:
Nie ma to jak dobra recenzja dram: nuda, nuda i nuda aż wreszcie JunKi :mrgreen:

Co zrobić? Kogo interesuje panienka ganiająca wokół takiego se faceta i kradnąca mu mandarynki na sprzedaż oraz pokątnie nocująca w jego domku, w którym on i tak nie mieszka, bo jest zbyt zajęty byciem najmłodszym dyrektorem jakiegoś tam hotelu? Facet naprawdę jest taki sobie. A panna zachowuje się jak durna pała. Aczkolwiek nie przewinęłam scen, w których mówi w obcych językach, bo mnie rozbraja mówienie po mandaryńsku i japońsku. Ale poza tym? No gania toto w dwóch kucykach, ojciec narobił długów, więc ona stara się jak może zarobić parę groszy, bo i ją zaczynają jacyś panowie w czerni ścigać, żeby oddała kasę.
A Junki? Nie dość że od razu widzimy go w łóżku z laską, to jeszcze potem się zrywa do biegu, ucieka przed jakimś mafiozem, który wraz ze swymi kolesiami do niego strzela, wsiada w samochód i sioooooooo już go nie ma! I to wszystko w 5 minut! :excited:
BeeMeR napisał/a:
Trzeba będzie kiedyś obadać choć rzeczoną scenę

Obadaj. Nie trwa zbyt długo (niestety), ale dobre i to. Że nie wspomnę, że jestem taka miła, że nawet napisałam, po której minucie należy jej szukać, by było ci łatwiej. :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
jestem w połowie i nagle się okazało, ze mi odcinek 13 nie działa :cry2:
Wrr, jak ja nie lubię takich niespodzianek. :wsciekla:

No nie, jak to nie działa?! Musi działać! Powiedz temu odcinkowi coś!
BeeMeR napisał/a:
Melduję też, że PSH w grzywce jak najbardziej wygląda ok.

No ba! Chyba że jest tak rozczapirzona z całą resztą włosów jak na fotce, którą łaskawie nam tu pokazałaś w kąpiółki. No ale w takim mopie rzadko który mężczyzna będzie wyglądał dobrze.

Poranna kawa!

BeeMeR - Czw 27 Lis, 2014 11:57

Agn napisał/a:
Tam są jeszcze jakieś 2 filmiki, muszę obczaić, może w końcu machnie...
Obadałam drugi - na moje oko były tam dokładnie te same ujęcia...
Nie są jednak brzydkie, podkreślam.

Agn napisał/a:
A Junki? Nie dość że od razu widzimy go w łóżku z laską, to jeszcze potem się zrywa do biegu, ucieka przed jakimś mafiozem, który wraz ze swymi kolesiami do niego strzela, wsiada w samochód i sioooooooo już go nie ma! I to wszystko w 5 minut! :excited:
nie ma to jak dobra reklama :mrgreen:

Agn napisał/a:
jestem taka miła, że nawet napisałam, po której minucie należy jej szukać, by było ci łatwiej. :mrgreen:
doceniam :szacuneczek:

Agn napisał/a:
Poranna kawa!
:kwiatek:
z petem to on wybitnie nie wygląda, ale to ostatnie :serce:

Agn - Czw 27 Lis, 2014 11:59

BeeMeR napisał/a:
nie ma to jak dobra reklama :mrgreen:

Ba! Uczę się od najlepszych! :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
doceniam :szacuneczek:

Stwierdziłam, że jak ktoś (np. ty) będzie miał napad masochizmu, by oglądać całość, to na własną rękę, ja odpowiedzialności za to nie biorę. ;) Dam znać o najważniejszych scenach, jak by co. :mrgreen:
Zdecydowałam się wesprzeć Trzykrotkę, co sama będzie cierpieć z tą dramą. ;) No i pewnie moje życie byłoby niepełne, gdybym jednak jej nie obejrzała. I nie usłyszała tego: "Bye, Maria!" :mrgreen:
Cytat:
z petem to on wybitnie nie wygląda, ale to ostatnie :serce:

Wieeeem... :thud: Dobry podpis ma, swoją szosą. :serce:

PS Obczaiłam te nogi - faktycznie, coś jest na rzeczy...

Aragonte - Czw 27 Lis, 2014 12:25

Agn napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
Nie ma to jak dobra recenzja dram: nuda, nuda i nuda aż wreszcie JunKi :mrgreen:

Co zrobić? Kogo interesuje panienka ganiająca wokół takiego se faceta i kradnąca mu mandarynki na sprzedaż oraz pokątnie nocująca w jego domku, w którym on i tak nie mieszka, bo jest zbyt zajęty byciem najmłodszym dyrektorem jakiegoś tam hotelu? [...]
A Junki? Nie dość że od razu widzimy go w łóżku z laską, to jeszcze potem się zrywa do biegu, ucieka przed jakimś mafiozem, który wraz ze swymi kolesiami do niego strzela, wsiada w samochód i sioooooooo już go nie ma! I to wszystko w 5 minut! :excited:

Nie powiem, umiesz zachęcić :-D Chyba przewinę sobie My Girl od razu do tej sceny, jak już zacznę oglądać :-P

Sorki, że się nie odzywam ostatnio (chociaż czytam :wink: ), ale chcę już mieć wolną głowę (tzn. załatwić ostatecznie sprawę filmiku chociażby), zanim zabiorę się na powrót za dramaland.
Nie wspominałam chyba, że zaczęłam The Princess Man - a może wspominałam? :mysle: W każdym razie mam obejrzane trzy odcinki. Podoba mi się, nie powiem (scena na huśtawce była cudna :serce: ), bohaterów w miarę rozróżniam, tylko że chyba w tej chwili jestem na takim etapie, że potrzebuję raczej wątków z akcją, a mniej romansowych, więc rozważam, czy nie postawić np. na Joseon Gunman :wink: albo coś jeszcze innego, nie wiem.
A! Świetny jest zuy książę w TPM :oklaski: Jak miło widzieć inteligentnego Zuego :mrgreen:

Spoiler:
A propos oglądania Arang przez koleżankę - jakoś szczegółowych zeznań od niej nie wydobyłam, ale na pewno oglądała dramę z przyjemnością. Chyba przeżyła małe rozczarowanie w ostatnim odcinku, bo coś wydawało jej się tam za pośpieszne, no i bohaterowie jako dzieci to też nie było to, czego oczekiwała, tzn. życzyła im chyba nieco innego rozwiązania, tj. pominięcia etapu dzieciństwa :wink:
Nie pluła na dramaland, więc jest szansa, że może kieeeeedyś na coś jeszcze się skusi :-P

BeeMeR - Czw 27 Lis, 2014 12:28

Agn napisał/a:
Dam znać o najważniejszych scenach, jak by co. :mrgreen:
Będę wdzięczna :kwiatek:

Agn napisał/a:
Dobry podpis ma, swoją szosą. :serce:
Ja to sobie od razu pomyśłałam, że mu powinny dziewczyny w oko wpadać a nie dym ;)

Odcinek 13 TPM nie miał wyboru - musiał się znaleźć inny - i zrobił to oczywiście w tempie natychmiastowym, bo musiałam dokończyć ważną scenę :mrgreen:
Znaczy się punkt wyjścia był niezwykle typowy (on widzi ją w objęciach tego drugiego), ale wyszło ładnie. Ale co tu nie wychodzi ładnie? Jam jest dalej zachwycona, nawet nie marudzę, że się bohaterowie nie spotkali ze dwa odcinki, a normalnie zrzędzę po pierwszym (np. 3 dni :P ). Ale też ona myśli o nim bezustannie i działa jak nie dla niego to dla jego rodziny, a on stara się nie myśleć o niej - zresztą ma co innego na głowie ;)
Przenieśliśmy się głównie do gospody z Muszkieterów, a PSH wybitnie do twarzy z zemstą :serce: Wszystko mi już jedno w jakiej fryzurze ;) Kij z fryzurą, kiedy on taki mrrroczny :serduszkate: , pełen gniewu i morderczych instynktów.


Zresztą w promiennym zakochaniu też mu było bardzo ładnie :serce:
Jak jeszcze kiedyś napiszę że mi się jego oczy zaczynają podobać to mnie zdecydowanie nie leczcie i pozwólcie dalej bredzić ;)

Pojawiła się też nowa, świetna postać: :oklaski: tj. pojawiło się sporo, ale ten mi się ogromnie podoba:


Aragonte - ospoileruj Arang dla Ani, bo nie wiem czy już obejrzała finał :kwiatek:
W TPM akcji nie brakuje, uwierz mi, szybko się znajdzie, tylko romans musi się zakorzenić - w Gunmanie jest to samo: najpierw romans, potem akcja i zemsta. I ponowny romans.

ok, już wiem, że obejrzała :mrgreen:

Agn - Czw 27 Lis, 2014 12:29

Aragonte napisał/a:
Nie powiem, umiesz zachęcić :-D Chyba przewinę sobie My Girl od razu do tej sceny, jak już zacznę oglądać :-P

Już niedługo. :)
Aragonte napisał/a:
Nie wspominałam chyba, że zaczęłam The Princess Man - a może wspominałam? :mysle:

Wspominałaś. Nawet wyraziłaś się o nim pochlebnym słowem.
Aragonte napisał/a:
więc rozważam, czy nie postawić np. na Joseon Gunman :wink:

:excited:
Aragonte napisał/a:

A propos oglądania Arang przez koleżankę - jakoś szczegółowych zeznań od niej nie wydobyłam, ale na pewno oglądała dramę z przyjemnością. Chyba przeżyła małe rozczarowanie w ostatnim odcinku, bo coś wydawało jej się tam za pośpieszne, no i bohaterowie jako dzieci to też nie było to, czego oczekiwała, tzn. życzyła im chyba nieco innego rozwiązania, tj. pominięcia etapu dzieciństwa :wink:
Nie pluła na dramaland, więc jest szansa, że może kieeeeedyś na coś jeszcze się skusi :-P

Cieszę się, że spróbowała i jej się podobało. No a poza tym - na końcu Arang bohaterowie nie byli tylko dziećmi, zaraz ich pokazano jako dorosłych. :) I to z kisu!
Dobra, lecę na pocztę. :)

Agn - Czw 27 Lis, 2014 12:31

BeeMeR napisał/a:
Kij z fryzurą, kiedy on taki mrrroczny :serduszkate: , pełen gniewu i morderczych instynktów.

No i już mi serce przyspieszyło...
BeeMeR napisał/a:
Jak jeszcze kiedyś napiszę że mi się jego oczy zaczynają podobać to mnie zdecydowanie nie leczcie i pozwólcie dalej bredzić ;)

Kochana! Jesteśmy w wątku dramalandowym, a nie w poczekalni lekarskiej. Kto cię tu z czego miałby leczyć, hę? :mrgreen:

Trzykrotka - Czw 27 Lis, 2014 13:03

Agn napisał/a:

Zdecydowałam się wesprzeć Trzykrotkę, co sama będzie cierpieć z tą dramą. ;)

Mojaś ty :przytul:
Agn napisał/a:
No i pewnie moje życie byłoby niepełne, gdybym jednak jej nie obejrzała. I nie usłyszała tego: "Bye, Maria!" :mrgreen:

Tak sobie mów, dokładnie! Tam zaraz panna od mandarynek weźmie Jun Ki za żigolaka, co to ze starszymi paniami się prowadza... a on z mamusią spacerował :-D
W odcinku nie powiem którym za to się wreszcie bije - i jest to jedna z najpiękniej sfilmowanych jego walk na pięści i kopniaki - na tle zamglonych świateł i dymów klubu nocnego - pięknie. Ale cała drama jest rozpaczliwie nudna i o niczym. Gdyby choć fajni aktorzy, ale Pierwszy jest nijaki, Druga sliczna, ale za grosz nie umie grać, a Pierwsza może dałaby radę, gdyby dali jej coś więcej niż tylko rozmyte dialogi bez większego sensu.
Na pociechę mamy pana obecnie zwanego przeze mnie Truchełkiem (tego, który tak knuł w JG i miał fajnego syna z nieprawego łoża), który robi za amanta cioci i jest całkiem - całkiem (ale mi pociecha :confused3: )

Zarejestrowałam się na pinterescie i mam dostęp do nieprzebranych zasobów. Do kawusi Agn dorzucam dwie mufinki


Zastanawiam się nad rozpoczęciem TPM, żeby wiedzieć, o czym mówicie :mysle: Ale chyba na razie jednak skończę przynajmniej jedną z rzeczy, które oglądałam z racji na Gosię i wspólnotę ekranu, bo inaczej pokiełbaszę bohaterów. Do TPM miałam już podejście, ale na dzień dobry stwierdziłam, że wszyscy wyglądają mi w tej dramie jednakowo i że muszę ja obejrzeć na świeży umysł.
Na razie z seguków zaczęłam King's Face, ku wielkiemu zadowoleniu. Pięknie nakręcona jest ta drama, w ślicznych jesiennych krajobrazach. Będę ją na pewno kontynuować.

BeeMeR - Czw 27 Lis, 2014 13:19

TPM trzeba na świeży umysł, bo to bardzo intensywna drama, jak już się zacznie jazda bez trzymanki to nie widać końca ;) - i trzeba mieć w związku z tym trochę czasu, albo go sobie organizować - jak u mnie. Albo nie trzeba, tylko można swobodnie przekładać innymi dramami - jak u Agn.
Moje pierwsze wrażenie tez było takie, że bardzo dużo postaci - ale wszystko jest dla mnei jasne co kto jak i dlaczego, to najważniejsze.

Tak jeszcze tylko wspomnę że bohater się odział na czarno i przeczesał, w tym czarnym wdzianku wygląda chwilami jak przecinek, bo to przecież też chudzinka, acz przypakowana ;)


Tu udaje Gunmana ;)


a tu ocieka zajebistością (czyli de facto chyba soju ;) ) tuż przed albo tuż po walce :twisted:


I tylko sobie tak westchnę, że oboje kochankowie są wrakami ludzi, którymi kiedyś byli :(

Agn - Czw 27 Lis, 2014 13:30

Trzykrotka napisał/a:
Mojaś ty :przytul:

Oczywiście Junki nie ma z tym nic wspólnego. *nieudolnie wciska kit* :twisted:
Trzykrotka napisał/a:
Tak sobie mów, dokładnie!

Mówię to sobie non stop. I jestem dzielna. ;) I wcale sobie nie odtworzyłam wiadomej sceny fefnaście razy pod rząd. Ani ani! :sprytny:
Trzykrotka napisał/a:
Tam zaraz panna od mandarynek weźmie Jun Ki za żigolaka, co to ze starszymi paniami się prowadza... a on z mamusią spacerował :-D

*facepalm* No nie... co za... *załamka stulecia*
Trzykrotka napisał/a:
W odcinku nie powiem którym za to się wreszcie bije - i jest to jedna z najpiękniej sfilmowanych jego walk na pięści i kopniaki - na tle zamglonych świateł i dymów klubu nocnego - pięknie.

O mamuniu! Mam na co czekać! Dzięki za światło nadziei!!! :excited:
Trzykrotka napisał/a:
Na pociechę mamy pana obecnie zwanego przeze mnie Truchełkiem

Czemu nazywasz go Truchełkiem? :mysle:
Cytat:

Zarejestrowałam się na pinterescie i mam dostęp do nieprzebranych zasobów. Do kawusi Agn dorzucam dwie mufinki

:thud: O matko... jakie... słodkie muffinki... :serduszkate:
Trzykrotka napisał/a:
Do TPM miałam już podejście, ale na dzień dobry stwierdziłam, że wszyscy wyglądają mi w tej dramie jednakowo i że muszę ja obejrzeć na świeży umysł.

Oj, to musiały być jakieś początki, bo wątpię, byś teraz nie odróżniała jednego od drugiego. :D
Trzykrotka napisał/a:
Na razie z seguków zaczęłam King's Face, ku wielkiemu zadowoleniu. Pięknie nakręcona jest ta drama, w ślicznych jesiennych krajobrazach. Będę ją na pewno kontynuować.

Biorąc pod uwagę, że ostatnio seguki cieszą się u nas ogromną popularnością chyba zostanie to gremialnie obejrzane. W każdym razie zachęcasz. :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
Tak jeszcze tylko wspomnę że bohater się odział na czarno i przeczesał, w tym czarnym wdzianku wygląda chwilami jak przecinek, bo to przecież też chudzinka, acz przypakowana ;)

Mrau! Co za reklama! Jakie bilboardy! Więcej prosim! :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
I tylko sobie tak westchnę, że oboje kochankowie są wrakami ludzi, którymi kiedyś byli :(

Domyślam się, że na skutek wydarzeń już nie ma takiego radosnego zaświergolenia jak na początku. Ale też trudno, by non stop było.

I wracam na pocztę. Wróciłam, zapakowałam co miałam zapakować i wracam. Admete, Aragonte - do was będą szły... takie tam... różne... :mrgreen:

Trzykrotka - Czw 27 Lis, 2014 13:46

Mam chwilę przerwy, więc nadrobię trochę zaległości z własnego podwórka.

Najpierw obiecane wrażenia z Plus Nine Boys
Do dramy bardzo skutecznie zachęciła mnie Admete :kwiatek: Drama opowiada o rodzinie złożonej z jednej kobiety (naszej nieśmiertelnej lady Choi, a jakże :lol: ) i czterech mężczyzn - jej 39-letniego brata i trzech synów - 9 -19-29 letniego. Cyfra 9 jest - jak zapowiadają nam już na początku - niebezpieczna i w życiu ludzkim może oznaczać wielkie zmiany i przełomy. Panowie istotnie na naszych oczach przechodzą przez trudne próby związane z rokiem, w którym każdy miał tę dziewiątkę w roczniku.
Trudno do niej zachęcać obiecując jakieś fajerwerki, bo ich tam nie ma. To jest bardzo zwyczajna opowieść o życiu, sprzedająca kilka ważnych prawd. Takich na przykład, że przeszłe wybory mogą odbijać się czkawką na długie lata, że czasami trzeba się zatrzymać, żeby wiedzieć, jak iść dalej i że nie wolno zostawiać za sobą nie załatwionych spraw.
Każdy z panów, nawet 9-latek, ma swoją panią. Pani 9 latka to śliczna córeczka Jun Ki z TW :serduszkate: Ta mała to urodzona aktorka, mówię wam! Jest znakomita - śliczna, wdzięczna i gra, a nie tylko jest na ekranie. BTW - śmiałam się strasznie przy wątku 9-latka, który jest dziecięca gwiazdą i uczęszcza do szkoły aktorskiej dla dzieci. Jak myślicie, czego ich tam uczą najintensywniej? Otóż - jak przekonująco płakać :lol:
Zaczęłam oglądać dramę dla Oh Jung Se (czyli śpiewającego prawnika - przyjaciela KMM z LN), ale nieco się rozczarowałam. Może przez mój brak sympatii dla jego partnerki, może przez depresyjność jego watku, jakoś nie chwycił mnie on za serce. Podobnie 19-latek - sam w sobie miły i uroczy, pogrzebał sobie u mnie sympatię tą niewyraźną i nieciekawą historią miłosną. Za to 29-latek ... :serduszkate: Ten watek był najżywszy i najbardziej rezonujący. Nie dość, że historia notorycznego podrywacza, zmuszonego do walki o jedyną kobietę, której chce, a która nie chce jego, była najbardziej filmowa, to Kim Young Kwang jest do zakochania się. Chłopak ma tak szelmowski wdzięk, przekazuje tyle uczuć, że chwyta za serce od razu i mocno. Dziewczyna, która mu towarzyszy, była śliczna i dobra aktorsko - oraz nieco przy kości, a więc niestandardowa. Panie oglądające Secret Love Affair będą ja pamiętały - to ta agresywna fryzjerka zakochana w Ah Inie.
Podobał mi się też Ten Trzeci w ich historii - ponury i mroczny. Chłopak ma pecha, bo nazywa się prawie tak samo jak Księciunio, więc nawet jego zdjęcia wyguglać nie mogę :roll: - to ten pan
http://asianwiki.com/Kim_Hyun-Joon
Ku mojemu zachwytowi Kim Young Kwang gra teraz w Pinokiu cudownie zakręconą rolę, w której swój wdzięk może rozlewać do woli :serduszkate: A mnie dodatkowo cieszy fakt, że to jest jeden z chłopaków - młodziaków z White Christmas
Proszszszsz.... oto on

BeeMeR - Czw 27 Lis, 2014 14:02

Trzykrotka napisał/a:
W odcinku nie powiem którym za to się wreszcie bije - i jest to jedna z najpiękniej sfilmowanych jego walk na pięści i kopniaki - na tle zamglonych świateł i dymów klubu nocnego - pięknie
I to jest kolejna zachęta :serce:

Agn napisał/a:
Czemu nazywasz go Truchełkiem? :mysle:
Też jestem ciekawa :kwiatek: Czyżby dlatego, że nieco zasuszony? :mysle:

Agn napisał/a:
Domyślam się, że na skutek wydarzeń już nie ma takiego radosnego zaświergolenia jak na początku. Ale też trudno, by non stop było.
Nie ma prawa być - i wydaje mi się że już nigdy nie będzie - tym bardziej niezbędne jest z początku i w retrospekcjach.
Dodam tylko, że cliffhanger 13 TPM jest genialny :oklaski: - tj. wiadomo, że nic z tego nie będzie - ale to co jest i jak jest - jest doskonałe :oklaski: (spodziewałam się nieco innego rozwiązania, więc jestem zachwycona :twisted: i mentalnie chlipię na bohaterami też :cry2: ). Admete będzie wiedziała o co chodzi, a reszta zobaczy w swoim czasie i tempie. :kwiatek:

Trzykrotka - Czw 27 Lis, 2014 14:07

Agn napisał/a:

Czemu nazywasz go Truchełkiem? :mysle:

Bo tak wiecznie jękliwie zawodził pod adresem Króla, a na dodatek knuł w partii prawdziwego staruszeczka, więc nic, tylko Truchełkiem pozostał.
Jun Ki w My Girl ma trochę bardzo ładnych scen, ale tak naprawdę jest go tam jak na lekarstwo - zmarnowany potencjał. Siostry Hong zdecydowanie powinny mu to oddać z nawiązką w 2015 roku :excited: (Admete - jakoś to zniesiesz jakby co :rotfl: )

Ja jestem - jak wiecie - zawsze zakręcona na punkcie obsady i dla kogoś, kogo lubię, jestem w stanie obejrzeć niemal wszystko. W King's Face gra mój ulubieniec z Master's Sun, Seo In Guk.

I naczelny Zuy z Gu Family Book, panna z Nine (bez grzybka na głowie, za to w kapelutku i pończoszce, bo udaje mężczyznę - oraz pan Wytrzeszcz z Wilczka. A - jeszcze jeden z panów z Gunmana i oczywiście nasz cudny Shin Sung Rok :serduszkate: po raz pierwszy na segukowo. Bije się, jeździ konno - chyba tylko śpiewał nie będzie.
Wabików jest pod dostatkiem.
In Guka polubiłam jeszcze bardziej, bo zachęcone przez zooshe :kwiatek: wzięłyśmy sobie wraz z Gosią na tapetę King Of High School Life Conduct. Gosia już chyba odpadła, za to ja oglądam dalej i cieszę się tą dramą jak dziecko - ale poopowiadam jak skończę. Powiem tylko, że gra tam kolejny znajomy z White Christmas - Lee Soo Hyuk (ze ściągi korzystam do tych nazwisk)

Ewidentnie robił sobie coś z twarzą i wygląda bardzo elfio. Klatę ma zacną i figurę modela. Po Liar Games wchodzi drama z nim - Valid Love

Admete - Czw 27 Lis, 2014 14:35

Aragonte napisał/a:
Podoba mi się, nie powiem (scena na huśtawce była cudna :serce: ), bohaterów w miarę rozróżniam, tylko że chyba w tej chwili jestem na takim etapie, że potrzebuję raczej wątków z akcją, a mniej romansowych, więc rozważam, czy nie postawić np. na Joseon Gunman :wink: albo coś jeszcze innego, nie wiem.

Czysta akcja to Two weeks ( nie pamiętam, czy już widziałaś ) i na pewno City Hunter. W TPM jest misz masz - wiele rzeczy, ale wymieszanych tak, że mucha nie siada. Romans przechodzący najróżniejsze etapy, intrygi, polityka, zemsta, stracona przyjaźń. Miody.

BeeMeR napisał/a:
Jak jeszcze kiedyś napiszę że mi się jego oczy zaczynają podobać to mnie zdecydowanie nie leczcie i pozwólcie dalej bredzić ;)


:-P :lol: Mówiłam, że mroczno-romantycznie-bajronowsko będzie ;) Takie klimaty to ja pasjami i ty też, bo wszak Babylon 5 oglądałyśmy z równym zachwytem ;)

Trzykrotka napisał/a:
Za to 29-latek ... :serduszkate: Ten watek był najżywszy i najbardziej rezonujący.


Rewelacyjny jest. Mógłby mi ktoś jego wątek wyciąć z serialu i skleić w film - :D Takie romanse to lubię.

A sióstr Hong nie zniesę raczej w całości, bo dla mnie to ich dramy nie mają w sobie mięsa w znaczeniu konkretu, treści poza przegadanym romansem. Taka konfekcja.Trzeci odcinek King's Face juz na mnie czeka, wieczorem obejrzę.

Aragonte - Czw 27 Lis, 2014 14:47

Admete napisał/a:
Czysta akcja to Two weeks ( nie pamiętam, czy już widziałaś ) i na pewno City Hunter. W TPM jest misz masz - wiele rzeczy, ale wymieszanych tak, że mucha nie siada. Romans przechodzący najróżniejsze etapy, intrygi, polityka, zemsta, stracona przyjaźń. Miody.

Two Weeks naturalnie już widziałam :)
Muszę psychicznie odsapnąć i zastanowić się, na co tak naprawdę mam ochotę. Na razie ciągle jest tak, że wracam późno, biorę się w garść i ćwiczę, po czym robię na kompie to, co muszę, a dla rozrywki gram w motylki Kyodai, forumuję i padam spać, nawet rozszerzonej wersji Hobbita II nie miałam kiedy podejrzeć.

Trzykrotka - Czw 27 Lis, 2014 14:56

Admete napisał/a:

A sióstr Hong nie zniesę raczej w całości, bo dla mnie to ich dramy nie mają w sobie mięsa w znaczeniu konkretu, treści poza przegadanym romansem. Taka konfekcja.

E tam, nieprawda. To samo można powiedzieć o Plus Nine na upartego, tylko mniej w tym atrakcji, a więcej życiowej szarzyzny. Uprzedzona jesteś, koleżanko :lol: :kwiatek:
Nie żebym cię chciała na siłę nawracać...

Agn - Czw 27 Lis, 2014 14:56

Trzykrotka napisał/a:
Najpierw obiecane wrażenia z Plus Nine Boys
Do dramy bardzo skutecznie zachęciła mnie Admete :kwiatek:

Nadal twierdzę, że powinna dostawać niezłą kasę za ten marketing, który tu odstawia!
Trzykrotka napisał/a:
Pani 9 latka to śliczna córeczka Jun Ki z TW :serduszkate: Ta mała to urodzona aktorka, mówię wam! Jest znakomita - śliczna, wdzięczna i gra, a nie tylko jest na ekranie.

Mam nadzieję, że nie będzie li i tylko dziecięcą gwiazdką i jak podrośnie nadal będzie ją można podziwiać na ekranie. :)
Trzykrotka napisał/a:
śmiałam się strasznie przy wątku 9-latka, który jest dziecięca gwiazdą i uczęszcza do szkoły aktorskiej dla dzieci. Jak myślicie, czego ich tam uczą najintensywniej? Otóż - jak przekonująco płakać :lol:

To nie jest zły pomysł, by takich rzeczy uczyć te dzieciaki. Serio, przykładem jest mała, grająca Mniszkównę w Il Ji Mae - stanęła na środku drogi i zawodzi bez pomysłu. No owszem - rozryczała się, bo było trzeba, ale wcale nie wyszło to naturalnie. A wręcz miałam ochotę zdzielić ją w tyłek, by przestała hałasować. Brrr! A widać, na przykładzie małej od TW, że dzieci też mogą grać, a nie tylko tkwić na ekranie.
Trzykrotka napisał/a:
Chłopak ma pecha, bo nazywa się prawie tak samo jak Księciunio, więc nawet jego zdjęcia wyguglać nie mogę :roll: - to ten pan

Nie on jeden nosi to miano. Kim Woo Bin też nazywa się Kim Hyun Joong, tylko przytomnie przybrał sobie inne imię do pracy. :)
Trzykrotka napisał/a:
Proszszszsz.... oto on

Plaga!
BeeMeR napisał/a:
Czyżby dlatego, że nieco zasuszony? :mysle:

Też o tym pomyślałam. ;)
Trzykrotka napisał/a:
Jun Ki w My Girl ma trochę bardzo ładnych scen, ale tak naprawdę jest go tam jak na lekarstwo - zmarnowany potencjał.

*balonik Agn robi "TRACH!"* No niby wiem, ale...
A, mniejsza z tym! Liczy się jakość, nie ilość! *mantruje się, aż w końcu uwierzy*
Trzykrotka napisał/a:
Siostry Hong zdecydowanie powinny mu to oddać z nawiązką w 2015 roku :excited:

No ba!!! Z uwzględnieniem całości jego potencjału, niech się bije, flirtuje, angstuje i w ogóle będzie ach! i och! :excited:
Ja może na wszelki wypadek w tej intencji jeszcze jedną krwawą ofiarę złożę któremuś bóstwu... *zastawia sidła*
Cytat:
Ja jestem - jak wiecie - zawsze zakręcona na punkcie obsady i dla kogoś, kogo lubię, jestem w stanie obejrzeć niemal wszystko.

Ja tak nie mam. W szyciu! :sprytny: A gdzie tam! ;)
Trzykrotka napisał/a:
Bije się, jeździ konno - chyba tylko śpiewał nie będzie.

Nigdy nic nie wiadomo, drama się dopiero zaczęła. ;)
Trzykrotka napisał/a:
Lee Soo Hyuk (ze ściągi korzystam do tych nazwisk)

Tym razem Anioł. Ja na niego mówię Mumia. Nie mogę na niego patrzeć. :?
Trzykrotka napisał/a:
Po Liar Games wchodzi drama z nim - Valid Love

Jeśli będziecie usilnie namawiać, marketingować, reklamować, zachwycać się i w ogóle, to może dołączę. Ale na razie nie czuję zachęty, bo niestety, ale Anioł nie zachęca mnie do niczego. :(
Admete napisał/a:
Czysta akcja to Two weeks ( nie pamiętam, czy już widziałaś ) i na pewno City Hunter.

CH zdecydowanie, choć i tam jest nieco misz-maszu. :)
Admete napisał/a:
W TPM jest misz masz - wiele rzeczy, ale wymieszanych tak, że mucha nie siada. Romans przechodzący najróżniejsze etapy, intrygi, polityka, zemsta, stracona przyjaźń. Miody.

Zaiste. :mrgreen:

*starannie nie zauważa herezji pod adresem sióstr Hong* :P Na razie, Admete, pilnuj listonosza. Nie wiem, czy będzie na jutro, pewnie nie, ale może po weekendzie dostaniesz płytkę w ręce. :D



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group