To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - SUPERNATURAL: Heaven, Hell and in-between

Aragonte - Pon 30 Mar, 2009 21:47

Harry_the_Cat napisał/a:
zdjęcie nie jest nowe, ale to jego tłumaczenie i radość Jensena :rotfl: :rotfl:

A co on tam mówił? Nie dość, że cicho, to prawie nic nie rozumiem :-|

Fotka boska :rotfl:

Anaru - Pon 30 Mar, 2009 21:55

Aragonte napisał/a:
A co on tam mówił? Nie dość, że cicho, to prawie nic nie rozumiem :-|

Ja słyszałam głownie kwiki i rechot, w tle jakieś głosy.... :confused3:

trifle - Pon 30 Mar, 2009 21:56

Noo, ja też nie zrozumiałam, co mówił :roll:
praedzio - Pon 30 Mar, 2009 22:05

"Czy to był prawdziwy kurczak?" :rotfl:
Harry_the_Cat - Pon 30 Mar, 2009 22:12

W opisie klipu po prawej jest transkrypcja:

Transcript:
Jensen: This is GOOD.
Jared: (squawking) How did you... where's that from?
Jensen: Can we zoom in on the... Where's the camera?
Jared: I certainly wasn't thinking
Audience: (screams) [Jensen tucks the pic into his shirt :D ]
Jared: I don't even know what the circumstances were!
Jensen: I'm gonna get some mileage out of this one.
Jared: Uh, the circumstances were...I have no excuse. I have nothing. I'm trying to think of...
Jensen: Just lie
Jared: It was during Friday the 13th. It was probably like 4 in the morning. And it was that goofy time of night where you do stuff like that.
Jensen: Is that a real chicken?
Jared: No. No. It's stuffed with rubber paste. There was a, there was a...the kind...
Jensen: Were there any future farmers of America conventions last time? Jared here does those topless.
Jared: For some reason I wasn't thinking. That was what I was not doing. But yeah, it was on set. My best guess is that it's just like 4 in the morning and I was loopy. And not thinking. And be sure to learn from Michael Phelps. There's always a camera somewhere. Just goes to show....

praedzio - Pon 30 Mar, 2009 22:15

:rotfl:
Biedny Jared... :lol:

aneby - Wto 31 Mar, 2009 00:35

Nie wpadłam na to sama, oświecili mnie na innym forum, że nazwiska braci z ostatniego odcinka tworzą nazwę Smith&Wesson. :wink: Kripke tworzy arsenał :rotfl:
trifle - Wto 31 Mar, 2009 00:53

A co to znaczy? :mysle: (jakby co jest późno i komórki siwe śpią...)
Fajny avatarek ;)

praedzio - Wto 31 Mar, 2009 05:36

http://pl.wikipedia.org/wiki/Smith_&_Wesson
Aragonte - Wto 31 Mar, 2009 08:04

aneby napisał/a:
Nie wpadłam na to sama, oświecili mnie na innym forum, że nazwiska braci z ostatniego odcinka tworzą nazwę Smith&Wesson. :wink: Kripke tworzy arsenał :rotfl:

To znana firma produkująca broń palną, tak? Tak ich kojarzę.

Anaru - Wto 31 Mar, 2009 08:31

Harry_the_Cat napisał/a:
W opisie klipu po prawej jest transkrypcja:

Dzięki :kwiatki_wyciaga:

A my z Basią obejrzałyśmy dzisiaj odcinek 17 :mrgreen: - ponoć lżejszy (brrrr momentami :confused3: ), na pewno lżejszy jak chodzi o braterskie stosunki ;) . No to parę fotek z odcinka:

aneby napisał/a:
Nie wpadłam na to sama, oświecili mnie na innym forum, że nazwiska braci z ostatniego odcinka tworzą nazwę Smith&Wesson. :wink: Kripke tworzy arsenał

Faktycznie :rotfl:
Nie skojarzyłam :mrgreen:


Jensen-menedżer na diecie :mrgreen: ,


znudzony pracą Jared nie mieszczący swoich długaśnych nóg w boksie... ;)


Obaj mało radośni


cudne gadżety (gdzie takiego można kupić??? :mrgreen: )


Faktycznie jest zmiana kolorystyki:


I moja słabość - oczy...


I śliczny ponury pan :excited:


Nawet mnie Ghost facers nie irytowali tym razem :D


Że juz nie powiem o braciach razem :serce: (również w ujęciu nieco tamilskim :mrgreen: )


No i Zachariasz - świetny :D

aneby - Wto 31 Mar, 2009 09:19

trifle napisał/a:
A co to znaczy? :mysle:

Chodzi o to, ze nazwiska chłopaków są jednocześnie nazwami firm robiących broń palną. Najpierw Winchester, teraz Smith&Wesson. Co będzie następne ? Kalashnikov ? :mysle: :rotfl:

Sofijufka - Wto 31 Mar, 2009 09:29

raczej uzi/oozi?
BeeMeR - Wto 31 Mar, 2009 10:09

Cytat:
Dean miał jakby usta pomalowane na różowo :mysle:
Sam też :P Obaj na śliczny różowiutki kolorek :mrgreen:

Cytat:
God, I'm hungry :lol: Dean na diecie to szczyt szczytów ;)
o tak, to był zdecydowanie tekst odcinka! :rotfl:

Cytat:
podziwiam Sam'a za sposób odejścia z pracy - dość efektowny :-P
I kolejny dowód na to, że to już nie dawny, słodki Sam - on nigdy nie dokonałby takiego zniszczenia... Oj, ma to we krwi.... :mysle:

Spoiler:
Cytat:
Uderzyło mnie to, że Dean był managerem a Sam szarym pracownikiem. Czy to jest symboliczne w jakis sposób? Czy to stało się dlatego, że to anioły urządziły tę mistyfikację? Czy to oznacza, że Dean jest teraz ważniejszy w tym tandemie?
Ja to trochę inaczej odebrałam - nie jako pokazanie, kto ważniejszy, ale czy przy odwróceniu sytuacji, tzn. Dean na kierowniczym stanowisku a Sam (nie mów do mnie Sammy! ;) ) jako szaraczek - odnajdą prawdziwych siebie - no i odnaleźli, bo np. Sam szybko przepędził Deana sprzed komputera :P

Spodobał mi się Zachariasz - jest bardzo charakterystyczny i ma "szalone oczy" - zaciekawił mnie :)



Anaru napisał/a:
cudne gadżety (gdzie takiego można kupić??? :mrgreen: )
Proszę, nie dawaj mi tego w prezencie :paddotylu:
trifle - Wto 31 Mar, 2009 10:10

Aaaaaaa :mysle: A ja nie zaznajomiona z tym kompletnie... Skąd wy to wiecie? ;)
spin_girl - Wto 31 Mar, 2009 10:13

Oh sweet Lord...of the Rings! Nie tylko ja nie złapałam tego Smith & Wesson! A już myślałam, że jestem wyjątkowo tepa, bo dopiero avatar Aneby mnie oświecił. Ciekawe swoją drogą, Aneby, jak Twoje avatary zmieniają moje życie :wink:
BeeMeR - Wto 31 Mar, 2009 10:16

Ja nie załapałam Madison :co_stracilam:
Kto to?

aneby - Wto 31 Mar, 2009 10:17

To nie była ta wilkołaczka (wilkołak :mysle: ) ?

Ale tytułu odc nie pamiętam :roll:

BeeMeR - Wto 31 Mar, 2009 10:18

No tak :rumieniec:
dzięki :kwiatek:

praedzio - Wto 31 Mar, 2009 10:19

No, jak to kto? ;) Dziewczyna-wilkołak z odcinka Heart (2x17).
aneby - Wto 31 Mar, 2009 10:29

spin_girl napisał/a:
Aneby, jak Twoje avatary zmieniają moje życie

Na lepsze, mam nadzieję :mrgreen:

Sama sobie szyję sukienki :wink: A przy moich zdolnościach zabiera mi to duuużo czasu :roll: :wink:

spin_girl - Wto 31 Mar, 2009 10:31

aneby napisał/a:
spin_girl napisał/a:
Aneby, jak Twoje avatary zmieniają moje życie

Na lepsze, mam nadzieję

No pewnie, że na lepsze!! :kwiatki_wyciaga:

BeeMeR - Wto 31 Mar, 2009 11:18

praedzio napisał/a:
No, jak to kto? ;) Dziewczyna-wilkołak z odcinka Heart (2x17).
Pamiętam dziewczynę (i odcinek :serce: :cry2: ), ale nie pamiętałam imienia...
Harry_the_Cat - Wto 31 Mar, 2009 11:39

Angielska Wikipedia już updateowana z uwzględnieniem SPN: http://en.wikipedia.org/wiki/Smith_%26_Wesson

In a 2009 episode of the tv series Supernatural, the main characters have forgotten their real selves. Their new last names are Smith and Wesson, a reference to their real last name of Winchester. (Winchester rifle)

Caitriona - Wto 31 Mar, 2009 14:14

Podobał mi się ten odcinek, powrót do dobrego starego polowania na złego ducha. Podobały mi się wszystkie humorystyczne akcenty: Dean na diecie, krzywiący się na classic rocka, nazwisko chłopaków, szpital dla zwierząt ;) Dean w koszulach z mankietami i szelkach wygląda powalająco :mrgreen: I jestem podoba mi się Zachariasz, anioł-terapeuta Deana. Fajny odcinek.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group