Seriale - Dramaland - kraina latających smoków...
Aragonte - Pon 01 Lut, 2016 08:06
Admete, ładny avek
| Admete napisał/a: | Aragonte zona Yushina mało ważna, służy Królowej i krajowi |
Ale jakoś nie mogę zapomnieć o tej dziesiątce jego dzieci, których z nią się dorobił
Nienienie, do shipowania Yushin już się IMO nie nadaje - więc zostaje mi Bidam
Zdjęcia z nowych Smoków:
http://t1.daumcdn.net/new...5328389xauf.jpg
I zapowiedź prztłumaczona przez Homurę:
Jung Mong-Joo condemns all of Yi Seong-Gye's faction including Jo Joon and Nam Eun to exile. King Gongyang orders to execute them as soon as Cheok Sa-Gwang returns after finishing her work. While being on the run with his father, Bang-Won finds a house in the mountain and hides in there. Meanwhile, Jung Mong-Joo orders Woo Hak-Ju to check on Yi Seong-Gye's condition and personally visits Yi Seong-Gye's house in Gaegyung.
Admete - Pon 01 Lut, 2016 08:45
| Aragonte napisał/a: | Nienienie, do shipowania Yushin już się IMO nie nadaje - więc zostaje mi Bidam
|
Do mojego tak Ja shipuję bohaterów zupełnie platonicznie Przemawia to do mojego poczucia Wielkiej Historii I to, że żył długo, wiele dokonał, miał dużo dzieci i mam nadzieję - szczęśliwe życie - to mnie cieszy. Tak serio. Podoba mi się jako postać dramowa i historyczna. Z Bidamem mam problem, bo cały czas czuje w tej postaci fałsz, egoizm, brak moralnych podstaw. On zrobi źle, wzruszy się, bo och chyba postąpił paskudnie i dalej robi to samo. Na dodatek nie ma u niego jakiejś motywacji, którą byłabym w stanie zaakceptować jak w przypadku postaci Yi Bang Wona. Bidam zawsze był tylko po swojej stronie. Bang Won miał wizję i choć potem ta wizja doprowadziła go do zbrodni, to jakoś tę motywację mogę pojąć. Bidam mógł postępować dobrze, mógł być kimś cenionym i wyjątkowym. Uczestniczył w czymś istotnym. Wybrał zdradę i upadek. Nie potrafię cenić kogoś takiego.
BeeMeR - Pon 01 Lut, 2016 09:41
| Cytat: | jakby ktoś zamierzał oglać, to mam własną wersję odcinka 1 | Ja chcę! I każde następne też
Admete, piękny avek
Admete - Pon 01 Lut, 2016 09:47
Ja może tez poproszę? Bo mam w planach próbę jednego, dwóch odcinków. Z Sąsiada rezygnuje - nie lubię seriali o agentach, które nie są serio.
BeeMeR - Pon 01 Lut, 2016 09:54
| Admete napisał/a: | | Z Sąsiada rezygnuje - nie lubię seriali o agentach, które nie są serio. | A to nie jest serio? Tj ja wiem, że tam na początku kręcili dream sequence i jakieś kissu z PSH, ale nie wydaje mi się, by o to chodziło
Admete - Pon 01 Lut, 2016 10:24
Dla mnie jest to za mało poważne, a za dużo mrugania do widza. Musze wybierać, a Signal bardziej mi sie podoba. Ogólnie mnie seriale o szpiegach nie pasują, wole detektywistyczne, policyjne.
Agn - Pon 01 Lut, 2016 10:25
| Trzykrotka napisał/a: | Zdjęcie Jun Ki to fake, ale daje wyobrażenie, jak panowie będą mogli wygladać - aż serce rośnie. Ta epoka była piękna jak chodzi o strój - ekranowo oczywiscie |
Oj tak, bardzo to ładne. I jeśli by tak Junkiego ucharakeryzowali (błagam, żadnych LOKÓW!!!), to padnę przed ekranem z wielką radością.
Ddang Sae wyciągnął miecz!!!
Mam Sąsiada i główkuję nad nim.
BeeMeR - Pon 01 Lut, 2016 10:26
Memories of the Sword
skończyłam i w ogólnym rozrachunku mi się podobało, acz głównie wizualnie. Fabularnie jest jako-tako, niby pomysł jest, aktorzy nieźli, ale dialogi są bardzo nieszczególne, emocjonalnie film do mnie nie przemówił ani trochę, nie umiałam się wbić w konflikt ani starszego pokolenia ani panny kontra oni. Końcówka przewidywalna - nie mogło być inaczej.
Przetłumaczone jest bardzo ładnie.
Rzut oka jeszcze na twarze:
Na wątek miłosny starszych mistrzów miecza:
I na pałac królewski - smoczy dywan mi się szczególnie podoba :
No i to absurdalne latanie
Medycyna joseońska gdy w grę wchodzi starzec a nie młodzieniec - zapięta pod szyję choćby i brzuch był rozpłatany w pół no i szkolenie panny
I( jeszcze kilka ładnych obrazków:
BeeMeR - Pon 01 Lut, 2016 10:29
| Admete napisał/a: | | za dużo mrugania do widza. Musze wybierać, a Signal bardziej mi sie podoba. | No ja niestety tez muszę wybierać, co się kończy odrzucaniem lub przesuwaniem w nieskończoność większości projektów - bo i kiedy się z nimi zapoznawać. Na razie moim głównym projektem jest dokończenie pozaczynanych rzeczy
a tu Żabul jak ładnie ostrzyżony:
http://www.dramabeans.com...-for-army-duty/
Aragonte - Pon 01 Lut, 2016 12:50
| Admete napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | Nienienie, do shipowania Yushin już się IMO nie nadaje - więc zostaje mi Bidam
|
Do mojego tak Ja shipuję bohaterów zupełnie platonicznie Przemawia to do mojego poczucia Wielkiej Historii I to, że żył długo, wiele dokonał, miał dużo dzieci i mam nadzieję - szczęśliwe życie - to mnie cieszy. Tak serio. Podoba mi się jako postać dramowa i historyczna. Z Bidamem mam problem, bo cały czas czuje w tej postaci fałsz, egoizm, brak moralnych podstaw. On zrobi źle, wzruszy się, bo och chyba postąpił paskudnie i dalej robi to samo. Na dodatek nie ma u niego jakiejś motywacji, którą byłabym w stanie zaakceptować jak w przypadku postaci Yi Bang Wona. Bidam zawsze był tylko po swojej stronie. Bang Won miał wizję i choć potem ta wizja doprowadziła go do zbrodni, to jakoś tę motywację mogę pojąć. Bidam mógł postępować dobrze, mógł być kimś cenionym i wyjątkowym. Uczestniczył w czymś istotnym. Wybrał zdradę i upadek. Nie potrafię cenić kogoś takiego. |
Ja - jako postać w dramie, a nie w życiu - jak najbardziej mogę cenić, bo dostarcza mi rozrywki zwłaszcza że na razie to on jest (weź pod uwagę, że ja obejrzałam mniej odcinków niż ty i nie będę go rozliczać z tego, co zrobił później) emocjonalnie na etapie dziecka, które nie czuło się doceniane ani kochane, mam wrażenie.
Yushin (dramowy - kompletnie oddzielam go od postaci historycznej, bo ma z nią pewnie tyle wspólnego, co Choi Young z Faith z historycznym generałem, czyli prawie nic ) wychowywał się w szczęśliwej rodzinie, a Bidam miał tylko surowego opiekuna, Munno, który dopiero tuż przed śmiercią zauważył swoje błędy wychowawcze, i który Bidama na moje oko skrzywdził nieco I temu Bidamowi mogę współczuć (nawet jeśli mam ochotę dać mu czasem po łbie), bo widzę jego emocje, jego wewnętrzne zawikłanie. Jasne, że Bidam aniołkiem nie jest, ale jako postać w dramie jest interesujący. Yushin mnie zaczął teraz trochę nudzić jako postać - jest zbyt jednowymiarowy I chyba bardziej podoba mi się gra aktora w roli Bidama (Kim Nam-gil).
A teraz Pinokio - obejrzane mam dwa odcinki, zaczęłam trzeci. Hyung (Mo Hyul ) pojawia się w migawce już pod koniec pierwszego, jak miło Nadspodziewanie dobrze wypada PSH. Główny aktor to Brzydactwo, tak?
Początek faktycznie jest dramatyczny i ciężki ale bardzo dobry. Obejrzę na pewno.
Admete - Pon 01 Lut, 2016 13:02
| Aragonte napisał/a: | | emocjonalnie na etapie dziecka |
No właśnie Duże dziecko i tak już mu zostanie Mam dość dzieci na co dzień, nawet w dramie nie mogę się zachwycać dorosłym dzieckiem Nie będę się spierać - wizualnie świetnie sie prezentuje, wprowadza zamieszanie i na wczesnym etapie humor, ale to nie mój typ serialowy. Nie kibicuję mu i nie lubię jakoś szczególnie Wolę też grę aktora od Yushina, bo nie robi min Nie przejmuj się mną i zachwycaj Bidamem do woli. Jako postaci współczułam tylko na początku, potem powinien się był ogarnąć - nawet przez chwilę mu się udawało, ale teraz już z powrotem wpadł w koleiny psychopatyczne. Nie jego wina, tylko scenarzystów W związku z czym kończę moją przygodę z Królową na koronacji - oglądam jeszcze tylko ostatni odcinek. Nie umiem ze spokojem oglądać braku lojalności opartej tylko na tym, że się miało nieszczęśliwe dzieciństwo i złe geny Jak zwykle mam inaczej, bo pewnie będę odosobniona w swojej opinii, ale mnie z tym dobrze Przyzwyczajona jestem.
| Aragonte napisał/a: | | Początek faktycznie jest dramatyczny i ciężki ale bardzo dobry. Obejrzę na pewno. |
Oglądaj, oglądaj, bo warto. Mam w tej dramie kilka ulubionych, bardzo dramatycznych momentów.
Aragonte - Pon 01 Lut, 2016 13:18
Do zachwycania się Bidamem trochę mi brakuje zwyczajnie na razie bawi mnie jego postać i jakoś tam interesuje. Ale Królową Seon Deok i tak na razie odstawiłam, chyba mam przesyt. Będę oglądać Smoki i Pinokia, a potem się zobaczy.
W trzecim odcinku bracia prawie-prawie się spotkali Ciekawe, kiedy tak naprawdę się odnajdą. Mo Hyul wygląda fajnie w tym wcieleniu
Admete - Pon 01 Lut, 2016 13:23
Moo Hyula dużo jest tak do połowy chyba, potem już mniej, ale jest bardzo intensywnie kilka razy. Spotkają się rzecz oczywista
Aragonte - Pon 01 Lut, 2016 14:56
Oglądam 4. odcinek Pinokia.
Obaj bracia mają ciężkie chwile
Przykre to wszystko strasznie
Jednak dobrze się ogląda, nie powiem.
Admete - Pon 01 Lut, 2016 16:25
Potem będzie jeszcze przykrzej...Na szczęście są sceny zabawne, rodzinne, jest w miarę sympatyczny romans. Coś na soompi gadają o wysłużeniu Smoków - nie chcę! Królowej wydłużenie zaszkodziło zdecydowanie. Napięcie siada między pojedynkami Hwarangów i ostateczną rozgrywką z Mishil. Dali szereg odcinków o oszustwach finansowych na dostawach żywności. Gdyby napisy były dobre, to byłoby ok, ale z tymi koszmarnymi napisami - wszytko przewinęłam.
Doczytałam:
| Cytat: | | The SFD producers already said that there would be no extension because Yoo Ah-In was supposed to enter the military service after finishing SFD. |
Ufff...
Aragonte - Pon 01 Lut, 2016 17:55
O rany, dotarłam w Pinokiu do mrhrocznego Mo Hyula
Admete - Pon 01 Lut, 2016 18:07
Fajne, nie? choć fajne, to niewłaściwe słowo Niesamowicie wypadł montaż tych dwóch scen ( bo myślę, że o to chodzi ). Młodszy brat wyznający dziennikarzowi prawdę o tym, kim jest i Hyung...
Cheese jest ciekawe głównie z powodu tajemnicy jaka otacza bohatera, bo dziewczyna to straszne pomietło ( sorry ), a bohater dość antypatyczny. Jeśli w Korei sa takie panny jak ta, co to się wiesza ramienia faceta i zadręcza inną dziewczynę, to siedziałabym w więzieniu, bo wyprałabym taką idiotkę po pysku przy najbliższej okazji
Aragonte - Pon 01 Lut, 2016 18:12
Admete, mnie najbardziej trzepnęło coś innego
Mam kiepskie przeczucia co do Hyunga...
Admete - Pon 01 Lut, 2016 18:21
Twoje przeczucia są słuszne...jakkolwiek aż tak źle nie będzie jak myślisz.
Aragonte - Pon 01 Lut, 2016 18:45
No zobaczymy... Nie zakładam, że go utłuką, ale posunął się naprawdę daleko
Rozbawił mnie właśnie reporter nadzorujący pracę stażystów (Young Kyu ze Smoków) - właśnie puścił przez komórkę Marsz imperium, na moje ucho
A co do znajomych twarzy, to w roli dziecięcego bohatera rozpoznałam młode Książątko ze Smoków. Tata-strażak też jest znany mi z jakichś dram, chociaż nie pomnę już, z jakich. No i ta młodziutka reporterka-stażystka - partnerowała Junkiemu w Scholarze, wiadomo.
Admete - Pon 01 Lut, 2016 19:58
Nie utłuką, będzie odkupienie. Cheese w większej dawce mnie męczy - jest to świetna drama, ale te wszystkie dziwne zachowania ludzi. Nie ogarniam. Mam ochotę nimi wszystkimi potrząsnąć i wysłać na terapię. Nie mogę za dużo przebywać w towarzystwie dziwnych ludzi, choćby tylko ekranowych Teraz już wiecie, dlaczego wolę posągowego, lojalnego i prostolinijnego Yushina. Lubię jak jest tak za tak, nie za nie Mogłabym obejrzeć skrót z Cheese. Pewnie zerknę na ostatni odcinek.
Trzykrotka - Pon 01 Lut, 2016 21:02
Ja natomiast tak się wkręciłam, że oglądam po raz drugi. Jestem po 4 odcinku i bananię się nieustannie.
Jung jest naprawdę bardzo dziwny - jak znajdę, to przetłumaczę kapitalną jego charakterystykę napisaną przez outsideseoul. Ja od razu po cichu myślałam, że to nie jest drama dla ciebie, bo takie zabawy ludzko-ludzie cię nie wciągają - mamy dokładnie na odwrót w upodobaniach I jak w przypadku takich dram - nie ma sensu zaglądanie do samej końcówki, bo zwykle najważniejsze jest jak się do czegoś doszło, a nie jak się skończyło.
U mnie teraz zacznie się objawianie słodkich i mrocznych stron sunbae - są już z Seol po pierwszej randce, on dba o nią tak, że czasami bokiem jej to wychodzi, choć nie wie, że pewne rzeczy w jej życiu stały się za sprawą jego interwencji (jak stypendium na przykład - ich druga poważna kłótnia, w której Jung naprawdę i szczerze nie wie, dlaczego Seol jest na niego zła).
Rewelacyjnie ogląda się sceny Seol - In Ha. Ona przy tym chłopaku odpręża się i rozkwita - ganiają się w deszczu jak dzieci, bo "kto przybiegnie ostatni, kupuje parasolkę," on ją po zajęciach w szkole językowej (zafundowanych przez Junga) odprowadza do domu, pod byle pretekstem, żeby się dowiedzieć, że Jung czeka tam już na nią - "bo ona jest jego dziewczyną" (wymiana spojrzeń nad głową Seol - cudo). I chyba najpiękniejszy wizualnie kawałek - Seol, załamana i smutna po zawalonej prezentacji, sunie ulicą ze słuchawkami w uszach, nie słysząc, że Jung ja woła. Jest śliczna, złota jesień, w tle piękna muzyka. Jung powoli idzie za nią, nie odważając się jej zaczepić i widzi, jak podbiega do niej In Ha. In Ha bez ceremonii ją zaczepia - gada, zabiera jej torbę, daje coś słodkiego do picia, nazywa ją "psim futrem" - i smutna Seol zaczyna się nagle uśmiechać i odchodzi z nim ramię w ramię pod gorę, tą swoją stromą uliczką. W tle za nimi przez cały czas widać sylwetkę patrzącego na nich Junga. Cudo.
Pierwsza randka z Jungiem - robię trochę czegoś, co ona proponuje (popkorn w kinie i gry - popkorn mu nie smakuje, ale za to strzela w automacie jak snajper. Zimno, celnie, precyzyjnie. Nie umie przybić piątki - nie rozumie gestu Seol) i trochę tego, co chce on (film w kinie nie jest w jej guście, obiad tak drogi, że ona wybiera najtańszą zupę). Z randki wraca wykończona, głodna i spięta. Idzie po ramen do spożywczego, wpada na In Ho i znów mają dobrą zabawę zbierając drobne na kimchi i dzieląc się nim po połowie.
Teraz zaczną się hocki-klocki z sąsiadami - gejami i złodziejem staników
Odcinek 9 już zakupiłam
Wydaje mi się, że to kawiarnia z Coffee Prince - hołd dla poprzedniego "dziecka"?
Pinokio
| Aragonte napisał/a: |
Rozbawił mnie właśnie reporter nadzorujący pracę stażystów (Young Kyu ze Smoków) - właśnie puścił przez komórkę Marsz imperium, na moje ucho
|
Tzw Nosy Jang? Ten z opaską na włosach? Och, co za świr, uwielbiałam go!
W ogóle staż dziennikarski to są kawałki do zacichrania się - jak sobie przypomnę, gdzie PSH myła włosy, kiedy miała stanąć przed kamerą I wyścigi "po temat" i koczowanie na policji.... A Plaga = jak ci się podoba z tą mamuśką - prezesową?
No i co, prawda, że PSH w tej roli jest niezła? A Brzydactwo to - rzecz jasna "wujek," do którego tato PSH mówi "sunbae" - bawiło mnie to do łez. Po tej przytłaczającej historii rodziny Brzydactwa i jego mhrocznego hyunga, to było jak lekka bryza.
Admete - Pon 01 Lut, 2016 21:13
| Trzykrotka napisał/a: | | Jestem po 4 odcinku i bananię się nieustannie. |
Ale tam nie ma nic pozytywnego. Nic sympatycznego. Mnie to tylko frustruję i mam dziwne wrażenie, że się duszę razem z bohaterami. Ta dziewczyna, która była zazdrosna, że az nasłała na pierwszą pijaka, ta głupia siostra tego drugiego chłopaka, która żyje za cudze pieniądze, ten dziwny drugi chłopak, psychopatyczny pierwszy, niepozbierana pierwsza. Jakieś dziwne zależności, ludzie zamiast się przyjaźnić ciągle sobą pomiatają, to wieczne przepraszanie, żądanie żeby odpłacić za to czy tamto. Nie ogarniam. Jakbym miała żyć w takim środowisku, to bym się zabiła chyba Z tego by był dobry film - dwie godziny - to bym wytrzymała. Nadal jednak twierdze obiektywnie, że to rzecz bardzo dobrze zrobiona
| Trzykrotka napisał/a: |
I jak w przypadku takich dram - nie ma sensu zaglądanie do samej końcówki, bo zwykle najważniejsze jest jak się do czegoś doszło, a nie jak się skończyło. |
Ja oglądam tylko po to, by się dowiedzieć jak się skończyło Dlatego tak dobrze wchodzą mi kryminały - jest zagadka, powoli dochodzimy do prawdy. Koniec
| Trzykrotka napisał/a: | | Jest śliczna, złota jesień, w tle piękna muzyka. Jung powoli idzie za nią, nie odważając się jej zaczepić i widzi, jak podbiega do niej In Ha. In Ha bez ceremonii ją zaczepia - gada, zabiera jej torbę, daje coś słodkiego do picia, nazywa ją "psim futrem" - i smutna Seol zaczyna się nagle uśmiechać i odchodzi z nim ramię w ramię pod gorę, tą swoją stromą uliczką. W tle za nimi przez cały czas widać sylwetkę patrzącego na nich Junga. Cudo. |
Eru - popatrz, a ja to przewinęłam Ogólnie jakby mi wycięli wszystkie te głupie panny i skrócili do góra 8 odcinków, to byłoby nieźle. Oni tam w kółko drepczą w tym samym miejscu.
Trzykrotka - Pon 01 Lut, 2016 21:20
Admete, to nie drama dla ciebie Po prostu nie łapiesz tego, ile tam się dzieje - to nie zarzut, tylko stwierdzenie. Życie studenckie jest jakie jest - już o tym zooshe pisała. Walka o życie zaczyna się już na etapie przedszkola (to z kolei zdanie Agn ), a "głupie dziewuchy" nie są głupie, tylko bardzo cwane. Idą do celu nie "ciężką pracą" - tak idzie Seol - tylko przez podwieszenie się do kasy czebola. Siostra In Ho próbuje uwieść Junga, albo czarować jego ojca, żeby nie musieć kiwać w życiu nawet małym paluszkiem. Ta laska na uczelni robi dokładnie to samo. Jane Austen we współczesnym wydaniu
Z przewijaniem nic z tego nie będzie, a skoro masz ochotę przewijać, to znak, żebyś nie oglądała - naprawdę. Ja ci napiszę, jak się skończyło, szkoda twojego czasu
Tłumaczka z baki chyba na razie przystopwała i nie wiem, czy sama nie wezmę się za tłumaczenie, odkładając na chwilę Healera. Ostatni kawałek ze złotej księgi tłumaczeń to było "wszyscy mówią, że źle żyję swoim życiem" (bo mogłaby cudzym, nie? )
Acha - Smoków nie przedłużą, bo Ah In musi do wojska. A Żabulowi ładnie z jeżykiem
Aragonte - Pon 01 Lut, 2016 21:29
| Trzykrotka napisał/a: | Tzw Nosy Jang? Ten z opaską na włosach? Och, co za świr, uwielbiałam go!
W ogóle staż dziennikarski to są kawałki do zacichrania się - jak sobie przypomnę, gdzie PSH myła włosy, kiedy miała stanąć przed kamerą I wyścigi "po temat" i koczowanie na policji.... A Plaga = jak ci się podoba z tą mamuśką - prezesową?
No i co, prawda, że PSH w tej roli jest niezła? A Brzydactwo to - rzecz jasna "wujek," do którego tato PSH mówi "sunbae" - bawiło mnie to do łez. Po tej przytłaczającej historii rodziny Brzydactwa i jego mhrocznego hyunga, to było jak lekka bryza.[/b] |
Plaga z Mamuśką lekko mnie niepokoi Zresztą wspólną kąpiel Brzydactwa z przybranym tatusiem, którego szorował szczotką po pleckach, też przyjęłam z lekkim zaskoczeniem
PSH jest lepsza, niż się spodziewałam. Jej ekranowa mamusia - brrrrr...
A wątek rodziny strażaka jest ponury, ale ciekawy, i niecierpliwie czekam na krótkie sceny z Hyungiem - Mo Hyulem ze Smoków.
Jeśli Agn postanowi dołączyć do oglądania Pinokia, to odłożę go na trochę.
|
|
|