To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Powiew Orientu II

RaczejRozwazna - Czw 01 Paź, 2020 21:59

Marjaani już odkryłam - tez bardzo lubię. :-D SRK i Kareena wydają się dobrze czuć ze sobą w tańcu :-)

resztę będę sobie słuchać powoli. Można znaleźć perełki :)

Szafran - Czw 01 Paź, 2020 22:09

To "Dill, dilli" to właśnie Amit Trivedi, on bardzo ciekawe rzeczy muzycznie proponuje.

To też jego. Tu sobie w klipie dworują z lat 70., w muzyce wykorzystany weselny brass band:
https://www.youtube.com/watch?v=Vng5mg0iY0Q


Tu jeszcze mi się przypomniała bliskowchodnia fuzja z głupotki sensacyjnej z Salmanem:

https://www.youtube.com/watch?v=9_BUZaTcozs

A tu z tego samego filmu fuzja, gdzie pobrzmiewa i indyjski folk, i dudy i irlandzka przygrywka skrzypcowa:D:D:D Akcja bodaj w Dublinie się toczyła, więc nawet miało to trochę sensu;).

https://www.youtube.com/watch?v=7QF7z76ehyo

Admete - Czw 01 Paź, 2020 22:10

Szafran napisał/a:
To "Dill, dilli" to właśnie Amit Trivedi


Podrzucisz coś? Czekaj - jego jest także Ikatara?

https://www.youtube.com/watch?v=fSS_R91Nimw

Szafran - Czw 01 Paź, 2020 22:24

Admete napisał/a:
Szafran napisał/a:
To "Dill, dilli" to właśnie Amit Trivedi


Podrzucisz coś?


To tam powyżej wrzuciłam kawałek z "Deva D.".

Z "Kai Po Che", nie tylko komponował, ale też wokalnie go tu słychać:
https://www.youtube.com/watch?v=YKcmMmJlKNk

Z "Queen"
https://www.youtube.com/watch?v=2YoGxa1GH_8

English Vinglish to też on
https://www.youtube.com/watch?v=Areou95Nu1w

Andhadhun:
https://www.youtube.com/watch?v=1YqmSp22-60

Edit. Tak, "Iktara" jego:).

Admete - Czw 01 Paź, 2020 22:33

A to nie wiedziałam. English Vinglish też słucham bardzo często.
Szafran - Czw 01 Paź, 2020 22:48

Jeszcze mi się ktoś współczesny przypomniał. Dopiero teraz połączyłam kawałki z nazwiskiem, bo nie oglądałam tych filmów, do których komponował. W dużej mierze, jak patrzę po filmografii, to takie b-grade'owe kino.

Pan podpisujący się jako Mithoon.

Na koncie ma taki na przykład taki piękny utwór z transowym refrenem. Filmu nie zmogłam, ale wracam do piosenki bardzo często.

https://www.youtube.com/watch?v=mRqB4ryQ6QA

W 2013 absolutnym przebojem w Indiach była jego rzewna ballada "Tum hi ho" z totalnego gniota. Ale numer z tych, co się od człowieka nie chcą odczepić. W Indiach puszczali to wszędzie. A indyjscy koledzy w Wawie to podśpiewywali. A my z nimi:D

https://www.youtube.com/watch?v=Umqb9KENgmk

Słucham teraz jego muzyki z zeszłorocznego "Kabir Singh" - filmem się w ogole nie interesowałam. I kurczę, dobre to. Cały jukebox:

https://www.youtube.com/watch?v=BDlNjOc3wiQ

RaczejRozwazna - Pią 02 Paź, 2020 21:00

Mała dygresja - odkryłam w Tv, które b. rzadko oglądam, taki kanał "Bollywood" :shock: Wiecie może coś na ten temat, czy tam są prezentowane jakieś wartościowe rzeczy czy to jest taka hinduska telewizja sitcomowa?

Chętnie obejrzałabym to i owo na nieco większym ekranie. :-)

Szafran napisał/a:

Słucham teraz jego muzyki z zeszłorocznego "Kabir Singh" - filmem się w ogole nie interesowałam. I kurczę, dobre to. Cały jukebox:

https://www.youtube.com/watch?v=BDlNjOc3wiQ


O Shahid! Pierwsza piosenka super, taka trochę hindusko-celtycka :lol:

Szafran - Pią 02 Paź, 2020 21:40

RaczejRozwazna napisał/a:
Mała dygresja - odkryłam w Tv, które b. rzadko oglądam, taki kanał "Bollywood" :shock: Wiecie może coś na ten temat, czy tam są prezentowane jakieś wartościowe rzeczy czy to jest taka hinduska telewizja sitcomowa?


Bollywood HD? A jest, parę lat działa. Tam lecą filmy pełnometrażowe. Ale w dużej mierze byle jaka sieczka. Są wśród nich rzeczy dobre, ale trzeba umieć je wyłuskać z programu. Wyłuskiwanie utrudniają niedorzeczne polskie tytuły. Widzę, że jakbyś cierpiała na bezsenność, w niedzielę o 5.45 jest "Księżniczka i cesarz" (tu bez ich inwencji, tak to wyświetlano w PL), czyli "Jodha Akbar.
Ooo i w niedzielę o 16 jest kapitalny film, "Dedh Isqiya", który nazwali idiotycznie "Głośno i z przytupem" (co się nijak ma do dzieła). Tu moja recenzja:

https://hunterwaalii.com/2015/02/10/dedh-ishqiya-2014-recenzja/

I przy okazji - nie używaj przymiotnika "hinduski" w znaczeniu "indyjski". Słownik języka polskiego tego co prawda nie rozróżnia, ale indolodzy już bardzo zwracają na to uwagę i w każdej publikacji (nie to, że akademickiej, bo i w normalnych powieściach), która ma konsultację indologiczną, jest dopilnowany porządek. Hinduski należy odnosić do hinduizmu. To tak, jakbyś używała "katolicki" w znaczeniu "polski". Do tego dochodzi do kuriozalnych łamańców językowych jak nazywanie np. Sharukha hinduskim aktorem. Jego, muzułmanina:>. Czy hinduską kuchnią dań o muzułmańskiej proweniencji.
Indyjski to znakomity przymiotnik.

Stąd też forma, którą pewnie w naszym wykonaniu mogłaś zauważyć - Indus. Nie każdy Indus jest hindusem i kwestia wielkiej litery niewiele zmienia;).

Do muzycznej podróży przez dekady wrócę pewnie po weekendzie. Bo te posty jednak wymagają dłuższej chwili siedzenia, pomyślenia i grzebania w jutubie w poszukiwaniu przykładów:D:D:D W weekend zamierzam pożyć trochę na zewnątrz. A jeśli będzie padać, to mam aż cztery mecze krykieta:D:D:D

A zaraz siadam do obowiązków. Sześć odcinków "Pretendenta do ręki" nie obejrzy się samo:D

RaczejRozwazna - Pią 02 Paź, 2020 22:04

Dzięki! Co do hindusów - właśnie miałam pytać jak to jest. Ciekawe dla mnie o tyle, że jednak od ponad 35 lat w o moim szwagro-kuzynie mówi się per Hindus, on sam siebie tak określa - mimo że pochodzi z rodziny muzułmańskiej. Zastanawiam się czy to rozróżnienie nie jest jakimś stosunkowo nowym tworem językowym, oczywiście sensownym. A jak to w hindi brzmi to rozróżnienie?

O, wiki, powołując się na źródła, też to potwierdza, że istnieją dwie formy: hindus jako wyznawca hinduzimu oraz jako obywatel półwyspu indyjskiego. Ciekawa jestem, czy naukowcy zmienią tę nomenklaturę.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Hindusi


A co do TV - kurczę, szkoda, że tak wcześnie w niedzielę. Chcę obejrzeć ten film. Ale może o 16 się załapię.

Będę tu czasem pytać co leci, dobrze? Bo nie wiem jak wyłuskiwać... :kwiatek:

Szafran - Sob 03 Paź, 2020 00:16

RaczejRozwazna napisał/a:
Dzięki! Co do hindusów - właśnie miałam pytać jak to jest. Ciekawe dla mnie o tyle, że jednak od ponad 35 lat w o moim szwagro-kuzynie mówi się per Hindus, on sam siebie tak określa - mimo że pochodzi z rodziny muzułmańskiej. Zastanawiam się czy to rozróżnienie nie jest jakimś stosunkowo nowym tworem językowym, oczywiście sensownym. A jak to w hindi brzmi to rozróżnienie?
:


Tak się utarło w polszczyźnie. Jak pisałam, słownik języka polskiego nie czyni takiego rozróżnienia, różnice semantyczne w nim są zatarte. Ale mnie znajomi indolodzy przetrenowali:). W napisach filmowych - takich oficjalnych, kinowych, do filmów dokumentalnych czy też fabuł, notorycznie widzę, że nawet tłumaczom się myli hindus z Hindusem - i te wielkie/małe litery używane są mocno przypadkowo, tym bardziej widzę sens rozróżniania.

Tutaj nawet w poradni językowej filolog z Indiami nieobeznany widzi sens precyzji (acz tu tylko o przymiotniki chodzi):
https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/indyjski-i-hinduski;9328.html

Ale wbrew pozorom ten "Indus" dawno temu funkcjonował. W tej notce z Wiki masz info, że Grzenia (ten sam od porady przymiotnikowej) uznaje tę formę za przestarzałą:D Aha, z kronikarskiego obowiązku jeszcze dodam, że część indologów nadal stosuje formę Hindus. Co do precyzji w korzystaniu z przymiotników jednak jest zgoda:).

Edit. Dorzucam krótkie wyjaśnienia indolożki ze zdjętej z półki publikacji popularnonaukowej:
https://photos.app.goo.gl/i5yQABnngm7Se7PN8

Jeśli chodzi o nazewnictwa w Indiach - hehe, to skomplikowane. To już niestety by musiał indolog tłumaczyć:). Bo wiesz, niuanse znaczeniowe podle grupy społecznej, jaka tego używa, plus bagaż historyczny i jeszcze etymologia słowa. Ja już na tym odpadam. :D

Na określenie Indii znam trzy słowa, od których można utworzyć nazwy mieszkańców czy przymiotniki.
I są to Bharat, Hind i Hindustan. Plus czwarte, angielskie India. ;)
Na ile kojarzę usus, "Hindustan" jest traktowany neutralnie, niezależnie od wyznawanej religii.
Hindustani - będzie przymiotnikiem, mieszkańcem i też nazwą języka, odnosząca się do specyficznej mieszanki hindi i urdu (jaka rozbrzmiewała w dawnym kinie).

Tu cytat z ang. Wiki: In one usage among Hindustani speakers in India, the term 'Hindustani' refers to an Indian, irrespective of religious affiliation. Among non-Hindustani speakers e.g. Bengali-speakers, "Hindustani" is sometimes used to describe persons who are from the upper Ganges, also regardless of religious affiliation, but rather as a geographic term. )

"Hindustani" też pojawia się w tekście popularnej piosenki patriotycznej napisanej przez muzułmanina - "Sāre jahāṉ se acchā, Hindositāṉ hamara" (Ze wszystkich krajów najlepsze, nasze Indie).

I to słówko jest w tej klasycznej piosence z filmu Raja Kapoora, gdzie bohater śpiewa "Phir Phi Dil Hai Hindustani". Cały tekst refrenu leci tak: "Moje buty są japońskie, spodnie angielskie, na głowie ruska czapka, ale w sercu jestem Indusem". Swoją drogą, w polskim przekładzie, żeby się rymowało, to się prosi, by dwa ostatnie wersy zrobić tak: (na głowie czapka ruska/ ale dusza jest hinduska;)).

W hymnie indyjskim, z tekstem Tagora, jest sanskryckie "Bharata"


Hind - to już neutralne nie jest, a powiązane z religią, hinduizmem (choć nie od początku taka konotacja historycznie była, ale to już nie będę się plątać, bo nazmyślam).

Skrajnie prawicowa hinduistyczna ideologia od tego źródłosłowa nazywa się hindutva. A hinduscy fundamentaliści wznoszą okrzyki "Jai Hind". Nie "Jai Hindustan". Ale to "Jai Hind" to ogólnie taki patriotyczny okrzyk, też przy walce o niepodległość, nie że jak ktoś dźajhinduje, to zaraz na pewno jakiś zamordysta;).
Niemniej ci od hindutwy, choć sami siebie oczywiście przedstawiają jako tolerancyjnych patriotów i krzewicieli prawdziwej kultury narodowej, to fanatycy. Weź naszą najskrajniejszą katolicko-nacjonalistyczną prawicę do potęgi drugiej - a i tak tamci są jeszcze gorsi.

Na meczach krykieta okrzyki kibiców, jakie słyszę, to "India zindabad" (niech żyją Indie). I w ogóle In-diiii-ja. Albo "Chak de India" (naprzód, Indie, to taki okrzyk zagrzewający, stąd masz go w tytule filmu sportowego).

Po polsku Hind czy Hindustan - brzmi podobnie. Hindus kojarzy się z Hindustan. Zatem dla Twojego szwagro-kuzyna jest pewnie naturalne użycie. No ale on zna swoją tożsamość, jemu nasza semantyka do szczęścia nie jest potrzebna. I też dla niego poruszanie się między znaczeniami w oryginale jest naturalne.

A w kraju z taką mieszanką kulturowo-językowo-etniczną semantyka istotna. Taki przykład, kiedy zaczęłam jeździć do Indii wiedziałam, że na dziękuję są w hindi są dwa słowa. Dhanjawad i śukrija. Ale nie wiedziałam, że muszę uważać, którym komu dziękować. Jedno ma źródłosłów sankrycki, drugie perski. Zatem jak czasem mówiłam do hindusa "śukrija" poprawiano mnie, że mówi się "dhanjwad";). Inny niuans - używane na powitanie/pożegnanie "khuda hafis". Stosowane pośród muzułmanów, znaczy "Bóg z tobą".
Tak się z hindusami (czy buddystami, dżinistami) nie pożegnasz. "Khud" to jeno ten islamski Bóg (no i zoorastrański w perskim, to słowo z perskim źródłosłowem). Hinduistyczny bóg to będzie np. dew, bhagwan, iśwar.

A na tym kanale puszczają filmy po ileś razy, kiedyś trafisz:D
Jak chcesz o coś zapytać, dawaj od razu tytuł oryginalny, bo z polskich raczej nie rozkminimy:D:D:D:D

RaczejRozwazna - Sob 03 Paź, 2020 00:52

Dzięki! :kwiatki_wyciaga: Niesamowita jest ta Twoja wiedza. :-D

Oglądam od godziny Dil To Pagal Hai, ależ to się powoli rozkręca.... :czekam2: Madhuri jest idealnie wręcz piękna i bardzo podoba mi się Akshay Kumar jako Ajay. Natomiast Karisma Kapoor nie budzi mojej sympatii, podobnie zresztą jak siostra, ale Kareena jest chyba lepszą aktorką. Zresztą Nisha przypomina mi stale Jennifer Grey z "Dirty dancing" :lol: Jutro pewnie skończę, ale przynajmniej dojadę teraz do pierwszego spotkania :roll:

Szafran - Sob 03 Paź, 2020 01:04

Ja tego filmu nie lubię. Oglądałam na przewijaniu :-P . Karisma jest straszna. W klimatach plotkarskich - była narzeczoną Abisheka;).
Ja ciągle nie siadłam do serialu, jak zwykle robię tysiąc innych rzeczy naraz :thud:

A co do wiedzy, to zastrzegam, próbuję wyjaśnić różne rzeczy, na ile potrafię, ale indolożką nie jestem, więc mogę i coś napleść. :rotfl: Ilekroć w jakiejś publikacji drukowanej coś o Indiach wspominam, to daję mądrym ludziom do konsultacji, na sobie nie polegam:D Dużo czytam, ot co. No i coś tam w głowie z podróży zostało. Jakieś kwestie indyjskie ciągną się za mną od studiów, na uczelni miałam różne takie kulturowe zajęcia.

RaczejRozwazna - Sob 03 Paź, 2020 01:12

Szafran napisał/a:
Ja tego filmu nie lubię. Oglądałam na przewijaniu :-P . Karisma jest straszna. W klimatach plotkarskich - była narzeczoną Abisheka;).


No to ostatecznie wybrał dużo lepiej, przynajmniej jeśli chodzi o urodę :mrgreen: ... i wdzięk.

BeeMeR - Sob 03 Paź, 2020 11:25

Obejrzałaś do spotkania? Ono tam okropnie późno było, za połową czy w połowie, ale film jest ciepłą opowieścią miłosną z fajną muzyką i strojami khem, niektórymi niezbyt trafionymi :-P
Kareena jest imho lepszą aktorką, Karisma miała piękną figurę :roll: zagrała nieźle w Shakti - to było coś w stylu "tylko razem dzieckiem" i stamtąd pochodzi Ishq Kamina - teledysk typu "mokry sen" z Shahrukhiem i Aish.
https://youtu.be/F7jjpnte_Kg
Film cały jednak niekoniecznie polecam :wink:

RaczejRozwazna - Sob 03 Paź, 2020 19:33

Dojechałam do spotkania, które wyskoczyło trochę jak Filip z konopi (skąd on się tam wziął w tej jej szkole tańca i jeszcze grał tam na perkusji :shock: ), ale powieki miałam już na zapałki, więc dziś cofnę się do tego momentu. :-D

Ten linkowany taniec Aish fantastyczny! Właśnie i ona i Madhuri mają taki najbardziej fascynujący typ urody - bardzo kobiecy, taki wschodnio-naturalnie zmysłowy. Piękne kobiety. I Kajol i Preity są piękne, ale takie raczej dziewczęce, a Rani w ogóle mi się wyłamuje, po prostu piękna współczesna kobieta.

Chciałabym coś jeszcze obejrzeć z Madhuri oraz Aish w rolach głównych.

Admete - Sob 03 Paź, 2020 19:37

Devdas - tylko to melo pełną gębą. Z tragicznym zakończeniem, ale za to piękne wizualnie:

https://www.youtube.com/watch?v=fG_U3uGioLI

Madhuri masz w Aaja Nachle, Aish w Bunty and Babli

Szafran - Sob 03 Paź, 2020 20:41

Madhuri masz w tym filmie, co będzie jutro o 16 na tym kanale tvp i jest w nim znakomita.

Aishwarya jest świetną tancerką, ale słabiutką aktorką. W "Bunty i Babli" pojawia się tylko w scenie tanecznej, już tu linkowanej (tańczy z Big B i Abishekiem).

Filmy, w których pokazała coś aktorsko (bo ją utalentowani reżyserzy poprowadzili), to:
"Chokher Bali", "Raincoat", no i przede wszystkim u Maniego Ratnama, w "Iruvar", "Guru" i w "Ravaan". Wszystkie bardzo dobre, ale żaden nie jest kolorową bajką.

Aragonte - Sob 03 Paź, 2020 21:14

BeeMeR napisał/a:
Kamina - teledysk typu "mokry sen" z Shahrukhiem i Aish.

Oj, to faktycznie mokry sen bohatera :lol: Ale kawałek (i teledysk) lubię. Filmu w sumie nie widziałam chyba :mysle:

Jakby ktoś chciał poświęcić z 20 minut, to na YT jest montaż ukazujący filmową ewolucję Madhuri. Nie mogłam jej poznać w tych wczesnych filmach :shock:
Uprzedzam, że tego i owego (stylistyki) nie da się odzobaczyć :twisted: https://www.youtube.com/watch?v=KrZRGR9rZ04

BeeMeR - Sob 03 Paź, 2020 21:44

A jeśli ktoś na ochotę na uroczy, familijno-miłosny staroć-landrynkę z Madhuri i Salmanem to koniecznie Hum Aapke Hain Koun..?
To takie Salmanowe DDLJ ;)

Piosenka o pierwszej miłości - choreografia w stylu "co by tu... trochę pochodzicie trochę poudajecie łabędzie w locie" ;) ale też uchachany Salman niesie uchachaną Madhuri na stół bilardowy ;)
https://www.youtube.com/watch?v=gIODEFkvjTA

Aragonte napisał/a:
Uprzedzam, że tego i owego (stylistyki) nie da się odzobaczyć
pół mi starczyło, piękny przegląd dawnych układów tanecznych :rotfl: fryzur i kostiumów, że o muzyce nie wspomnę ;)
Trzykrotka - Sob 03 Paź, 2020 23:44

Ach, Madhuri :serduszkate: Jak ona tańczy - po końcówki paznokci, po rzęsy.
Przepiękny układ z Lajja. W pewnym momencie dołącza do niej Manisha Koirala i wtedy dopiero widać cudowność ruchu Madhuri
https://www.youtube.com/w...channel=ErosNow
A ten kawałek z Koyli? Jak żywy płomień.
https://www.youtube.com/w...el=TipsOfficial
Kilkanaście lat później Ghagra z Ranbirem Kapoorem
https://www.youtube.com/w...hannel=T-Series

W Dil To Pagal Hai była okropna choreografia. To był chyba debiut Shiamaka Davara. Ja nie lubię tych jego kanciastych i szarpanych układów. Robił je też do RNBDJ, Taani chodziła na lekcje prowadzone przez tancerzy z jego akademii, tak jak w prawdziwym życiu Gauri, żona Shahrukha.

Aragonte - Nie 04 Paź, 2020 00:11

Trzykrotka napisał/a:
Przepiękny układ z Lajja. W pewnym momencie dołącza do niej Manisha Koirala i wtedy dopiero widać cudowność ruchu Madhuri

Wcześniej też widać - wspaniała jest i basta :serduszkate:
Czy Manisha to aktorka z Dil se, czy coś mi się pokręciło?

Trzykrotka napisał/a:
Kilkanaście lat później Ghagra z Ranbirem Kapoorem
https://www.youtube.com/w...hannel=T-Series

Ej, jakie to fajne! :banan_czerwony: :oklaski: Nie znałam tego.

RaczejRozwazna - Nie 04 Paź, 2020 01:09

Obejrzałam do końca - drugą część oglądało się znacznie lepiej :mrgreen: Rzeczywiście choreografia mocno taka sobie, a kostiumy niekiedy... :shock: :rotfl: ale historia sympatyczna. Co prawda nie wciągnęła mnie aż tak jak wcześniej przeze mnie oglądane, kilka scen miałam ochotę przewinąć, niemniej cierpiącego z miłości Szaruka wciąż wspaniale mi się ogląda (ale tym razem do końca więcej uczucia miałam do Ajaya!), a rola szlachetnej przyjaciółki "wygładziła" nawet toporną Karismę. Szkoda mi notabene było tych przyjaciół - lubię motyw zakochania z przyjaźni.

No i przynajmniej jedna, kultowa zapewne, scena z bransoletką - jak-że on hipnotyzował tę Pooję... :rumieniec: SRK ma piękny głos, dziwne w sumie, że tak bardzo nie umie śpiewać. :lol:

Te podlinkowane sceny są wspaniałe! Muszę coś zobaczyć z Madhuri jeszcze. No niestety obawiam się, że Salmana, nawet (tym bardziej?) w drugim DDLJ, nie strawię, ale spróbuje jeszcze.

A do mnie na dobre przyczepiła się muzyka z Veer-Zaary. Dzisiaj zaczęłam sobie ją podgrywać na pianinie. :paddotylu:

Jutro zapodam sobie chyba coś na "p" - Parinettę lub Paheli. :-D Co za wspaniała zabawa! :love_shower: :mrgreen:

Szafran - Nie 04 Paź, 2020 01:13

Tak, Manisha grała w "Dil Se".

Oglądam od wczoraj "Pretendenta". Uczucia mam mieszane, ale napiszę dopiero, jak skończę. Ale muszę się podzielić odkryciem. Chłopak, który gra Maana, Ishan Khattar, to brat przyrodni Shahida. Mamę mają tę samą :mrgreen:

Dopiero w trzecim odcinku rozpoznałam, że ten paskudny minister to Vinay Pathak. Zawsze go widziałam w rolach takich przekochanych ludzi, a tu taki śliski typ, stąd spóźniony zapłon:D

Szafran - Nie 04 Paź, 2020 02:02

O, w czwartym odcinku obsada "Twelfth Night", świętując premierę, śpiewa ten kawałek:

https://www.youtube.com/watch?v=WkErlBw-8_k

Wszystko się zgadza, film, z którego ten numer pochodzi, był w 1950 wielkim hitem kasowym, nader prawdopodobne, że ludzie śpiewaliby właśnie coś podobnego:D. (Sprawdzałam rok produkcji, testując dbałość o detal ekipy, w takich sytuacjach zdarzają są anachronizmy;)).

A przy okazji, pisałam ostatnio o khem, pożyczaniu utworów. C. Ramchandra gwizdnął to z amerykańskiego musicalu wcześniejszego pięć lat:D:D:D (Choć gwizdnął nie z samego filmu, a usłyszawszy w wykonaniu popularnego podówczas w Mumbaju jazzbandu grającego m.in. covery z musicali;)).

https://www.youtube.com/watch?v=j_TqJO7WmCg

Od siebie dodał przygrywkę. Zabawne jest to, że przygrywkę razem z resztą gwizdnęli z kolei kompozytorzy tamilski i bengalski, którzy również "napisali" bliźniacze utwory:D:D:D

Wersja bengalska:
https://www.youtube.com/watch?v=yTaSt61Zpmo

I tamilska:
https://www.youtube.com/watch?v=cjMxiQPV-8Y

Ten potrójny plagiat ubawił mnie najbardziej ze wszystkich, jakie znam :D :D:D


Edit.
Odcinek piąty, kolacja u Chatterjich. Również bardzo ładnie dobrany muzyczny detal. U Bengalczyków śpiewa się po bengalsku "Ekla Cholo Re", jedną z piosenek Tagora.
Wrzucam nagranie w wykonaniu Kishore'a Kumara. (nieprzypadkowo wybrałam w tym, bo "Kumar" był pseudonimem scenicznym, bracia Kumar naprawdę nazywali się Ganguly - Bengalczycy)).

https://www.youtube.com/watch?v=Pmzvr3aZXQc

Admete - Nie 04 Paź, 2020 07:55

No popatrz, my się tu zachwycałyśmy z Trzykrotką aktorem, który grał Maana.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group