To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Fajny film wczoraj widziałam IV

Alicja - Czw 23 Cze, 2011 18:36

:rotfl: grubszy od Pattinsona? to tylko zaleta :wink: nawet z zarostem :-P
Ania Aga - Czw 23 Cze, 2011 22:32

Oglądałam wczoraj "Wino truskawkowe", chętnie zabaczyłabym go jeszcze raz, zawierał wiele smaczków. Muzyka jakby ze Starego Dobrego Małżeństwa, ale okazało się, że to Lorenc
ast73 - Czw 23 Cze, 2011 22:46

Dzisiaj byłam w kinie na "Kung Fu Panda" w 3d.Podobał mi się bardziej niż pierwsza część.Efekty 3d imponujące,zabawne teksty,bohaterowie.Niezle się ubawiłam,miejscami czarny humor,nie tylko dla dzieci :-) ,polecam,dzieciom też się podobało.Za tydzień idziemy na "Auta 2" całą rodzinką. :-D
zuza - Pon 27 Cze, 2011 20:43

Obejrzałam dzis dziwny film. Moze dlatego przedziwny mi sie wydal, bo jest nowozelandzki. Ogladalam go ze wzgledu na mojego najnowszego/starego kochasia (Karla Urbana znaczy), a tytul filmu to "Cena mleka". Troche w tym wszystkim jakby aborygenskiej magii, przedziwnie tez mowia po angielsku. Bardzo sie denerwowalam czy sie dobrze skonczy :) Wciagnal mnie :serduszkate: I Karl sliczniusi...
BeeMeR - Wto 28 Cze, 2011 10:06

Zainteresuję się powyższym, bo Karla tez lubię :mrgreen:

Randka w ciemno (2010)
polska komedia romantyczna - i nie jest tak zła jak się obawiałam :P Ogląda się gładko, mimo iż główna bohaterka ma trochę muchy w nosie, Borys Szyc popisowo gra dupka, za to bowiem Wrocław, Londyn i francuski zaułek są pięknie (i tendencyjnie ;) ) kręcone :serduszkate:
Można obejrzeć.

BeeMeR - Śro 29 Cze, 2011 16:46

a ja ostatnio obejrzałam kilka filmów, ale najpierw te, których nie zmogłam:

Weronika postanawia umrzeć - znudziło mnie :roll: a ciekawa byłam, bo sporo szumu było swego czasu na ten temat, a tu dłużyzna na dłużyźnie.

Repo man
- windykacja organów od niewypłacalnych biorców - nie zainteresowało mnie :confused3: Nawet Jude Law mnie nie przyciągnął, jak go lubię :P

Niezwycięzony Sekretariat - historia wspaniałego konia wyścigowego - też mnie szybko znudziło, obejrzałam niemal tylko wyścigi.

zainteresowało mnie zaś:
Kat (The Headsman) (2005) XVI w, czasy ciemnoty, inkwizycji, zakłamania duchowieństwa i osób wystawionych poza nawias społeczny - jak kat.



Wyspa Strachu (A Perfect Getaway) (2009)
sensacyja z morderczą parą w tle. Całkiem niezła, choć w momencie gdy widzowi objawia się kto jest mordercą akcja zostaje ubita długaśną retrospekcją :zalamka: , pomijam, że nietrudno się zorientować kto jest mordercą, bo dwie pary starają się wyglądać na podejrzane, a jedna robi wszystko, by się wydawać bezbronną potencjalną ofiarą - wniosek prosty ;)

Agn - Śro 29 Cze, 2011 19:23

Czegóż innego można oczekiwać po ekranizacji Coelho?
BeeMeR napisał/a:
zainteresowało mnie zaś:
Kat (The Headsman) (2005) XVI w, czasy ciemnoty, inkwizycji, zakłamania duchowieństwa i osób wystawionych poza nawias społeczny - jak kat.

Ot i tu mnie masz. Nabrałam chęci. Możesz rozwinąć wrażenia osobiste? :mrgreen:

BeeMeR - Śro 29 Cze, 2011 20:02

Agn napisał/a:
Nabrałam chęc
Anaru niewątpliwie chętnie udostępni jako i mnie :mrgreen:
Film ma mroczny, nieco przaśny klimat - pasujący do treści. Opowiada o przyjaźni dwóch chłopców, których drogi życia kompletnie się rozeszły - a więc i przyjaźń wystawiona jest na ogromną próbę. Do tego ścinanie skazańców, palenie na stosie heretyków itp. Daj filmowi szansę :kwiatek:

okładka i główny bohater w bonusie:

Agn - Śro 29 Cze, 2011 21:03

Łachacha, toż to Nikolaj! Czyli Jamie Lannister z GoT. :mrgreen:
Dam mu szansę, dam. Zainteresował mnie temat, jako że właśnie położyłam łapy na książce "Córka kata". :D

Caitriona - Śro 29 Cze, 2011 21:46

Obejrzałam Wyspę strachu tylko dla Timothy'ego O. ;) Ale w sumie nie było tak źle.

I chętnie zobaczyłabym tego Kata ;) Temat dość ciekawy.

praedzio - Śro 29 Cze, 2011 22:09

Kata oglądałam wieki temu - i kompletnie nic z niego nie pamiętam. :rumieniec: :mysle:
Agn - Śro 29 Cze, 2011 22:12

Czyli nie zapada tak w pamięć... Nie szkoooodzi, nie będzie mi przynajmniej zaśmiecał umysłu. :D

Always look on the bright side of life...

praedzio - Śro 29 Cze, 2011 22:13

Wiesz, Skleroza to moje trzecie imię. ;) Tak więc się nie sugeruj zbytnio. :D
Agn - Śro 29 Cze, 2011 22:16

Praedwardzie, przypominam ci, że od jakichś dwudziestu lat świetnie pamiętasz piękno RoS. Zaś Kata widziałaś ledwie kilka lat temu i już nie pomnisz niczego. Wnioski nasuwają się same.
Ale to nie znaczy, że z filmu rezygnuję! :D

praedzio - Śro 29 Cze, 2011 22:43

Moja babcia pamięta wierszyki, jakich się uczyła w szkole, a nie pamięta, co wczoraj jadła na kolację. ;)

Pamięć ćwiczę poprzez zwielokrotnienie doznań. ;) RoS obejrzałam kilka-, kilkanaście razy. Kata tylko raz. Ale pamiętam, że mi się podobało. Zawsze to coś. ;)

Agn - Śro 29 Cze, 2011 22:48

To też o czymś świadczy - po RoS warto było sięgać kilka...set razy. :lol:
BeeMeR - Czw 30 Cze, 2011 11:09

Cóż, Kat nie jest wiekopomnym dziełem, ale do obejrzenia na "raz" całkiem całkiem. Wiedziałam, że skądś tego aktora znam, tylko nie mogłam sobie przypomnieć skąd :kwiatek:
Trzykrotka - Sob 02 Lip, 2011 22:38

Miałam z nim tak samo, kiedy zobaczyłam Grę o tron. Dopiero imdb podpowiedziała, że to nieśmiertelny Amsterdam z serialu New Amsterdam :mrgreen: A tak mi się w nim podobał... może moje trzecie imię to też już jest skleroza?
Alicja - Sob 02 Lip, 2011 23:35

Skrzydlate świnie

Myślałam, że nigdy tego nie napiszę, ale to chyba pierwszy polski film od wielu lat, który z przyjemnością obejrzałam. Przynajmniej nikt tu nie silił się na tworzenie na siłę kolejnej polskiej komedyjki.
Wróciliśmy z meczu i poczułam natchnienie na obejrzenie czegoś tematycznego :wink: Włączyłam właśnie Skrzydlate świnie.
Film przedstawia grupę przyjaciół z miasteczka pod Poznaniem, Grodziska, których połączyła wspólna pasja: kibicowanie piłkarskiemu klubowi. Dwóch braci: Oskar i Mariusz oraz dziewczyna Mariusza -Basia, która kocha nie tylko piłkę, ale i Oskara . Czyli wcale nie tego brata z którym jest. Oskar przez poświęcenie swojego życia klubowi i kibicowaniu zaczyna tracić to co powinno być najważniejsze: pracę i ukochaną kobietę- Alinę, matkę swojego nowonarodzonego syna.
Film przedstawił mały wycinek z życia kilku kibiców. Nadający się na film :-P Ale przedstawił też prawdę o kibicowaniu. Wszystko zaczyna się i kończy na tzw. "pikniku". Na pierwsze mecze chodzisz z rodziną jako dziecko, tam łapiesz bakcyla. Jesteś ze swoją drużyna na dobre i na złe. Kto zdradza swój klub, swoje barwy, zdradza siebie. Możesz później stać się Ultrasem lub Hoolsem. Możesz być niedzielnym kibicem z kiełbaskami lub chipsami, ale jesteś z drużyną. I jak u Oskara - reszta się nie liczy. D Jednak jeśli masz szczęście kończysz jak zacząłeś - również "na pikniku". Ucząc kolejne pokolenie miłości do piłki. Taka kolej rzeczy.

Nie zgadzam się tylko z fragmentem recenzji na filmweb : "kibice wyglądają u niej jak bohaterowie greckiej tragedii, a nie ludzie z krwi i kości, jakich można spotkać na stadionowych ławkach. " Ten kto ją pisał nigdy nie był na meczu na stadionie :roll: Może oglądał mecze w tv?

My jesteśmy na etapie " pikniku" :-D

Velissa - Nie 03 Lip, 2011 08:43

Alicja napisał/a:
Myślałam, że nigdy tego nie napiszę, ale to chyba pierwszy polski film od wielu lat, który z przyjemnością obejrzałam.


Mmm... Byłam na nim w kinie, szłam do kina sceptycznie nastawiona, bo jednak to był POLSKI film, a nasi to wiele spaprać potrafią.
Jednak wychodziłam z niego w całkiem innym nastawieniu.
Ba! Nie żałowałam wydanej kasy na bilet ;)

Jak ktoś nie widział Skrzydlatych Świń to polecam ;)

Admete - Pon 04 Lip, 2011 11:56

Z powtórek - Nad Niemnem pożyczone od Akne ( za każdym razem na tym płaczę ) i Billy Elliot. Mam ogromną sympatię dla tego filmu i jego bohaterów.
BeeMeR - Pon 04 Lip, 2011 13:08

Ja próbowałam obejrzeć "zakochany Nowy Jork", ale coraz bardziej mam wrażenie, że im więcej sław zatrudnionych w filmie tym bardziej miałki on jest :roll: jak dla mnie wyszła nieoglądalna papka. :roll:

Agn - Pon 04 Lip, 2011 17:13

Admete napisał/a:
i Billy Elliot. Mam ogromną sympatię dla tego filmu i jego bohaterów.

Och, uwielbiam Billy'ego Elliota! Ten film jest przecudowny. Chciałabym też kiedyś obejrzeć przedstawienie teatralne, ale jakoś nie było okazji... Może kiedyś nadrobię...

Admete - Pon 04 Lip, 2011 17:16

Basiu z filmu I love New York warta obejrzenia jest historia opowiedziana przez Mirę Nair - gra tam Irffan Khan i Natalie Portman. Druga ciekawa historia to ta, w której Orlando Bloom gra sfrustrowanego kompozytora muzyki filmowej. Moim zdaniem obie historie ( a na pewna ta pierwsza ) miały potencjał i mogłyby stać się podstawą normalnego filmu.
Caitriona - Pon 04 Lip, 2011 22:58

Admete napisał/a:
warta obejrzenia jest historia opowiedziana przez Mirę Nair - gra tam Irffan Khan i Natalie Portman. Druga ciekawa historia to ta, w której Orlando Bloom gra sfrustrowanego kompozytora muzyki filmowej

Chciałam to samo napisać ;)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group