To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Fantastyka na małym i dużym ekranie II

Aragonte - Czw 20 Lis, 2014 13:16

To nie był w ogóle I tom, tylko integralna część grubaśnej powieści :) Bez sensu, że w Polsce wydano to w częściach, zaliczyłam małego zonka na koniec tego "I tomu".
Mnie się ta książka podobała :)

Admete - Czw 20 Lis, 2014 17:32

Czytałam dwa razy i pewnie przeczytam jeszcze raz. To jest świetnie pomyślane i napisane. Bardzo podobały mi się przypisy do powieści i to jak połączono wydarzenia prawdziwe z fikcyjnymi, by stworzyć alternatywną wersję historii Anglii.
Aragonte - Czw 20 Lis, 2014 18:11

No właśnie - było to oryginalne, dobrze pomyślane i ciekawie zrealizowane, chociaż trzeba lubić powolny rozwój akcji. Mnie to bawiło :D
Admete - Czw 20 Lis, 2014 18:15

Podobało mi się też zakończenie - nie do końca szczęśliwe. Świetne były opisy życia elfów. Król Elfów - genialny. Ciekawe jak zrobią zaświaty w serialu. Musze przyznać, ze pomysły były bardzo nietypowe.
praedzio - Czw 20 Lis, 2014 18:38

No, właśnie ja też nie dałam rady przeczytać pierwszego tomu. U mnie książka musi mieć tempo albo po prostu czymś zaciekawić. Tu tego zabrakło i zarzuciłam lekturę. Może kolejne podejście byłoby inne. :mysle: Ale serialu jestem ciekawa. Może będzie bardziej żywotny. :P
Admete - Czw 20 Lis, 2014 18:59

U mnie równie ważny jak fabuła jest styl. Wolę książki, które mają kilka warstw. Nie przeczytam natomiast czegoś takiego jak Zmierzch czy Igrzyska śmierci.
praedzio - Czw 20 Lis, 2014 19:08

Co kto lubi. ;) Ja tam wolę równowagę. ;)
Admete - Czw 20 Lis, 2014 19:15

Ja też - najlepsze są takie, które mają fabułę i niezły styl. W moim odczuciu akurat ta książka ma oba te elementy. Mogę ją czytać wiele razy, bo jest złożona. I te cudne przypisy :) Kocham przypisy w książkach, jeśli uzupełniają moją wiedzę o jakieś elementy. W Panu Tadeuszu w wydaniu BN przeczytałam najpierw całe opracowanie i wszystkie przypisy - uznałam je za fascynujące ;) Jonathan Norrel jest trochę intertekstualny - wymaga znajomości historii, innych tekstów, udaje prawdziwą historię ( stąd przypisy ). Lubię takie utwory, bo angażują mój umysł. Dla mnie to zabawa :) Jak czegoś takiego nie mam, to się nudzę. A jak jeszcze coś jest słabo napisane, to irytacja gotowa.
praedzio - Czw 20 Lis, 2014 19:28

Dla mnie to za dużo informacji, rozpraszam się i zniechęcam.
Aragonte - Czw 20 Lis, 2014 20:27

Admete napisał/a:
Jonathan Norrel jest trochę intertekstualny - wymaga znajomości historii, innych tekstów, udaje prawdziwą historię ( stąd przypisy ). Lubię takie utwory, bo angażują mój umysł. Dla mnie to zabawa :) Jak czegoś takiego nie mam, to się nudzę. A jak jeszcze coś jest słabo napisane, to irytacja gotowa.

Admete, piąteczka :D

O książce Susanny Clarke pisała na swym blogu Ninedin:
http://ninedin.blox.pl/20...kiej-magii.html

Admete - Czw 20 Lis, 2014 21:40

Nie ma czegoś takiego jak za dużo informacji. Dopiero wtedy, gdy mogę nad czymś pogłówkować, zaczynam się bawić. Od zawsze tak miałam. Babeczka z tego bloga świetnie opisała książkę Clarke.

Cytat:
Dla tych, co im nie przeszkadzają dygresje od dygresji od dygresji. Dla tych, co nie muszą biec za wątkiem jak pies gończy za tropem i nie gubią się wśród tłumów bohaterów. Dla wielbicieli Dickensa i trochę mniej dla wielbicieli Jane Austen (mało romansu, wbrew pozorom). Dla cierpliwych. Dla lubiących narracyjne zabawy i literaturę dziewiętnastego wieku.


Dokładnie moja nisza ;)

praedzio - Czw 20 Lis, 2014 21:52

Admete napisał/a:
Nie ma czegoś takiego jak za dużo informacji.

Jest, jest. Od nadmiaru główkowania boli głowa. :P A dygresji nie znoszę - ani w realu, ani w literaturze czy filmie. Niepotrzebnie zaśmiecają fabułę. ;) Mam koleżankę, która uwielbia robić dygresje w swoich wypowiedziach, przez co nie jest niczym niezwyczajnym, że gubi główny wątek. :uzi:

Admete - Czw 20 Lis, 2014 21:58

Co innego mówić rozwlekle, a co innego pisać tak, by było wielowarstwowo ;) Teraz już nie czytam ( prawie ) literatury z fabułami. Wolę książki o historii, biografie, popularnonaukowe. Teraz czytam o I wojnie światowej. Inne książki wydają mi się o niczym. To trochę okropne tak nic nie móc znaleźć dla siebie.
praedzio - Czw 20 Lis, 2014 22:08

Może dlatego, ze ja bardziej emocjonalnie odbieram świat, to lubię czytać coś, co mi zagra na emocjach. Nie odrywam się całkiem od historii, filozofii, czy nauki, ale one stanowią zazwyczaj dla mnie tło, nigdy główny przedmiot.
BeeMeR - Czw 20 Lis, 2014 22:44

Admete napisał/a:
Nie ma czegoś takiego jak za dużo informacji.
Jest - bywa, że zaciemniają treść i zaśmiecają umysł.
Harry_the_Cat - Sob 22 Lis, 2014 11:34

BeeMeR napisał/a:
Admete napisał/a:
Nie ma czegoś takiego jak za dużo informacji.
Jest - bywa, że zaciemniają treść i zaśmiecają umysł.


Zgadzam sie z BeMeer i praedziem. Dodatkowe informacje sa ciekawe ale z umiarem. W powiesciach moim zdaniem, jesli ktos musi robic za duzo przypisow to znaczy ze cos jest nie tak z konstrukcja przedstawienia swiata. Dlatego dla mnie pod tym wzgledem numerem jeden pozostanie Rowling.

Admete - Sob 22 Lis, 2014 15:41

Harry_the_Cat napisał/a:
W powiesciach moim zdaniem, jesli ktos musi robic za duzo przypisow to znaczy ze coś jest nie tak z konstrukcja przedstawienia swiata.


Te przypisy nie były robione dlatego, że autorka musiała coś wyjaśniać czytelnikom, bo miałą problem z konstrukcją świata przedstawionego. To była zabawa w tworzenie alternatywnego świata. Myślę, że mnie i Aragonte podobają się takie rzeczy, bo mamy określone wykształcenie - filologiczne, literaturoznawcze. Mnie bawi stosowanie metatekstu, intertekstualne chwyty. Jak się kiedyś w młodości człowiek naczytał różnych Bachtinów czy Meyenowych to potem tak ma ;) Może zakończmy dyskusję na tym, że różne rzeczy bawią różnych ludzi ;)

BeeMeR - Sob 22 Lis, 2014 15:44

Mnie takie rzeczy też bawią, o ile nie stanowią przerostu formy nad treścią - tylko o taką sytuację mi chodziło, że istnieje taka możliwość. Przypisy same w sobie lubię i czytam zawsze - bo objaśniają co powinny.
Admete - Sob 22 Lis, 2014 16:15

W tej książce, o której mówimy ( w moim odczuciu ) nie stanowią. W końcu przeczytałam ja dwa razy, więc chyba nie jest aż tak nudna ;)
Admete - Sob 29 Lis, 2014 13:41

Jakby ktoś był zainteresowany, to Nick właśnie odzyskał swoje moce jako grimm. Mogę znów oglądać.
Jotka - Sob 29 Lis, 2014 21:29

Chyba tak bardzo się nie poświęcił :wink:
Aragonte - Sob 29 Lis, 2014 22:00

Admete napisał/a:
Jakby ktoś był zainteresowany, to Nick właśnie odzyskał swoje moce jako grimm. Mogę znów oglądać.

A wcześniejsze odcinki tego sezonu oglądałaś? Ja pewnie za jakiś czas wrócę do Grimma choćby dla Monroe :wink: Na razie tylko podczytywałam spoilery.

Admete - Sob 29 Lis, 2014 22:06

Nie chciało mi się. Teraz będę oglądać.
Aragonte - Sob 29 Lis, 2014 22:08

A ile jest na razie odcinków?
Admete - Nie 30 Lis, 2014 07:36

Sześć już było.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group