Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - SUPERNATURAL: Heaven, Hell and in-between
spin_girl - Śro 25 Mar, 2009 10:27 Anna już zupełnie przeszła na stronę ludzi- dobrowolnie wyrzekła się anielskości i teraz stała się, nie wiem, chyba...agnostyczką? Kwestionuje bezpośredni udział Boga w tej całej wojnie. W ostatnio odcinku okazało się, że miała poniekąd rację....Admete - Śro 25 Mar, 2009 13:59 Anna chyba jednak wierzy w coś. Wierzy, że nie wszyscy ludzie są śli i że warto walczyć z najgorszym w obronie tej ludzkości.spin_girl - Śro 25 Mar, 2009 14:11 Zgadzam się. Wydaje mi się jednak, że Anna dużo bardziej wierzy w ludzi niż w anioły i chciałaby aby anioły stały się prawdziwymi aniołami-stróżami, aby pomagały ludziom w ich codziennej walce ze złem. Ale może nie mam racji, bo w odcinku wypełnionym Castielem i Deanem niespecjalnie miałam czas zwracać na nią uwagę
Taka obserwacja na boku: aktor grający Alistaira chyba ma polipy? Tak nosowego akcentu jeszcze nie słyszałam BeeMeR - Czw 26 Mar, 2009 09:51
Cytat:
W tym świetle odcinek z dzieciństwa chłopaków staje się bardzo ważny.
Jeszcze wprawdzie ostatni odcinek w dalszym ciągu przed nami (nie ucieknie! ), ale faktycznie odcinek o szkole jest bardzo ważny w szerszym kontekście niż sama opowieść - ktoś tu kiedyś wrzucał link do ciekawych dywagacji na ten temat - m.in. jak to za młodu i teraz Sam nie zawsze umiał właściwie ocenić całokształt sytuacji, a opierając się na znanych elementach można dojść do niekoniecznie właściwego wniosku.
A tu wycinek z innego zalinkowanego artykułu, który mi się szczególnie spodobał... I jednocześnie trochę nie spodobał - już z zupełnie innego względu...
W każdym razie uważem, że jest ciekawy
Cytat:
One final ‘Sam Winchester look’ at the pivotal confrontation scene between Sam and Dean Winchester in the episode ‘Sex and Violence’. In that confrontation, Dean tells Sam that ‘we used to work together. We used to have each other’s backs now you’re keeping things from me.’ To which Sam responds ‘you don’t need to know.’ It is that response that I believe shows us the viewers and Dean the most fundamental change of all in Sam Winchester—that he has turned into the very thing he once rebelled against, once had major issues with in relation to how Sam was treated by them. Sam has turned into John Winchester, who was a man who treated his sons –Dean most of all – like soldiers in a war whom he kept on a ‘need to know’ basis. Sam had turned into a man who shut down, shut up or shut out anyone who didn’t see things or do things his way and never treated his sons as equals. Dean, all of his kidding and his ‘being older so I say so’ attitude with Sam has, in my opinion, over the years since working with his brother instead of his father, grown to appreciate and feel a sense of belonging in the fact that they worked together as partners and equals. Now before him stands that same brother who seems to have turned into their father and I think that might scare the hell out of Dean almost more than Sam turning into some demonic or supernatural creature. Might scare Dean because he of all people knows that his father was an obsessed, stubborn, controlling man whom no one could reach and make him see the broader picture. A man who chose to keep his sons in the dark about so many things they should have known about and only tolerating one point of view or one way of doing things—his own.
BeeMeR - Czw 26 Mar, 2009 09:58 Aha, a z linków to najbardziej podobało mi się Liberatio - i Sam pięknie i interesująco pokazany
A jeśli idzie o insynuacje odnośnie Castiela i Deana - to one się same narzucają - przynajmniej w jednym kierunku
Ale filmiki wolę o lżejszym humorze niż ten z napisami, np.: http://www.youtube.com/watch?v=Z-W3nQkBDQsDeanariell - Czw 26 Mar, 2009 22:23
BeeMeR napisał/a:
filmiki wolę o lżejszym humorze niż ten z napisami
No to może ten będzie dobry - uśmiałam się przy jednej scenie na końcu, tak jest to zmontowane, że Dean z Castiel'em patrzą na siebie i na puste łóżko dość wymowne, a na dodatek ta piosenka, którą tak polubiłam dzięki czołówce w True Blood "Chcę robić z tobą brzydkie rzeczy..." - ooooh yes! http://www.youtube.com/wa...feature=related
A za takim oto Dean'em tęsknię... jak diabli Where is Dean, THE DEAN, Winchester...? Coś ty mu Kripke zrobił!? Ech, kiedyś było tak:
http://www.youtube.com/wa...feature=related
Wiemy, jak jest obecnie...
Co do Dean'a i Castiel'a (Cass'a? ), to naturalnie, że musi istnieć pomiędzy nimi taka szczególna, wręcz nawet intymna więź - Dean jest w końcu "człowiekiem" Castiel'a, a Castiel "aniołem stróżem" Dean'a Anioł zstąpił dla niego/po niego do piekieł, Dean ma jego rękę odbitą na ramieniu - nie uważacie, że coś takiego MUSI wiązać, choćby nie chciało? Osobiście stwierdzam, że o wiele łatwiej mi zaakceptować taki związek, niż wszelkie durne insynuacje, o których istnieniu staram się zapomnieć, że Dean i Sam mogliby do siebie żywić coś więcej , jak tylko miłość czysto braterską [już ten link kiedyś wklejałam, ale może nie wszyscy widzieli - piosenka świetna http://www.youtube.com/wa...feature=related ] Natomiast do duetu Dean/Castiel chętnie się przyłączę na tzw. "trzeciego" Sexbomb, sexbomb... Obaj są okrutnie, zabójczo, morderczo, zajerwiście maksymalnie przeuroczy
Coś bardziej nostalgicznego dla ochłonięcia http://www.youtube.com/wa...feature=relatedAdmete - Pią 27 Mar, 2009 05:31 Naszła mnie refleksja, że teraz to by trzeba obejrzeć wszystkie wcześniejsze odcinki, żeby sprawdzić elementy historii w kontekście obecnej...Kiedyś to zrobię, na końcu serii.
Why save me - piękne.
Też uważam, że między Deanem i Castielem musi być specjalna więź, ale pliiiizz niech się slasherowcy odczepią
Właśnie się dowiedziałam, że w ostatnim odcinku pojawił się nowy anioł - Zachariasz Podobno jest dość ludzki i ma poczucie humoru...praedzio - Pią 27 Mar, 2009 05:54 Nie wiem czy było. Fotki do 4x18 plus komentarz: http://www.sfuniverse.com...atural-laundry/Caitriona - Pią 27 Mar, 2009 08:19
Admete napisał/a:
Podobno jest dość ludzki i ma poczucie humoru...
Ale pamiętajmy, ze największym śmieszkiem w garnizonie był Uriel BeeMeR - Pią 27 Mar, 2009 11:37 A tu taka głupotka znaleziona przypadkiem w sieci praedzio - Pią 27 Mar, 2009 11:40 Anonymous - Pią 27 Mar, 2009 18:13 Oglądnęłam.
I na początku to myślałam, że to jakaś pomyłka...
Bardzo mi się fajnie oglądało, szybciutko mi zleciał ten odcinek.
Taki powrót do przeszłości, z polowaniem, szukaniem, myśleniem.
I Świetny był ten filmik z :pogromcami duchów:
Chyba Dean wróci na starą dobrą drogę, nie ma wyjścia innego raczej...Admete - Pią 27 Mar, 2009 21:04 Obejrzałyśmy Odcinek nieco lżejszy, ale i tak łączy się z głównym wątkiem w ciekawy sposób.
Spoiler:
Wysłali do Deana anielskiego psychoterapeutę Żeby Dean otrząsnął się z depresji i odzyskał wiarę w siebie Podobało mi się, że Jensen potrafił zagrać inna postać - Dean w wersji light
Muszę przyznać, że się pośmiałyśmy, a występ Ghostfacers to prawdziwa perełka BeeMeR - Sob 28 Mar, 2009 17:26 MY obejrzałyśmy poprzedni - 4x16 i:
- jesli Castiel i Uriel są braćmi, to na poewno nie z tych samych rodziców
- nie podoba mi się zdrabnianie Castiela do "Cass" - tak to może być od Cassie
- oj, Sam i Dean wyrośli z tych ślicznych chłopaczków na pięknych mężczyzn - i ja wolę mężczyzn
- Sam
- Dean
- pięknie robią te anielskie skrzydła
Spoiler:
zabili takiego dobrego złego demona
Anonymous - Sob 28 Mar, 2009 17:38
BeeMeR napisał/a:
pięknie robią te anielskie skrzydła
ostatnio powtórzyłam sobie dla Castiela pierwszy odcinek... i dla tego momentu skrzydlatego.aneby - Sob 28 Mar, 2009 17:40 A ja obejrzałam 4x17. Też dobry odcinek.
Spoiler:
Dean w garniturze Czy mi się wydawało, czy Dean miał jakby usta pomalowane na różowo A może to ogólnie taka kolorystyka tej nierealnej części odcinka. Dobry tekst Sama - "mam to we krwi" Podobała mi sie ta anielska psychoterapia. Wniosek jest jeden. Jak sie urodzisz łowcą, to od tego nie uciekniesz
Anaru - Sob 28 Mar, 2009 18:29
aneby napisał/a:
Czy mi się wydawało, czy Dean miał jakby usta pomalowane na różowo
A żeby to raz
Nawet gdzies tam kiedyś uszminkowane fotki wrzucałyśmy trifle - Sob 28 Mar, 2009 19:03 A ja w ogóle nie zwracam uwagi na te ich make-upy.
Obejrzałam odcinek nowy. Bardzo fajnie Dean wyglądał w tych garniturach, szelki mi się najbardziej podobały chyba
Fajny tekst, zaraz po tym "przebudzeniu": God, I'm hungry Dean na diecie to szczyt szczytów
Dobrze, że dali wreszcie coś lżejszego, przyjemnie się oglądało.Admete - Sob 28 Mar, 2009 19:08 Zmiana nastroju na odrobine lżejszy dobrze nam wszystkim zrobiła Zauważyłyście "rodzinę" tego nowego Deana? Ojciec Bob, mama Ellen i siostra Jo Dean na diecie przyprawiał mnie cały czas o wybuchy śmiechu.aneby - Sob 28 Mar, 2009 19:10 Generalnie też nie zwracam uwagi, ale te różowe usta trifle - Sob 28 Mar, 2009 19:11 Zauważyłam rodzinę!
Nie czytałam spoilerów tutaj i tak się zastanawiałm, o co chodzi z tym odcinkiem... Dean przebrany, Sammy w tym paskudnym żółtym ubranku... Fajny pomysł.Admete - Sob 28 Mar, 2009 19:13 Dean/Jensen wyglądał rewelacyjnie. Juz w trakcie oglądanie tamtego odcinka zauważyłam, że zeszczuplał. Może sam aktor był na diecie Deanariell - Sob 28 Mar, 2009 19:57
trifle napisał/a:
A ja w ogóle nie zwracam uwagi na te ich make-upy.
To tak jak ja Sztuka filmowa/"estradowa" wymaga pewnych poświęceń - nie sądzę, żeby to sam Jensen domagał się malowania mu ust...
aneby napisał/a:
Generalnie też nie zwracam uwagi, ale te różowe usta
No co? Pomalowane czy nie i tak są nadzwyczaj całuśne w jego przypadku
trifle napisał/a:
Bardzo fajnie Dean wyglądał w tych garniturach, szelki mi się najbardziej podobały chyba
O tak, Trifle, też od razu zwróciłam uwagę na szelki
Teksty dialogów miejscami dawały popalić - bardzo mi się podobał ten odcinek - podziwiam Sam'a za sposób odejścia z pracy - dość efektowny
EDIT: Caitri znów masz śliczny deanowy avek - smutny, ale piękny Sofijufka - Sob 28 Mar, 2009 20:00
Deanariell napisał/a:
aneby napisał/a:
Generalnie też nie zwracam uwagi, ale te różowe usta
No co? Pomalowane czy nie i tak są nadzwyczaj całuśne w jego przypadku
dokładnie to samo chciałam napisac... Nie tylko ust pąkowie ale jeszcze i korale.... Caitriona - Sob 28 Mar, 2009 21:37
Deanariell napisał/a:
EDIT: Caitri znów masz śliczny deanowy avek - smutny, ale piękny