To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - J.R.R. Tolkien "Władca pierścieni"

Aragonte - Wto 02 Maj, 2017 10:37

ita napisał/a:
Aragonte napisał/a:

Ciekawa jestem, jak by ci się czytało Silmarillion :wink: To już Tolkienowska "mitologia dla Anglii" w całej krasie.


Chciałabym dojść i do tego :-)

Możesz spróbować i przed LOTR - ciekawe, czy podobnie jak jakiś krytyk uznasz, że "Silmarillion" to "książka telefoniczna elfów" :wink:

ita - Wto 02 Maj, 2017 10:47

Aragonte napisał/a:

Możesz spróbować i przed LOTR - ciekawe, czy podobnie jak jakiś krytyk uznasz, że "Silmarillion" to "książka telefoniczna elfów" :wink:

Ha, miałabym kandydata z pięknym głosem do nagrania audiobooka. Przeszłaby nawet książka telefoniczna :mrgreen:

BeeMeR - Wto 02 Maj, 2017 14:44

Coś mi w głowie kołacze, że jakiegoś audiobooka słuchałam, ale czy to był na pewno Rysiu? :mysle:
Deanariell - Wto 02 Maj, 2017 20:21

Cytat:
Sięgaj - nawet tam, gdzie wzrok nie sięga

:rotfl: Bałabym się. Zbyt wiele kurzu mam tam, gdzie wzrok nie sięga. :-P :rotfl:

Aragonte napisał/a:
"Silmarillion" to "książka telefoniczna elfów"

Co?! :shock: :lol: Nie spotkałam się z tym określeniem. ;) To szkoda, że w tej książce numerów telefonów nie ma - zadzwoniłabym (np. do kogoś spod "N", jak Noldorowie :-P ).

Np.: "Dzień dobry, Feanor? Mogłabym wypożyczyć Silmarille? Latarka mi się popsuła, a elektrownia ma przerwy w dostawie prądu. Oddam w stanie nienaruszonym." :rotfl:

Albo to samo z małą różnicą: "Świec mi zabrakło, a planuję romantyczną kolację z mężem." :lol:

Aragonte - Wto 02 Maj, 2017 21:26

Deanariell napisał/a:
Aragonte napisał/a:
"Silmarillion" to "książka telefoniczna elfów"

Co?! Nie spotkałam się z tym określeniem. To szkoda, że w tej książce numerów telefonów nie ma - zadzwoniłabym (np. do kogoś spod "N", jak Noldorowie ).

No, może nie chodziło dosłownie o książkę telefoniczną :lol: chociaż to określenie faktycznie się pojawiło (bodajże w biografii Tolkiena autorstwa Carpentera, który cytował jakichś krytyków), a odnosiło się do natłoku obcych, elfickich nazw i imion.
Na to, że Feanor pożyczy swoje ukochane kamyczki, raczej bym nie liczyła :-P

Deanariell - Wto 02 Maj, 2017 23:10

Aragonte napisał/a:
to określenie faktycznie się pojawiło (bodajże w biografii Tolkiena autorstwa Carpentera, który cytował jakichś krytyków)

:zawstydzona2: No, to ja tego nie czytałam wnikliwie - miałam w rękach i przeglądałam, ale to raczej za mało. ;) Kiedyś mam zamiar nadrobić :mysle: , o ile wcześniej nie umrę. :roll: :-P

Aragonte napisał/a:
Na to, że Feanor pożyczy swoje ukochane kamyczki, raczej bym nie liczyła

Noooo, nie wiem, pra pra pra pra... pra... wnuczce nie pożyczy na chwilę? :mysle: :-P Jam wszak częściowo z Noldorów, po linii Galadrieli. ;) :mrgreen:

BeeMeR - Wto 02 Maj, 2017 23:15

Deanariell napisał/a:
Noooo, nie wiem, pra pra pra pra... pra... wnuczce nie pożyczy na chwilę? :mysle:
No nie wiem, on za swoją rodziną nie przepadał :P
Deanariell - Wto 02 Maj, 2017 23:16

BeeMeR napisał/a:
No nie wiem, on za swoją rodziną nie przepadał

No, fakt. :rotfl: Zapomniałam. :-P

Aragonte - Śro 03 Maj, 2017 00:04

BeeMeR napisał/a:
Deanariell napisał/a:
Noooo, nie wiem, pra pra pra pra... pra... wnuczce nie pożyczy na chwilę? :mysle:
No nie wiem, on za swoją rodziną nie przepadał :P

No, tatusia lubił - dlatego tak się zeźlił na Morgotha (no i za kradziejstwo, wiadomo). Ale braci to nie kochał, wiadomo :-P Pewnie kochał w swoim czasie żonę Nerdanelę i swoich licznych synków, ale to też nie jest jakoś mocno potwierdzone :wink:

Admete - Wto 09 Maj, 2017 07:30

Po małej przerwie wróciłam do WP - przepadam za scenami z Pippinem i Merrym pod murami Isengardu - piękne spotkanie przyjaciół. Saruman pokonany, Pippin uległ pokucie i zajrzał w kryształ Orthanku. Teraz będę wędrować z Samem i Frodem. Czekam na rozdziały, w których pojawia się Faramir.
ita - Wto 09 Maj, 2017 19:54

Admete napisał/a:
Czekam na rozdziały, w których pojawia się Faramir.


To jest postać, którą w miarę oglądania lubię coraz bardziej. Choć od początku go lubiłam.
Jeszcze się okaże, że to jednak on jest nr 1, a nie Aragorn. :mysle:
Obaj swoje przeżyli w życiu, ale w LOTR Aragorn jest już, można powiedzieć "na wznoszącej".
Dramaty Faramira oglądamy na bieżąco, co na pewno bardziej porusza.

Admete - Wto 09 Maj, 2017 20:12

"(...)nie kocham lśniącego miecza za ostrość jego stali, nie kocham strzały za jej chyżość ani żołnierza za wojenną sławę. Kocham tylko to, czego bronią miecze, strzały i żołnierze: kraj ludzi z Númenoru. I chcę, żeby go kochano za jego przeszłość, za starożytność, za piękno i za dzisiejszą mądrość" - Faramir to powiedział. Dla mnie ideał - rycerz i uczony w jednym.
ita - Wto 09 Maj, 2017 20:26

Admete napisał/a:
"(...)nie kocham lśniącego miecza za ostrość jego stali, nie kocham strzały za jej chyżość ani żołnierza za wojenną sławę. Kocham tylko to, czego bronią miecze, strzały i żołnierze: kraj ludzi z Númenoru. I chcę, żeby go kochano za jego przeszłość, za starożytność, za piękno i za dzisiejszą mądrość" - Faramir to powiedział. Dla mnie ideał - rycerz i uczony w jednym.


Dziękuję Admete :kwiatek:
Wiesz, co zrobiłaś? Ten cytat, to jest właśnie najlepsza z możliwych zachęta do przeczytania książki :serce:

Admete - Wto 09 Maj, 2017 20:41

Jeśli przeczytasz, to będę się zadowolona, jeśli ci się spodoba, to szczęśliwa ;) I zachęcam do przeczytania biografii Tolkiena. U mnie będzie niedługo ( po WP ) drugie czytanie od Valinoru do Mordoru -
http://lubimyczytac.pl/ks...dziele-tolkiena

Tylko pożycz sobie tłumaczenie Skibniewskiej, nie Łozińskiego, ani nie Frąców.

BeeMeR - Wto 09 Maj, 2017 20:46

Admete napisał/a:
pożycz sobie tłumaczenie Skibniewskiej, nie Łozińskiego, ani nie Frąców.
Och tak! Tylko Skibniewska.
akne - Śro 10 Maj, 2017 00:25

Faramir? :serduszkate: :serduszkate: Aragorn miał swoje zalety, ale w głowie mam obraz aktora ze strąkowatymi włosami :pomocy: Dopiero na koronację doprowadzili go do porządku. Tak wiem: wojownik, wędrowiec itp..... I cóż począć?
praedzio - Śro 10 Maj, 2017 07:53

O, widzę, że wielbicielek Faramira jest więcej. ;) :cheers:
BeeMeR - Śro 10 Maj, 2017 08:03

Faramir jest ok, taki kryształowy :serce:
Właśnie ostatnio pojawił się u mnie (w filmie), ale szczerze mówiąc akurat najbardziej smutkowałam się nad Entami i Entowymi zaginionymi żonami :(

Admete - Śro 10 Maj, 2017 08:22

To taki melancholijny wątek. Kocham Enty.
Fibula - Śro 10 Maj, 2017 19:23

akne napisał/a:
Faramir? :serduszkate: :serduszkate: Aragorn miał swoje zalety, ale w głowie mam obraz aktora ze strąkowatymi włosami :pomocy: Dopiero na koronację doprowadzili go do porządku. Tak wiem: wojownik, wędrowiec itp..... I cóż począć?

Hmm, w czasie koronacji był utuczonym kluskiem :confused3: , wcześniej prezentował się dużo lepiej. :wink:
praedzio napisał/a:
O, widzę, że wielbicielek Faramira jest więcej. ;) :cheers:

To dla przeciwwagi: nie znoszę filmowego Faramira, jest rozmemłany niczym Frodo. :roll: Boromir, Aragorn i Eomer, w tej kolejności. :serce:

Admete - Śro 10 Maj, 2017 19:50

W tej chwili cały czas piszę o książkowym, bo książkę właśnie czytam. A filmowy miał piękne spojrzenie. Eomer u mnie na końcu ;) Choć Rohan Jacksonowi wyszedł tak dobrze jak Shire. Teraz czytam o tym jak Gandalf i Pippin stoją przed namiestnikiem Gondoru.
ita - Śro 10 Maj, 2017 20:36

Admete napisał/a:
Eomer u mnie na końcu ;)


U mnie jeszcze gorzej, bo w dalszym ciągu - jakby go nie było. Zero jakichkolwiek emocji, ani na tak, ani na nie. Myślałam, że po kolejnych seansach coś drgnie, a tu dalej nic. :mysle:

BeeMeR - Śro 10 Maj, 2017 22:22

Fibula napisał/a:
akne napisał/a:
Faramir? :serduszkate: :serduszkate: Aragorn miał swoje zalety, ale w głowie mam obraz aktora ze strąkowatymi włosami :pomocy: Dopiero na koronację doprowadzili go do porządku. Tak wiem: wojownik, wędrowiec itp..... I cóż począć?

Hmm, w czasie koronacji był utuczonym kluskiem :confused3: , wcześniej prezentował się dużo lepiej. :wink:
W czasie koronacji Aragorn mi się ogromnie nie podoba :confused3: Nie poradzę, wolę wcześniejszy wizerunek :P

Co do Eomera -niezależnie od peruki ja go widzę w czarnych włosach, jak znam i lubię ;)

Obejrzałam dziś spotkanie Faramira z Frodo i Samem, no nie przekonuje mnie Jackson, że Faramir był zbyt mdły i za szybko oddał pierścień i trzeba było dodać filmowego angstu :bejsbol: Ja dziękuję za taki dodany angst jak ten, Galadriela w negatywie czy orki goniące krasnoludów w Hobbicie i inne wynalazki :roll:

milenaj - Śro 10 Maj, 2017 22:23

Ja też fanka Faramira. ;)
Aragonte - Śro 10 Maj, 2017 22:26

Fibula napisał/a:
akne napisał/a:
Faramir? :serduszkate: :serduszkate: Aragorn miał swoje zalety, ale w głowie mam obraz aktora ze strąkowatymi włosami :pomocy: Dopiero na koronację doprowadzili go do porządku. Tak wiem: wojownik, wędrowiec itp..... I cóż począć?

Hmm, w czasie koronacji był utuczonym kluskiem :confused3: , wcześniej prezentował się dużo lepiej. :wink:

:cheers: W wersji Obieżyświata rządzi, zdecydowanie :wink: Poza tym wtedy nie próbował za dużo śpiewac, a to też plus :-P



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group