To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

North and South - powieść - Tłumaczenia fragmentów powieści "N&S"

appledore - Pią 06 Sie, 2010 11:00

Czy wyszłabym na bardzo nieokrzesaną, jeżeli bym poprosiła, jak najbardziej uprzejmie, o Wasze wspaniałe tłumaczenie? :) Co prawda powinnam teraz raczej czytać artykuły do pracy magisterskiej, ale przecież małe przerwy dla N&S nie zaszkodzą, prawda? :D mój mail: anna.wojtowicz@interia.eu
Admete - Pią 06 Sie, 2010 11:15

A na jaki temat piszesz?
appledore - Pią 06 Sie, 2010 12:38

"Automatyczna klasyfikacja zabudowy na zdjęciach satelitarnych wysokorozdzielczych" :D
Calipso - Pią 06 Sie, 2010 12:46

appledore napisał/a:
"Automatyczna klasyfikacja zabudowy na zdjęciach satelitarnych wysokorozdzielczych"

Oł maj gad ! :paddotylu: :paddotylu:

appledore - Pią 06 Sie, 2010 13:31

Calipso napisał/a:
Oł maj gad ! :paddotylu: :paddotylu:


ano, brzmi strasznie i równie strasznie się tworzy, dlatego potrzebuję jakiejś odskoczni :D

Anonymous - Pią 06 Sie, 2010 15:00

wspanialy temat - daje duze pole dla wyobrazni !! :twisted:
Ehtele - Pią 06 Sie, 2010 15:43

Dzień dobry :-) *dyga z małą wprawą*
Ja tak nieśmiało chciałabym spytać, czy i ja mogłabym się pokusić z prośbą o forumowe tłumaczenie "N&S" ? *uderza w błagalny ton* Proszę? :rumieniec:
Gdyby łaskawe Panie się zgodziły, to ja na wszelki wypadek zostawię adres mailowy: festinal@gmail.com

Co prawda posiadam w domu tekst oryginalny, ale mimo wszytko niektóre dialogi, zwłaszcza Bessy i Higginsa, naprawdę ciężko jest zrozumieć, a że mimo zapowiedzi, polskiego tłumaczenia ani widu ani słychu, to ja naprawdę byłabym dozgonnie wdzięczna za udostępnienie tłumaczenia :kwiatek:

O mój borze wszechszumiący, temat pracy magisterskiej naprawdę brzmi strasznie :shock:

appledore - Pią 06 Sie, 2010 17:07

AineNiRigani napisał/a:
wspanialy temat - daje duze pole dla wyobrazni !! :twisted:


szkoda, że tylko czasu nie ma na przelanie tego wszystkiego na papier :) praca zawodowa, codzienne obowiązki, no i jeszcze trzeba znaleźć choć ociupinkę czasu na posłuchanie głosu Johna :mrgreen:

Katrin - Pią 06 Sie, 2010 17:16

appledore napisał/a:
no i jeszcze trzeba znaleźć choć ociupinkę czasu na posłuchanie głosu Johna

To już jest uzależnienie :rotfl:

appledore - Pią 06 Sie, 2010 17:21

Katrin napisał/a:
To już jest uzależnienie :rotfl:


to się nie nazywa 'uzależnienie', a niezbędny zastrzyk motywacji :-P jak pomyśle o tym, jaki John był pracowity, obowiązkowy, itp., itd., to od razu mam większą mobilizację, żeby jeszcze przez 10 minut pomęczyć się nad mgr, zanim znowu włączę Johna :-P

Anonymous - Pią 06 Sie, 2010 17:33

Im wiecej zajęc, tym lepsza organizacja i wiecej mozna zrobic :P
A poza tym kazdy pretekst jest dobry, nieprawdaz?
Zawsze bylam zdania, ze przerwy w pracy wplywaja pozytywnie na jej jakosc (nawet jesli mowa o glosie Ryska).

appledore - Pią 06 Sie, 2010 17:50

Ponad to, podstawą dobrze wykonanej (jakiejkolwiek) pracy, jest odnalezienie odpowiedniego czynnika motywującego. Gdyby tak tylko Jasiek zamiast kolejnych kwestii do Margaretki, mówił do mnie tym swoim głębokim głosem "Pisz, kochanie pisz. A gdy już skończysz to..." ech...
Aragonte - Pią 06 Sie, 2010 23:26

Ehtele napisał/a:
Dzień dobry :-) *dyga z małą wprawą*
Ja tak nieśmiało chciałabym spytać, czy i ja mogłabym się pokusić z prośbą o forumowe tłumaczenie "N&S" ? *uderza w błagalny ton* Proszę? :rumieniec:
Gdyby łaskawe Panie się zgodziły, to ja na wszelki wypadek zostawię adres mailowy: festinal@gmail.com

Ethele, napisz na PW do jednej z tłumaczek, Caroline, myślę, że się podzieli :)

Ehtele - Sob 07 Sie, 2010 17:57

Już jedna dobra duszyczka podzieliła się ze mną tym dobrodziejstwem *bije pokłony* DZIĘKUJĘ! :kwiatek: :love_shower: *leci czytać*
stawrogi - Nie 12 Wrz, 2010 20:27

Witam, strasznie się cieszę, że odnalazłam to forum. Ja najpierw obejrzałam film w wersji angielskiej, potem próbowałam przebrnąć przez ksiĄŻkę w oryginale- ale kiepsko mi szło, w końcu obejzRałam film z polskim lektorem, trafiłam na fragmenty w "Bluszczu" a teraz tutaj takie smaczki. Z niecierpliwością czekam na polską wersję książki:)
Pozdrawiam i chylę czoła przez TŁUMACZKAMI- JESTEŚCIE WIELKIE:)

RaczejRozwazna - Nie 12 Wrz, 2010 20:40

A właściwie to czy i ja mogłabym prosić o tumaczenie? Fanką filmowego N&S nie jestem (na dobre zniesmaczyła mnie scena, gdy Thorton bije swego robotnika :confused3: ), ale książkę chętnie bym przeczytała...
Sofijufka - Nie 12 Wrz, 2010 21:07

ojeje, sama bym doopka skopała - sfajczyć fabrykę chciał?
stawrogi - Nie 12 Wrz, 2010 21:12

Uważam, że ekranizacja jest fantastyczna- a robotnik palący cygaro na terenie fabryki bawełny cóż najwyraźniej nie miał wyobraźni a Thornton odpowiadał za pracujących tam ludzi i całe swoje życie poświęcił rozwojowi tej fabryki:)Zatem rozumiem jego reakcję.....
Jednak to nie zmienia faktu, że to dopiero książka fantastycznie ukazuje skomplikowane relacje Margaret i Johna- ten język, ten klimat:)

Calipso - Nie 12 Wrz, 2010 21:23

Stawrogi, witaj i zapraszam do przywitalni http://forum.northandsouth.info/426,3250.htm :kwiatek:
stawrogi - Nie 12 Wrz, 2010 21:37

Dziękuję za powitanie- już wcześniej byłam w Przywitalni ale nie wpisałam się ponieważ ostatnie posty na temat facebooka troszkę mnie zdezorientowały:)Ale już się poprawiłam:)
Admete - Nie 12 Wrz, 2010 21:57

Offtopy są wszędzie ;)
Deanariell - Nie 12 Wrz, 2010 22:23

Admete napisał/a:
Offtopy są wszędzie

Mnożą się nam jak króliki w Australii... :rotfl:
stawrogi napisał/a:
już wcześniej byłam w Przywitalni ale nie wpisałam się ponieważ ostatnie posty na temat facebooka troszkę mnie zdezorientowały

:ops1: Też brałam w tym udział... ale to już taki urok tego forum i chyba nie chciałabym, żeby było inaczej. ;) Koleżanka się szybko przyzwyczai do tej specyfiki (miejmy nadzieję). :mrgreen:

Harry_the_Cat - Nie 12 Wrz, 2010 22:44

kontynuujac offtop - gdzie sa posty nt facebooka? bo ja mam pytanie w tej sprawie....
stawrogi - Nie 12 Wrz, 2010 22:45

Będę się starać:) A forum jest fantastyczne i pokazuje jaką skalę rażenia mają historyczne love story.........I jak my kobiety uwielbiamy analizować ten rodzaj literatury i filmów:)
Anonymous - Nie 12 Wrz, 2010 22:47

tam gdzie ich miejsce Harry w przywitalni :mrgreen:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group