Seriale - Moje serce ma gęsią skórkę, czyli randka numer 14
BeeMeR - Wto 13 Mar, 2018 21:20
Oglądam The Moon That Embraces the Sun - jestem w 6 odc, zaczęły się dorosłe kreacje - o nich później, bo na razie tylko książę tj. obecnie król zaprowadza swoje porządki w pałacu - młodzi zaś spisali się znakomicie. W odcinku tym jasne jest, że z tej dramy ekstrapolowało MDBC - Nic w sumie dziwnego, że rolę w MDBC zaproponowano pierwszemu Księżycowi :
| Cytat: | Z księżycem ukrytym za chmurami, ten kraj zostanie pogrążony w ciemnościach.
A kiedy księżyc maleje, jego siły słabną...
A kiedy osłabną, znów ponownie rośnie. Taki jest już księżyc...
I być może pewnego dnia znajdzie drogę powrotną. |
Obudzenie się w grobie było niezłe
dramę wrzucam od 6 odc, początku już nie mam.
BeeMeR - Wto 13 Mar, 2018 23:02
Zmiany personalne rozumiem doskonale, na Kim Soo Hyuna i Song Jae Rima byłam przygotowana, ale ni cholery nie rozumiem jak z przystojnego Lee Min Ho wyrósł ani trochę nie interesujący Jung Il-Woo (Gburek od Kopciuszka)
Aragonte - Wto 13 Mar, 2018 23:11
Czyli wolałaś dziecięce wersje bohaterów?
Rany, nie wiem, co mogę obejrzec, żeby nie pogrążyc się mocniej w dole, bo zjeżdżam stopniowo w dół - i myśl o czekającym mnie od jutra pracowym maratonie tylko mi pogarsza nastrój
BeeMeR - Wto 13 Mar, 2018 23:26
| Cytat: | | Czyli wolałaś dziecięce wersje bohaterów? | Nie o to mi chodziło - za wcześnie jeszcze by oceniać dorosłe wersje - na pierwszy rzut oka są ok. Skomentowałam tylko absolutny brak podobieństwa postaci młodego i starszego księcia nr 2. tj. urodę i jej zdecydowany brak
Aktor mi jednak tu nie przeszkadza - jest ok - przyzwyczaję się więc . Woon (strażnik) jest bardzo dobry a Koszmit znakomity - tak na skraju szaleństwa ale jeszcze po tej właściwej stronie Uczony jest dość nijaki - jeszcze nie mam zdania.
Co do pań to na razie podoba mi się królowa-księżyc nr 2. Główna się trochę za bardzo wytrzeszcza.
Agn - Wto 13 Mar, 2018 23:42
Nie chce mi się dziś brać za kolejną odsłonę Hwayugi, więc stwierdziłam, że sprawdzę Grand prince. Osada spoko, bo jest i pan z Mirror of the Witch, a on mi się tam spodobał (nieważne, że dramy nie obejrzałam do końca, aktorowi oddaję co aktorskie), a partneruje mu pani z Age of innocence, która mi się bardziej podobała, niż dorosła wersja Gayi. Tylko tak 22 minuty obejrzałam i mam bardzo złe przeczucia. Pierwsze jest takie, że wszystko utknie w pałacu, bo się będą żarli o tron. A drugie takie, że za mną dopiero 22 minuty, a już wszyscy są zaryczani.
Ech... I co teraz? Chcę wojownika, nie beksę!
Tymczasem Piękne Oczy w należytym garniturze kręci dramę. I pojawiły się nowe fotki - ma czarne włosy, co wszystkich zachwyca.
I już się zamykam.
Aragonte - Śro 14 Mar, 2018 00:05
A przy którym odcinku Hwayugi jesteś?
Puściłam sobie fragmenty róznych dram, do których się przymierzam, i pewnie bym oglądała dalej Just Between Lovers, ale napisy są jakieś dziurawe, muszę poszukac lepszych Ale wrażenie zrobiło to na mnie dobre.
Admete - Śro 14 Mar, 2018 04:28
Just between jest chwilami smutne, ale kończy się dobrze.
Trzykrotka - Śro 14 Mar, 2018 08:30
| BeeMeR napisał/a: |
Aktor mi jednak tu nie przeszkadza - jest ok - przyzwyczaję się więc . Woon (strażnik) jest bardzo dobry a Koszmit znakomity - tak na skraju szaleństwa ale jeszcze po tej właściwej stronie Uczony jest dość nijaki - jeszcze nie mam zdania.
Co do pań to na razie podoba mi się królowa-księżyc nr 2. Główna się trochę za bardzo wytrzeszcza. |
Uczony do końca jest nijaki - właściwie to w drugiej części mogłoby go nie być. Podobnie było z niektórymi postaciami z Gu Family Book - było tylko bohaterów, że niektórzy służyli tylko do plątania się po ekranie. Kto dziś pamięta, że grał tam Pasikonik?
Starszy książę nie zachwycał. ale i nie przeszkadzał. Szkoda, że dla przeciwwagi Koszmitowi nie dali bardziej wyrazistego aktora. Ale Koszmitowi któż dorówna Chłopak ma gwiazdorską charyzmę. W duecie z Jae Rimem mogliby pozdobywać wszelkie couple awards w danym roku
Poznałaś Królową - Księżyc nr 2? To piękna kurtyzana z SKKS. Natomiast Pierwsza
Niedawno oglądałam jakąś składankę na temat wielkich piękności przemysłu rozrywkowego, ich życia i karier. Wiecie, Koszmitowa Syrenka, nasza Doktórka z Kropek, modelka z BBF itd. Wśród nich było to dziewczę. Olaboga.... rolę dostała chyba na zasadzie wielkiego prezentu dla widzów, bo oto ich ulubienica po zamążpójściu wróciła i znowu gra! Jak dla mnie to mogłaby zostać w domu i zająć się mężem (co teraz zapewne zrobiła). Ja tej jej piękności nie widzę. Jest rozlazła i bez ikry. Mówi monotonnym, nudnym głosem. Wydaje się od Koszmita starsza, większa - istna mamusia. Co do jej gry - spuśćmy zasłonę miłosierdzia
To była straszna pomyłka obsadowa IMHO. BeeMer może ty będziesz miała inne odczucia, ale musiałam ulać sobie własnych
Dzięki za wrzucenie na Wschód!
Just Between jednak nie dokończyłam. Miałam świadomość, że dobrze się skończyło i to mnie zadowoliło, już jakoś nie ciągnęło mnie do sprawdzania tego na własne oczy.
Edit:
No i nie wiem, jak udostępnić petycję na tumblrze Może dopiero jak się ją złoży, pojawia się opcja? Powinno być identycznie jak na fb
Trzykrotka - Śro 14 Mar, 2018 10:29
Co do Grand Prince, to może nie utkną w pałacu jednak, bo widziałam jakieś gify z panną w kapelutku - pewnie będzie z komnat panieńskich uciekała. No i sam początek był nadziejny - te wielkie mroźne pola, książę z wiernym eunuchem i jakąś dziewoją przedzierający się przez śniegi - może będą walki i przygody. Gdybyś oglądała to dawaj znać, bo ja na razie odpuściłam, ale kto wie
Wzięłam się do zmacywania Wielkiego Uwodziciela - jak macać, to z sensem Trochę myślę, że wszyscy, którzy przewidywali z góry, że to będzie piękny ckliwy niewypał mieli jakieś przecieki. Szkoda by było, bo temat jest nośny, ale obawiam się, czy aby na Koreę i na dramę, czyli na co najmniej 16 odcinków. Rozwlekanie akcji nie służy dobrze Niebezpiecznym Związkom IMHO. Powieść przeniesiona w realia ekskluzywnej szkoły średniej dla elit w USA miała sens. Amoralność, swobodę seksualną i jednocześnie pełną grę pozorów nakazaną wymogami sfery można tam było oddać w całej krasie. Obawiam się, że żeby temat dobrze wybrzmiał, nie może być inaczej. Do Cruel Intentions z Ryanem Phillippem, Reese Witherspoon i Sarah Michelle Gellar mam wielki sentyment. Ten film był odpowiednio pieprzny i ostry i wymowny.
CDN
BeeMeR - Śro 14 Mar, 2018 10:42
| Agn napisał/a: | | Chcę wojownika, nie beksę! | Też bym chciała. Ech, no. Miałam nadzieję na Grand Prince jak już będzie całe ale ją skutecznie gasicie. No trudno - póki co świetnie mi się ogląda Moon & Sun, więc nie narzekam. Drama jest młodzieżowa obsadą 20+, ale treściowo nie mam zastrzeżeń - to nie sympatyczne pleple sowicie spowite skinshipem jak w przypadku Moonlight i innych dram określanych jako młodzieżowe - dzieje się dużo i ciekawie - przynajmniej jak dotąd (skończyłam 7.), oby tak dalej.
| Trzykrotka napisał/a: | | Uczony do końca jest nijaki - właściwie to w drugiej części mogłoby go nie być. | Ha, już sobie myślałam, że ta późniejsza wersja jest obelgą dla Siwana (pewnie dalej będę tak myśleć o głównej pannie bo mimikę to ona ma monotonną i wytrzeszcz nieszczególny ) niby ma żywiołową księżniczkę do rozruszania ale po wypowiedzi Trzykrotki już nie mam zbytnich nadziei (tu go molestuje, bo mimo iż są małżeństwem nie skonsumowali jeszcze związku - bo on regularnie "zapomina" albowiem czytanie książki jest ważniejsze ja czytanie zdecydowanie popieram, ale bez przesadyzmu )
książę Drugi nigdy nie był i nie będzie moim ulubionym aktorem (pomijając fakt, że on mi się po prostu okropnie nie podoba) ale pierwsze wrażenie tu zrobił niezłe, tym bardziej, że pamiętam go jako dość okropnego Iljimae (z Powrotu).
Koszmit jest obsadowym strzałem w dziesiątkę, tak samo jak jego ochroniarz, - Koszmit gra (i to dokładnie w typie swojej młodszej wersji ), SJR wygląda Nie jest on modelowo piękny, ale interesujący na pewno - przynajmniej ja go lubię
Zaczęli się ostatnio gonić i to wykazało, że ścieżki joseońskie mają sporo bieżnikowanych śladów
a tu element wyposażenia na stanie panny-szamanki:
I jeszcze kilka ładnych obrazków:

oraz sztuka makijażu książęco ślubnego:
oraz wystawna podróż królewska celem podratowania zdrowia,
albowiem Koszmit też unika żony i to od wielu lat, ale ten dla odmiany programowo, najwyraźniej zakładając, że prędzej sczeźnie bezpotomnie niż da jej swe serce albo potomka :
Trzykrotka - Śro 14 Mar, 2018 11:14
Jak to jest pięknie filmowane Już nie pamiętałam, że aż tak.
Moim zdaniem nieruchawość uczonego - brata naszej panny nr 1 - brała się po trosze z tego, że ona wymusiła na nim ślub. Nie to, że była mu wstrętna, ale jednak nie byli do siebie nijak dopasowani. Tylko dziewczyna była totalnie nieprzemakalna na wiedzę, że w takich sprawach na siłę niczego dobrego się nie zrobi.
Koszmit unika żony nie tylko programowo i na złość babci, układom i całemu światu, oraz z wierności pierwszemu Księżycowi. On naprawdę .... zresztą - nie spoileruję.
Widok wielkiej wanny przypomniał mi, jak król - Koszmit - regularnie podpuszcza dwór sugerując bliskie związki z własnym bodyguardem
BeeMeR - Śro 14 Mar, 2018 11:20
| Trzykrotka napisał/a: | | Jak to jest pięknie filmowane | Oj jest
A w dodatku nie jest to drama wyłącznie głupotkowo-pretekstowa (przynajmniej ja to tak odbieram) więc zmaratonuję ja z przyjemnością
| Trzykrotka napisał/a: | | On naprawdę .... zresztą - nie spoileruję. | On już raz zasłabł biedactwo w trakcie rozmowy z żoną - aż się boję że by szybko wykitował przy próbie konsumpcji
| Trzykrotka napisał/a: | | Widok wielkiej wanny przypomniał mi, jak król - Koszmit - regularnie podpuszcza dwór sugerując bliskie związki z własnym bodyguardem | Owszem zapraszał do wanny - a to ochroniarza a to eunucha Zresztą uwielbiam tego eunucha i to już dawno -
bodaj od momentu jak siedząc na dachu sypał kwiecie by książę mógł romatycznie porandkować z panną
w tych "plotkach" zresztą też mi się kojarzy MDBC i oplotkowane związki księcia z eunuchem
Dzięki za podpowiedź w kwestii szamanki - starszej Bory - strasznie mnie to męczyło skąd ją u licha znam
Trzykrotka - Śro 14 Mar, 2018 11:54
W pewnym momencie król chyba nawet zdecyduje się dla świętego spokoju poświęcić dla ojczyzny - i zemdleje. Nie wiem już czy to było tłumaczone klątwą, czy jego autentyczną awersją. Nie był w stanie skonsumować małżeństwa z ta kobietą. Co także dowodziło, że aż tak wymuszone związki nikogo nie uszczęśliwią.
| BeeMeR napisał/a: |
Dzięki za podpowiedź w kwestii szamanki - starszej Bory - strasznie mnie to męczyło skąd ją u licha znam |
Nie ma za co Grała też w Moonlight - dalibóg, nie pamiętam jej postaci
BeeMeR - Śro 14 Mar, 2018 12:21
| Trzykrotka napisał/a: | | Co także dowodziło, że aż tak wymuszone związki nikogo nie uszczęśliwią. | Oczywiście, że nie uszczęśliwią ale o tym każdy wymuszający musi się przekonać sam- jak i o wszystkim niemal na tym świecie.
Na razie król się wyspał (z talizmanem) i jest szczęśliwy - z większą "chętnością" też (jak mawia Anusia) prowadzi swoje śledztwa pałacowe
BeeMeR - Śro 14 Mar, 2018 13:14
No... patrząc na to z jakim wigorem król wciąga Księżyc na siebie, a następnie sprowadza do parteru śmiem podejrzewać, że z nią nie miałby żadnych męskich problemów
oczywiście gdyby mu to tylko przyszło do głowy.... ale nie - lepiej zamykać pannę z klaustrofobią w ciemnicy inna sprawa, że i ciemnica jest pięknie fotografowana
Zobaczcie jaka piękna smocza świeca świecznik też jest smoczy
Moje dzieci by pewnie powiedziały, ze on ma flagę Polski na sobie - ostatnio mają jakiegoś hopla na tym punkcie
Aragonte - Śro 14 Mar, 2018 14:25
| Trzykrotka napisał/a: | Nie ma za co Grała też w Moonlight - dalibóg, nie pamiętam jej postaci |
W Moonlight grała chyba tę odtrącona starszą królową, której Boguś wypłakiwał się w rękaw.
Trzykrotko, to kiedy robimy sobie powtórkę King 2 Hearts pod kątem pewnego króla?
Ja w sumie już zerknęłam na to nieco, jak wiesz - i jak też już wiesz, zastanawiałam się nad swoim oczadzeniem, tj. nad tym, jak musiałam być sfazowana na punkcie JJS, żeby tak przegapić naszego proto-Małpę Chyba go nawet nieco przewijałam
Admete - Śro 14 Mar, 2018 15:04
Ja to znów nie mam zupełnie czasu, a od dziś chodzę na zabiegi, więc w ogóle oglądanie czegokolwiek jest problematyczne.
Aragonte - Śro 14 Mar, 2018 15:34
No cóż, mnie się zdarza oglądać kosztem snu - zwłaszcza wtedy, kiedy i tak jestem na tyle rozbita i na tyle mam problemy z zaśnięciem, że wolę skupić się na dramie i odreagować trochę jakieś pracowe stresy.
Trzykrotka - Śro 14 Mar, 2018 15:44
Admete chyba i tak nie ma teraz nic dla ciebie. Return już się skończyła, swoją drogą?
| Aragonte napisał/a: | | Trzykrotka napisał/a: | Nie ma za co Grała też w Moonlight - dalibóg, nie pamiętam jej postaci |
W Moonlight grała chyba tę odtrącona starszą królową, której Boguś wypłakiwał się w rękaw. |
A tak! Rzeczywiście.
| Aragonte napisał/a: | Trzykrotko, to kiedy robimy sobie powtórkę King 2 Hearts pod kątem pewnego króla?
Ja w sumie już zerknęłam na to nieco, jak wiesz - i jak też już wiesz, zastanawiałam się nad swoim oczadzeniem, tj. nad tym, jak musiałam być sfazowana na punkcie JJS, żeby tak przegapić naszego proto-Małpę Chyba go nawet nieco przewijałam |
Nawet nie nieco, a całkiem sporo Pamiętam!
Możemy już a gdyby BeeMer po Koszmicie chciała królewskie historie obejrzeć, to mogłybyśmy poczekać na nią Ja i tak oglądam on line, niezależnie od sfoszonego kompa, więc mogę zaczynać w dowolnej chwili.
Edit: świeca smocza jest równie piękna jak szpile królowych. Ten smok pożerający słońce był cudny, BeMeer I komplet do baduka!
Eunuch królewski był absolutnie zachwycający. Nie wiem, czy nie jeszcze barwniejszy niż milczący, wierny ochroniarz. Jak on się troszczył o tego 'chorego" króla, jak zabiegał o jego spokój! I te kwiatki z dachu
Aragonte - Śro 14 Mar, 2018 15:50
| Trzykrotka napisał/a: | | Ja i tak oglądam on line, niezależnie od sfoszonego kompa, więc mogę zaczynać w dowolnej chwili. |
A online będzie ci łatwiej? Bo jakby co to mogę doprowadzić naszego Króla (co prawda jeszcze bez Małp) na Wschód Z koroną i całą resztą ekwipunku Nawet z wiadomą wanną, o której pisałam ci w esemesie - normalnie scena z konarkiem, ta z Chuno, mi się przypomniała
| Trzykrotka napisał/a: | Nawet nie nieco, a całkiem sporo Pamiętam! |
Wstyd jak beret Mam nadzieję, że nie doniesiesz na mnie LSG
Admete - Śro 14 Mar, 2018 16:48
| Trzykrotka napisał/a: | Admete chyba i tak nie ma teraz nic dla ciebie. Return już się skończyła, swoją drogą? |
Nie skończyło się i oglądam nadal. Całkiem przyzwoity kryminał. Mam całość Bad guys i mi się podoba. Poza tym pojawiły się napisy do 6 odcinka Bodyguard - Z brytyjskich został mi jeszcze Shetland. Live bym spróbowała, ale podobno napisy są z opóźnieniem. Tak samo do Children of the lesser god ( OCN teraz ma umowę z Netflixem). Mam też na A poem a day, które startuje pod koniec marca.
BeeMeR - Śro 14 Mar, 2018 23:05
| Trzykrotka napisał/a: | | gdyby BeeMer po Koszmicie chciała królewskie historie obejrzeć, to mogłybyśmy poczekać na nią | Nie mam nic przeciwko nie mam też dramy, ale da się to jakoś załatwić
Aragonte - Śro 14 Mar, 2018 23:09
| BeeMeR napisał/a: | | Trzykrotka napisał/a: | | gdyby BeeMer po Koszmicie chciała królewskie historie obejrzeć, to mogłybyśmy poczekać na nią | Nie mam nic przeciwko nie mam też dramy, ale da się to jakoś załatwić |
No da się, toż pisałam
Król już dostojnym krokiem maszeruje na Wschód
Tylko uprzedzam, że napisy były momentami jakoś kiepsko zgrane z obrazem, może trzeba będzie poszukac lepszych
BeeMeR - Czw 15 Mar, 2018 07:27
| Aragonte napisał/a: | | Król już dostojnym krokiem maszeruje na Wschód |
Ja tymczasem docieram do połowy Moon & Sun
W 9 odc. drama wyraźnie zwolniła, zajęła się smuteczkami poszczególnych osób (zwłaszcza księcia nr 2) plus rozterkami emocjonalnymi królewskimi.
Z panną jest wyraźny problem - ona jest ładna, ale bez życia w sobie - jest potwornie drewniana, nie ma za grosz wdzięku ani talentu poprzedniczki aby przekazywać emocje. Między głównymi nie ma chemii, niestety, choć Koszmit się stara - to przyciągnie, to się nachyli - nic z tego.
Drama jest pięknie filmowana, zwłaszcza w szczegółach
Baduk
jak się pozbyć worów spod oczu i przypodobać mężowi:
Piszemy:

Trzykrotka - Czw 15 Mar, 2018 10:20
Przepiękne detale, nawet takie jak to naczynko do nalewania wody do rozmieszania tuszu. A jak pięknie wygląda ujęcie z twarzą Koszmita ujętą w ramę z haftowanym na rękawie smokiem Niestety, jego pani z tej dramy była pomyłką obsadową i nie dało się na ten fakt przymknąć oko. Nie dało się. Cała historia opiera się na fascynacji następcy tronu a potem króla dziewczyną. Dziewczyna jest niezwykła i wybitna ponad miarę, więc i fascynacja trwa nawet poza grób, trwa latami, uniemożliwia temu człowiekowi normalne funkcjonowanie, założenie rodziny itd. Kobieta spotkana po latach budzi tę fascynację od nowa. Powinna być taka, żebyśmy w to uwierzyli, a tak, która jest, to nieruchawe ciepłe kluchy. Bez wdzięku, bez życia, bez iskry w oku. Sam Koszmit romansu nie zrobi, choć stara się szczerze. Bardzo tego żałowałam, bo chyba dlatego drama nie zapadła mi w serce. Tylko Koszmit mi zapadł.
|
|
|