Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - Dramaland przedstawia, czyli knajpa nr 10
Aragonte - Śro 05 Paź, 2016 18:44
Admete napisał/a:
Zasadniczo to polecam serial - wtedy można docenić w pełni piękno intensywnego spojrzenia
Jak się skończy, to mogę obejrzeć
Dramy ongoing mnie za bardzo wkręcają i dręczą Admete - Śro 05 Paź, 2016 19:01 Tu jest filmik, ale niestety część obrazu ( od dołu ) jest jakby obcięta:
Z takich ładnych rąk to i hektolitry kawy by można.
Obejrzałam 13tkę... Na wszelki wypadek chowam w spoilerek, coby BeeMeRkowi przez przypadek w oczy nie wlazło.
Spoiler:
Hae Soo się najwyraźniej zacznie ogarniać względem Wooka. To jest wciąż ciekawa postać, ale w stosunku do Soo go skreślam, bo wyszedł z niego ćwok. No ale wreszcie go dziewczyna widzi takiego jakim jest.
Ładnie skontrastowane rozmowy. Wook tronu chce dla siebie (i knuje zacnie, komu tu pierwszemu zrobić ziazi), Soo - dla kobiety. Wook cośtam później bredził od rzeczy, że to niby dla niej, ale nie dała się nabrać. Zuch dziewczyna! A to oznacza, że już się mogę w pełni chyba cieszyć na nadchodzące kisu z zapowiedzi - wreszcie się ogarnęła i oddała serduszko komu trzeba. I sama inicjuje pocałunek. Jeee!!!
No i pałacowa rozpierducha była zacna, a szykuje się kolejna. Zadziwiłam się, że So skosił Yo, ale co tam rana śmiertelna i zlot z klifu - na pewno złapał go jakiś potężny klan, który akurat wtedy na dole miał piknik i książę im literalnie z nieba zleciał. Królowa Yoo oczywiście w płacz i oczywiście to wina tego przeklętego So. No doprawdy... durna baba - jak się dwóch facetów mieczami naparza to nie jest kwestia przekleństwa tylko posiadania broni w łapie - ktoś musi umrzeć. A So całe życie walczył o przetrwanie, w przeciwieństwie to wypieszczonego Yo. Może i cośtam umiał zdziałać z mieczem, ale nie tak, jak to robi So (nie wspomnę nawet o przepięknym wykopie, który pozostawił odcink buta na kubraczku Yo ).
Podobała mi się reakcja na "śmierć" Yo - Jung oczywiście z wyrzutem (następny zdziwiony obrotem spraw?), Wook stoi jak skała. So - szlocha w objęciach Soo, bo zabił brata. Swoją stronę zauważyłyście wykazanie empatii So tuż przed walką? So nie pozwolił Wookowi strzelić do Yo. "To nie jest zwierzę" - ciekawe ile razy był pod takim obstrzałem, że nie pozwoli teraz traktować tak nawet najzacieklejszego wroga.
Więc w następnym odcinku wróci ku zdziwieniu wszystkich. No i So znów się będzie z nim prał. Na razie prał się z Wookiem, ale przybycie Moo wszystko zepsuło, więc So nie miał szansy Wookowi zrobić z tyłka jesień średniowiecza. Nie szkodzi, ufam, że jeszcze zdąży.
Ładna śmierć króla, po raz kolejny udowodnił, że głupi nie jest i zna swoich synów wręcz na wylot. Niezła jazda była z ogłoszeniem tego wszystkim.
Rozbroił mnie Baek Ah - znaczy się w scenie pocałunku przy ognisku z Woo Hee. Serio - mogli to jednak przemyśleć, bo facet, który wiecznie się wśród bab obraca, flirtuje na całego etc. wall kiss? To ma być ten uwodziciel?
Co jeszcze? Mnóstwo mi się w głowie kłębi myśli, ale taki tam bałagan, że nie wiem, co jeszcze napisać. Jak mi się coś przypomni, to nie omieszkam wam o tym napisać, nie bójcie się.
Aragonte napisał/a:
A na razie niech powachluje się Agn i Trzykrotka
Mam dylemat - nie wiem czy się wachlować, czy utulić So. Chętnie bym to zrobiła. Ten jego wzrok skrzywdzonego chłopa...
Deanariell napisał/a:
Wygooglowałam... on ma 46 lat?!
No... tak. Nie wszyscy koreańscy aktorzy mają po 20 czy 30 lat. Cha Seung Won jest naprawdę pięknie zbudowany, czyż nie?
No, powiem ci, że jest coś w tej scenie Patrzył bardzo ładnie I ten posuwisty ruch po kieliszku w stronę jej dłoni Nic dziwnego, że musiała potem się schłodzić lodem Trzykrotka - Śro 05 Paź, 2016 23:53 Dopiero teraz będę wszystko oglądać i doczytywać, ze dwa dni chyba - jak tylko napisy pójdą do BeeMer rzucam się do forum jak So na Wooka!
Nno, odcinek 13 trochę mi załagodził gniew po 12, aczkolwiek i tak czekam, żeby się już sprawy sadzania tyłka na tronie przewaliły, bo choć walki na miecze i kopy były piękne i dynamiczne, to nie tylko za to kochamy SH:Reyo.
Na początek minus - to, o czym pisała Agn, a ja dokładnie tak samo uważam - coś nie przemyśleli postaci 13 księcia. Niby artysta niby kobieciarz, ale tylko na slowo. Ten romans z ginsaeng jest od A do Z życzeniowy i papierowy. Dziewczyna nie ma w sobie krzty ikry, pan nie potrafi tej ikry z siebie przy niej wykrzesać. To już Eun z żoną - generałówną ma więcej wyrazu. Takie to mdłe i papierowe.
Druga mdłość tego odcinka to Hae Soo. Mamy wierzyć, że dla niej to wszystko, ale tym razem ja nie wierzę. Zbyt pasywna jest, zbyt bierna i wytrzeszczona. A przecież nie to, że nie ma nic do roboty, bo ma - i losy Goreyo dźwiga na barkach i decyduje, kogo kocha, od kogo ucieka - a jakby jej w ogóle nie było, gdzieś nam się IU pogubiła.
To były dwa męskie odcinki - czekam teraz na romansowe i damskie.
Po zapowiedziach sądząc, znów będziemy mieli skok w czasie. Panowanie księcia Moo musi dobiec końca, wiem, że niedługie było, ale jednak było. Wedle historii Yo ma być po nim królem - ciekawe, czy tutaj pozwolą sobie na licentia poetica? Hae Soo znow jest w szatkach tej wysoko postawionej służącej, zanim się wskoczy w biały kontusik.
No, ciekawam!
Z Wooka zrobili już totalną wycieraczkę. Aż mi się skóra na łokciach marszczyła, kiedy ściemniał Hae Soo po próbie zamachu stanu - zresztą jakoś niemrawo i bez przekonania. I po trailerze sądząc będzie pięknie i nadal staczał się po równi pochyłej, aż nikomu nie będzie go żal. Jestem pewna, że nawet Yeon Hwa go opuści.BeeMeR - Śro 05 Paź, 2016 23:57
Trzykrotka napisał/a:
jak tylko napisy pójdą do BeeMer rzucam się do forum jak So na Wooka!
Właśnie skończyłam 12. polecam się
Wrażenia jutro, padam.
Aragonte napisał/a:
ewolucja wizerunku Yo (Trójeczki)
Tja Ostatnio coś przesadza z make-upem
Aragonte napisał/a:
Admete napisał/a:
Tu jest filmik, ale niestety część obrazu ( od dołu ) jest jakby obcięta:
No, powiem ci, że jest coś w tej scenie Patrzył bardzo ładnie I ten posuwisty ruch po kieliszku w stronę jej dłoni Nic dziwnego, że musiała potem się schłodzić lodem
Bardzo ładna, subtelna a intensywna scena.Trzykrotka - Czw 06 Paź, 2016 00:10
Admete napisał/a:
Tu jest filmik, ale niestety część obrazu ( od dołu ) jest jakby obcięta:
Obejrzałam - piękne scena
Znowu mi się kojarzy Vaalid Love i chłodzenie lodem ręki naznaczonej (tam - oddechem) przez tę drug osobę.
Admete, przebog, ty wężu- kusicielu Admete - Czw 06 Paź, 2016 05:07
Trzykrotka napisał/a:
Admete, przebog, ty wężu- kusicielu
He, he, he To obecnie tylko 5 odcinków, nie wiem jak długo będę uznawać ten serial za dobry, więc kuszę teraz. Potem było inne dotknięcie i rozmowa między czerwonymi kurtynami. Soo Ah spanikowała i zabroniła paru rzeczy miedzy innymi dotykania, a na końcu sama chwyciła go za nadgarstek z czego skwapliwie skorzystał i wziął ją za rękę
Dziewczyna nie ma w sobie krzty ikry, pan nie potrafi tej ikry z siebie przy niej wykrzesać. To już Eun z żoną - generałówną ma więcej wyrazu. Takie to mdłe i papierowe.
Ta gisaeng mi działa na nerwy od samego początku. Nie dość, że postać kiepska, to jeszcze aktorka nie pomaga. Aż szkoda, bo aktor od Baek Ah nie jest zły i z odpowiednią partnerką wykrzesałby te iskry...
Trzykrotka napisał/a:
Z Wooka zrobili już totalną wycieraczkę. Aż mi się skóra na łokciach marszczyła, kiedy ściemniał Hae Soo po próbie zamachu stanu - zresztą jakoś niemrawo i bez przekonania. I po trailerze sądząc będzie pięknie i nadal staczał się po równi pochyłej, aż nikomu nie będzie go żal. Jestem pewna, że nawet Yeon Hwa go opuści.
On byłby ok jako postać, ale nie jako potencjalny kochanek Hae Soo. Bo tu spierniczył wszystko co się tylko dało. Cała reszta? Jak dla mnie jest spoko, bo bałam się, że on właśnie politycznie będzie niemrawy, a tu proszę - dać mu szansę, to będzie kombinował za pięciu.
BeeMeR napisał/a:
Tja Ostatnio coś przesadza z make-upem
Bo się jeszcze bardziej zeźlił.
Dobra, BeeMeRek wytrzebiła mój plik z byków - proszę uprzejmie, są polskie napisy do ML nr 12. (Aragonte, przepraszam! Wczoraj szefowa do mnie zadzwoniła, żebym przyjechała wcześniej do pracy, od razu więc wyłączyłam kompa i położyłam się do łóżka, przez co momentalnie wszystko wyleciało mi z głowy! )BeeMeR - Czw 06 Paź, 2016 08:36 Napisałam rano o ML12 ale jak chciałam dodać kilka fotek to mi się program powiesił i wszystko szlag trafił
No to tylko pokrótce:
Nie byłam po tym odcinku tak zła jak Trzykrotka, ale niemniej bardzo rozczarowana że to już sporo za połową dramy, a OTP dla mnie nie działa Mimo kilku pięknych scen, z których moją absolutnie ulubioną jest kwestia "jestem twój" i pełne poddanie się So w ręce Su
Niestety wciąż widzę w nich etap obsesji i odpychania, acz już z nieco mniejszym przekonaniem i z nieco innych powodów
Nie tak miało być
Tj. wiem, że po części tak, ale miałam nadzieję że jakoś zgrabniej to wyjdzie.
Z Wooka faktycznie zrobiono egoistycznego buca - nawet nie chodzi mi o odwrócenie się od Su, bo ok, dobra, niechże już raz na zawsze się odczepi a nie wtrąca w jej życie, bardziej mnie zniesmaczyło popychanie siostry w mariaż który jemu pasuje - na szczęście ona ma więcej rozumu, nie da się zmanipulować i sama zdecyduje na co ma ochotę - podobała mi się jej konfrontacja z królową
No i słowa Wooka - och jej, jak ja się martwię, że ty cierpisz
Niestety wciąż widzę w nich etap obsesji i odpychania, acz już z nieco mniejszym przekonaniem i z nieco innych powodów
Nie tak miało być
Ech, no właśnie
Ja wiem, że twórcy chcieli "doromantycznić" ten związek, dlatego tak wytrwale posyłają So za Su, ale nie wygląda to super-romantycznie. Nie nazwałąbym So "scumbag," jak to się zdarzyło jednej takiej... ale i tak trzymam kciuki, żeby jej zakochanie nie było wynikiem zamęczenia jego naleganiem.Aragonte - Czw 06 Paź, 2016 09:16 Na poprawę humoru - kolejny BTS z Junkim http://tvcast.naver.com/v/1156995
Ja wiem, że twórcy chcieli "doromantycznić" ten związek, dlatego tak wytrwale posyłają So za Su, ale nie wygląda to super-romantycznie.
Na tym etapie fabuła spokojnie mogłaby pójść w Darr (taką miałam wizję jak Su znowu powiedziała So by dał jej święty spokój) - to nie jest romantyczne Trzykrotka - Czw 06 Paź, 2016 09:45 W tej sytuacji lepiej wypadał jednak 4 książę z chińskiej wersji. On nie naciskał, nie nalegał, tylko powoli, cierpliwie siał swój czar. Wystarczyło 10 lat - i się zakochała
No tak - tamta Ruoxi nigdzie nie uciekała, całymi latami można ją było odwiedzać w pałacu, dawać prezenty i emablować.
I tak źle i tak niedobrze BeeMeR - Czw 06 Paź, 2016 09:54
Trzykrotka napisał/a:
W tej sytuacji lepiej wypadał jednak 4 książę z chińskiej wersji. On nie naciskał, nie nalegał, tylko powoli, cierpliwie siał swój czar. Wystarczyło 10 lat - i się zakochała
No to przed nami już tylko 9 lat back-hugów i kradzenia całusów
Może 8 lat, bo pewnie z rok już Su jest w Goryeo
Prezent książę daje wciąż jeden - ozdobę do włosów - no i siebie Aragonte - Czw 06 Paź, 2016 10:51 Przez rok Wang So był w Chinach (czy jak tam się to wtedy zwało), wysłany przez tatusia, podczas gdy Hae Soo prała ciuchy ginseang, a wcześniej już z rok była w Goryeo, więc minęły ogółem już jakieś dwa lata, lekko licząc. A podobno (czytałam to gdzieś na Soompi) ma ona zostać w Goryeo 10 lat, po czym z niego zniknąć (pewnie umrzeć).Trzykrotka - Czw 06 Paź, 2016 11:19 Dwa lata na pewno. Podejrzewam sądząc z nieco postarzonego wyglądu Wooka, ze w następnych odcinkach znów zaliczymy jakieś skoki. Ogólnie rzecz biorąc - trochę się boję rozwoju wypadków i następstwa czasowego.Aragonte - Czw 06 Paź, 2016 11:33 Skoki czasowe muszą być, jeśli chcą upchnąć (krótkie co prawda) panowanie Moo oraz Yo.
Ta drama powinna mieć 30 odcinków, a nie 20 Trzykrotka - Czw 06 Paź, 2016 11:51 Prawda. Zostało jeszcze sporo do pokazania, głównie w sprawach tego, co bedzie się działo miedzy ludźmi. Emocjonalne dorastanie Junga. Gorzknienie Wooka. Wzrost i miłości i obsesji So. Zmęczenie emocjonalne Su. Mam nadzieję że wygrają to ładniej niż związek Baek Ah z ginsaeng.Aragonte - Czw 06 Paź, 2016 12:17 Związek Baek Ah z ginsaeng dla mnie nie istnieje Na razie przewijałam te sceny, bo nie miałam czasu na porządne oglądanie, nadrobię pewnie dopiero jutro.
Chciałabym zakończyć dramę z poczuciem, że wątek główny (miłosny i walki o władzę) zostanie poprowadzony satysfakcjonująco, resztę, jeśli to spaprzą, jakoś zniosę. Za dużo jest bohaterów, żeby każdemu zapewnić przekonujący rozwój, a za mało odcinków. Niech zadbają chociaż o najważniejsze BeeMeR - Czw 06 Paź, 2016 12:30
Trzykrotka napisał/a:
związek Baek Ah z ginsaeng.
To w ogóle jest jakaś porażka - tj. casting giseang
Ech....
Zerknęłam na porównanie księżycowych dram u Outsideseul - dokładnie tak jak myślałam, zdroworozsądkowa ocena dorosłej kobiety nie zostawi na Moonlight suchej nitki - zgadzam się z argumentami, że postaci czarno-białe, że drugoplanowe schematyczne itd. - sama na to zrzędziłam początkowo, że Drugi nic, tylko ratuje pannę i pomaga księciu (potem machnęłam na niego ręką ) - niby jakiś konflikt wewnętrzny ma, niby ochroniarz też, ale to wszystko grubymi nićmi szyte. Druga to już nie wspomnę - najpierw nie istnieje, pojawia się późno i wyłącznie po to, by książę miał kogo spławiać - i ostatecznie poślubić (chyba, że zmienią historię i do ślubu ostatecznie nie dojdzie Ups, już zmienili, bo historyczny książę był od około 10 lat żonaty i potomka tez zdążył spłodzić )
W każdym razie jeśli się sięga za młodzieżowy seguk (tak to reklamowano i tym drama jest) i oczekuje czegoś więcej niż opowieści o młodych pięknych ludziach, którzy się dużo uśmiechają, mają liczne przygody, w szczególności panowie ratują udającą eunucha pannę z licznych opresji, przy czym kochają ją wszyscy prócz tych okropnie zuych, a książę to już najmocniej, w związku z czym pragnie zamienić zakończenie Małej Syrenki Andersena (mały anachronizm w dramie ) na disneyowskie - co niewątpliwie się stanie bo to radosna bajka dla młodych duchem.
W każdym razie Admete dobrze robi, że trzyma się od dramy z dala - i inne zdroworozsądkowe kobiety lubiące dramy serio tez powinny.
Widać tylko tak niewymagające masy jak ja mogą znajdywać przyjemność w sympatycznej bzdurce. No ale ja m.in. to właśnie lubię w dramach: rom-kom i sympatyczne a nie nudne (subiektywnie) pleple.
Porównywania z db (te które widziałam z początku, na niekorzyść Moon Lovers dla odmiany) też mnie nie przekonują - dawno przestałam czytać. Acz chyba juz lepiej odbierają ML ostatnio Trzykrotka - Czw 06 Paź, 2016 12:42 Od kiedy zobaczyłam, jakie niedorzeczności wypisują różni blogerzy, tylko dlatego, że wychodzą od różnych punktów odniesienia, przestałam się w ogóle przejmować (o ile w ogóle się przejmowałam ) ich opiniami. M.in dałam sobie spokój z czytaniem komentarzy na db. Outsideseoul jest podobnie skażona - już dawno machnęłam na nią ręką. Takie dramy jak MDBC to sól ziemi. Są w dramalandzie konieczne, żeby się uśmiechać i nacieszyć bez konieczności wgłębiania się w charaktery i ich gUębokie motywacje.
A propos ginsaeng i Baek Ah, to ciekawam, czy ich sparują, jak Luwu i 13 księcia w BBJX. Lepiej nie - dziewczyna jest drętwa, postać inna, a król, który w Chinach unieszczęśliwił 13 syna, tutaj już nie żyje.BeeMeR - Czw 06 Paź, 2016 14:06 Ja się tez nie przejmuję zdaniem bloggerów - wyciągam z ich blogów co mi się podoba (zachwyty, smaczki, fazy) a jak mi się nie podoba - przestaję czytać
A niech sobie psy szczekają, karawana dram idzie dalej
Mój świat się na pewno nie zawali, bo ktoś uważa coś za lepsze od czegoś innego lub też na odwrót - mi samej też przecież coś podoba się bardziej, cieszy bardziej, dłużej zostaje w głowie i sercu.
Dałam szansę Touching You
minidrama z Ok Taecyeonem (12 odc po 13min), bo mnie zainteresowała fabuła - a nie chcę teraz (póki się nie skończą dramy księżycowe) zaczynać długiej dramy, tylko takie mini, może jakiś film. Otóż:
Młody facet pracuje jako wróżbita, bo ma dar: jak dotknie czyjejś skóry widzi fragment przyszłości danej osoby. No i wszystko jest cacy, dopóki nie dotknie pięknej jak aniołek panny i nie zobaczy jej śmierci. Zatrudnia się w jej firmie, pomaga, staje cieniem by jej strzec.
Niestety szybko mnie drama znudziła Ten główny pan jest okropny, jakiś zębaty, ale przede wszystkim okropnie wystylizowany
Najpierw ma włosy z fioletowym (?) połyskiem a potem czarnego grzyba i rogowe okulary (w końcu zatrudnia się incognito jako Clark Kent ). Skoczyłam z 2. od razu do 12. odc. Nic nie straciłam, fabuła jest jasna, knuje (omc narzeczony panny z dziewczyną właściwą) czyhający na jej życie złapani i ukarani a panna i główni wymienili całusa.
Trzykrotka - Czw 06 Paź, 2016 15:24 Czy ten Taecyeon grał teraz w dramie o Fight on Ghost? Jakbym go skądś znała, ale przelotnie.
Aragonte dzięki wielkie za namiar na książęcego bloga. Wgryzę się w teksty z przyjemnością, bo wydaje mi się, że autorka fajnie pisze