Seriale - SUPERNATURAL: Heaven, Hell and in-between
Harry_the_Cat - Nie 22 Mar, 2009 15:07
| Admete napisał/a: | | Harry w jakimś wywiadzie to było? |
tak, postaram się znaleźć
Calipso - Nie 22 Mar, 2009 15:33
| Deanariell napisał/a: | Calipso podziwiam, że wciągnęłaś rodzinę w oglądanie - odważna jesteś - a te młodsze dzieci, to ile mają lat? Osobiście nie widzę w tym nic złego - łatwiej będzie złapać kontakt z 14-letnią córką, gorsze rzeczy nieraz można obejrzeć w kreskówkach i internecie (poza wiedzą rodziców) Najważniejsze to rozmawiać o tym, co się ogląda, komentować wspólnie i tłumaczyć dlaczego coś jest pokazane tak, a nie inaczej... |
Nie jest całkiem tak,jak myślisz Po pierwsze to nie jest moja rodzina ( thanks God ),po drugie nie ja ich wciągnęłam w przygody braci Dzieci o których pisałam są moimi podopiecznymi.Z tego co wiem,same zaczęły oglądać a ja dowiedziałam się o tym dopiero w piątek.Oczywiście Paulina już wie,że w każdym kolejnym odcinku SPN zaczerpnięte są wiadomości z mitów,dawnych wierzeń i religii.
Jest jeszcze jedno,nawet jakbym chciała to nie mam wpływu na to,czy dzieci będą oglądać SPN czy nie.Nawet jak im zabronię,to nic z tego nie wyjdzie bo rodzice pozwalają im na wszystko.Z drugiej strony lepiej żeby ogladały to niż ich ulubione włatcy móch
Harry_the_Cat - Nie 22 Mar, 2009 15:36
@ Admete - wywiad z Mishą: http://www.tvguide.com/Ne...ha-1003935.aspx
Admete - Nie 22 Mar, 2009 19:09
Ciekawy może byc odcinek, w którym pokażą historię człowieka, który oddał swoje ciało jako naczynie dla anioła. Tego jescze w Spn nie było
Dzięki Harry za wywiad.
| Cytat: | | I don't feel nearly as traumatized as I expected. |
Trochę się chyba obawiał
Harry_the_Cat - Nie 22 Mar, 2009 20:32
Wcale mu się nie dziwię
spin_girl - Pon 23 Mar, 2009 09:51
Buuu, potwierdziły się moje najgorsze przypuszczenia- ludzie wszędzie wypatrzą gejowski romans! Zostawcie Deana i Castiela w spokoju, zboczeńcy!!!!!!
Znowu hiatus? Czy oni poszaleli? Za co???!!!
Caitriona - Pon 23 Mar, 2009 10:10
| spin_girl napisał/a: | | Znowu hiatus? |
DWA! Koszmar.......
Deanariell - Wto 24 Mar, 2009 18:41
Hellatus=Pain, 2xHellatus=More Pain...
A propos bólu... http://www.youtube.com/wa...feature=related
Harry_the_Cat - Wto 24 Mar, 2009 21:07
Zobaczcie: http://ina-ami.livejournal.com/20917.html
Admete - Wto 24 Mar, 2009 21:37
Dobre zdjęcia
praedzio - Wto 24 Mar, 2009 22:45
No, w końcu obejrzałam najnowszy odcinek. Wcześniej jakoś się nie złożyło. Wybaczcie, że się nie wypowiem, ale muszę sobie parę rzeczy przeżuć.
Jakoś zgrzytały mi te anioły naparzające się po gębach... W dodatku wyszło na jaw, że Castiel nie umie się bić!
Zmykam, zanim oberwę od frakcji Castielowej...
Aragonte - Wto 24 Mar, 2009 22:46
Praedzio, a nie masz chwilki w tym tygodniu, coby się spotkać i wymienić... eee, kilka zdań?
praedzio - Wto 24 Mar, 2009 22:48
Jutro lub pojutrze - wybieraj. W piątek jadę do domu.
Admete - Wto 24 Mar, 2009 22:50
Praedzio niczego nie musisz się obawiać Ja tam w ogóle nie zwracałam uwagi na jakieś przepychanki. My tu czekamy na Twoje uwagi względem Sama
praedzio - Wto 24 Mar, 2009 22:57
| Admete napisał/a: | Praedzio niczego nie musisz się obawiać Ja tam w ogóle nie zwracałam uwagi na jakieś przepychanki. My tu czekamy na Twoje uwagi względem Sama |
Tego się obawiałam. I cóż ja - biedny żuczek - mam rzec? Wszystko idzie nie tak jak trzeba. Zacierają się granice między dobrem a złem. Gorzej - czasem dobro i zło zamieniają się miejscami.
Muszę się z tym przespać.
aneby - Wto 24 Mar, 2009 22:59
| praedzio napisał/a: | | Jakoś zgrzytały mi te anioły naparzające się po gębach.. |
Jak tu ktoś kiedyś zauważył, przy okazji odcinka gdzie anioły biły się z demonami, skoro są w ludzkich ciałach, to nawalają się jak ludzie Dla mnie to jest logiczne
Admete - Wto 24 Mar, 2009 23:02
Praedzio chyba na końcu ciężko będzie nam wszystkim. Dean pozbawiony zupełnie wiary w siebie, Sam na drodze do piekła co to dobrymi chęciami jest wybrukowana...Anioły pozbawione wskazówek. Wszyscy normalnie jak dzieci we mgle. Cała nadzieja w tym, że scenarzyści wiedzą coś więcej
Aragonte - Wto 24 Mar, 2009 23:02
A Kripke zaciera łapki i chichocze z radości
praedzio - Wto 24 Mar, 2009 23:04
| aneby napisał/a: | | praedzio napisał/a: | | Jakoś zgrzytały mi te anioły naparzające się po gębach.. |
Jak tu ktoś kiedyś zauważył, przy okazji odcinka gdzie anioły biły się z demonami, skoro są w ludzkich ciałach, to nawalają się jak ludzie Dla mnie to jest logiczne |
No, niby tak, ale... nie wyglądało to jakoś przekonująco. Z Castiela marny zawodnik pod tym względem. Wiem, wiem. Nie nawykł do takiego rozwiązywania sprawy.
P.S. Uriel-wesołek? Trzymajcie mnie!!!
Admete - Wto 24 Mar, 2009 23:06
| Cytat: | | P.S. Uriel-wesołek? Trzymajcie mnie!!! |
No co? Przynajmniej trochę załapał z dowcipów Deana, natomiast Castiel ni w ząb On taki poważny strasznie
praedzio - Wto 24 Mar, 2009 23:15
Castiel przypomina mi dziecko, które wszystko bierze na poważnie.
Wracając jeszcze do Deana... Też bym się załamała po tym, co usłyszał od Alastaira (nie mogę przeboleć, że taki sukinkot ma takie ładne imię - Alastair=Aleksander po szkocku); ale cieszę się z tego, co Cas (kiedy oni zaczęli sobie zdrabniać imiona? ) powiedział na samym końcu. Znaczy się, na końcu ciemnego tunelu Deanowej rozpaczy jest światełko nadziei, które podskakuje w miejscu i macha rękami wołając: A kuku! Tu jestem!
Admete - Wto 24 Mar, 2009 23:21
Nie wiem czy to jest nadzieja - na razie Dean to tylko rozpacz...Natomiast Sam - strasznie sie o niego martwię. Inaczej niż o Deana, ale bardzo. Wiadomo, że co od demonów pochodzi, nigdy nie jest za darmo. Zawsze trzeba zapłacić. Fakt, nadal kocha brata i chyba chce wszystkim chce udowodnić, że to on jest tym silnym. W tym świetle odcinek z dzieciństwa chłopaków staje się bardzo ważny.
praedzio - Wto 24 Mar, 2009 23:27
Oczywiście, że to nadzieja - cóżby innego?
Sam w tej chwili jest dla mnie nieodkrytą kartą. Zdaję sobie sprawę z tego, że się pogrąża, ale trudno mi uwierzyć, że aż tak mu się wszystko poprzestawiało.
spin_girl - Śro 25 Mar, 2009 09:52
| praedzio napisał/a: | | ale cieszę się z tego, co Cas (kiedy oni zaczęli sobie zdrabniać imiona? ) |
Też się nad tym przez chwilę zastanawiałam, ale to chyba logiczne następstwo tego, że Castiel, zamiast okazywać swoją anielską wyższość na każdym kroku i odnosić się do Deana z mieszanina politowania i irytacji, wodzi za nim teraz rozkochanym wzrokiem
To już nie jest wyniosły anioł, 'komandos Boga' Castiel. Teraz to jest Cass- szarpany wątpliwościami, sprzymierzony z ludźmi, prawie-upadły anioł w ciele człowieka.
praedzio - Śro 25 Mar, 2009 10:04
Jaką rolę w tym wszystkim spełnia Anna?
|
|
|