Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane
aneby - Sob 14 Mar, 2009 14:11
To mi się pochrzaniło Za dużo Remarque'a na raz
miłosz - Wto 17 Mar, 2009 12:36
| Sofijufka napisał/a: | | calvados to żłopali przede wszystkim w "Łuku triumfalnym" Ravic i Joanna Madou.... |
boszsz moja faza na Remarqa była tak silna że w czasach jeszcze inkszych (ale juz nieco otwrtszych na zachód) załatwiłam sobie butelkę calvadosa prosto z Francji i ją wypiłam (w zyciu nie zapomnę tego rozczyarowania ) ai butelkę mam do dziś noi jak wariatka latałam aby całego Remarqa skompletować
co do literatury polskiej - to wiele książek jest przykładem tego, że poprostu śpiewać każdy może , tańcować może na lodzie z gwiazdami w niu jorku to i pisać każdy moze - co chce i jak chce ale żeby się nie zdołować - to jest wyraznie trynd światowy te ksiazki pisane językiem jakiegoś wielbiciela Cosmo
aneby - Wto 17 Mar, 2009 22:52
Kontynuując wątek zaczety tutaj http://forum.northandsout...p=206727#206727 , drażni mnie takie słownictwo w książce. Laska się budzi w obcym dla niej otoczeniu i mówi :" a pan, k.....a, kto ? (...)Gdzie ja, k....a jestem?" i kawałek dalej "No ja pier....ę! A teraz dawaj mi k...a coś do ubrania, zanim się całkiem wku....ę"......
Trochę wstyd czytać w autobusie
W filmie pewnie nie zwróciłabym na to uwagi, ale w książce bardzo mnie razi takie słownictwo.
trifle - Wto 17 Mar, 2009 23:19
A w filmie nie?
Co do przeczytanych, niedawno skończyłam "Cudze pole" Jana Grzegorczyka, ostatnią część trylogii o księdzu Groserze. Podtrzymuję stwierdzenie, że to chyba mój ulubiony polski pisarz współczesny. Pisze ciekawie, o życiu, prosto, bez udziwnień i idealizowania czegokolwiek. Nie prawi kazań, pozwala wydarzeniom mówić samym za siebie. Język jest taki, że nie trzeba się zastanawiać, co miał na myśli, styl jest przejrzysty, bardzo dobry.
Polecam wszystkie trzy części, choć chyba pierwsza podobała mi się najbardziej.
Anaru - Wto 17 Mar, 2009 23:33
A ja połykam już drugą część kryminału z cyklu "Breslau" Krajewskiego, "Koniec świata w Breslau" po "Śmierć w Breslau". Komisarz Mock jest wrednym facetem, współpracownikiem i mężem, ale jakoś taką pełnokrwistą postacią jednocześnie. Jeszcze 3 książki czekają
Na dodatek ma być ekranizacja ponoć . Ciekawe kto go zagra...
http://www.filmweb.pl/Ekr...w,News,id=33524
aneby - Wto 17 Mar, 2009 23:54
| trifle napisał/a: | | A w filmie nie? |
W filmach jest już tyle wulgaryzmów, że jedno fuck więcej, czy mniej nie robi na mnie wrażenia. Słowo pisane znacznie bardziej potrafi się wryć w pamięć.
Co nie znaczy oczywiście, że pochwalam takie słownictwo na ekranie.
Alicja - Śro 18 Mar, 2009 07:36
| trifle napisał/a: | Co do przeczytanych, niedawno skończyłam "Cudze pole" Jana Grzegorczyka, ostatnią część trylogii o księdzu Groserze. Podtrzymuję stwierdzenie, że to chyba mój ulubiony polski pisarz współczesny. Pisze ciekawie, o życiu, prosto, bez udziwnień i idealizowania czegokolwiek. Nie prawi kazań, pozwala wydarzeniom mówić samym za siebie. Język jest taki, że nie trzeba się zastanawiać, co miał na myśli, styl jest przejrzysty, bardzo dobry.
Polecam wszystkie trzy części, choć chyba pierwsza podobała mi się najbardziej. |
mnie też podoba się najbardziej pierwsza część tej trylogii. Ale warto przeczytać całość. Książki są naprawdę dobre i warte przeczytania. Emanuje z nich pewien spokój, pomimo trudności bohaterów życiowych, często aż do drastycznych rozwiązań.
Anaru - Śro 18 Mar, 2009 08:38
| trifle napisał/a: | | Co do przeczytanych, niedawno skończyłam "Cudze pole" Jana Grzegorczyka, ostatnią część trylogii o księdzu Groserze. |
Czytałam "Niebo dla akrobaty", bardzo mi się podobało, "Adieu" i "Trufle" mam obiecane, przeczytam jak tylko dostanę do ręki.
Alicja - Śro 18 Mar, 2009 14:00
a ja właśnie Nieba dla akrobaty jeszcze nie czytałam
miłosz - Śro 18 Mar, 2009 14:29
| trifle napisał/a: | A w filmie nie?
Co do przeczytanych, niedawno skończyłam "Cudze pole" Jana Grzegorczyka, ostatnią część trylogii o księdzu Groserze. Podtrzymuję stwierdzenie, że to chyba mój ulubiony polski pisarz współczesny. Pisze ciekawie, o życiu, prosto, bez udziwnień i idealizowania czegokolwiek. Nie prawi kazań, pozwala wydarzeniom mówić samym za siebie. Język jest taki, że nie trzeba się zastanawiać, co miał na myśli, styl jest przejrzysty, bardzo dobry.
Polecam wszystkie trzy części, choć chyba pierwsza podobała mi się najbardziej. |
z polskich to ja Stasiuka i Tokarczuk lubie (straśnie mało oryginalnie) a kto zacz Gregorczyk? znaczy co to za rodzaj literatury ?
Trzykrotka - Śro 18 Mar, 2009 14:54
Powiem Ci tyle - W Drodze go wydaje
Agn - Czw 19 Mar, 2009 00:26
| Anaru napisał/a: | A ja połykam już drugą część kryminału z cyklu "Breslau" Krajewskiego, "Koniec świata w Breslau" po "Śmierć w Breslau". Komisarz Mock jest wrednym facetem, współpracownikiem i mężem, ale jakoś taką pełnokrwistą postacią jednocześnie. Jeszcze 3 książki czekają |
O, proszę. Ja zaczęłam Śmierć w Breslau i nie mogłam przebrnąć. To nie dla mnie książki. Dobrą wiadomością dla fanów może być to, że Krajewski ma zamiar ją kontynuować i ponoć pisze kolejną książkę. Tylko znowu wydawnictwo się zmieni, więc jak ktoś ma manię kupowania serii w jednej szacie graficznej, to raczej nic z tego. Póki co 2 książki do spółki z Czubajem popełnił (Aleja samobójców i najnowsze Róże cmentarne), ale nie wiem, czy dobre. Książki polskich autorów, jeśli nie są fantastyką, czytuję bardzo, bardzo rzadko. Jakoś nie lubię.
Anaru - Czw 19 Mar, 2009 00:41
| Agn napisał/a: | | Tylko znowu wydawnictwo się zmieni, więc jak ktoś ma manię kupowania serii w jednej szacie graficznej, to raczej nic z tego. |
Nie lubię tego typu zmian, ale ponieważ te sa akurat wszystkie pożyczone (3 z biblioteki, 2 prywatnie), więc mi wszystko jedno w jakiej szacie graficznej . Mnie się to czyta dobrze, ale ja w ogóle czasem lubię ponurą wredną tematykę i wrednych bohaterów. Tacy całkiem idealnie kryształowi są niejednokrotnie mało przykuwający...
Anonymous - Czw 19 Mar, 2009 06:36
Mam uprzedzenie do tej serii o czymś w Breslau. Jak byłam swego czasu we Wrocławiu to wszyyystkie witryny były nią zastawione, nie mogłam sobie połazić koło księgarni i pooglądać bo stały tam jedne książki. I powtarzało się to z każdą księgarnią...
Anaru - Czw 19 Mar, 2009 08:05
| lady_kasiek napisał/a: | | Mam uprzedzenie do tej serii o czymś w Breslau. Jak byłam swego czasu we Wrocławiu to wszyyystkie witryny były nią zastawione, nie mogłam sobie połazić koło księgarni i pooglądać bo stały tam jedne książki. I powtarzało się to z każdą księgarnią... |
Dobry powód
A właśnie przeczytałam:
Czytelnictwo wśród Polaków najniższe w historii badań
W 2008 r. czytanie książek zadeklarowało zaledwie 38 proc. badanych Polaków. To najniższy wskaźnik czytelnictwa zanotowany w historii systematycznie prowadzonych obserwacji, tj. od 1992 r.
http://ksiazki.wp.pl/wiad...,wiadomosc.html
miłosz - Czw 19 Mar, 2009 08:07
| Anaru napisał/a: | | lady_kasiek napisał/a: | | Mam uprzedzenie do tej serii o czymś w Breslau. Jak byłam swego czasu we Wrocławiu to wszyyystkie witryny były nią zastawione, nie mogłam sobie połazić koło księgarni i pooglądać bo stały tam jedne książki. I powtarzało się to z każdą księgarnią... |
Dobry powód
A właśnie przeczytałam:
Czytelnictwo wśród Polaków najniższe w historii badań
W 2008 r. czytanie książek zadeklarowało zaledwie 38 proc. badanych Polaków. To najniższy wskaźnik czytelnictwa zanotowany w historii systematycznie prowadzonych obserwacji, tj. od 1992 r.
http://ksiazki.wp.pl/wiad...,wiadomosc.html |
o to dołączę do tej grupy moje dwie córki mlodsze
Alicja - Czw 19 Mar, 2009 08:18
| lady_kasiek napisał/a: | | I powtarzało się to z każdą księgarnią... |
prawie jak w strefie mroku
skończyłam Muzykę duszy - Pratchetta. Muzyka wykrokowa i magowie zajmujący się wszystkim tylko nie magią Śmierć jak zawsze mówiąca głębokim głosem i wielkimi literami postanawia zrozumieć lub zapomnieć to drugie wychodzi mu znacznie gorzej, bo przecież Śmierć pamięta nawet jutro. Najlepszy fragment : gdy Śmierć w celu zapomnienia postanawia się upić i gdy magowie z Niewidocznego Uniwersytetu starali się sobie wyobrazić co się działo, gdy ich kucharka pod wpływem muzyki wykrokowej rzuciła na scenę pewną część odzieży
Agn - Czw 19 Mar, 2009 09:44
| Anaru napisał/a: | Czytelnictwo wśród Polaków najniższe w historii badań
W 2008 r. czytanie książek zadeklarowało zaledwie 38 proc. badanych Polaków. To najniższy wskaźnik czytelnictwa zanotowany w historii systematycznie prowadzonych obserwacji, tj. od 1992 r.
http://ksiazki.wp.pl/wiad...,wiadomosc.html |
I bez takich danych można to sobie zaobserwować w księgarniach i bibliotekach.
Tamara - Sob 21 Mar, 2009 13:13
Robię co mogę , żeby wskaźnik podwyższyć , a nikt na mnie badań nie przeprowadził
Barbarella - Nie 05 Kwi, 2009 18:02
Ja również staram się podwyższać wskaźnik czytelnictwa, chociaż z wolnym czasem krucho...... Ostatnio przeczytałam książkę pt. "Czarna śmierć".
Aragonte - Nie 05 Kwi, 2009 18:11
| Agn napisał/a: | | Anaru napisał/a: | Czytelnictwo wśród Polaków najniższe w historii badań
W 2008 r. czytanie książek zadeklarowało zaledwie 38 proc. badanych Polaków. To najniższy wskaźnik czytelnictwa zanotowany w historii systematycznie prowadzonych obserwacji, tj. od 1992 r.
http://ksiazki.wp.pl/wiad...,wiadomosc.html |
I bez takich danych można to sobie zaobserwować w księgarniach i bibliotekach. |
Tak się zastanawiam nad tymi wskaźnikami... Nie mówię, że jest różowo, ale ilekroć jadę pociągiem do centrum, to na tym odcinku połowa jadących ma książkę w łapce, i to niekoniecznie naukową.
Ciekawa jestem, na kim robi się te badania
A w temacie: ostatnio przeczytałam "Historię brudu"
Barbarella - Nie 05 Kwi, 2009 18:14
Jest reprezentatywna grupa osób, na której robi się badania. Ileś tam musi być z miasta, ileś ze wsi, ileś z wykształceniem wyższym, średnim, podstawowym...... Koleżanka kiedyś mi tłumaczyła, jak się przeprowadza takie badania.
Tamara - Nie 05 Kwi, 2009 20:40
| Aragonte napisał/a: | ilekroć jadę pociągiem do centrum, to na tym odcinku połowa jadących ma książkę w łapce, i to niekoniecznie naukową.
Ciekawa jestem, na kim robi się te badania
A w temacie: ostatnio przeczytałam "Historię brudu" |
No właśnie . Regularnie w tramwajach i w metrze widzę ludzi czytających książki i to całkiem sporo ich .
Ostatnio czytałam "Opowieści kórnickie" a teraz "Kufer Kasyldy"
praedzio - Nie 05 Kwi, 2009 20:50
A ja dopiero jak przyjechałam do Warszawy, to ze zdziwieniem zauważyłam, że tu się CZYTA! W Białymstoku człowiek z książką w łapie to widok zgoła niecodzienny. Ale ja w Białym bardzo rzadko jeździłam komunikacją miejską. Wszędzie mogłam dojść na piechotę, chyba że się zapuszczałam w jakieś nieznane zakątki miasta, ale to naprawdę rzadko. To i ludziów z książkami nie miałam gdzie zobaczyć. Czasem w parku sama zasiadałam z książką i wzbudzałam komentarze zdziwionych nastolatków.
Admete - Nie 05 Kwi, 2009 20:51
Ja natomiast przeczytałam jakiś czas temu Trzynastą opowieść
|
|
|