To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Daebak! Szczęśliwa trzynastka...

BeeMeR - Śro 29 Lis, 2017 14:36

Trzykrotka napisał/a:
dziś po wizycie u weterynarza planuję 19 odcinek i wielkie ponowne i całkiem nowe schodzenie sie par jak w polonezie, to i kominek porządnie obejrzę
Fotel też wart uwagi - tj. to jak się DS na nim odchyla :serduszkate: - gdyby on był rozkładany to...
Jak to szło? Porządny, konfucjański kraj? ;)

Trzykrotka napisał/a:
dyby zastanawiała się nad kazdym słowem, pewnie nie wypsnęłoby jej się żartobliwe zdanko o całusie sprzed lat - i tak trwaliby bez siebie, smutni i samotni
Ależ skąd, Taek to nie JH :P , jak już dostał śliczne skądinąd błogosławieństwo rywala to tylko szukał okazji - i sam je stwarzał - zaprosił na obiad, na nocleg (!) do pokoju, flirtował mimo wycieńczenia :serduszkate: ... To była tylko kwestia czasu - ale zadowolonam wielce, że DS mu pomogła odpowiednią wzmianką :serduszkate: i dogadali się wcześniej niż później :serce2:

Nawiasem, skoro o tubisiach mowa, bardziej podoba mi się edycja kissu tu niż w dramie (bez zbędnego wyciemnienia i powtórzeń) - ok. 3 min. Taki tam detal ;)
https://www.youtube.com/watch?v=hjhqB1hmm9o

Aragonte - Śro 29 Lis, 2017 15:01

BeeMeR napisał/a:
Fotel też wart uwagi - tj. to jak się DS na nim odchyla :serduszkate: - gdyby on był rozkładany to...

Uhm, też mi to przemknęło na myśl :rumieniec: :serduszkate:
A Deok Sun się bardzo ładnie odchylała i rozplotła ręce (wcześniej mocno splecione na kolanach).

BeeMeR napisał/a:
Jak to szło? Porządny, konfucjański kraj? ;)

Podobno, tak mówią :wink:

Może to i lepiej, że ten fotel nie był rozkładany :wink:

BeeMeR - Śro 29 Lis, 2017 15:30

Aragonte napisał/a:
Może to i lepiej, że ten fotel nie był rozkładany
W sumie mieli na wyposażeniu także sofę oraz porządne łóżko, a dla chcącego nic trudnego ;)
Ja wiem, że nasza wersja brzmi "po konfucjańsku", niemniej DS i Taekkie nigdy nikomu się opowiadali co robili zostawieni sami sobie, a kamera zostawia ich w nader interesującej sytuacji ;)

Poprawiłam wybiórczo i stronniczo co mnie gryzło w odc 18-19, zwłaszcza mówienie "ty" do badukowego opiekuna przez DS, 2 x większą "odprawę" zamiast "emeryturę" bo mam wrażenie, że bardziej o to chodziło i takie tam drobiazgi. Aragonte - uśmiecham się o choć trochę poprawiony finał :kwiatek:

Trzykrotka - Śro 29 Lis, 2017 15:33

To ujęcie kluczowej chwili bez cięć i powtórzen podoba mi się bardzo. I jeszcze widoczna, bardzo przyzwalająca i przyjmująca reakcja Duk Seon - szkoda, że tak nie zostało w dramie :oklaski:
BeeMer :kwiatek: dasz swoją wersję na Wschod?

Aragonte - Śro 29 Lis, 2017 16:01

Muszę sobie obejrzeć tę lepszą wersję sceny z kominkiem :wink:
BTW hasło "kominek" od razu mi się skojarzyło ze "zjazdem na kominek" :wink:
BeeMeR napisał/a:
Poprawiłam wybiórczo i stronniczo co mnie gryzło w odc 18-19, zwłaszcza mówienie "ty" do badukowego opiekuna przez DS, 2 x większą "odprawę" zamiast "emeryturę" bo mam wrażenie, że bardziej o to chodziło i takie tam drobiazgi. Aragonte - uśmiecham się o choć trochę poprawiony finał :kwiatek:

Wrzucę, jak najbardziej, ale jeszcze chcę sprawdzić parę rzeczy - zwłaszcza te grzecznościowe formy. No i sprawdzę, czy u mnie też nie powinna się pojawić "odprawa", pewnie tak :mysle:

BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Może to i lepiej, że ten fotel nie był rozkładany
W sumie mieli na wyposażeniu także sofę oraz porządne łóżko, a dla chcącego nic trudnego ;)
Ja wiem, że nasza wersja brzmi "po konfucjańsku", niemniej DS i Taekkie nigdy nikomu się opowiadali co robili zostawieni sami sobie, a kamera zostawia ich w nader interesującej sytuacji ;)

Bardzo interesującej :wink: Na Soompi były różne rozkminy na ten temat, powstawały też oczywiście fanfiki :wink: Nie wierzę jednak, aby doszło do jakichś przenosin na łóżko, bo to wymagałoby podjęcia określonej decyzji, a to jeszcze nie ten etap związku. Rozkładający się znienacka fotel to co innego - zakładam, że oboje dostaliby ataku śmiechu, gdyby nagle zostali wtedy sprowadzeni do parteru, po czym rozsądnie i po konfucjańsku rozstali się na resztę nocy - pierwszej, którą Taek przespał bez wspomagania się tabletkami :wink:

Agn - Śro 29 Lis, 2017 20:10

BeeMeR napisał/a:

Aragonte napisał/a:

zrobię powtórkę IRY, jeśli np. ty i Agn się za to zabierzecie

I ja, bo też teraz mam w planie ;)

Ej, ale poczekacie na mnie? Jak przerobię R88??? Właśnie jadę przez odcinek nr 13. McGyver przy wymianie bezpiecznika. :lol:
BeeMeR napisał/a:
Nazwałam go Pięknym Durniem acz jakoś szaleńczo to on mi się nie podoba - ładne ma te skośnie oczy, potrafi dobrze zagrać, ale usta ma glonojada :roll: Durniem zaś jest na pewno - w kontekście DS :bejsbol: , bo przyjacielem, synem (a nawet córką ;) ) i bratem jest dobrym i coraz lepszym :serce:

Córką?! Jak rany, ile mnie jeszcze atrakcji czeka! :excited:
Fakt, ma te oczy bardzo ładne, tak bardzo azjatyckie, że się bardziej nie da. Ale usta dla mnie też wyglądają nieszczególnie - jak dżdżownice.
Ale gra bardzo dobrze, to mu trzeba przyznać. Zresztą tu cała obsada jest znakomita. :)
Aragonte napisał/a:
Nie zapominaj, że to porządny kraj, konfucjański :-P

Konfucjański kraj z love motelami, żeby ludzie mogli się zająć sobą, nie mając na głowie patrzących rodziców. :P
BeeMeR napisał/a:
Jak to szło? Porządny, konfucjański kraj? ;)

Hyhyhy tak właśnie. :lol:
BeeMeR napisał/a:
W sumie mieli na wyposażeniu także sofę oraz porządne łóżko, a dla chcącego nic trudnego ;)

Mniemam, że i podłoga wystarczy dla spragnionych. :P ;)
Aragonte napisał/a:
BTW hasło "kominek" od razu mi się skojarzyło ze "zjazdem na kominek" :wink:

Hyhyhyyyyyyyyy :twisted:

Źle się czuję, więc dogrzewam się herbatką, kocykiem i odcinkiem nr 13. :katar: :herbatka:

BeeMeR - Śro 29 Lis, 2017 20:59

Aragonte napisał/a:
Nie wierzę jednak, aby doszło do jakichś przenosin na łóżko
Ależ doszło - każde do swojego ;)

Agn napisał/a:
Ej, ale poczekacie na mnie? Jak przerobię R88???
Pewnie, wespół-zespół raźniej :hug_grupowy:

ps. jeszcze mnie drażniło "wisisz mi kupony" - jakie kupony? Przysługę :roll:

Trzykrotka - Śro 29 Lis, 2017 21:07

BeeMeR napisał/a:

Agn napisał/a:
Ej, ale poczekacie na mnie? Jak przerobię R88???
Pewnie, wespół-zespół raźniej :hug_grupowy:

Pewnie! Ja chętnie poczekam, a tymczasem może jednak z Jun Ki się znów przywitam :wink:

Aragonte - Śro 29 Lis, 2017 21:34

BeeMeR napisał/a:
ps. jeszcze mnie drażniło "wisisz mi kupony" - jakie kupony? Przysługę

Ogółem za większośc niezrozumiałych tekstów odpowiadają chyba błędy w tłumaczeniu - czasem pewnie już na pierwszym poziomie, podczas przekładania na angielski.

Słuchajcie, o co chodziło w tym dialogu Bo Ry z matką, niedługo przed ślubem?
Spoiler:

779
01:08:35,989 --> 01:08:39,661
Zanim wyjdę za mąż i pojadę w podróż poślubną,
to jeszcze jest ponad pół miesiąca.

Angielska wersja:
793
01:08:35,989 --> 01:08:39,661
If I get married and go on my honeymoon,
that's more than half of a month away.



Czegoś tu nie łapię, a jeśli mam to skorygowac, to wolę sama nie popełnic błędu.

Ogółem obawiam się, że sporo jeszcze bzdur zostawiłam :?

Aragonte - Śro 29 Lis, 2017 21:36

Agn napisał/a:
Konfucjański kraj z love motelami, żeby ludzie mogli się zająć sobą, nie mając na głowie patrzących rodziców.

No wiesz, barabara pod okiem rodziców to byłoby tak trochę nie po konfucjańsku :-P

MyGyvera wyłowiłam :lol: Bardzo lubię te wszystkie cytaty muzyczne (i nie tylko) z tamtej epoki :mrgreen:

Agn - Śro 29 Lis, 2017 21:43

Aragonte napisał/a:
Słuchajcie, o co chodziło w tym dialogu Bo Ry z matką, niedługo przed ślubem?

Że ma jeszcze pół miesiąca do ślubu i podróży poślubnej?

Skończyłam 13-tkę. Bo Ra mnie wnerwiła, bo zachowała się po prostu paskudnie, kiedy Sun Woo przyszedł ją odebrać ze szkoły, a ona przyjaciołom powiedziała, że to jej młodszy brat, a potem, że to młodszy dzieciak z dzielnicy. A potem "no przecież przeprosiłam". Grrr... Jakby nie zauważyła, że dla Sun Woo to była upokarzająca sytuacja, jakby dziewczyna się go wstydziła przed znajomymi, a chłopak jest na wagę złota.
Mogłaby sobie podać z JH ręce, bo czasami zachowuje się naprawdę... wziąć i tylko w łeb strzelić.
Poza tym odcinek o strachu - przed rakiem (na szczęście nic się nie stało, ale kurde - ile kobiet nie usłyszało takiej dobrej wiadomości?), przed utratą jedynego dziecka (o rany... tata Taeka był tak przerażony, że gołymi rękami wyrwał zamek w biurku - nieźle mu skoczyła adrenalina!). A sam Taek dowiedział się czegoś nowego o swoim tacie. Piękne to było.
A potem trzej dorośli mężczyźni wyszli "na jednego". Jeden się boi myszy i miał swój moment desperacji, drugi zamartwiał się, czy jego żona na pewno jest zdrowa.
Trzeci pociął kabel od żelazka w kawałki. :lol:

Zdecydowanie zachowam sobie tę dramę w archiwum, by móc do niej wracać. Jest wyjątkowa. :)

BeeMeR - Śro 29 Lis, 2017 21:44

Ja na pewno zostawiam byki, bo niektóre wątki omijam :P

zostawiłabym:
Spoiler:
Zanim wyjdę za mąż i pojadę w podróż poślubną,
to jeszcze ponad pół miesiąca.


Nie ma sensu doktoryzować się nad jednym zdaniem ;)
Miała do ślubu 7 dni, sprawdziłam.

Agn, może pocieszy cię myśl, że później to SW będzie jej dyktował warunki :twisted:

Aragonte - Śro 29 Lis, 2017 21:45

BeeMeR, chodzi mi o rozbieżnośc - to 7 dni czy pół miesiąca?
Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Słuchajcie, o co chodziło w tym dialogu Bo Ry z matką, niedługo przed ślubem?

Że ma jeszcze pół miesiąca do ślubu i podróży poślubnej?

Tylko że z napisów poprzedzających ten dialog wynikało, że ślub jest za tydzień - przez to zgłupiałam :?

776
01:07:54,545 --> 01:08:00,601
<i>[Jesień, 1995.
7 dni do ślubu Sung Bo Ry i Sung Sun Woo]</i>

Agn - Śro 29 Lis, 2017 21:49

BeeMeR napisał/a:
zostawiłabym:

Ja bym tylko stylistycznie ogarnęła. "Mam jeszcze ponad pół miesiąca, nim wyjdę za mąż i wyjadę w podróż poślubną."
BeeMeR napisał/a:

Agn, może pocieszy cię myśl, że później to SW będzie jej dyktował warunki

Dobrze by było, bo czasem patrzeć na to nie mogę. On jest przekochany, ale za bardzo daje sobą pomiatać. A Bo Ra jak nie żąda od niego formalnej mowy (bo wszyscy mogą, ale nie on), to na niego warczy, leje go za coś lub boleśnie szczypie. Serio, to że 2 lata wcześniej go utuliła tego nie usprawiedliwia. :?

Aragonte - Śro 29 Lis, 2017 21:52

Agn napisał/a:
A potem trzej dorośli mężczyźni wyszli "na jednego". Jeden się boi myszy i miał swój moment desperacji, drugi zamartwiał się, czy jego żona na pewno jest zdrowa.
Trzeci pociął kabel od żelazka w kawałki.

Och, cudne sceny :mrgreen: :serduszkate: :rotfl:

Agn napisał/a:
Zdecydowanie zachowam sobie tę dramę w archiwum, by móc do niej wracać. Jest wyjątkowa.

Ja też - nawet jeśli nie będę jej oglądała ciurkiem od początku do końca, to będę wracac do poszczególnych odcinków, wątków i scen. Ujęła mnie bardzo za serducho :serce:

No dobra, wrzucę skorygowany nieco odcinek AM88 - 20 na Wschód i włączam sobie Blacka :)

BeeMeR - Śro 29 Lis, 2017 21:54

Myślę, że to bardziej chodzi o:
Jest jeszcze ponad pół miesiąca
zanim wyjdę za mąż i wrócę z podróży poślubnej.

Aragonte, wrzuć swój plik proszę, bo właśnie kończę 19 i chętnie sfiniszuję dziś :kwiatek:
Zawsze można podmienić po kolejnych poprawkach.

BeeMeR - Śro 29 Lis, 2017 21:56

Agn napisał/a:
Trzeci pociął kabel od żelazka w kawałki.
Spróbuj takim cudem prasować :rotfl:
Odcinek piękny :serce: I pan Choi już nie tak samotny :serce:

Agn - Śro 29 Lis, 2017 22:01

BeeMeR napisał/a:
Spróbuj takim cudem prasować

Dziękuję, postoję. ;) Wierzę mamie JH na słowo, że się nie da. :lol:
BeeMeR napisał/a:
pan Choi już nie tak samotny

A owszem. Mam wrażenie, że w końcu jakoś po sąsiedzku zaiskrzyło między panami. :serce:

BeeMeR - Śro 29 Lis, 2017 22:04

Agn napisał/a:
Dobrze by było, bo czasem patrzeć na to nie mogę. On jest przekochany, ale za bardzo daje sobą pomiatać.
Przyznam, że te jego warunki to było to, co pozwoliło mi uwierzyć, że z tej pary może coś być - tj. że on też ma coś do powiedzenia w tym związku, a nie tylko Krzywousta :P
Aragonte - Śro 29 Lis, 2017 22:23

BeeMeR napisał/a:
Myślę, że to bardziej chodzi o:
Jest jeszcze ponad pół miesiąca
zanim wyjdę za mąż i wrócę z podróży poślubnej.

Tak mi się też wydawało :mysle: No nic, wrzuciłam na Wschód.

BeeMeR - Śro 29 Lis, 2017 23:16

Albo:
Jest jeszcze kawał czasu (kto tam będzie dociekał ile :P )
zanim wyjdę za mąż i pojadę w podróż poślubną.

Bo tam jest ewidentnie D-7 ;)

Trzykrotka - Śro 29 Lis, 2017 23:48

Ten "kawał czasu" jest przekonujący, bo ewidentnie pokpił sprawę ten, co przekladal na angielski. Polskie napisy, choć wdzięcznam tłumaczowi za ciężką pracę, bo 20 odcinków tej długości to wyczyn, aż się proszą o nową wersję. W tej razi mnie sporo rzeczy, choćby nieutrafione "tykanie" czy nie do końca wyłapane niuanse językowe. Wiem, że niełatwo jest przełożyć coś "Jak ty cholerny draniu-yo," ale próbować trzeba. W kilku miejscach zabrakło tez znajomości polskiego. W 19 odcinku jest to "dobrowolna emerytura," która po naszemu nazywa się "wcześniejszą" i nie zawsze była dobrowolna, zupełnie jak w dramie.
Agn, 13 odcinek po prostu kocham. To ten o ojcach - supermenach, którzy nimi są nawet kiedy boją się myszy u nie potrafią naprawić żelazka, a nalewkę z dzikiego zeń-szenia robią że hoho :rotfl: I tylko biedny Sun Woo ze złamanym sercem. Bo Rą naprawdę warto było czasami potrząsnąć. Pięć lat, na pięć lat wyjęła się z życia mieszkając w jakiejś strasznej Szuflandii i jedząc ramen. Na szczęście Krzywousta (piękne :oklaski: :mrgreen: ) przyjęła twarde warunki i dała się przycisnąć do murku (a prosić wcale nie zamierzał, mój chłopak!) i widać, że w dorosłej wersji jest i ładna i łagodniejsza.
U mnie właśnie dziś było przypieranie i przekomiczna reakcja całej paczki na rewelację, że SW i BR zeszli się znow po 6 latach :mrgreen: oraz miłe przytulaski świeżej pary i "ślub" po latach drugiej. Piękny odcinek z przechodzeniem na emeryturę, taki ostatni w tym sąsiedztwie, kiedy jeszcze wszyscy są razem, prawie wszyscy.
Chińskie wyznanie, choć ważne, wcale nie zajmuje centralnej części fabuły, więc tylko dla uradowania się i przypomnienia: dwa kominki - jak in i jang, jak kamienie w baduku, jak Choi Taek i Sung Duk Seon.

Ta drama jest wyjątkowa, to ewne i niepodważalne :serduszkate:

Aragonte - Śro 29 Lis, 2017 23:56

Trzykrotka napisał/a:
U mnie właśnie dziś było przypieranie i przekomiczna reakcja całej paczki na rewelację, że SW i BR zeszli się znow po 6 latach

Biedny Dong Ryong był w tej scenie :lol: A Taek bardzo nieudolnie usiłował skłamac, że nic nie wiedział :lol:

I włączam sobie piąty odcinek Blacka.
444 (BTW w komentarzach na Soompi przypomniano, że to musi byc szczególna liczba, bo czwórka ogółem jest dla Koreańczyków cyfrą pechową, kojarzącą się ze śmiercią właśnie) jeszcze się nie zadurzył, ale już zaliczył wkurzenie faktem, że bohaterka a) nie odbiera telefonu, b) bezceremonialnie się rozłącza i przerywa rozmowę z nim, wspaniałym 444 :lol: Cudne były też targi jego kumpli Grim Reaperów, żeby im zostawił włączony telewizor, bo zaczyna się zaraz jakaś drama/program rozrywkowy :rotfl: A sami (jako że cielesnej postaci nie mają) włączyc TV nie umieją :lol:

BeeMeR - Śro 29 Lis, 2017 23:57

Trzykrotka napisał/a:
Ta drama jest wyjątkowa, to ewne i niepodważalne
:serce2:

Właśnie skończyłam :serce2: :grobek:

Aragonte - Czw 30 Lis, 2017 01:15

Mam za sobą piąty odcinek Blacka. Chyba jednak - inaczej niż Admete - bohaterkę lubię, w każdym razie na tym etapie fabuły. Blacka też, oczywiście :mrgreen: aczkolwiek czekam na proces jego uczłowieczania, bo będzie ciekawy, jak myślę :twisted:
Przykry był wątek tych dzieci :(



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group