Na razie to miał okazję docenić jedynie bieliznę - świeżo po zakupach
Ja myślę, że imaginował sobie ile jego próbując zajrzeć za dekolt zdjęcia w bikini tudzież fotoszopując je na swoim łóżku
Tak, zakupy i podziwianie bielizny już były
I kolejne nachylenie nad bogdanką - oj, wietrzę Oskę w tym temacie bo mu to wychodzi pięknie
Nie odbieram jego gry jako szarży (chyba że podczas koszykówki, przed którą wszyscy pojechali po bandzie gdy odtańczyli swoistą hakę próbując przestraszyć przeciwnika, co wiadomo jak wyszło), on się trzyma bardziej spokojnej gry z intensywnymi momentami. Nie powala mnie aktorstwem, ale jest ok. Jak dla mnie chwilami bardziej szarżuje ona - zwłaszcza minami i szamotaniem, co mi nie do końca koresponduje z jego spokojną intensywnością Ona tez bardziej deklamuje przy dłuższych wypowiedziach.
Po odcinku 11:
Jak pisałam - ładny kissu ale znacznie bardziej podoba mi się przytulenie:
Natomiast cop do postaci pani - weszła w tryb typowy dla koreańskiej heroiny - "jesteśmy razem, trzymajmy się za rączki ale przypadkiem mnie nie całuj (przy ludziach/w biurze)". I jeszcze chce zachowania prywatności - jasne, jasne, wchodząc w związek, powodzenia życzę Toż on jasno dawał do zrozumienia, że pierwsze na co ma ochotę to naruszyć jej prywatność, fizycznie i nie tylko, a już bielizna na pewno szalenie go interesuje
Cytat:
I nadal kojarzy mi się z Davidem Tennantem jako Dziesiątym Doktorem - nie bijcie, to bardzo zaszczytne porównanie
Nie biję - ja wprawdzie Tennanta nie lubię za bardzo, ale coś może w tym jest - w oczach zwłaszcza.
W kwestii mebli:
KDJ celebrował wybieranie odpowiedniego wkręta z kilku tuzinów identycznych, głaszcząc każdy palec nauczycielki z osobna i dłoń jako całość, potem wkręcał go o tak:
tudzież przykręcali lampę (kazał jej trzymać)
by na końcu odpocząć:
Byłoby to nieznośne gdyby to był ktokolwiek inny
Duszka
Cytat:
Szefa? Toć ja go od początku lubię. On ma tylko oczy straszne, ale postać jest fajna. Raz irytuje, innym razem bawi, od czasu do czasu iskrzy seksownością, wybucha zazdrością i dorzuca łychę powagi. Niezły tygielek.
śliczne podsumowanie szefa
I jak odbierasz zakończenie tarasowych pokładzin? Nie zgrzytasz?
Jak dla mnie jedyne prawidłowe - było oczywiste, że nie mogą się odbyć w czasie gdy ciało Myszki okupuje Duszka, a ponadto to kolejny etap procesu dojrzewania Duszki, że szef nie jest tylko portkami do przelecenia, Myszka ciałem do wykorzystania - no i że chce kilka chwil dla siebie więcej.Anaru - Śro 07 Paź, 2015 10:16 No dobra - te gify z jednej dramy czy dwóch? Bo się zgubiłam
Aragonte ogląda jakąś inną, nie Duszkę? BeeMeR - Śro 07 Paź, 2015 10:21 To dwie różne dramy
Aragonte i ja oglądamy AGD o czterech (nie)dżentelmenach i ich perypetiach miłosnych, a Agn Duszkę.
Rzucanie palenia było boskie
Pojawił się Colin - nie rozumiem, czemu nauczycielka została wyproszona - tj. domyślam się, jakiej rewelacji oczekiwał architekt, ale i tak nieładnie
11 odcinek był w większości uroczy z kiełkującym związkiem i przekomarzankami, to teraz już będą dramatozy? Czy jeszcze trochę czasu będzie miło? Oczywiście nie odpowiadajacie - przecież zaraz zobaczę sama Anaru - Śro 07 Paź, 2015 10:53 AGD ma jakiś szerszy tytuł? Aragonte - Śro 07 Paź, 2015 11:19
BeeMeR napisał/a:
I kolejne nachylenie nad bogdanką - oj, wietrzę Oskę w tym temacie bo mu to wychodzi pięknie
Które nachylenie? Domagam się sprecyzowania
BeeMeR napisał/a:
Natomiast co do postaci pani - weszła w tryb typowy dla koreańskiej heroiny - "jesteśmy razem, trzymajmy się za rączki ale przypadkiem mnie nie całuj (przy ludziach/w biurze)". I jeszcze chce zachowania prywatności - jasne, jasne, wchodząc w związek, powodzenia życzę Toż on jasno dawał do zrozumienia, że pierwsze na co ma ochotę to naruszyć jej prywatność, fizycznie i nie tylko, a już bielizna na pewno szalenie go interesuje
Być może postacie kobiece są zwyczajnie krojone bardziej konwencjonalnie. Zgadzam się z zarzutami co do Nauczycielki, ale reakcje Do Jina niezmiennie mnie bawią
I co do interesowania się prywatnością Yi Soo - temat bielizny jeszcze wypłynie, w którymś z końcowych odcinków będzie ją wypytywał, co aktualnie nosi/nosiła - i znowu zostaną wymienione pamiętne "kotki"
BeeMeR napisał/a:
Nie biję - ja wprawdzie Tennanta nie lubię za bardzo, ale coś może w tym jest - w oczach zwłaszcza.
Ja go lubię - aczkolwiek kiedy go zobaczyłam, uznałam, że jest chudy i szczurowaty Potem jednak zaczął mi się podobać, kiedy pooglądałam go w ruchu, podczas gry. I trochę podobnie mam z Kim Do Jinem /Jang Dong Gunem.
Dzięki za fotki na temat skręcania mebli, o to mi właśnie chodziło
I jaki masz boski avek - Do Jin rzucający palenie i zajmujący się ogrodnictwem, taaaak? Uwielbiam to Aragonte - Śro 07 Paź, 2015 11:27
Anaru napisał/a:
AGD ma jakiś szerszy tytuł?
A Gentleman's Dignity
Jak już dziewczyny wyjaśniły - teraz oglądałam AGD (wczoraj skończyłam), a Duszkę, czyli Oh My Ghost/Ghostess, czyli o dramę o duchu i kucharzach, mam już za sobą.BeeMeR - Śro 07 Paź, 2015 12:10
Aragonte napisał/a:
Które nachylenie? Domagam się sprecyzowania
w rzeczy samej były dwa Jedno 100% intencjonalne w kuchni, drugie licho wie w biurze - ale licho nie śpi to kto wie
Chodziło mi o kuchenne
Ech te Koreanki, zasłaniają sobie usta ręką (z PSH bardzo mi się to kojarzy, Heirs i Pinokio), bronią swojej czci kuchennymi szpejami - ech, nie wiedza co dobre, za wyjątkiem jednej Duszki co to zupełnie inny front obrała
I tak z przesady w przesadę
Cytat:
Być może postacie kobiece są zwyczajnie krojone bardziej konwencjonalnie
Pewnie tak - najważniejsze, że pan nie jest takim burakiem jak prezes z Ogródka.
Wreda trochę jest, ale w sam raz z innymi aspektami Aragonte - Śro 07 Paź, 2015 12:18 Kuchenne bardzo mi się podobało Chyba nawet już wcześniej o tym pisałam i wrzucałam fotki, bo to miało związek z bieliźnianym wątkiem BeeMeR - Śro 07 Paź, 2015 12:35 O jaka śliczna scena łóżkowa była
Ogólnie cała randka była ładna , zrehabilitował się trochę po tym wyproszeniu przyjeżdżając i trzymając ją za rękę jak tego pragnęła, ale najbardziej to mi się podobała chyba rozmowa (bo przy klepaniu w ramię ani głaskaniu po włosach bym nie zasnęła ), szczera i bardzo ładna. Lubię jak postaci to potrafią (plus cieszyć i śmiać się wspólnie), a nie tylko przekomarzać się i kłócić.Admete - Śro 07 Paź, 2015 12:44
Aragonte napisał/a:
Być może postacie kobiece są zwyczajnie krojone bardziej konwencjonalnie.
Polecam Mrs Cop - tam są dwie niekonwencjonalne postacie kobiece Agn - Śro 07 Paź, 2015 12:49
Aragonte napisał/a:
Dobry tekst, prawda?
Bardzo Szefowski.
Admete napisał/a:
Aleście ślicznie naspamowały
Ja nic nie spamowałam! (Choć kusi, ale by było nie w temacie, poza tym obiecałam.)
To one!
BeeMeR napisał/a:
KDJ celebrował wybieranie odpowiedniego wkręta z kilku tuzinów identycznych, głaszcząc każdy palec nauczycielki z osobna
Prawie jak zdawanie raportu w TCH.
BeeMeR napisał/a:
I jak odbierasz zakończenie tarasowych pokładzin? Nie zgrzytasz?
Nie, jako że zdałam sobie sprawę jakiś czas temu, że Duszka by Szefa przeleciała i... sajonara, plugawy świecie! A ewidentnie chce z nim pobyć. I też nie do końca by mi się podobało, gdyby pokładziny doszły do skutku, skoro Szef tak naprawdę nie wie, z kim by się kochał, a i Myszka by z tego nic nie pamiętała. To jej ciało, ale nie ma nad nim władzy. Jako że Duszka i Myszka trzymają sztamę, to Duszka musi uszanować, że to ciało nie jest jej własnością i nie może się z nim obejść jak jej się żywnie podoba. Dlatego w gruncie rzeczy ucieszyłam się, że nic z tego nie wyszło. Bo choć lubię Duszkę i życzę jej wszystkiego najlepszego, tak chciałabym, by to Myszka miała swój piękny romans z Szefem i by to ona wszystko przeżyła jak trzeba.
Aragonte napisał/a:
Które nachylenie? Domagam się sprecyzowania
Ja też! Najlepiej zobrazowanego!
Zmykam do roboty. Papa!!! BeeMeR - Śro 07 Paź, 2015 14:08
Agn napisał/a:
Duszka musi uszanować, że to ciało nie jest jej własnością i nie może się z nim obejść jak jej się żywnie podoba
I to mi się bardzo w tej dramie podoba - dojrzewanie Duszki (oraz innych osób), do relacji z mężczyzną a nie traktowania go przedmiotowo, do proszenia o zgodę właścicielki ciała i faktycznego czekania na nią, a nie abordażu "wchodzę teraz! Będę się seksić!" no bo konsekwencje mogłyby być niefajne dla tejże właścicielki - tak się obudzić w środku seksu lub po
Agn napisał/a:
Prawie jak zdawanie raportu w TCH.
Tylko w TCH byli na zupełnie innym etapie związku
Aniu, AGD na pewno posiadasz, drama bardzo się podobała naszej Monice - uznała ją nawet w swoich "Oskach" za najlepszą dramę zeszłego roku - to ogromna rekomendacja, wiesz jak ona wyszukuje dziury w całym i wciąż narzeka nawet jak jej się coś podoba.
To o panach nieco po 40-tce, żadne flower boye (no dobra, jeden się trafił i szuka tatusia biologicznego wśród tej czwórki )
Czy już wspominałam jak uroczo i uparcie architekt zaprasza swoją panią na wakacje (wyjazd z noclegiem) - oj, gdyby tylko ja uprzedził (to by się nie zgodziła, wiem, ale przynajmniej miałaby nową bieliznę )Aragonte - Śro 07 Paź, 2015 14:35
BeeMeR napisał/a:
Agn napisał/a:
Prawie jak zdawanie raportu w TCH.
Tylko w TCH byli na zupełnie innym etapie związku
A w AGD w ogóle nie byli jeszcze w związku, chociaż Do Jin startował do Yi Soo dość uporczywie
BeeMeR napisał/a:
Czy już wspominałam jak uroczo i uparcie architekt zaprasza swoją panią na wakacje (wyjazd z noclegiem) - oj, gdyby tylko ja uprzedził (to by się nie zgodziła, wiem, ale przynajmniej miałaby nową bieliznę )
Zamiast stanika w kotki czy jakiegoś w tym stylu
Oj, namawiał ją na "wakacje" przy każdej okazji BeeMeR - Śro 07 Paź, 2015 15:03
Aragonte napisał/a:
Do Jin startował do Yi Soo dość uporczywie
Dlatego pisałam, że w innej sytuacji byłoby to uciążliwe
Aragonte napisał/a:
Zamiast stanika w kotki czy jakiegoś w tym stylu
i spranych a przynajmniej zwykłych majtek nie do pary
Cytat:
Oj, namawiał ją na "wakacje" przy każdej okazji
I bardzo sprytnie, bo najpierw używał "wakacji" by na zasadzie "mniejszego zła" wybrała to na czym mu naprawdę zależało w danej chwili - np. uzyskanie pozwolenia by został w jej łóżku jeszcze trochę i patrzył jak ona zasypia
Ślicznie ją poprosił by z nim zamieszkała
Kojarzę avek z tej sceny
Oczywiście ona to zrozumiała jako propozycję małżeństwa - nie jestem, pewna czy dokładnie o to mu chodziło, ale w sumie nie zanegował, długofalowo być może tak, nie wiem czy tak od razu.Aragonte - Śro 07 Paź, 2015 15:34
BeeMeR napisał/a:
Ślicznie ją poprosił by z nim zamieszkała
Kojarzę avek z tej sceny
Przyznam się, że na domowym lapku tę właśnie scenę - z Do Jinem wychylonym przez okno Betty - mam na tapecie
Do Jin moim zdaniem wyglądał w tej scenie tak, że och i ach Aragonte - Śro 07 Paź, 2015 16:55 Jaki fajny gif z całą czwórką
I coś z Soompi a propos symboliki czerwonej nitki, jak rozumiem
The red string of fate, also referred to as the red thread of destiny, red thread of fate, and other variants, is an East Asian belief originating from Chinese legend and is also used in Japanese legend. According to this myth, the gods tie an invisible red string around the ankles of those that are destined to meet each other in a certain situation or help each other in a certain way. Often, in Japanese culture, it is thought to be tied around the little finger. According to Chinese legend, the deity in charge of "the red thread" is believed to be Yuè Xià Lǎo (月下老, often abbreviated to "Yuèlǎo" [月老]), the old lunar matchmaker god who is also in charge of marriages.
The two people connected by the red thread are destined lovers, regardless of time, place, or circumstances. This magical cord may stretch or tangle, but never break. This myth is similar to the Western concept of soulmates or a twin flame.BeeMeR - Śro 07 Paź, 2015 17:43
Aragonte napisał/a:
a propos symboliki czerwonej nitki,
ciekawe, dzięki
Przyznam szczerze, że jak on jej tak zasnął w Betty i się nie obudził od razu to mi przyszło do głowy, że pierwsze słowa będą brzmiały "kim jesteś?" ale uff, to jeszcze nie amnezja
A za zaskoczenie mnie zadanym pytaniem szacuneczek dla dramy
Młoda zaczyna mnie irytować - namolna jest okropnie.
Niby fajna, żywiołowa, ale namolna jak nieszczęście.
I nic tylko wydyma botoksowe usta
Może są tylko tak umalowane, ale wyglądają jak opuchnięte. Z panów żonkoś ma fatalne szminki i konturówki
edit:
jaka cudna suszarka - może nawet chciałabym taką jeśli dobrze działa
A z jakim bananem KDJ obserwował swoja panią z suszarką Aragonte - Śro 07 Paź, 2015 19:48 Suszarka? Chyba depilator No, chyba że to jakaś scena, której nie pamiętam
Edit: tylko się nie śmiejcie, właśnie puściłam sobie pierwszy odcinek AGD Trzykrotka - Śro 07 Paź, 2015 22:45
Aragonte napisał/a:
Edit: tylko się nie śmiejcie, właśnie puściłam sobie pierwszy odcinek AGD
Ja się wcale nie śmieję, chyba dołączę i przebiegnę przez co smaczniejsze sceny Z wielką przyjemnością czytałam sobie, co piszecie o AGD, a drama przeciez w 3/4 jest naprawdę urocza dla oczu, uszu i zmysłu humoru
Gify dodatkowo mnie podjarały - chcę, pragnę i chyba zrobię sobie solidną powtórkę
Tak dawno się nie odzywałam, że mam prawie odruch, żeby się przedstawić i przywitać Za to Duszkę numer 15 wysłałam mailem do korekty, a Agn - do obejrzenia Myślę, że po poprawkach do 15 i 16 spakuję ją ładnie w całości i roześlę jeszcze raz tym, które chcą dramę miec w archiwum do powtórek.
Duszka
Agn napisał/a:
U mnie... czy Myszka właśnie odbywa namiotowe pokładziny z Szefem?! Jak rany, było ślicznie, seksownie i cudownie pięknie. I co? Można? Można!
Jaka to była śliczna scena, jaka intensywna, romantyczna i bez udziwnień. Oska jak nic, jeśi nie będzie kategorii, to sama ją wymyślę. I choć było mi żal, że musiała zakończyć się "niestrawnością" (mina chefa, kiedy ona powiedziała, że niedobrze jej się zrobiło ), to przeciez innego wyjścia nie było. Flirt we trójkę to co innego, ale "ten pierwszy raz" musiał należeć do Myszki i to z całą świadomością. Jak napisałyście - Chef nie był maszynką do przenoszenia w lepszy świat, a Myszka - ciałem potraktowanym instrumentalnie.
Ze sceny, w której Cordon tak sugestywnie stękał na zapleczu, ja też pokładałam się ze śmiechu. I te oczy Chefa, chodzące od jednego do drugiego i to, jak oni się na paluszkach zmywali A on potem łaskawie przeprosił Bong z bukietem kwiatów "skoro tak jej zależało" Gdyby nie był tak złotym człowiekiem, to awansowałby na naczelnego freaka tego roku dramowego
Mimo całej lekkości tej dramy, odcinek 15 jest bardzo przykry w niektórych momentach
Spoiler:
Ta bezosobowa, zimna, bezwzględnie wykonana egzekucja Duszki jest straszna, podobnie jak podwójny przejazd samochodem po nogach Eun Hee. Bardzo dobrze zrobili demona, jest i przerażający i ohydny
Szamanka w pościgu za sierżantem Choiem jest jedyna w swoim rodzaju
Coffee Prince
BeeMer pomalutku do mnie spływa. Brakuje niektórych odcinków i mam wlane napisy, ale jeszcze walczę.
Nowości
Prócz Six Flying Dragons (nie oglądam) zaczęła się też Achiara (oglądam). Będę wdzięczna za wrażenia, gdyby któraś z was spróbowała, czym się te dramy je
Zachwyconam wizerunkiem naszego Nefryta w nowym filmie Ależ ten chłopak ma urodę! W konkursie na mistera roku 2015 dołączam go do mocnej stawki wampirzej LJK-LSH Aragonte - Śro 07 Paź, 2015 23:21 Trzykrotko, przypomnij sobie AGD, pliss, pliss! Mam wrażenie, że to nawet zyskuje przy powtórce - piszę po obejrzeniu pierwszego odcinka.
Jestem zachwycona relacją czwórki przyjaciół i postacią Kim Do Jina Jest zabawny, wredny od czasu do czasu, uroczy i nieodmiennie poprawia mi nastrój te jego miny i uśmieszki Oska ode mnie jak nic, jeszcze nie wiem tylko, w jakich kategoriach
Co do tego, co napisałaś w spoilerze o 15. odcinku Duszki...
Spoiler:
No właśnie - śmierć Shin Soon-Ae była dla mnie koszmarna i wcale się nie dziwię, że Duszyca nie mogła odeść, w koncu utopił ją, tak na zimno i bez emocji, ktoś, w kim się podkochiwała Trochę szkoda, że nie wyjaśniono - bo chyba nie wyjaśniono - np. przyczyn utraty pamięci i końcówki z demonem, dla mnie wcale nie jest jasne, że on odszedł, jestem w stanie uwierzyć, że wlazł w policjanta Choi na powrót i jakoś się przyczaił
Zrobię przerwę w fazowaniu się Do Jinem i przejrzę nowe napisy do Duszki najszybciej, jak się da, obiecuję Trzykrotka - Śro 07 Paź, 2015 23:55 Mnie pewnie znów trochę zejdzie tłumaczenie 16, bo następne dni zapowiadają się na zapełnione, więc spokojnie Będę pewnie po troszku tłumaczyła.
Aragonte napisał/a:
Trzykrotko, przypomnij sobie AGD, pliss, pliss!
Na pewno to zrobię Straszną mam teraz ochotę na lekkości - romanse, lekki obyczaj i komedię, bo zycie mi tego póki co szczędzi.
No i macie - zaciągnęłam kolejny odcinek SWB i obejrzałam bez napisów Nie wiem, czy mam wierzyć swojemu szczęściu, ale to chyba był zupełnie miodowy odcinek
Cały był poświęcony naszym Orionowi i Origin, czyli dyrektorowi i stażystce, czyli Pierwszym. Było cudnie, zabawnie, ciepło i chemia aż strzelała iskrami w powietrzu. Ale znalazł się też czas na pewną Czapeczkę
Pod błazeńską czapeczką i dłonią trzymającą gumowego pająka było jednak całkiem poważnie...
Klub imienia Kim Tana zasila ta oto pani
Agn - Czw 08 Paź, 2015 00:36
BeeMeR napisał/a:
tak się obudzić w środku seksu lub po
To by się wręcz mogło skończyć... eee... tym, no... jak to się nazywa? Zakleszczenie?
Aragonte napisał/a:
Edit: tylko się nie śmiejcie, właśnie puściłam sobie pierwszy odcinek AGD
Gdzież byśmy śmiały? To normalny odruch, kiedy kończy się drama, która nam się podobała.
Trzykrotka napisał/a:
Tak dawno się nie odzywałam, że mam prawie odruch, żeby się przedstawić i przywitać
A zatem - kim jesteś? Przedstaw się, powiedz coś o sobie, a potem powiedz nam, kto jest twoim koreańskim ulubieńcem i dlaczego jest nim Siwon?
Trzykrotka napisał/a:
Za to Duszkę numer 15 wysłałam mailem do korekty, a Agn - do obejrzenia
Trzykrotka napisał/a:
Myślę, że po poprawkach do 15 i 16 spakuję ją ładnie w całości i roześlę jeszcze raz tym, które chcą dramę miec w archiwum do powtórek.
To zdecydowanie o mnie!
Trzykrotka napisał/a:
Coffee Prince
BeeMer pomalutku do mnie spływa. Brakuje niektórych odcinków i mam wlane napisy, ale jeszcze walczę.
Och...!
Chyba będę musiała się zająć tą dramą, bo tu się większe towarzystwo do oglądania zbiera...
Trzykrotka napisał/a:
Achiara (oglądam). Będę wdzięczna za wrażenia, gdyby któraś z was spróbowała, czym się te dramy je
Achiara? Co to jest?
Trzykrotka napisał/a:
Zachwyconam wizerunkiem naszego Nefryta w nowym filmie Ależ ten chłopak ma urodę!
Zaiste wygląda więcej niż dobrze.
Nie powiem, że przyzwoicie, bo przyzwoitość to ostatnie słowo, które krąży mi po głowie.
tylko się nie śmiejcie, właśnie puściłam sobie pierwszy odcinek AGD
Też się nie śmieję bo miewam tak samo - ledwie skończę a zaczynam ponownie
Coffe Prince u mnie też ma wlane napisy, niestety.Admete - Czw 08 Paź, 2015 07:08 Obejrzałam początek 3 odcinka D-Day - widać nie szczędzili pieniędzy na katastrofę, całkiem nieźle im wyszła.