To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Powiew Orientu

Trzykrotka - Śro 30 Gru, 2009 10:32

Admete napisał/a:
Jak mogłaś nie kupić ;)


Głupia byłam :frustracja:
Admete :cmok: :cmok: :cmok:

BeeMeR - Śro 30 Gru, 2009 10:44

Ja się rano zabawiałam (z braku laku... :roll: ) teleturniejem...

Obejrzałam 4/6 Dadagiri
dokończyć nie dam rady, ze względów ode mnie niezależnych ;) niemniej raczej moje zdanie się nie zmieni :P
Oglądać absolutnie nie trzeba :roll:

Zaczyna się od pokazu laserowego, przedstawiającego arcyohydne obrazy :obrzydzenie:
Aż, szkoda, bo ktoś się na pewno napracował :(
Ale to ma być np. Shahrukh z Baazigara i Kajol z KKHH :zalamka:


A do tego najbardziej znane cytaty filmowe - i Shahrukh na osłodę


Tak w ogóle, to jest jakiś teleturniej, w którym Shahrukh najwyraźniej ma rolę gościa honorowego, pytania dotyczą nie wiadomo czego oraz filmografii Shahrukha, i w tym najwyraźniej może on bezkarnie podpowiadać - co też i czyni. :mrgreen:


A pytania brzmią na przykład: :P


Czyli cytując Shahrukha: "znam odpowiedź, ale nie rozumiem pytania" :P

A tu pan prowadzący dla porządku:

Trzykrotka - Śro 30 Gru, 2009 10:48

No bo to o tego pana prowadzącego chodzi i oglądaliby nawet, gdyby im recytował książkę telefoniczną. To ich kolejny ukochany krykiecista. A pamiętasz, że o to, czy lepszy był Imran Khan czy Dew Kapil, to w Kabul Express niemal wojna się toczyła, z użyciem karabinu (na szczęście był przechodni :mrgreen: )
BeeMeR - Śro 30 Gru, 2009 10:57

Trzykrotka napisał/a:
No bo to o tego pana prowadzącego chodzi
:paddotylu:
No nie zauważyłam- ja tych krykiecistów znam wyłącznie z nazwiska, a nie z facjaty, choć się z jednym sfotografowałam w Madame Tussauds :mrgreen:

Caitriona - Śro 30 Gru, 2009 15:34

Jakie ładne jest to pierwsze zdjęcie Trzykrotki :D :D
Trzykrotka - Śro 30 Gru, 2009 16:03

To z Dil Bole Hadippa :kwiatek:
Caitriona - Śro 30 Gru, 2009 16:27

Tak, wiem ;) Ale taka ładna jest ta fotka: optymistyczna, w ładnych barwach i taka sielska :D :D
Trzykrotka - Czw 31 Gru, 2009 12:18

Admete film :cmok: :cmok: :cmok:

Tahaan z 2008, kolejny po Asoce, Before The Rains, film Santosha Shivana
To jest historia chłopca i jego osła.
Film, jak podają strony internetowe, kręcono naprawdę w Kaszmirze i była to pierwsza ekipa filmowa, która pojawiła się tam od wielu lat.
Film obejrzałam wczoraj, a potem długo robiłam screeny. Santosh Shivan to artysta przez duże A. jeżeli nawet nie podoba si się film, to toniesz w wizualnym pięknie i zmysłowości kadru. I nie chodzi tu o piękna scenerię jako taką - góry sa nieprzyjazne, śnieg momentami się topi a pod nogami chlupie rzadkie błotko, domy są biedniutkie, krajobrazy płowe, ludzie ubrani szaro i na ich twarzach widać zmęczenie.
Ale jednak - kiedy mężczyzna i chłopiec urządzają wyścig przez wieś, to widz widzi ich z daleka, bo na pierwszym planie ktoś trzepie dywan, ktoś pali fajkę, czyjeś ręce przędą wełnę. Kiedy toczy sie ważna rozmowa, kamera umyka na bok i pokazuje stado wróbli baraszkujące w oblodzonym krzaku. Chłopiec wspina się w mroku szopy na stryszek - z boku jemioła odcina sie wyraźnym kształtem na tle niebieskiego okna. Atakują żołnierze - kamera siedzi schowana za kojcem w którym śpi kura - widzimy kurę, wielkiego pająka, a w tle niebieska poświatę i majaczące sylwetki z karabinami.
Piękny, piękny film. Na dodatek - co trudne (co zademonstrował choćby Tere Zameen Paar) - temat dziecka zagubionego w świecie dorosłych pokazano bez czułostkowości i wyciskania łez.
Mały Tahaan kocha swoją rodzinę - dobrego, mądrego dziadka, mamę, która jest niema, siostrę (choć się z nią wiecznie klóci), ale najbardziej kocha Birbala - osiołka, którego dał mu tato, zanim odszedł. Gdzie odszedł? Nie mówi się tego, ale my wiemy. We wsi stacjonują żołnierze, którzy czasami w nocy przeszukują tez dom, albo zwołują wszystkich na plac i trzeba sie stawić a potem kogoś zabierają do więźniarki. W górach słychać strzały, wyją syreny. Taty nie ma, a kiedy umiera dziadek, trzeba jakoś spłacić długi zaciągnięte przez ojca u miejscowego lichwiarza. Birbal opuszcza dom. A mały Tahaan zrobi wszystko, żeby go odzyskać.
Film jest o tym, co robi, o drodze, jaką przechodzi i o tym, przed jakimi decyzjami stanie dziecko, które tylko chce, żeby osiołka nie bito i dawano mu dużo miłości.
Purav Bhandare w roli Tahaana - to absolutne zjawisko. Dzieciak jest urodzony do stania przed kamerą.


Reszta świetnie zagranych postaci: dziadek: Victor Banerjee, mama - przecudnie nakreślona tylko wyrazem twarzy i oczu postać, zagrana koncertowo przez Sarikę

Nowy właściciel Birbala - Subhaan Daar - Anupam Kher

jego trochę słaby na umyśle siostrzeniec Zafar - Rahul Bose

I inne smutne dziecko, które bardzo chce przyjaźnić się z Tahaanem - Yaseen. Gra go pieknie mały Dheirya Sonecha


I reszta: ludzie

dziecięce zabawy

Krajobrazy


I po prostu - kadry Santosha




Admete - Czw 31 Gru, 2009 14:47

Cieszę się, że zrobiłaś takie piękne screeny :) Wkleję też tutaj moją recenzję, ale specjalnie umieściłam ją w głównym filmowym wątku, bo to jest film godny pokazania innym.


W wątku fantastycznym napisałam o Sleep dealer czyli jak za małe pieniądze nakręcić niezłe fantastyczne kino, a teraz słów kilka o Tahaan. Jestem fanką zdjęć robionych przez Santosha Shivana. Od jakiegoś czasu Shivan zajmuje się także reżyserią i pisaniem scenariuszy. Nakręcił nie tak dawno Before the Rains, w którym zagrała między innymi Jennifer Ehle. Miałam też ostatnio okazję zobaczyć jedne z jego wcześniejszych filmów jako twórcy zdjęć - Roję. Przepiękne kadry, wiele z nich skomponowanych jak obrazy.
Tahaan to historia rozgrywajaca się współcześnie w górach Kaszmiru. Tytuł filmu to imię 8-letniego chłopca, który mieszka z dziadkiem, matką i siostrą w górskiej wiosce. Cała rodzina czeka na powrót ojca, który zniknął kilka lat wcześniej. Największym skarbem dziecka jest osiołek o imieniu Birbal. Po smierci dziadka osiołek zostaje sprzedany i mały Tahaan za wszelką cenę chce go odzyskać. Nieświadomie wplątuje się w interesy kaszmirskich terrorystów i choć nie do końca rozumie, co się wokół niego dzieje, to musi podjąć pierwsze dorosłe decyzje. Cały ciężar filmu spoczywa głównie na małym aktorze, chłopcu o niewinnej, ślicznej buzi łobuzowatego aniołka ;) Jest w filmie zabawna scena uwalniania osiołka i udawania, że się nie ma z tym nic wspólnego :) Purav Bhandare gra jakby się do tego urodził. Podobała mi sie muzyka wykorzystana w filmie - nie jest jej dużo, ale doskonale oddaje klimat górskich przestrzeni. Taka nieco dzika, etniczna melodia pojawia się między innymi w scenie wyścigu osła z mułami, a potem na napisach końcowych. Ze znanych aktorów w filmie Shivana wystąpili Anupan Kher i Rahul Bose. Obu panów lubię i cenię. Nie znam Sariki, która grała matkę Tahaana, ale zwraca uwagę, gra tylko mimiką twarzy i gestem, nie wypowiada w filmie ani jednego słowa.

Chłopiec i jego osiołek :)



Matka Tahaana:



Promień światła z opowieści dziadka:



Podjęcie decyzji:


BeeMeR - Czw 31 Gru, 2009 14:49

A ja go sobie tym chętnie obejrzę :mrgreen:
Dziękuję za piękne fotki :kwiatki_wyciaga: i za film :kwiatki_wyciaga:

Admete - Czw 31 Gru, 2009 14:51

Strasznie podobała mi się scena opowiadania przez dziadka historii. Tam jest taki drobny szczegół - matka Tahaana nawija na palce czerwoną nitke. Mnie sie to skojarzyło z nicią życia.
Trzykrotka - Czw 31 Gru, 2009 15:35

Tak! Na dodatek ta nitka to jedyny akcent w mocnym kolorze. I opowieść dziadka niesie ze sobą pozytywne przesłanie "nie martw się życiem, to co cię spotyka przeżywaj w pełni." Niby to banalne, ale ci ludzie mało mają powodów do nie martwienia się.
Aragonte - Czw 31 Gru, 2009 19:42

Zastanawiam się, czy nie uprzyjemnić sobie dzisiejszego wieczoru jakimś bolly. Pytanie, którym? Zaległości mam tak potężne, że z wyborem może być naprawdę kłopot :mysle:
Caitriona - Czw 31 Gru, 2009 21:57

A masz Rab Ne Bana Di Jodi? Ja postawiłabym na to ;)
Aragonte - Czw 31 Gru, 2009 22:20

Mam :) I co więcej, nie oglądałam tego jeszcze.
Ale na razie łyknęłam grzane piwo i rozważam, czy nie pójść spać, bo jakaś podziębiona się czuję :-|

Admete - Pią 01 Sty, 2010 01:03

Obejrzałas może? To urokliwy i ciepły film.
Aragonte - Pią 01 Sty, 2010 01:23

Niiii :-| Skupiłam się głównie na wyszywaniu i jednym okiem zerkałam na B5. Nie byłam pewna, czy nie padnę w trakcie oglądania bolly, to jednak dość długie bywa.
Calipso - Pią 01 Sty, 2010 21:50

Aragonte napisał/a:
Zastanawiam się, czy nie uprzyjemnić sobie dzisiejszego wieczoru jakimś bolly.

Ja na wczoraj przyszykowałam Om Shanti Om,jako jeden z moich ulubionych,ale płytę przewiozłam tylko w tę i z powrotem :?

Calipso - Pon 04 Sty, 2010 21:18

Wczoraj obejrzałam Kroki w chmurach :zalamka: Ostatni raz brat wybierał film :roll: Aishwarya tylko wywraca oczyma i wzdycha anemicznie :zalamka: Jej filmowy ojciec robił miny aż chciało się powiedzieć uuuuuu Mijagisan Ciotki mięłły językami,wujkowie :zalamka: tylko młodzi ciągle zapominali języka w gębie :roll:
Admete - Pon 04 Sty, 2010 21:19

Zdecydowanie słaby film :) Ktoś tu go chyba oglądał i recenzował ;)
Calipso - Pon 04 Sty, 2010 21:22

Mój brat ma bzika na punkcie przeważnie-tylko-wyglądającej-aktorki :roll: Wcześniej wyskoczył z Taal,a wczoraj w Krokami w chmurach :roll:
Admete - Pon 04 Sty, 2010 21:23

Weź w końcu wybierz coś dla siebie. Nie może wiecznie rządzić.
Calipso - Pon 04 Sty, 2010 21:31

Jego komputer.....Chociaż zainteresował go tytuł Salaam E Ishq,także jest dobrze :wink:
Admete - Pon 04 Sty, 2010 21:37

Jest tam bardzo ładna Pryianka :)
Calipso - Pon 04 Sty, 2010 21:42

Admete napisał/a:
Jest tam bardzo ładna Pryianka

Nawet pozwolę mu to przeczytać :wink:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group