Filmy - Powiew Orientu
Trzykrotka - Śro 30 Gru, 2009 10:32
| Admete napisał/a: | Jak mogłaś nie kupić |
Głupia byłam
Admete
BeeMeR - Śro 30 Gru, 2009 10:44
Ja się rano zabawiałam (z braku laku... ) teleturniejem...
Obejrzałam 4/6 Dadagiri
dokończyć nie dam rady, ze względów ode mnie niezależnych niemniej raczej moje zdanie się nie zmieni
Oglądać absolutnie nie trzeba
Zaczyna się od pokazu laserowego, przedstawiającego arcyohydne obrazy
Aż, szkoda, bo ktoś się na pewno napracował
Ale to ma być np. Shahrukh z Baazigara i Kajol z KKHH
A do tego najbardziej znane cytaty filmowe - i Shahrukh na osłodę
Tak w ogóle, to jest jakiś teleturniej, w którym Shahrukh najwyraźniej ma rolę gościa honorowego, pytania dotyczą nie wiadomo czego oraz filmografii Shahrukha, i w tym najwyraźniej może on bezkarnie podpowiadać - co też i czyni.
A pytania brzmią na przykład:
Czyli cytując Shahrukha: "znam odpowiedź, ale nie rozumiem pytania"
A tu pan prowadzący dla porządku:
Trzykrotka - Śro 30 Gru, 2009 10:48
No bo to o tego pana prowadzącego chodzi i oglądaliby nawet, gdyby im recytował książkę telefoniczną. To ich kolejny ukochany krykiecista. A pamiętasz, że o to, czy lepszy był Imran Khan czy Dew Kapil, to w Kabul Express niemal wojna się toczyła, z użyciem karabinu (na szczęście był przechodni )
BeeMeR - Śro 30 Gru, 2009 10:57
| Trzykrotka napisał/a: | | No bo to o tego pana prowadzącego chodzi |
No nie zauważyłam- ja tych krykiecistów znam wyłącznie z nazwiska, a nie z facjaty, choć się z jednym sfotografowałam w Madame Tussauds
Caitriona - Śro 30 Gru, 2009 15:34
Jakie ładne jest to pierwsze zdjęcie Trzykrotki
Trzykrotka - Śro 30 Gru, 2009 16:03
To z Dil Bole Hadippa
Caitriona - Śro 30 Gru, 2009 16:27
Tak, wiem Ale taka ładna jest ta fotka: optymistyczna, w ładnych barwach i taka sielska
Trzykrotka - Czw 31 Gru, 2009 12:18
Admete film
Tahaan z 2008, kolejny po Asoce, Before The Rains, film Santosha Shivana
To jest historia chłopca i jego osła.
Film, jak podają strony internetowe, kręcono naprawdę w Kaszmirze i była to pierwsza ekipa filmowa, która pojawiła się tam od wielu lat.
Film obejrzałam wczoraj, a potem długo robiłam screeny. Santosh Shivan to artysta przez duże A. jeżeli nawet nie podoba si się film, to toniesz w wizualnym pięknie i zmysłowości kadru. I nie chodzi tu o piękna scenerię jako taką - góry sa nieprzyjazne, śnieg momentami się topi a pod nogami chlupie rzadkie błotko, domy są biedniutkie, krajobrazy płowe, ludzie ubrani szaro i na ich twarzach widać zmęczenie.
Ale jednak - kiedy mężczyzna i chłopiec urządzają wyścig przez wieś, to widz widzi ich z daleka, bo na pierwszym planie ktoś trzepie dywan, ktoś pali fajkę, czyjeś ręce przędą wełnę. Kiedy toczy sie ważna rozmowa, kamera umyka na bok i pokazuje stado wróbli baraszkujące w oblodzonym krzaku. Chłopiec wspina się w mroku szopy na stryszek - z boku jemioła odcina sie wyraźnym kształtem na tle niebieskiego okna. Atakują żołnierze - kamera siedzi schowana za kojcem w którym śpi kura - widzimy kurę, wielkiego pająka, a w tle niebieska poświatę i majaczące sylwetki z karabinami.
Piękny, piękny film. Na dodatek - co trudne (co zademonstrował choćby Tere Zameen Paar) - temat dziecka zagubionego w świecie dorosłych pokazano bez czułostkowości i wyciskania łez.
Mały Tahaan kocha swoją rodzinę - dobrego, mądrego dziadka, mamę, która jest niema, siostrę (choć się z nią wiecznie klóci), ale najbardziej kocha Birbala - osiołka, którego dał mu tato, zanim odszedł. Gdzie odszedł? Nie mówi się tego, ale my wiemy. We wsi stacjonują żołnierze, którzy czasami w nocy przeszukują tez dom, albo zwołują wszystkich na plac i trzeba sie stawić a potem kogoś zabierają do więźniarki. W górach słychać strzały, wyją syreny. Taty nie ma, a kiedy umiera dziadek, trzeba jakoś spłacić długi zaciągnięte przez ojca u miejscowego lichwiarza. Birbal opuszcza dom. A mały Tahaan zrobi wszystko, żeby go odzyskać.
Film jest o tym, co robi, o drodze, jaką przechodzi i o tym, przed jakimi decyzjami stanie dziecko, które tylko chce, żeby osiołka nie bito i dawano mu dużo miłości.
Purav Bhandare w roli Tahaana - to absolutne zjawisko. Dzieciak jest urodzony do stania przed kamerą.

   
Reszta świetnie zagranych postaci: dziadek: Victor Banerjee, mama - przecudnie nakreślona tylko wyrazem twarzy i oczu postać, zagrana koncertowo przez Sarikę
 
Nowy właściciel Birbala - Subhaan Daar - Anupam Kher
 
jego trochę słaby na umyśle siostrzeniec Zafar - Rahul Bose
 
I inne smutne dziecko, które bardzo chce przyjaźnić się z Tahaanem - Yaseen. Gra go pieknie mały Dheirya Sonecha

I reszta: ludzie
   
dziecięce zabawy

Krajobrazy
   
I po prostu - kadry Santosha
   
   
   

Admete - Czw 31 Gru, 2009 14:47
Cieszę się, że zrobiłaś takie piękne screeny Wkleję też tutaj moją recenzję, ale specjalnie umieściłam ją w głównym filmowym wątku, bo to jest film godny pokazania innym.
W wątku fantastycznym napisałam o Sleep dealer czyli jak za małe pieniądze nakręcić niezłe fantastyczne kino, a teraz słów kilka o Tahaan. Jestem fanką zdjęć robionych przez Santosha Shivana. Od jakiegoś czasu Shivan zajmuje się także reżyserią i pisaniem scenariuszy. Nakręcił nie tak dawno Before the Rains, w którym zagrała między innymi Jennifer Ehle. Miałam też ostatnio okazję zobaczyć jedne z jego wcześniejszych filmów jako twórcy zdjęć - Roję. Przepiękne kadry, wiele z nich skomponowanych jak obrazy.
Tahaan to historia rozgrywajaca się współcześnie w górach Kaszmiru. Tytuł filmu to imię 8-letniego chłopca, który mieszka z dziadkiem, matką i siostrą w górskiej wiosce. Cała rodzina czeka na powrót ojca, który zniknął kilka lat wcześniej. Największym skarbem dziecka jest osiołek o imieniu Birbal. Po smierci dziadka osiołek zostaje sprzedany i mały Tahaan za wszelką cenę chce go odzyskać. Nieświadomie wplątuje się w interesy kaszmirskich terrorystów i choć nie do końca rozumie, co się wokół niego dzieje, to musi podjąć pierwsze dorosłe decyzje. Cały ciężar filmu spoczywa głównie na małym aktorze, chłopcu o niewinnej, ślicznej buzi łobuzowatego aniołka Jest w filmie zabawna scena uwalniania osiołka i udawania, że się nie ma z tym nic wspólnego Purav Bhandare gra jakby się do tego urodził. Podobała mi sie muzyka wykorzystana w filmie - nie jest jej dużo, ale doskonale oddaje klimat górskich przestrzeni. Taka nieco dzika, etniczna melodia pojawia się między innymi w scenie wyścigu osła z mułami, a potem na napisach końcowych. Ze znanych aktorów w filmie Shivana wystąpili Anupan Kher i Rahul Bose. Obu panów lubię i cenię. Nie znam Sariki, która grała matkę Tahaana, ale zwraca uwagę, gra tylko mimiką twarzy i gestem, nie wypowiada w filmie ani jednego słowa.
Chłopiec i jego osiołek
Matka Tahaana:
Promień światła z opowieści dziadka:
Podjęcie decyzji:
BeeMeR - Czw 31 Gru, 2009 14:49
A ja go sobie tym chętnie obejrzę
Dziękuję za piękne fotki i za film
Admete - Czw 31 Gru, 2009 14:51
Strasznie podobała mi się scena opowiadania przez dziadka historii. Tam jest taki drobny szczegół - matka Tahaana nawija na palce czerwoną nitke. Mnie sie to skojarzyło z nicią życia.
Trzykrotka - Czw 31 Gru, 2009 15:35
Tak! Na dodatek ta nitka to jedyny akcent w mocnym kolorze. I opowieść dziadka niesie ze sobą pozytywne przesłanie "nie martw się życiem, to co cię spotyka przeżywaj w pełni." Niby to banalne, ale ci ludzie mało mają powodów do nie martwienia się.
Aragonte - Czw 31 Gru, 2009 19:42
Zastanawiam się, czy nie uprzyjemnić sobie dzisiejszego wieczoru jakimś bolly. Pytanie, którym? Zaległości mam tak potężne, że z wyborem może być naprawdę kłopot
Caitriona - Czw 31 Gru, 2009 21:57
A masz Rab Ne Bana Di Jodi? Ja postawiłabym na to
Aragonte - Czw 31 Gru, 2009 22:20
Mam I co więcej, nie oglądałam tego jeszcze.
Ale na razie łyknęłam grzane piwo i rozważam, czy nie pójść spać, bo jakaś podziębiona się czuję
Admete - Pią 01 Sty, 2010 01:03
Obejrzałas może? To urokliwy i ciepły film.
Aragonte - Pią 01 Sty, 2010 01:23
Niiii Skupiłam się głównie na wyszywaniu i jednym okiem zerkałam na B5. Nie byłam pewna, czy nie padnę w trakcie oglądania bolly, to jednak dość długie bywa.
Calipso - Pią 01 Sty, 2010 21:50
| Aragonte napisał/a: | | Zastanawiam się, czy nie uprzyjemnić sobie dzisiejszego wieczoru jakimś bolly. |
Ja na wczoraj przyszykowałam Om Shanti Om,jako jeden z moich ulubionych,ale płytę przewiozłam tylko w tę i z powrotem
Calipso - Pon 04 Sty, 2010 21:18
Wczoraj obejrzałam Kroki w chmurach Ostatni raz brat wybierał film Aishwarya tylko wywraca oczyma i wzdycha anemicznie Jej filmowy ojciec robił miny aż chciało się powiedzieć uuuuuu Mijagisan Ciotki mięłły językami,wujkowie tylko młodzi ciągle zapominali języka w gębie
Admete - Pon 04 Sty, 2010 21:19
Zdecydowanie słaby film Ktoś tu go chyba oglądał i recenzował
Calipso - Pon 04 Sty, 2010 21:22
Mój brat ma bzika na punkcie przeważnie-tylko-wyglądającej-aktorki Wcześniej wyskoczył z Taal,a wczoraj w Krokami w chmurach
Admete - Pon 04 Sty, 2010 21:23
Weź w końcu wybierz coś dla siebie. Nie może wiecznie rządzić.
Calipso - Pon 04 Sty, 2010 21:31
Jego komputer.....Chociaż zainteresował go tytuł Salaam E Ishq,także jest dobrze
Admete - Pon 04 Sty, 2010 21:37
Jest tam bardzo ładna Pryianka
Calipso - Pon 04 Sty, 2010 21:42
| Admete napisał/a: | | Jest tam bardzo ładna Pryianka |
Nawet pozwolę mu to przeczytać
|
|
|