North and South - serial BBC - Pierwsze wrażenia i późniejsze
Admete - Pon 04 Sty, 2010 21:18
Witaj i zajrzyj do Przywitalni
http://forum.northandsout...=426&start=2625
Są wśród nas wielbicielki JE i Toby'ego Stephensa.
Gosia - Wto 05 Sty, 2010 16:45
Przepraszam za wyedytowanie Twojego posta, ale widzę, że miałaś jakieś problemy ze wstawianiem ikonek.
A wystarczy kliknąć na któryś z tych obrazków, które pojawiają się na dole i już!
Witam na forum
monka2212 - Pią 08 Sty, 2010 22:58
Witam!
Dziękuję za pomoc w edycji posta, to moje pierwsze, może trochę nieporadne kroki, ale, mam nadzieję, szybko się nauczę
ola - Sob 09 Sty, 2010 00:01
Witam.
Jestem tutaj nowa i jak każdy nowy spróbuje podzielić się z Wami moimi wrażeniami z filmu North and South.
Od obejrzenia N&S po raz pierwszy minęło już parę miesięcy, więc pamiętam tylko ogólne pierwsze wrażenie.
To było coś jak miłość od pierwszego spojrzenia. Ogladając film pierwszy raz, już wtedy czułam, że muszę obejrzeć go wiele razy....
I rzeczywiści obejrzałam
To było jak totalne zaćmienie serca i rozumu. Przez parę tygodni żyłam jakby w innym świecie i czasie. Każda scena z Richardem zachwycała!
I nadal zachwyca, choć przyznam, że stan ostrego zakochania mam już za sobą
A moje późniejsze wrażenia...w waszych postach opisałyście tyle wrażeń, że wydaje mi się, że nie mogę napisać już nic nowego czy ciekawego, a tylko podpisać sie pod nimi obiema rekami I powtórzyć za Wami: film jest absolutnie cudowny!
Moim zdaniem przede wszystkim dzięki znakomitej grze aktorskiej Wspomne choćby o takich perełkach jak sceny "z dotykiem", np. scena pierwszego dotyku Johna i Margaret
John, który siedzi i "z niższego poziomu" obserwuje ukradkiem Margaret nalewajacą herbatę do filiżanki...a chwilę poźniej, gdy przekazują sobie filiżankę i po raz pierwszy dotykają...pięknie zagrane! Jego oczy, mimika, postawa doskonale oddają emocje... najpierw, gdy patrzy ukradkiem i delikatnie się uśmiecha rozumiejąc już dlaczego ten widok sprawia mu radość...i później "wybudzony" filiżanką, a do tego zaskoczony dotykiem...bez słów mówi nam, że dostał znacznie więcej niż filiżanke herbaty... coś zupełnie nowego, nieznanego... no i wchodzi pani Hale i John wraca do rzeczywistości...
p.s. Margaret też fajnie zagrała, ale nie wiem co ona tak naprawdę wtedy czuła
zuza - Sob 16 Sty, 2010 20:37
Niniejszym zglaszam, ze dzis zamierzam obejrzec serial Nie czytalam watku, zeby nie zaklocac sbie odbioru i juz sie nie moge doczekac kiedy bede mogla sie oddac ogladaniu
Aragonte - Sob 16 Sty, 2010 23:55
Oglądaj, oglądaj
Caitriona - Nie 17 Sty, 2010 13:03
Czekamy na Twoje wrażenia
zuza - Nie 17 Sty, 2010 18:16
Wrazenie bardzo pierwsze - wolalabym, zeby mniej bylo tego strasznego miasta i tej strasznej przedzalni. W pierwszym odcinku to mi najbardziej przeszkadzalo, ale szczesliwie ogladalam dalej i wciagnelam sie
Bardzo mi sie podoba postac matki Thorntona Jest swietna
Muzyka jest przecudna, cos mi przypomina, zupelnie nie moge sobie uswiadomic co, ale nie trace nadziei.
Bardzo brakuje mi tego, co lubie w tych wczesniejszych powiesciach angielskich. Pieknych pejzazy, spokoju, nieco leniwego zycia w wiejskich majatkach... Miasto jest brudne, grozne i niezachecajace.
Fabula romansowa do bolu przewidywalna, ale nie spodziewalama sie niczego innego i wcale mi to nie przeszkadza
Jestem w polowie czwartego odcinka i choc nie sadze, zeby ten serial stal sie moim ulubionym, to bardzo sie ciesze, ze go ogladam i z przyjemnoscia obejrze znow
Chcialabym tez przeczytac ksiazke
Sofijufka - Nie 17 Sty, 2010 19:08
tia, zobaczymy co powiesz za drugim ogladaniem, no, niech Ci bedzie - trzecim
zuza - Nie 17 Sty, 2010 19:17
Skonczylam Bardzo mi sie podobalo, choc jestem nieco rozczarowana, bo chcialam slubu, buuuu
ast73 - Pon 01 Mar, 2010 23:21
Witam,chciałabym podzielić się moimi wrażeniami z filmu North and South.Do twórczości pani Gaskell przekonał mnie Cranford,idąc za ciosem,postanowiłam obejrzeć resztę ekranizacji jej powieści dostępnych w Polsce.Tak trafiłam na N&S. Od razu spodobał mi się odtwórca głównej roli.Uznałam że nie jest to typowy piękniś,ale ma w sobie coś fascynującego. Cały film jest świetny,co prawda,po pierwszym seansie scenę peronową określiłam jako rodem z Harlekina,ale przy następnym obejrzeniu już mi to nie przeszkadzało.Nie chcę się powtarzać,bo w pełni podzielam zdanie wszystkich zachwyconych tym serialem.Dość powiedzieć że nadal mnie fascynuje i czas na kolejną powtórkę.
aneby - Pon 01 Mar, 2010 23:26
Witaj Ast, zapraszamy do "przywitalni" http://forum.northandsouth.info/426.htm
Caroline - Wto 02 Mar, 2010 19:41
| ast73 napisał/a: | | Do twórczości pani Gaskell przekonał mnie Cranford | To niezwykła kolejność zazwyczaj docieramy do Cranford przez Północ-Południe (choć to dwa przeciwne kierunki )
Witamy na forum!
ast73 - Wto 02 Mar, 2010 22:14
Gdzieś zobaczyłam że nakręcono,serial kostiumowy z Judi Dench,bardzo chwalony,tytułu nie pamiętałam,na filmweb sprawdziłam i tak po nitce do kłębka doszłam do twórczości pani Gaskell,oraz N&S.
Katarynka - Pią 05 Mar, 2010 11:51
Obejrzałam wczoraj kolejny raz "Północ-Południe" i dawno tak nie płakałam na serialu, jak wczoraj. Myślę, że pierwszy raz obejrzałam ten serial analizując wszystkie problemy jakie tam były ukazane, a nie tylko jak historię o miłości Margaret i Thortona.
Anonymous - Sob 13 Mar, 2010 11:22
To forum jest przeraźliwie czaso-kradnące. Niedawno pierweszy raz przeczytałam książkę i już wtedy chodziła za mną powtórka serialu, później forum opanowała za sprawą Cait chyba obsesja N&S ikonkowa no i się złamałam.
To fenomenalne, że mimo upływu czasu niektóre sceny wywołują te motylki i emocje jak za pierwszym razem. Zazwyczaj przecież wraz z upływem czasu wszystko obojętnieje...
No i przy okazji zachwyciłam się kilkoma nowymi scenami... Np. ostatnia scena już w pociągu, uderzył mnie pełen szczęścia spokój na twarzach Johna i Margaret to takie urocze jest.... zaraz się roztkliwię na całego chyba...
Caitriona - Sob 13 Mar, 2010 13:26
| lady_kasiek napisał/a: | | To forum jest przeraźliwie czaso-kradnące. Niedawno pierweszy raz przeczytałam książkę i już wtedy chodziła za mną powtórka serialu, później forum opanowała za sprawą Cait chyba obsesja N&S ikonkowa no i się złamałam. |
Jejku, mam tak samo! Przeczytałam książkę od razu, choc miałam czytać po rozdziale ze wszystkimi. Jak przeczytałam książkę, nie mogłam wytrzymac i rzuciłam się na serial, no i na robienie avków I mi jeszcze mało. Jak wyjdzie książka, to pewnie znowu ją przeczytam
A serial, po dłuższej przerwie, znowu zrobił na mnie spore wrażenie.
Anonymous - Sob 13 Mar, 2010 13:35
Nam się to chyba nigdy nie znudzi...
Caitriona - Sob 13 Mar, 2010 14:34
| lady_kasiek napisał/a: | | Nam się to chyba nigdy nie znudzi... |
Nie, chyba nie i dlatego to jest takie piękne
milenaj - Sob 13 Mar, 2010 16:22
| Caitriona napisał/a: | | lady_kasiek napisał/a: | | To forum jest przeraźliwie czaso-kradnące. Niedawno pierweszy raz przeczytałam książkę i już wtedy chodziła za mną powtórka serialu, później forum opanowała za sprawą Cait chyba obsesja N&S ikonkowa no i się złamałam. |
Jejku, mam tak samo! Przeczytałam książkę od razu, choc miałam czytać po rozdziale ze wszystkimi. Jak przeczytałam książkę, nie mogłam wytrzymac i rzuciłam się na serial, no i na robienie avków I mi jeszcze mało. Jak wyjdzie książka, to pewnie znowu ją przeczytam
A serial, po dłuższej przerwie, znowu zrobił na mnie spore wrażenie. |
Ja też już w trakcie czytania wyczekiwałam kiedy film znowu będę mogła obejrzeć
Alicja - Sob 13 Mar, 2010 20:34
| Caitriona napisał/a: | | A serial, po dłuższej przerwie, znowu zrobił na mnie spore wrażenie. |
dłuższa przerwa pozwoliła na ponowne rozkoszowanie się niektórymi scenami z filmu
kazika - Nie 21 Mar, 2010 20:21
hej jestem kazika
pierwszy raz N&S obejrzałam 01.03.2010 i od razu się zakochałam w filmie, a najbardziej w Ryśku oczywiście...
drugi raz obejrzałam N&S w piątek i muszę stwierdzić, że chciałam z przerwą wytrzymać dłużej ale po prostu nie dało się, bałam się, że do męża zacznę wołać : Rysiek!:)......
trzeci raz obejrzałam dzisiaj, postanowiłam w uzależnieniu do filmu przejść o jeden etap wyżej i podzielić się z nim z innymi... na razie obejrzałam tylko z mamą, też kocha ten film:) i też kocha Ryśka chociaż jeszcze coś przebąkiwała o Panu Darcym, że go nie zdradzi, ale pewnie jej rychło przejdzie:)
chciałam podziękować dziewczynom za przysłanie mi książki:) moja mama ma niedługo urodziny i dostanie ją ode mnie w prezencie, za co Wam bardzo dziękuję:)
no więc przejdę do meritum:) czyli wrażenia:)
muszę przyznać, że pierwsze moje wrażenie było takie, że mogli mniej pupusiową Małgośkę znaleźć... ale mojej mamie bardzo się podobała:)
tak jak za pierwszym razem chłonęłam każdą sekundę filmu tak za drugim razem i za trzecim muszę stwierdzić, że sceny w których pojawia się John i odzywa do Małgośki są elektryzujące, i tu muszę przyznać, że nie wiem czy jego spojrzenie jest bardziej elektryzujące czy głos..... ciary po plecach przełażą jak się odzywa i jak patrzy...
oprócz tego, że film jest idealny to zastanawia mnie co on robił ciemną nocą dwudziestego szóstego pod stacją między jedenastą a dwunastą.... może to jest odpowiedź na jego dziewictwo??? ale z tym problemem przeniosę się gdzieś indziej....
Tess - Pon 22 Mar, 2010 21:57
Witam wszystkich o filmie N&S dowiedziałam się pierwszy raz po przeczytaniu artykułu na forum Ogród Jane Austen. Tak bardzo zaciekawił mnie ten temat, że zaczęłam szukać informacji w necie o twórczości E.Gaskell. Tak trafiłam na to cudowne forum Zanim mogłam obejrzeć film w całości w odpowiedni nastrój wprowadziły mnie pięknie zrobione filmiki i Wasze komentarze Film mnie oczarował: piękną muzyką, wyrazistymi postaciami/Pani Thornton, Higgins/oraz w piękny sposób pokazane rodzące się uczucie między Johnym i Margaret
aś - Sob 27 Mar, 2010 20:33
Nie mogę opisać mojego pierwszego wrażenia, ponieważ jak tylko skończyłam oglądać serial po raz pierwszy, oglądnęłam go znowu... i tak w kółko, aż zauważyłam, że znam na pamięć większość kwestii- wtedy też zrobiłam sobie odwyk
A teraz z okazji tego, że zarejestrowałam się na forum, postanowiłam sobie tą pozycję odświeżyć i jestem w trakcie oglądania go już chyba "enty" raz
Pierwsze co mnie "uderzyło" i przez co ciągle nie mogę się pozbierać to muzyka... jest niesamowita!! Idealnie oddaje nastrój produkcji, zwłaszcza scen, które rozgrywają się w Milton. Z tego co doczytałam, soundtrack nigdy nie został wydany, a szkoda, bo myślę, że wiele osób by go zakupiło... ja na pewno
Tak więc nie pozostało mi nic innego jak korzystanie z poczciwego youtube'a i słuchanie tego: http://www.youtube.com/wa...feature=related
ori - Pon 17 Maj, 2010 16:23
Dziwię się, że trafiłam na ten serial tak późno... ale za to dopiero teraz mogę się nim podelektować , gdy Wy macie to już poza sobą!
Poznawszy (różne) ekranizacje powieści Austen, szukałam czegoś następnego, trafiłam na recenzje "oglądaczy", zamówiłam i... zaniemówiłam. I tak sobie pozostaję do teraz. Za książkę zabrałam się dopiero po filmie (zwykle wolę odwrotnie, ale co tam) i cieszę się, że są różnice bo są one jakby dodatkowymi scenami dla tej historii!
Nie przebrnęłam przez wszystkie posty, ale aż się dziwię, że jest nas tak dużo, super! człowiek nie czuje się sam ze swoją pasją do "British period drama"...
Powoli szykuję się na coś kolejnego, patrzę na recenzję na amazonie...
Pozdrawiam i miłego (ponownego) oglądania! Ja też z tych, co to już ponownie...
POZDRAWIAM!!!
|
|
|