Seriale - Moje serce ma gęsią skórkę, czyli randka numer 14
Trzykrotka - Pią 09 Mar, 2018 07:04
Nie ma to jak zacząć dzień od dobrych ploteczek.
Wyczytałam dziś, czemu nasza Jon Sun Mi wyglądała na taką dużą jakby wypchaną w kliku odcinkach Hwayugi. Otiz- z zimna. Nie przejmując się wyglądem zakładała warstwy ciepłej bielizny i z bólem wspomina kręcenie w warunkach seulskiej zimy 2918. Natomiast LSG, jak zdradziła w wywiadzie, nie nosił kalesonów. Mówił, że wojsko zahartowalo go mną takie drobiazgi jak zimno.
Ten gość to żywa reklama armii, ćinća
Wiadomość dnia jest taka, że Suzy już strząsneła z sandałów pył po rozstaniu z LMH i ma nowego chłopaka, o ile tak go można nazwać, z racji na jego wiek. Zazdrośnicy twierdzą, że to nieprawda, serwowana żeby przykryć medialnie jakieś afery polityczne. Wolałabym chyba tę wersję choć generalnie nie obchodzą mnie randki Suzy.
A trzecia wieść - nasz Jun Ki już wszedł na plan Lawless Lawyer! Drama jest w trakcie kręcenia, a on - chudziutki jak przecinek.
BeeMeR - Pią 09 Mar, 2018 07:11
| Trzykrotka napisał/a: | | w warunkach seulskiej zimy 2918 | Jak ten czas szybko leci
Nie przejmuj się literówkami
| Trzykrotka napisał/a: | | generalnie nie obchodzą mnie randki Suzy. | Mnie też, podobnie jak wieść, że PSH randkuje z jakimś chłopaczkiem.
| Trzykrotka napisał/a: | | I jeszcze You Ale Beautiful | A owszem, to należy dopisać do obejrzanych uczciwie, bo mnie niezmiernie bawiło absurdem i sympatycznymi bohaterami
Wczoraj wieczorem/dziś rano obejrzałam 2-3 odc. Moon&Sun - jak to się dobrze ogląda! Wrażenia później
Trzykrotka - Pią 09 Mar, 2018 08:19
Za literówki nawet już nie przepraszam - będzie albo tak, albo w ogóle, bo za chwilę mogę zostać bez komputera
To z PSH to podobno też fake. A Suzy - o ile to prawda - randkuje z tym koszmarnym Drugim z Goblina.
BeeMeR - Pią 09 Mar, 2018 08:46
| Trzykrotka napisał/a: | | To z PSH to podobno też fake. A Suzy - o ile to prawda - randkuje z tym koszmarnym Drugim z Goblina. | No proszę - nawet nie byłam na tyle zainteresowana, by sprawdzić Ale dzięki za wieści. Ja mam wrażenie, że takie celebryckie randkowanie to nieraz wyłącznie ustawka celem podłapania reklam dla par (albo ukrycia prawdziwej randki "niegodnej" gwiazdy - no ale to byłoby czyste wyrachowanie ) - i potem się po jakimś czasie bezproblemowo ogłasza zerwanie - np. jak pan rok czy dwa później idzie do wojska. Wypisz-wymaluj LMH i Suzy - no bo co to za randkowanie raz na miesiąc - dla mnie wygląda to na obowiązek, a nie randkowanie
Trzykrotka - Pią 09 Mar, 2018 09:00
No właśnie - szkoda się ekscytować. Ekscytacja zresztą jest głownie na "nie."
Bardziej niż Suzy jestem zainteresowana twoimi wrażeniami z dramy BeMer
BeeMeR - Pią 09 Mar, 2018 09:39
Moon & Sun 2-3
Ciąg dalszy ładnego przedstawiania młodych bohaterów i ustawiania relacji między nimi. Plus oczywiście te ważne ze starszego pokolenia - rodzice, knuje, wspierający eunuchowie itd. Bardzo to ładnie splecione.
W centrum jest oczywiście "koronowany/koronny książę" jak opiewają napisy - młody, zapalczywy, błyskawicznie zakochany w pannie ślicznej jak obrazek, a do tego dobrej jak aniołek i mądrej też nad podziw - och i ach
Obligatoryjnie mamy klasycznych Drugich, tak aby każde z głównej pary miało dodatkowego, niechcianego absztyfikanta - oczywiście to brat przyrodni księcia oraz najmocniejsza kandydatka na przyszłą królową - dziewczyna ładna, ale nie śliczna, a poza tym ma diabła za skórą. Królową byłaby odpowiednio mocną
Mamy jeszcze młodziutką, jak brat zapalczywą i zakochaną w nauczycielu brata (oraz bracie panny głównej) księżniczkę
Oraz czwartą "parę" do kolekcji, by były cztery panny i czterech młodzieńców. O nich na razie wiemy najmniej, ale wszystko przed nami.
Młodzi są bardzo fajni - oby dorosłe wersje sprostały wizerunkom (mam pewne uprzedzenia )
BeeMeR - Pią 09 Mar, 2018 09:59
Panny już - nawet niekoniecznie o tym wiedząc - konkurują do pozycji przyszłej małżonki księcia - ze względu na schematyczne, czarno-białe ustawienie widz nie ma najmniejszego problemu z tym, kogo shippować z kim
Bardzo podoba mi się filmowanie - jedzenie, listy, detale, kostiumy, nawet znane na wylot z innych seguków plenery i wnętrza.
Do tego piękne rytuały jak ten:
Czyli - niby fabularnie nic nadzwyczajnego, ale ogląda się bardzo dobrze. Oby tak dalej
Ciekawam natomiast co było powodem niezamierzonego (przez twórców) śmiechu w przypadku Grand Prince?
Trzykrotka - Pią 09 Mar, 2018 10:21
Co to był za rytuał, ten z pisaniem wielkich liter?
Dzieciowa część M&S jest moim zdaniem bardzo dobra i daje ładną bazę pod inne seguki w różnych sprawach. To stamtąd można się dowiedzieć o bardzo przykrej zasadzie, że kobieta raz należąca do mężczyzny z rodziny królewskiej nie może już potem należeć do nikogo innego. I ta "przynależność" nie musi być dosłowna. Kandydatka na żonę odrzucona w ostatniej chwili także nie może już nikogo poślubić, chyba że ta wybrana zgodzi się, aby została ona w pałacu jako konkubina męża, co też się stało w przypadku starszego pokolenia. W 7 Days Queen pokazano konsekwencje tej zasady: odrzucona królowa przeżyła resztę życia sama, choć król się ponownie ożenił i miał dzieci. Albo odrzucona narzeczona z Moolight - wyjechała z kraju, bo wiadomo było, że w Joseonie nie ma co już szukać szczęścia.
| BeeMeR napisał/a: |
Ciekawam natomiast co było powodem niezamierzonego (przez twórców) śmiechu w przypadku Grand Prince? |
Niby nic, a jednak. Komiczna była dla mnie ta drama.
Jest tam bardzo piękna muzyka, część motywów ma takie lekko bałkańskie brzmienie, a część to monumentalne chóry. I dobierają tę muzykę totalnie od czapy. Na przykład - wzorem 7 Days Queen do Joseonu wraca najmłodszy z książąt, który - jeszcze nie wiemy czemu - pałętał się dotąd poza granicami, jak wygnaniec. Książę (YSY) ledwie się oskrobawszy z co większego brudu, biegnie witać się z panną, w której był zakochany, a która myśli, że on nie żyje. Widzą się na dziedzińcu jej domu. On robi przekomiczną (w zamyśle tragiczną) minę na zasadzie - takem się stęsknił, że dychać nie mogę i rusza w jej stronę. Ona rusza do niego . Chór grzmi na najwyższych obrotach. Slow motion. Powinno być wzruszająco i łzawo - ale mina YSY którego filmują pod złym kątem w jest totalnie komiczna, a nakrycie głowy wygląda jak przebranie Myszki Miki - ja padłam ze śmiechu.
Ponadto panna, choć ładna i w ogóle, zrobiona jest tak, jakby była współczesną amerykańską nastolatką, a nie joseońską panną z dobrego domu, więc wiesz
BeeMeR - Pią 09 Mar, 2018 10:53
| Trzykrotka napisał/a: | | Co to był za rytuał, ten z pisaniem wielkich liter? | Pisane było hasło "pokój" - nie załapałam, jaka okazja, ale cały dwór uczestniczył
| Trzykrotka napisał/a: | | odrzucona narzeczona z Moolight - wyjechała z kraju, bo wiadomo było, że w Joseonie nie ma co już szukać szczęścia. | W Moonlight było czysto bajkowo, ona została "wykreślona z rejestru jakoby nigdy w nim nie była"
| Trzykrotka napisał/a: | | W 7 Days Queen pokazano konsekwencje tej zasady: odrzucona królowa przeżyła resztę życia sama, choć król się ponownie ożenił i miał dzieci. | W dodatku cały czas jakby była w żałobie po bynajmniej nieumarłym ani nie ascetycznym byłym mężu - okropna niesprawiedliwość
Trzykrotka - Pią 09 Mar, 2018 11:43
Okropna Pewna odmiana - niby pozytywna - tej zasady wystąpiła w Królewskim Krawcu. Następca tronu sam "odstąpił" nie wybraną kandydatkę młodszemu bratu. Młodszy brat, choć zakochany w pannie, potraktował ją jako odrzut ze stołu brata - i nigdy nie tknął. Smutne.
Edit: w Moon i Sun obsada jest bardzo duża. Moim zdaniem potem przez to jest trochę trudniej połapać się, kto jest kim, kiedy towarzystwo skokowo wyrasta na dorosłych. Mnie zwłaszcza drugoplanowi panowie okropnie się mylili.
Aragonte - Pią 09 Mar, 2018 13:21
Nie mam pojęcia, czy to się będzie nadawało do czytania, ale podrzucę linki do jakichś Hwayugowych fanfików. Nie spodziewam się cudów, ale zeknę na nie wieczorem, a co
https://archiveofourown.org/tags/%ED%99%94%EC%9C%A0%EA%B8%B0%20%7C%20A%20Korean%20Odyssey%20(TV)/works
I tu jeszcze jakieś są:
https://www.wattpad.com/tags/hwayugi
BeeMeR - Pią 09 Mar, 2018 13:27
| Trzykrotka napisał/a: | Pewna odmiana - niby pozytywna - tej zasady wystąpiła w Królewskim Krawcu. Następca tronu sam "odstąpił" nie wybraną kandydatkę młodszemu bratu. Młodszy brat, choć zakochany w pannie, potraktował ją jako odrzut ze stołu brata - i nigdy nie tknął. Smutne.
| Ano prawda - to była przyczyna odsunięcia żony od łoża i przelatywania wszystkich innych kiecek dookoła. A żona musiała je wszystkie odnotowywać i awansować na oficjalne konkubiny - ten motyw jest żoninej kontroli nad kochankami męża jest też w Klejnocie - to królowa - małżonka wypisuje rozkazy (!) nobilitujące delikwentkę na konkubinę i sama nobilitowana nie ma nic do powiedzenia czy bardzo chce czy ani trochę nie - najczęściej jest to już i tak "kobieta króla" bo taka czy inna służąca - więc dla niej albo król i ustawienie do końca (jego) życia albo przy kapce szczęście i częstszych "łaskawych wizytach monarchy" nieco wyższy status albo i generalne szczęście (póki w ruch nie wejdą spiski) gdyby taka konkubina zaciążyła.
| Trzykrotka napisał/a: | | w Moon i Sun obsada jest bardzo duża. | Tak - to bardzo widać też po orszakach dworskich, które są znacznie większe niż jedno/dwuosobowe w takim Moonlight czy Scholarze
Z aktorami młodymi miałam problem w pierwszym odcinku - teraz już nie, bo znam wszystkich prócz przyszłego ochroniarza - ze starszej obsady też znam wszystkich prócz kogoś tam innego - no to jak będę odróżniać pozostałych to dam radę
Aragonte - Pią 09 Mar, 2018 14:45
Trzykrotko, wpadł mi w oko przypadkiem wpis na Twitterze odnoszący się do finału Hwayugi, który mogłabym zatytułować chyba następująco "nasi tam byli" Nie jestem fanką bluzgów, zwłaszcza w sieci, ale jakoś tym razem nie chce mi się obruszać
Z uwagi na słowa nieparlamentarne wrzuę to w spoiler:
https://twitter.com/hashtag/Hwayugi?src=hash
A to stąd miałaś te informacje o LSG, który był tak zahartowany po wojsku, że nie musiał nosić kalesonów?
https://www.soompi.com/20...ung-gi-hwayugi/
Edit: i link do tekstu (z analizą ankiet) na temat osób oglądających k-dramy (całkiem mi się to podobało, blog jest po części parentingowy):
http://mama-kubusia.pl/20...reanskie-dramy/
Admete - Pią 09 Mar, 2018 15:10
U mnie teraz będzie Bad Guys 2 - wreszcie No i obejrzałam ósmy odcinek Unnatural. Bardzo dobrze mi się ten serial ogląda. Tylko muszę się przy napisach zatrzymywać czasem - szybko mówią, dużo informacji. Ale też postacie ciekawe i wszytko bardzo naturalnie pokazane. Bez żadnych cudowań. Czasami doceniam prostotę Japończyków W Bodyguard też nie ma udziwnień. Krótkie zwiastuny - żeby pokazać, co oglądam:
Unnatural:
https://www.youtube.com/watch?v=lRvvXAYyeTU
https://www.youtube.com/watch?v=uIzu_EpBi6Q
Plus jedna scenka z BG:
https://www.youtube.com/watch?v=DjgcCMWQil4
Zajrzałam do tego linka z ankietą o dramach - cóż wpisuję się w trend Nie wiem dlaczego, ale artykuły z soompi mi się nie wyświetlają w Mozilli.
Aragonte - Pią 09 Mar, 2018 22:06
| Admete napisał/a: | | Zajrzałam do tego linka z ankietą o dramach - cóż wpisuję się w trend |
Wszystkie się wpisujemy
A ja oglądam 10 odcinek YAAS. Najbardziej podoba mi się tutaj nie LSG, a CSW w roli Seo Pan Suka. Bardzo dobra rola, IMHO, CSW gra całkiem subtelnie, a kojarzyłam go czasem z nadmierną ekspresją. Młodziaki jako całośc też są bardzo fajne. Drama może bez fajerwerków, ale całkiem niezła.
Trzykrotka - Sob 10 Mar, 2018 09:50
Wszystkie moje bardzo pożyteczne i znaczące wieści pokroju tej o kalesonach LSG pochodzą z tumblra, gdzie soompi ma konto, a ja je obserwuję.
Będę znowu pisać po zdaniu, wyrzuciło mnie z posta o raz kolejny Toczę nierówną walkę z komputerem, a on ją permanentnie wygrywa. Nie obejrzałam przez to jeszcze nic spod linków, które wrzucacie - nie da się z tym gadem
Szybkie pytanie: czy któraś z was ma Money Flower na niezbyt bogato? Zaczęłam, ale technicznie nie dam rady w wersji którą mam, a drama jest intrygująca.
Tak, YAAS to była zdecydowanie była drama CSW, mimo, że to historia LSG była eksponowana. Bohater LSG był przez dużą część czasu za bardzo zamknięty w sobie i wycofany, mimo, że został szybko nieformalnym liderem żółtodziobów. Ale dobrze się tę dramę oglądalo. Milo ją wspominam.
Panna Marple 2 bardo przyjemna, choć bez rewelacji. Podobał mi się nowy żółtodziób, który wygląda, jakby miał z 15 lat i nasz detektyw Ha może spokojnie mieć z niego chłopca do czarnej roboty. Ajumma z tymi okrągłymi oczami jest boska. Z jaką dumą ona wyciąga tę swoją odznakę policyjną! Chyba nawet z nią śpi, bo w dresiku tez ją miała zakamuflowaną
Aragonte - Sob 10 Mar, 2018 13:18
| Trzykrotka napisał/a: | | Tak, YAAS to była zdecydowanie była drama CSW, mimo że to historia LSG była eksponowana. Bohater LSG był przez dużą część czasu za bardzo zamknięty w sobie i wycofany, mimo, że został szybko nieformalnym liderem żółtodziobów. Ale dobrze się tę dramę oglądalo. Milo ją wspominam. |
Dla mnie obaj panowie są równorzędnymi postaciami i chyba ich relacja jest najciekawsza. Ale tak, CSW ma zdecydowanie barwniejszą rolę.
A bohater LSG powoli się odblokowuje w drugiej połowie dramy, kluczowe było dla niego jednak to, że osobiście zakuł w kajdanki mordercę swojej matki - BTW pięknie to było zagrane, tj, to, jak LSG wtedy mówił
Skończyłam 13. odcinek.
Admete - Sob 10 Mar, 2018 13:21
| Trzykrotka napisał/a: | | Ajumma z tymi okrągłymi oczami jest boska. |
Obydwoje wypadają świetnie, a ona jest przesłodka.
Aragonte - Sob 10 Mar, 2018 15:47
| Trzykrotka napisał/a: | | Szybkie pytanie: czy któraś z was ma Money Flower na niezbyt bogato? Zaczęłam, ale technicznie nie dam rady w wersji którą mam, a drama jest intrygująca. |
Jeszcze nie mam, ale będę miała - jakoś muszę zużyc ten transfer na Wschodzie
Edit: już mam. Aha, Nine mam, jak pisałam, ale rozumiem, że to też musiała byc jakaś wersja mało bogata, tak?
Trzykrotka - Sob 10 Mar, 2018 16:49
Potrzebuję wersję uboższą niż ta na Wschodzie, żeby mi ją uciągnęło. Ale nic to, powalczę jeszcze z tabletem, może online się uda bez pierwszego odcinka.
Ech, technika Z żalu wróciłam do Jugglers. Sympatyczne, choć niczego nie urywa.
Trzykrotka - Nie 11 Mar, 2018 00:29
Bardzo dziękuję
Uporałam się w końcu z 18 odcinkiem Hwayugi, w sensie literek, bo obejrzany już był. Sprawy konieczności przywołania smoka i złożenia ofiary z Sam Jang są tam - jakoś - wytłumaczone, choć nadal jakiś cienki głosik we mnie mówi, że przecież może zabicie demona wystarczyłoby? Wielki Mędrzec może wszystko i tego też dokonał, przy pomocy GGG. Musiała jeszcze ta biedna dziewczyina się poświęceć? Ale jakaś próba wyjaśnienia jest.
Aż żałuję, że ten Wielki Zły w którym miała kumulować się złość całego świata, był w gruncie rzeczy marny i słaby. Oh Gong dyrygował nim jak kukiełką w teatrzyku. Podobało mi się ukazanie, jak działa polityka. Czyli tego, co oglądamy na każdym kroku. Kto raz zainwestował w poparcie dla określonej frakcji, będzie się tego trzymał, choćby tylko czubek głowy polityka wystawał z gnojówki, którą jest zalany. Sprawy są tuszowane, rzeczywistość zagłaskiwana. A przeciętny wyborca powie, że wszyscy "oni" są tacy sami i przerzuci się na news o aktorce, która właśnie wychodzi za mąż w tempie przyspieszonym. Coś jak teraz nowy romans Suzy
Aragonte - Nie 11 Mar, 2018 00:42
| Trzykrotka napisał/a: | | Aż żałuję, że ten Wielki Zły w którym miała kumulować się złość całego świata, był w gruncie rzeczy marny i słaby. Oh Gong dyrygował nim jak kukiełką w teatrzyku. Podobało mi się ukazanie, jak działa polityka. Czyli tego, co oglądamy na każdym kroku. Kto raz zainwestował w poparcie dla określonej frakcji, będzie się tego trzymał, choćby tylko czubek głowy polityka wystawał z gnojówki, którą jest zalany. Sprawy są tuszowane, rzeczywistość zagłaskiwana. |
Trochę tego jest też w YAAS - podoba mi się tam, że postacie złe albo mocno dwuznaczne mają jakieś swoje tło, przeszłośc, która uzasadnia to, czemu tak się zachowują (co mi kolejny raz przypomina, że siostry Hong poległy całkowicie na tym polu, bo np. SOG nigdy nie miał okazji wyjaśnic, co też takiego strasznego zrobił w przeszłości, że ukarano go uwięzieniem na ponad 500 lat i przypiekaniem przez 49 dni I dlaczego tak bardzo zwątpił w ludzi, jak został zdradzony itd. To, co autorki scenariusza nam dały jako widzom, było raczej żałosne Niech one piszą romanse, serio, a nie bawią się w kreślenie czegoś potencjalnie epickiego i niech się nie silą na open ending w przekonaniu, że to odkrywcze i głębokie takie... To już te fanfiki, które czytałam ostatnio, lepiej składały ten finał do kupy...
No i znowu, zamiast pisac o YAAS, piszę o Hwayugi, którego finał, jak widac, nadal odbija mi się czkawką
Trzykrotko, jakieś "lotosowe" perfumy wezmę na pewno na kolejne spotkanie Na razie to najbardziej mi pasuje do Sam Jang l'Eau par Kenzo (które bardzo lubię, ale używam głównie latem - teraz jednak mam je na nadgarstku i obwąchuję się z przyjemnością).
Aragonte - Nie 11 Mar, 2018 14:28
Kolejna fanowska wersja zakończenia Hwayugi, która porządkuje różne sceny, które siostry Hong umieściły w nieodpowiedniej kolejności, no i dodaje to, co "zapomniały" dodac albo umieściły tylko w trailerze
http://r-a-n-x-i-e.tumblr...impression=true
BeeMeR - Nie 11 Mar, 2018 14:57
Całkiem fajne zakończenie
Ja kolejny dzień bezdramowo - może jutro coś obejrzę
Admete - Nie 11 Mar, 2018 15:34
A ja powtarzam dwa pierwsze odcinki BG. Potem reszta. Podoba mi się. Ja na słodyczach nie wyżyję Muszę mieć trochę mięcha
|
|
|