Filmy - Fajny film wczoraj widziałam V
Trzykrotka - Nie 06 Sie, 2017 21:35
| trifle napisał/a: | marzyłam sobie, że też tak chcę, spotkać faceta gdzieś daleko, który będzie mnie tak woził |
... i karmił, oraz obsypywał różami
Aragonte - Nie 06 Sie, 2017 23:08
| praedzio napisał/a: | | Szybka akcja, podróże między światami, młody chłopak ratujący świat |
Brzmi nudno To już wiem, że po ksiązki nie sięgnę. Tzn. najlepsze z tego IMHO te podróże między światami.
trifle - Nie 06 Sie, 2017 23:15
| Trzykrotka napisał/a: | | trifle napisał/a: | marzyłam sobie, że też tak chcę, spotkać faceta gdzieś daleko, który będzie mnie tak woził |
... i karmił, oraz obsypywał różami |
Właśnie tak ach
ita - Pon 07 Sie, 2017 19:27
Nie do wiary, ale znowu wczoraj Dunkierka przeszła mi koło nosa.
Tym razem na moje życzenie, siedzieliśmy przed seansem w knajpeczce, zrobiło się tak miło i przyjemnie o zmierzchu, wśród zieleni, małych żaróweczek pochowanych w krzaczkach, że po prostu nie miałam ochoty zostawiać tego wieczoru, wychodzić i jechać do kina. Kolega film i tak już widział, więc nawet nie musiałam mieć wyrzutów sumienia.
Szafran - Pon 07 Sie, 2017 20:28
Ja miałam dziś podjechać na "Królewicza Olch" i "Valeriana" (moje kino z "abonentem" mam daleko, więc często zaliczam po dwa naraz). Ale khem, za dobrze mi się spało popracowo:D Mogłabym jeszcze podskoczyć na późny seans jednego, ale ruszać mi się nie chce. Poczytam, obejrzę coś w domu:).
Szafran - Wto 08 Sie, 2017 09:54
A tymczasem nie mogłam wczoraj zasnąć i obejrzałam sobie jeszcze, jako że rozmowa mi film przywołała, "Apollo 13". Trochę, choć dość pobieżnie, zajmowałam się ostatnio amerykańskim programem kosmicznym, tym we wczesnych etapach, więc powtórka jak znalazł, szczególnie że od dawna miałam na nią ochotę, by sprawdzić, jak teraz odbiorę ten film, którego jako piętnasto-szesnastolatka bardzo nie lubiłam:). Poza tym byłam ciekawa pokazania bądź nie pewnych aspektów epoki no i misji, o których wtedy nie wiedziałam.
No i teraz naprawdę mi się spodobał. Gdy byłam dzieckiem, bardzo mnie nudził, no i myślałam, że co to za katastroficzne kino, jak ani chwilę się nie martwię, bo przecież wiem, że ich ściągną na Ziemię. Interesowałam się nauką i kosmosem, więc nie wiem, czemu tak. Może wolałam naukę już w wersji mocno zaawansowanej i podróże międzyplanetarne, a nie taką tam przebieżkę na Księżyc.
Ale teraz cudnie się oglądało kosmiczny procedural:D Który w dodatku się niespecjalnie zestarzał. "Wiek" filmu widać w montażu i tempie, ale nie dłużył mi się. No, trochę w sekwencjach z rodzinami na Ziemi, jak zwykle, ale ku mojemu zaskoczeniu były bardzo okrojone i bez przesadnego sentymentalizmu, bardzo rzeczowe. Ale zupełnie nie widać dwudziestu lat w efektach - taka to już przewaga efektów praktycznych. Pamiętam opowieści, jak to kręcono. że efekt nieważkości osiągali w takim samolocie szkoleniowym NASA, w którym uzyskuje się go, ale starcza tylko na maksymalnie 30-sekundowe sekwencje:).
I kolejne zaskoczenie - znikoma ilość amerykańskiego patosu, którego w filmie o misji NASA, co katastrofę przekuła w sukces, spodziewałam się od groma. Szczególnie że pamiętałam to przeciwnie.
Admete - Wto 08 Sie, 2017 10:50
Też chyba powinnam sobie ten film przypomnieć, bo niewiele pamiętam.
milenaj - Wto 08 Sie, 2017 14:27
Też widziałam dwa razy i za drugim podobała mi się dużo bardziej.
I jak czytam to chodzi za mną powtórka.
ita - Wto 08 Sie, 2017 19:48
Szafran - przebieżka na Księżyc
| milenaj napisał/a: | Też widziałam dwa razy i za drugim podobała mi się dużo bardziej.
I jak czytam to chodzi za mną powtórka. |
A za mną chodzi Franek, co jest jakby równoznaczne z kolejnym seansem. Pewne jak w banku
Szafran - Śro 09 Sie, 2017 09:22
Byłam na "Królewiczu olch" - i choć nie mogę odmówić reżyserowi wyobraźni, prób wychodzenia poza szablon i hipnotycznej oprawy wizualnej, film uważam za raczej nieudany eksperyment.
Szafran - Czw 10 Sie, 2017 01:10
Wygrałam niespodziewanie bilety na przedpremierówkę, więc wylądowałam dziś na koreańskiej "Grze cieni" (angielski tytuł festiwalowy: "Age of shadows"). Bardzo przyjemny i stylowy kostiumowy thriller szpiegowski rozgrywający się w latach 20. Nie jest to może coś, co się zapisze w historii gatunku, ale zrobione sprawnie i ładnie sfotografowane.
I nie ma jak to być festiwalowym freakiem, rozpoznałam dwóch aktorów:D Songa Kang-ho i Gonga Yoo.
Frakcja koreańska może się bawić jeszcze lepiej niż ja, bo ja o Korei prawie nic nie wiem, a tu kontekst historyczny jeszcze ważny:).
Tylko niestety, dystrybuuje Mayfly, więc do obejrzenia będzie tylko w bardzo okrojonych kinach studyjnych. A naprawdę warto na dużym ekranie.
Admete - Czw 10 Sie, 2017 05:44
Może z czasem uda się obejrzeć. Na razie jednak trzeba poczekać. Japońska okupacja w Korei była dla Koreańczyków dość traumatyczna. Na Asian viki wystepuje pod tytułem The Age of shadows.
Agn - Czw 10 Sie, 2017 09:43
Dzięki za cynk, rozejrzę się.
Szafran - Czw 10 Sie, 2017 10:59
Agn, wkleiłam Ci na fejsie na ścianie post dystrybutora z listą kin, gdzie będą pokazywać. I ze zwiastunem:).
Barbarella - Czw 10 Sie, 2017 14:54
Przez was poszłam dzisiaj na "Dunkierkę". I rzeczywiście, film robi wrażenie. Choć zakończenie zbyt cukierkowe.
milenaj - Czw 10 Sie, 2017 18:56
Puściłam sobie pod dzisiejsze kucharzenie "Miłość przychodzi powoli". Kiedyś oglądałam, ale przestałam po pierwszej części, a dzisiaj lecę teraz z drugą i chyba mi było trzeba czegoś z takim happy endem.
ita - Czw 10 Sie, 2017 19:29
| Barbarella napisał/a: | | Przez was poszłam dzisiaj na "Dunkierkę". I rzeczywiście, film robi wrażenie. Choć zakończenie zbyt cukierkowe. |
Dunkierka - cukierka
Barbarella - Czw 10 Sie, 2017 22:10
| ita napisał/a: | Dunkierka - cukierka |
Agn - Pon 14 Sie, 2017 21:29
| Szafran napisał/a: | | Agn, wkleiłam Ci na fejsie na ścianie post dystrybutora z listą kin, gdzie będą pokazywać. I ze zwiastunem:). |
Dzięki. Zrobiłam sobie rezerwację na czwartek. Jeśli nic nie stanie na przeszkodzie, to pogalopuję.
Szafran - Wto 22 Sie, 2017 20:45
O rany, jaki "Kopciuszek" Branagha jest udany. Kupiłam sobie dziś za 19,90 na poprawę humoru, bo mocno mam paskudny, a tylko Disney mnie ostatnio ratuje;). Podchodziłam do tego filmu jak pies do jeża. Niekoniecznie mnie bawi pomysł robienia filmów z animacji. I to jeszcze baśni. A po tym, jak trafiłam w tym roku do kina na "Piękną i Bestię", jeszcze mniejszą miałam ochotę na "Kopciuszka". Nie żeby "Piękna..." to był zły film. Ale był dla mnie doskonale niepotrzebny. Pożałowałam, że nie powtórzyłam po prostu animacji, bo w kinie się wynudziłam, i co narysowane zdumiewało i zachwycało, jako ruchomy obraz było po prostu sprawnym rzemiosłem.
Branagh jednak zdziałał jakąś magię. Twórczo pobawił się scenariuszem pierwowzoru, nie zrobił tylko aktorskiej kopii oryginału. Opowiedział tę historię z wdziękiem i umiarem, i sporą dawką uroczej umowności. Helena jako Wróżka - odjazd:D Zrealizował to nieco w klimacie romantycznych komedii Szekspira - duch "Snu nocy letniej" i "Wiele hałasu o nic" się nad tym unosił. Również subtelnie, w wymianie dowcipnych dialogów między parą bohaterów. I jak tu Branagha nie kochać, jak tak pięknie się mojemu literackiemu idolowi kłania:)?
Gdyby chcieli kiedyś zrobić aktorską wersję z "Zaplątanych" - jeśli wyreżyseruje ją Branagh, mogę oglądać:D:D:D
Admete - Wto 22 Sie, 2017 20:49
Też lubię, ale niestety widziałam tylko z dubbingiem. Gdzie kupiłaś?
Szafran - Wto 22 Sie, 2017 21:04
| Admete napisał/a: | | Też lubię, ale niestety widziałam tylko z dubbingiem. Gdzie kupiłaś? |
W Empiku. Włączyłam wersję oryginalną z napisami.
Admete - Wto 22 Sie, 2017 21:07
No ja byłam w kinie z Młodymi, to i dubbing był.
Szafran - Wto 22 Sie, 2017 21:24
Gdybym z mamą oglądała, tobym też z dubbingiem puściła. Tak z nią "Życie Pi" oglądałam. Myślałam, że się przekręcę na Irrfana Khana mówiącego po polsku:D:D:D
Aragonte - Wto 22 Sie, 2017 23:58
| Szafran napisał/a: | | Admete napisał/a: | | Też lubię, ale niestety widziałam tylko z dubbingiem. Gdzie kupiłaś? |
W Empiku. Włączyłam wersję oryginalną z napisami. |
O! Muszę kupic. Bardziej dla Branagha, bo go bardzo lubię
|
|
|