Fantastyka - Hobbit
Anaru - Pon 29 Gru, 2014 14:08
| asiek napisał/a: | Echhh... Thranduil, w rynsztunku bojowym jeszcze przystojniejszy. |
Może i przystojniejszy, ale mnie się ten czarno-biały chmurny podoba dużo bardziej.
Aragonte - Pon 29 Gru, 2014 22:21
Aaa! Filmik spoilerowy (o ile ktoś nie wie, kto ginie w Hobbicie), no i tak zmontowany, żeby wywalić niepożądane elementy typu Tauriel:
https://www.youtube.com/watch?v=I0r9udut8Y0
Chyba jednak zaliczę doła po seansie...
BeeMeR - Pon 29 Gru, 2014 22:56
Wiem kto, nie wiem jak - chyba więc poczekam na pełny seans.
asiek - Wto 30 Gru, 2014 19:44
Dla wielbicielek Thranduila, można powzdychać...
https://www.youtube.com/watch?v=d5dTRAUmOX8
Widać, że Lee miała niezłą zabawę.
Ubawiłam się, do młodziaków Thranduil nie należy...
https://www.youtube.com/watch?v=7JQ3rMZoXZQ
Admete - Wto 30 Gru, 2014 21:20
No śliczny jest Też mi się podoba i zawsze lubiłam starszych Natomiast my z Riellą dostałyśmy dziś głupawki na 3 Hobbicie. To znaczy nie będę was straszyć, bo nie ma czym, wiecie już, że to jest wysokobudżetowe fan fiction PJ nieźle musiał brać jak to kręcił. Owszem są piękne momenty, ale tylko wtedy, gdy scenariusz choć odrobinę zbliżył się do oryginału. Rysiu jest wielki, świetnie wypadł, Martin także, ale mało go było. Thranduil faktycznie JEST elfem, nie da się ukryć. Wątek Tauriel mi nie przeszkadzał, poszerzenie wątku Barda jest w porządku, zabicie smoka wysoce widowiskowe. Sługa władcy na Jeziorze był bardzo dobry, choć wymyślony, polubiłam tego aktora. Ale reszta - zlitujcie się Na trzeźwo nie da rady Wszystkie stworzenia duże i małe, łoś spychacz z lusterkami na rogach ( musiały być lusterka ), dzika świnia, kozica, Diuna, Narnia i takie tam. Szkoda, że ktoś PJa jednak nie powstrzymał. Wisienka na torcie - jak zostało nam pół godziny seansu, to dźwięku zabrakło i chyba z 15 minut czekaliśmy na wznowienie filmu. Kupię dvd dla dodatków i paru scen, dla Richarda Armitage, dla Martina Freemana. Ale tak poza tym, nie polecam. Choć z drugiej strony przeponę sobie wymasowałam, więc w zasadzie dobrze się bawiłam Jeszcze jak ludzie zaczęli na widowni dogadywać w związku z awarią to już było całkiem ciekawie.
BeeMeR - Wto 30 Gru, 2014 22:28
| Admete napisał/a: | to jest wysokobudżetowe fan fiction | odkąd w ten sposób myślę jest mi znacznie lepiej
i taka głupotka:
Anaru - Śro 31 Gru, 2014 11:34
| BeeMeR napisał/a: | | i taka głupotka: |
asiek - Śro 31 Gru, 2014 12:56
Dobre
Admete - Śro 31 Gru, 2014 18:35
chyba z tego wszystkiego poczytam sobie Hobbita, żeby ten dziwny posmak po filmowym Hobbicie zmyć
Alicja - Śro 31 Gru, 2014 18:43
| Admete napisał/a: | | Choć z drugiej strony przeponę sobie wymasowałam, więc w zasadzie dobrze się bawiłam Jeszcze jak ludzie zaczęli na widowni dogadywać w związku z awarią to już było całkiem ciekawie. |
Mieliście film z własnymi przygodami, tylko dokumentu na zaciągnięcie się do drużyny jako włamywacze nie podpisywałyście
| Admete napisał/a: | | Natomiast my z Riellą dostałyśmy dziś głupawki na 3 Hobbicie. To znaczy nie będę was straszyć, bo nie ma czym, wiecie już, że to jest wysokobudżetowe fan fiction PJ nieźle musiał brać jak to kręcił. |
tak jest, dlatego ja pisałam o filmowych ,nie książkowych bohaterach, ale i tak mi smutno, że to ostatnia część.
Mnie nawet nie przeszkadzały te zwierzęta, jak sługa wciskany do filmu co którąś scenę albo jego głupawy pijanica pan. Podczas seansu miałam wrażenie, że 3 część na siłę jest kręcona w myśl zasady" I smieszno i starszno" . Władca pierścieni taki nie był. Podczas oglądania wtedy i później, i później, i później, odczuwałam zupełnie inne emocje: smutek, strach, nadzieję, dumę, ale raczej nie śmiech, a z pewnością nie wesołkowatość.
Jednak miło było napaść oczy niektórymi postaciami
Admete - właśnie czytam kolejny raz Hobbita
Admete - Śro 31 Gru, 2014 18:50
| Cytat: | Admete - właśnie czytam kolejny raz Hobbita |
Wybrałam tym razem tłumaczenie Polkowskiego, to z ilustracjami i przypisami.
Alicja - Czw 01 Sty, 2015 19:05
Ja zaś całkiem proste wydanie z Iskr z okładką filmową i tłumaczeniem Skibniewskiej. Książka już ma poobcierne rogi, bo przeszła przez ręce moje i syna, kilka razy
Admete - Czw 01 Sty, 2015 19:06
Moje wydanie Hobbita w tłumaczeniu Skibniewskiej się rozlatuje. Czas kupić nowe.
asiek - Czw 01 Sty, 2015 20:28
SPOILER !
Oglądam sobie różne fragmenty filmu na YT i w tej scenie Bilbo jest po prostu uroczy...
https://www.youtube.com/watch?v=gPgmVwOtcq0
Admete - Czw 01 Sty, 2015 21:24
Dobra scena. szkoda, ze ich tak mało w tej części.
Caitriona - Czw 01 Sty, 2015 21:32
Byłam w empiku niedawno, patrzyłam na dvd Hobbita - 5-płytowe wydanie każdej z części kosztuje 119zł... Nie wiem czy kiedyś uda mi się to zakupić.
Admete - Czw 01 Sty, 2015 21:35
Kupiłam druga część za jakieś 85 zł. Promocja byłą jakiś czas temu w Merlinie.
Caitriona - Czw 01 Sty, 2015 21:44
To spora różnica. Ja i tak muszę najpierw zakupić LOTR. Kiedyś będę to miała na półce
asiek - Czw 01 Sty, 2015 21:47
Władcę Pierścieni w rozszerzeniu kupiłam 10 lat po premierze. Lepiej późno niż wcale. Były jakieś promocje...
Póki co Hobbita mam w wersji kinowej.
Admete - Pią 02 Sty, 2015 07:46
Sprawdzaj zagraniczne promocje. Kupiłam całego rozszerzonego LOTR-a na blue ray za ( po przeliczeniu z funtów) jakieś 120 zł. 15 płyt. To rok temu było na Amazonie.
Akaterine - Sob 03 Sty, 2015 21:00
Nie wiem, czy ktoś dał linka do tego artykułu (czy też rozmowy):
http://film.gazeta.pl/now...html#BoxKultTxt
Podobają mi się te dwa fragmenty, gość dobrze to ujął (ostatniej części nie widziałam, ale równie dobrze można to odnieść do dwóch poprzednich):
| Cytat: |
(...) to lawina efektów specjalnych. Jackson korzysta z nich bez żadnego umiaru - do tego stopnia, że w komputerze tworzy postaci, które swobodnie mogłyby być grane przez żywych aktorów. I pod tą toną komputerowych efektów i coraz dziwniejszych wyczynów Legolasa ginie gdzieś magia Śródziemia. Magia, którą zapamiętałem z "Władcy Pierścieni".
|
| Cytat: |
Odnoszę wrażenie, że siła strony wizualnej "Władcy Pierścieni" polegała między innymi na tym, że Jackson korzystał z efektów komputerowych w umiarkowanym stopniu. Tam, gdzie dało się stworzyć potwora za pomocą charakteryzacji, tam do roboty wchodzili charakteryzatorzy. Jeśli potężną twierdzę czy miasto dało się zminiaturyzować, to budowano prawdziwą miniaturę. I tak dalej, i tym podobne. Wydaje mi się, że w "Hobbitach" przegięto z komputerem - a komputerem ludzkiego mózgu nie oszukasz tak łatwo. Kiedy w finale "Drużyny pierścienia" oglądasz walkę Aragorna z Lurtzem to wiesz, że Lurtza gra ucharakteryzowany aktor. Kiedy w "Hobbitach" oglądasz kolejne pojedynki Thorina Dębowej Tarczy z Azogiem, to doskonale widzisz, że skóra czy twarz Azoga wygenerowane zostały w komputerze. Dlatego mi też od "Hobbita" wiało sztucznością.
|
Anaru - Nie 04 Sty, 2015 00:15
Z ciekawostek: Smaug z piernika
http://www.boredpanda.com...oline-eriksson/
Admete - Nie 04 Sty, 2015 08:43
Akaterine dokaładnie to samo mówiłam o Lurtzu i o śmierci Boromira w czasie rozmowy na temat Hobbita i Lotr w Sylwestra. W Hobbicie nie ma tez umiaru w dodawaniu wątków i elementów. Część z nich byłą całkiem udana ( Bard na przykład, Dol Guldur ), ale reszta do wyrzucenia.
asiek - Wto 06 Sty, 2015 11:33
Lee Pace o swoich rodzicach na planie Hobbita...
https://www.youtube.com/watch?v=TIOId1oJk4o
Aragonte - Śro 07 Sty, 2015 12:09
To i owo o Thranduilu jako władcy - widzianego przez pryzmat średniowiecznych królów (całkiem ciekawe), ale polecam też wczytać się w komentarze:
http://www.riennahera.com...ego-wladcy.html
|
|
|