Filmy - Fajny film wczoraj widziałam IV
Yvain - Sob 14 Maj, 2011 09:17
To nie wiem może na filmweb się pomylili, bo oni tam Miłość i inne używki przypisują do filmu Love and Other Drugs z Anne Hathaway i Jakiem Gyllenhaalem, na podstawie książki Jamie Reidy "Hard Sell: The Evolution of a Viagra Salesman"
a Love and Other Impossible Pursuits to znalazłam tłumaczone jako Miłość i inne mity
Alicja - Sob 14 Maj, 2011 18:10
cofam honor, sprawdziłam przecież mam właśnie Miłość inne mity , jeden wyraz i narobiłam sobie wstydu Treść filmu i książki się zgadzała tylko tytuł nie
Yvain - Sob 14 Maj, 2011 19:23
Aaaa tam wstydu, najlepszym się zdarza pomylić, ważne że inni będą już wiedzieli co i jak
Caitriona - Sob 21 Maj, 2011 19:28
Jest nowy odcinek A History Of Celtic Britain: http://www.watchseries-on...-of-romans.html
Admete - Sob 21 Maj, 2011 21:39
Znalazłam też coś, co nazywa się The Story of Ireland.
Caitriona - Sob 21 Maj, 2011 22:11
Dobre?
Admete - Sob 21 Maj, 2011 22:17
Nie oglądałam na razie, więc niestety ci nie powiem. Wiem tylko, że jest.
Caitriona - Sob 21 Maj, 2011 22:40
oki, rozumiem
Agn - Wto 24 Maj, 2011 23:51
Wróciłam z Wody dla słoni - zadowolona. Książka jest wprawdzie lepsza, ale filmu się absolutnie nie czepiam. Jest naprawdę ładny. Ma dobry klimat, piękne kostiumy, historia utrzymana w ryzach, Pattinson przystojny jak sam diabeł, Waltz diabelnie dobry w roli Augusta. Cudny słoń! Jestem zakochana w tym zwierzęciu! I muzyka b. ciekawa. Kilka zabawnych scen, kilka scen, które są przerażające (August i słoń to nie są sceny, które łatwo zdzierżyć miłośnikowi zwierząt), niesamowita scena z rozpadającym się cyrkiem i szalejącymi zwierzętami - cudeńko samo w sobie.
Jedyne, co mnie wnerwiało, to publiczność. Wkurzające panienki obok rechotały, ilekroć aktorzy wymawiali cokolwiek po polsku. Ach, jej, jakie to strasznie śmieszne! Biorę poprawkę na nasz język, który w wymowie jest jawnym koszmarem. I tak uważam, że aktorzy świetnie się spisali. Właściwie dla mnie to łamanie polszczyzny jest na swój sposób urocze.
Wg mnie film na plus.
Yvain - Śro 25 Maj, 2011 17:40
| Agn napisał/a: | | Pattinson przystojny jak sam diabeł |
Zgadza się Film całkiem niezły, teraz tylko muszę koniecznie dorwać książkę
asiek - Śro 25 Maj, 2011 20:30
| Agn napisał/a: | | Cudny słoń! |
Słoń cudny, to prawda... i ma bolesną przeszłość. Słonicę tresowano przy użyciu prądu. Nienawidzę cyrku !
Agn - Śro 25 Maj, 2011 20:34
Może z rabacikiem?
http://www.matras.pl/woda-dla-sloni-148559.html
Książka jest cu-dow-na. Jakiś czas temu zresztą o niej pisałam w wątku o przeczytanych książkach.
Chętnie przeczytałabym inne książki Sary Gruen, ale jakoś nie trafiło się...
BeeMeR - Śro 25 Maj, 2011 20:45
| Agn napisał/a: | | August i słoń to nie są sceny, które łatwo zdzierżyć miłośnikowi zwierząt | te sceny i w książce "bolały"
czaję się na film
Agn - Śro 25 Maj, 2011 21:51
Owszem. Ale tym bardziej kochałam wtedy Jacoba, który szedł do Rosie ze słowami "Muszę teraz zająć się pewną kobietą, którą dziś zawiodłem" (czy coś koło tego). Bardzo lubię tego bohatera, ma serce na właściwym miejscu. Zresztą jak nie lubić bohatera, który kocha zwierzęta?
Film szczerze polecam.
Yvain - Pon 30 Maj, 2011 22:04
Ciekawe jak wypadnie piękny Robert w Bel Ami http://www.filmweb.pl/film/Bel+Ami-2011-521911
Agn - Pon 30 Maj, 2011 22:08
Nie wiem, ale do twarzy mu w cylindrze.
O, tam gra Philip Glenister! Ostatnio skończyłam odsłuchiwać audiobooka 1984 G.Orwella (uwielbiam tę książkę!), akurat on czytał - faaaaajnie się go słuchało.
praedzio - Wto 31 Maj, 2011 05:17
Wczoraj w telewizorni zerknęłam dla przypomnienia na Pierścień Nibelungów i ze zdumieniem zauważyłam, że tam grał Pattinson.
Yvain - Wto 31 Maj, 2011 06:28
Ja też widziałam taki młody szczypiorek
Admete - Wto 31 Maj, 2011 07:29
To Bel Ami moge oglądac dla Glenistera
BeeMeR - Wto 31 Maj, 2011 07:39
A ja obejrzałam Wodę dla Słoni - cieszę się, że czytałam książkę bo niektóre poboczne wątki zostały mocno pocięte, co akurat filmowi na zdrowie wyszło (zwłaszcza skrócenie do absolutnego minimum wątku domu starców, obawiałam się, że to będzie z pół godziny wstępu), ale ładnie dopełniały wizję cyrku sprzed lat i ogromnej samotności pracujących tam ludzi (np karła kochającego tylko swego psa), zdanych wyłącznie na siebie, trzymanych tylko póki są potrzebni - a jak już nie to wylot z pociągu. Świetne sceny ze słonicą Rosie oraz końcowe pandemonium. Bardzo dobrze dobrane i zagrane trzy kluczowe postaci: Jacob, Marlena i August. Generalnie polecam
Caitriona - Wto 31 Maj, 2011 13:09
| Admete napisał/a: | | To Bel Ami moge oglądac dla Glenistera |
To samo u mnie
Agn - Wto 31 Maj, 2011 20:56
A ja obejrzę, bo ciekawi mnie historia. Kojarzy mi się jak nie z Nikodemem Dyzmą, to poniekąd z Dorianem Grayem. Poza tym film kostiumowy - do tego nie potrzebuję wielkiej zachęty.
Anonymous - Śro 01 Cze, 2011 21:48
Nie wiem czy chetni jesteście na wrażenia z czwartej części POTC "Na nieznanych wodach" bardzo świeże bo dwie godziny po seansie. Moje pierwsze spotkanie również z 3D bo nie miałam okazji ani chęci na coś innego, wcześniej w tej technice
Widziałam wszystkie trzy części przygód Sparrowa, byłam zadowolona i zachwycona muzyką, zawsze wychodziłam ubawiona. Tym razem... Było kilka ciekawych efektów, ale moim zdaniem za mało, zeby powalić na kolana. Poza małpką na końcu, nic mnie nie wgniotło w fotel, nie przyprawiło o zawał. Owszem zdjęcia są przepiękne, momentami zapierały dech w piersiach. Muzyka, zacna ale kompozytor o tym nazwisku nie mógł - moim zdaniem stworzyć złej muzyki. Chociaż 80% to marka poprzednich części.
Co do akcji... gdzie ona się podziała? Siedzisz oczy bolą od okularów i w sumie malo się dzieje. Jack jest Jackiem, ale to juz widziałam, ten chód, nonszalancję, mimikę wszystko gdzieś już było. Ponieważ sporo jest wątkó otwrtych mniemam, ze V część też będzie. Pewnie też pójdę. Mam bardzo mieszane uczucia. Film nie rozbawił mnie tak jak poprzednie części.
Wątek syreny i księdza. Ksiądz miły oku, wątek przewidywalny. Więc moje "wiedziałam" było oczywiste.
I pół filmu myślałam skąd znam Czarnobrodego Ha! Waleran A mówiłam, ze widzę go w sutannie a nie mogłam powiązać.
Admete - Śro 01 Cze, 2011 22:16
Mnie się nie podobałą 3 częśc, więc na czwartą się nie wybrałam. I jak dla mnie Norrington to ciekawsza postać niz Jack Nic na to nie poradzę.
Anonymous - Śro 01 Cze, 2011 22:22
Też lubiłam komodora. Teraz sobie slucham muzyczki
Mam nadzieję, ze nie bedą tego ciągnąć do końca swiata Bo na krańcu już byliśmy
Moim zdaniem 3D świetnie by się sprawdzilo w dwójce i trójce. Bo tu... no kościotrupia ręka, miecz Czarnobrodego i małpa, no i może turbodopalanie statku Czarnobrodego(WTF wogóle?!) to za malo.
|
|
|