Fanfiki, tłumaczenia, literacka twórczość własna - MEGAFANFIK tom III część 2
nicol81 - Czw 08 Lis, 2007 12:39
E, tam. Jakie osiągnięcie zrobić parodię pani Helenki? Wystarczy rzucić oryginał i parodia sama się robi...
nicol81 - Czw 08 Lis, 2007 12:41
| Marija napisał/a: | Przecież nie mówię, że konfederaci przyjeżdżali do M-3 w Charlestonie . |
Miałam na myśli, że M.M. pisała książkę długo po prezentowanych wydarzeniach i nie wiem, jak to, co pisze, ma się do tamtej rzeczywistości. W M-3 to pewnie mieszkali tylko niewolnicy i to ci z pola...
Maryann - Czw 08 Lis, 2007 12:42
| nicol81 napisał/a: | | E, tam. Jakie osiągnięcie zrobić parodię pani Helenki? |
Chyba jednak to nie takie łatwe - oczywiście, jeśli ta parodia ma być śmieszna i inteligentna, a nie wywoływać u czytelnika ból zębów po pierwszym rozdziale...
nicol81 - Czw 08 Lis, 2007 12:47
Ale jak oryginał ma teksty o ordynacie w czapraku i uzdeczce?
Ja się przyznam, że nawet lubię historię przedstawioną w "Trędowatej" , ale ten styl jest morderczy...
Matylda - Czw 08 Lis, 2007 14:28
Teraz mam przed oczami tę głupią , rozczochraną Lidię która w ogóle nie myślała o następstwach tego wyskoku
Zawsze sie znajdzie ktoś kto idiotkę wyciągnie z tarapatów
Maryann - Czw 08 Lis, 2007 14:31
| Matylda napisał/a: | | Teraz mam przed oczami tę głupią , rozczochraną Lidię która w ogóle nie myślała o następstwach tego wyskoku. |
Co się dziwisz. Nikt jej tego nie nauczył. Mamusia kazała jej tylko dobrze się bawić, a tatusia w ogóle nic nie obchodziło...
Marija - Czw 08 Lis, 2007 14:33
Już lepiej mieć przed oczami ordynata w uzdeczce .
snowdrop - Czw 08 Lis, 2007 14:35
| Maryann napisał/a: | | Matylda napisał/a: | | Teraz mam przed oczami tę głupią , rozczochraną Lidię która w ogóle nie myślała o następstwach tego wyskoku. |
Co się dziwisz. Nikt jej tego nie nauczył. Mamusia kazała jej tylko dobrze się bawić, a tatusia w ogóle nic nie obchodziło... |
Dokładnie tak.
Coraz bardziej nie podoba mi się pan Bennet. Teraz ponownie oglądam serial z 95 r., i najbardziej mnie denerwuje jak on publicznie nazywa swoje młodsze córki najgłupszymi na świecie.
W książce tak bardzo nie rzucało mi się to w oczy.
Ulka - Czw 08 Lis, 2007 14:44
Towarzystwo Na Rzecz Powrotu Młodych Kobiet Do Ich Przyjaciół Na Wsi
śliczna nazwa
Ajej, to Darcy nie znalazł po perostu tej całej pani Young? Cała detektywistyczna intryga z szukaniem Wickhama przy pomocy MI I wyjdzie na to, że Lizzy nie poślubi Darcy'ego bo nie on przyczyni się do złapania Wickhama. Coraz mniej mi się ón podoba, taka sierota-nawet szwagra w Londynie nie potrafi znaleźć.
Maryann - Czw 08 Lis, 2007 15:03
Coś Waćpani taka w gorącej wodzie kąpana... Toż dopiero przyjechał i rozejrzeć się musi...
nicol81 - Czw 08 Lis, 2007 15:34
| snowdrop napisał/a: | | Maryann napisał/a: | | Matylda napisał/a: | | Teraz mam przed oczami tę głupią , rozczochraną Lidię która w ogóle nie myślała o następstwach tego wyskoku. |
Co się dziwisz. Nikt jej tego nie nauczył. Mamusia kazała jej tylko dobrze się bawić, a tatusia w ogóle nic nie obchodziło... |
Dokładnie tak.
Coraz bardziej nie podoba mi się pan Bennet. Teraz ponownie oglądam serial z 95 r., i najbardziej mnie denerwuje jak on publicznie nazywa swoje młodsze córki najgłupszymi na świecie.
W książce tak bardzo nie rzucało mi się to w oczy. |
Ja jestem zagorzałą antyfanką papy Benneta już od dawna. Coraz bardziej, wraz z kolejnymi czytaniami, oglądaniami i przemyśleniami.
Maryann - Czw 08 Lis, 2007 15:47
Pan Bennet odreagowuje dawne rozczarowanie i własną pochopną decyzję sprzed lat. Śliczna panienka, w której się zakochał, okazała się płytka i irytująca. Na dodatek nie doczekał się syna. Więc obraził się na cały świat i zamknął w bibliotece.
nicol81 - Czw 08 Lis, 2007 15:51
Zgadzam się całkowicie z taką jego analizą. Co tylko mnie utwierdza w moim antyfanizmie. Jest egoistą- za własny błąd każe płacić innym.
Ulka - Czw 08 Lis, 2007 15:55
| Maryann napisał/a: | Coś Waćpani taka w gorącej wodzie kąpana... Toż dopiero przyjechał i rozejrzeć się musi... |
Nie chodzi o pośpiech, a o samodzielność
Maryann - Czw 08 Lis, 2007 16:01
A on niesamodzielny jest ?
Alison - Czw 08 Lis, 2007 16:27
| Maryann napisał/a: | | Pan Bennet odreagowuje dawne rozczarowanie i własną pochopną decyzję sprzed lat. Śliczna panienka, w której się zakochał, okazała się płytka i irytująca. Na dodatek nie doczekał się syna. Więc obraził się na cały świat i zamknął w bibliotece. |
A ja jestem wielką fanką pana Benneta. To moja ulubiona postać w D&U. Jego ironiczne podejście do rzeczywistości i swojego bratanka oraz realistyczny stosunek do własnych dzieci są kapitalne. Podobno sama Jane Austen ukryła siebie pod postacią pana Benneta. Właściwie cały humor tej powieści opiera się głównie na jego postaci.
Co do parodiowania Mnieszkówny, to wcale nie jest łatwo parodiować coś co jest tak urzekająco śmieszne w oryginale.
Maryann - Czw 08 Lis, 2007 16:31
Ja też bardzo lubię kostyczny dowcip pana Benneta. Bez niego "Duma" nie byłaby "Dumą".
Ale z jego stosunkiem do rodziny pogodzić się nie mogę. Zresztą sama JA ustami Elżbiety wystawia mu nienajlepszą opinię jako mężowi i ojcu.
Matylda - Czw 08 Lis, 2007 20:17
| Maryann napisał/a: |
Co się dziwisz. Nikt jej tego nie nauczył. Mamusia kazała jej tylko dobrze się bawić, a tatusia w ogóle nic nie obchodziło... |
Ale nie o to mi chodzi
Niektórzy tak w życiu mają . Albo im ciągle kasa spada z nieba ( podobno tak mają ósemki) albo ktoś inny ratuje ich z opresji
A co do nauk wyniesionych z domu to przecież Elżbieta była z tego samego domu i dzieckiem tych samych rodziców
Matylda - Czw 08 Lis, 2007 20:41
A co do Benneta to najwspanialsza postać w książce. Zresztą dwie kreacje w filmach były bardzo udane
W końcu ta mądra Elżbieta ceniła bardzo właśnie ojca ....
No Donald był fantastyczny , z jaką miłością pielęgnował storczyka
asiek - Czw 08 Lis, 2007 20:48
| Maryann napisał/a: |
Towarzystwo Na Rzecz Powrotu Młodych Kobiet Do Ich Przyjaciół Na Wsi |
Dziwny jest ten świat.
A'propos ucieczek młodych dam, to jakieś tydzień temu 16-letnia córka moich znajomych zwiała z domu ze swoim ukochanym, również lat 16. A ja myślałam, że takie eskapady to już tylko w literaturze,tudzież filmie, mają miejsce.
snowdrop - Czw 08 Lis, 2007 20:52
Asiek i co, znaleźli się?
asiek - Czw 08 Lis, 2007 20:52
| Maryann napisał/a: | | Pan Bennet [...] obraził się na cały świat i zamknął w bibliotece. |
Piękne ...
Matylda - Czw 08 Lis, 2007 20:56
| asiek napisał/a: | | Maryann napisał/a: | | Pan Bennet [...] obraził się na cały świat i zamknął w bibliotece. |
Piękne ... |
A jakie miał wyjście biedaczek ???
Albo zamknąć się przed światem albo zamknąć żonkę i trzy córki
Łatwiej było zamknąć za sobą drzwi biblioteki i poddawać sie rozkoszom czytania
Dione - Czw 08 Lis, 2007 21:15
Oglądam sobie czasmi taki angielski serial czy to na ComedyCentral, czy BBcPrime (Zabijcie, ale tytułu nie pamiętam) i myślę sobie, ze podejście pana Benneta jest chyba charakterystyczne dla ojców w Anglii. W tym serialu jest rodzinka z trójką dzieci (2-synów, 1-córka), matka troszkę wariująca i ojciec, który o własnych dzieciach ma niepochlebne zdanie, i marzy tylko o tym żeby wszyscy dali mu świety spokój i żeby to jeszcze nic nie kosztowało. Jego ironiczno-satyryczne komentarze są jak żywcem wyjęte z kwestii pana Benneta. Różni się od niego tylko brakiem opanowania w nerwowych sytuacjach.
Maryann - Czw 08 Lis, 2007 21:54
| Matylda napisał/a: | | asiek napisał/a: | | Maryann napisał/a: | | Pan Bennet [...] obraził się na cały świat i zamknął w bibliotece. |
Piękne ... |
A jakie miał wyjście biedaczek ???
Albo zamknąć się przed światem albo zamknąć żonkę i trzy córki
Łatwiej było zamknąć za sobą drzwi biblioteki i poddawać sie rozkoszom czytania |
No właśnie - łatwiej. Bo zapewnienie tej żonie i córkom jakiej takiej przyszłości wymagało już większego wysiłku. Podobnie, jak próba wpłynięcia na sposób wychowania młodszej trójki.
|
|
|