Ekranizacje - Wojna i pokój (2007)
trifle - Nie 11 Maj, 2008 17:32
| Anonymous napisał/a: | To ja biedna po obejrzeniu tego filmu chodziłam jak nakręcona, szukałam gdzieś jakiś fotosów, stron, informacji, współtowarzyszek zauroczenia tym serialem i nigdzie nic nie mogłam znaleźć. Bardzo dziwne ale w Internecie nic nie było. A tu i zdjęcia, strony internetowe i 50 stron przemyśleń i i rozwiniętych dyskusji. Rzucam się w wir czytania. |
A kim jesteś, Gościu? Zapraszamy do logowania i do przywitalni
Anonymous - Nie 11 Maj, 2008 17:33
o żmudna droga przed Tobą. Zapraszamy ;D
a właśnie coś umilkły głosy na temat wydania muzyki, czy coś przegapiłam
Gosia - Nie 11 Maj, 2008 17:34
Tu znajdziesz wiele osob, ktorym sie ten miniserial spodobal
a takze odtworcy glownych rol (mam glownie na mysli Alessio Boni )
Gunia - Nie 11 Maj, 2008 19:41
| Gosia napisał/a: | Tu znajdziesz wiele osob, ktorym sie ten miniserial spodobal
a takze odtworcy glownych rol (mam glownie na mysli Alessio Boni ) |
O tak, są tacy ludzie. Ponoć...
spin_girl - Śro 28 Maj, 2008 09:47
Obejrzałam wreszcie w długi weekend. Serial super, ale Natasza fatalna! Nie wiem czemu się uparli na tę aktorkę: mysie włoski, krzywe zęby, pieprzyki na całej twarzy i w dodatku anorektycznie chuda. Gdyby nie Natasza to serial miaby u mnie 10 na 10. Muzyka przepiękna, zdjęcia wspaniałe. Wcale nie wydawał się za długi pomimo ponad 6 godzin emisji.
Teraz czytam książkę i nawet nieźle mnie wciągnęła, oglądam tez na raty tę wcześniejszą wersję z Audrey Hepburn i w tej również się zakochałam. Audrey to dla mnie najlepsza Natasza wszech czasów- ileż w niej promienności i radości życia!
Sofijufka - Śro 28 Maj, 2008 10:18
| spin_girl napisał/a: | Obejrzałam wreszcie w długi weekend. Serial super, ale Natasza fatalna! Nie wiem czemu się uparli na tę aktorkę: mysie włoski, krzywe zęby, pieprzyki na całej twarzy i w dodatku anorektycznie chuda. Gdyby nie Natasza to serial miaby u mnie 10 na 10. Muzyka przepiękna, zdjęcia wspaniałe. Wcale nie wydawał się za długi pomimo ponad 6 godzin emisji.
Teraz czytam książkę i nawet nieźle mnie wciągnęła, oglądam tez na raty tę wcześniejszą wersję z Audrey Hepburn i w tej również się zakochałam. Audrey to dla mnie najlepsza Natasza wszech czasów- ileż w niej promienności i radości życia! |
To jeszcze w tubiasiach obejrzyś sobie fragmenty Bondarczuka i Ludmiłę Sawieljewą - zwłaszcza jako zieloniutką Nataszkę
spin_girl - Czw 29 Maj, 2008 20:56
A jest z jakimś tłumaczeniem, np angielskim? Bo rosyjskim językiem niestety nie władam, a bardzo chciałabym obejrzeć.
Sofijufka - Czw 29 Maj, 2008 21:18
| spin_girl napisał/a: | | A jest z jakimś tłumaczeniem, np angielskim? Bo rosyjskim językiem niestety nie władam, a bardzo chciałabym obejrzeć. |
Chyba nie...
Fragmenty
http://pl.youtube.com/watch?v=-PfUpHcUcHQ
http://pl.youtube.com/wat...ydWwiL630&hl=pl
http://pl.youtube.com/watch?v=2ecR-Ww5H4E
War and Peace. N.Rostova and A.Kouragin
http://pl.youtube.com/watch?v=AW1_oJ4q-_I
Gunia - Czw 29 Maj, 2008 21:21
Gdzieś są napisy angielskie, ale osobno, w .txt. Można czytać przy oglądaniu.
Tamara - Czw 29 Maj, 2008 21:53
Tylko dlaczego w salonie gdzie Natasza ujrzała Bołkońskiego stały biedermeierowskie meble , które pojawiły się dopiero po kongresie wiedeńskim , około roku 1820 ?
asiek - Pią 06 Cze, 2008 23:30
| lady_kasiek napisał/a: | | a właśnie coś umilkły głosy na temat wydania muzyki, czy coś przegapiłam |
Przekopałam co się dało i nic...Nie znalazłam OST-a. ...A obiecywali wydać.
Intro
Caitriona - Sob 07 Cze, 2008 18:44
Ja tez poluję, ale póki co nici...
spin_girl - Pon 09 Cze, 2008 11:38
Muzyka Kaczmarka do tego filmu jest niesamowita
Anonymous - Pon 09 Cze, 2008 11:53
No własnie muzyka jest super i mogliby ją wydać.
Alicja - Sob 21 Lis, 2009 19:56
obejrzałam w końcu i ja, dzięki dziewczynom
jest to pierwszy od dłuższego czasu serial, do którego chętnie wrócę, ile twarzy , ile postaci i ich losów do przemyśleń. Serial połknęłam w dwie noce. Muzyka przecudna, niesamowita. Sam wstęp, potem walc -aż nogi same się kołyszą podczas oglądania, Sonata księżycowa w odpowiednich miejscach, przejmująco smutna. Po DiU 95 i N&S jest to właściwie jedyny serial, którego mam ochotę powtórzyć zaraz po obejrzeniu i kolejny raz i kolejny. Tylko trochę mi smutno po tym filmie. Zamierzam też przeczytać Wojnę i pokój, rzecz prędzej dla mnie nie do pomyślenia, gdyż lit. rosyjska nigdy mnie nie pociągała. A teraz proszę, najpierw Oniegin, teraz to
Natasza Rostowa, dziewczę któremu na poczatku kibicowałam, potem tak mnie zdenerwowała ( wiem, wiem, młódość ). Nie znajduję dla niej usprawiedliwienia. Jeszcze gdyby Kuragin wyglądał jak Dołochow, to może bym to przemyślała, ale tak Senior Książe Bołkoński miał rację - prawdziwa miłość wytrzymałaby i odległość i czas. Co prawda senior miał nadzieję na smutny koniec, ale tak było. To co Natasza czuła do Andrzeja, nie było prawdziwym uczuciem. Kuragin
Podobnie zastanawia mnie zachowanie Heleny, rozumiem, myślała sama o sobie, że jest 8 cudem świata. Jednak dziwi mnie, że nie bała się tak otwartego flirtowania na oczach męża.. Czy ona naprawdę uważała, że Piotr był kretynem? To on był mężczyzną i mógł ją łatwo prędzej odciąć od pieniędzy, zabronić balów i wygnać z domu. Głupio postępowała Właściwie na co ona zmarła w filmie? Jakaś choroba weneryczna? Chociaż ten Dołochow... nie powiem.
Andrzej Bołkoński - wspaniały książę. Paść do stóp i leżeć. Takiego mężczynę tylko trzymać i nie oddawać. Natasza wolała lekkoducha, tylko dlatego, że Bołkoński był daleko i mało wylewny. Aż mi łzy pociekły gdy umierał.
I jeszcze Maria - jestem ciekawa jak to wygląda w ksiażce, czy Mikołaj naprawdę zakochał się w niej? Scena jego oświadczyn wzruszyła mnie.
Podczas całego serialu zastanawiałam się kim była Sofia i dlaczego mieszkała u Rostowów.
Admete - Sob 21 Lis, 2009 20:01
Widzę, że ten Dołochow jakos utkwił Ci w pamięci
praedzio - Sob 21 Lis, 2009 20:04
Ja się wcale nie dziwię!
Sofijufka - Sob 21 Lis, 2009 20:06
w książce Helene umiera prawdopodobnie po spartaczonym usunięciu ciąży. A co do jej zachowania wobec męża: książkowa Helene jest głupia wprost tragicznie i ogromnie zadufana w sobie, natomiast jest niesamowicie piękna i "cielesna"...
Sonia była ubogą kuzynką, która wychowywała sie u Rostowów. W książce zostaje stara panna, opiekuje sie stara hrabina, która nia pomiata.
A Mikołaj naprawdę zakochał sie w księżniczce Marii, bo była taka uduchowiona i dobra, stanowiła jego przeciwieństwo i uzupełnienie zarazem.
Bardzo nie podobała mi sie serialowa Natasza - zobacz migawki z rosyjskiego filmu, tylko nie przestrasz sie Pierre'a
http://www.youtube.com/watch?v=-PfUpHcUcHQ
Anonymous - Sob 21 Lis, 2009 20:15
Ja wyłam i na filmie i na książce nieludzko gdy Andrej umierał... Muzykę Ci doślę bo mam
a serial mam w domu i z jednej strony dobrze, że nie wzięłam... a z drugiejm oglądnęłabym
Alicja - Sob 21 Lis, 2009 20:24
| Sofijufka napisał/a: | | A Mikołaj naprawdę zakochał sie w księżniczce Marii, bo była taka uduchowiona i dobra, stanowiła jego przeciwieństwo i uzupełnienie zarazem. |
to mnie cieszy, zreszta w filmie tak odbierałam jego zachowanie
| Sofijufka napisał/a: | | książkowa Helene jest głupia wprost tragicznie i ogromnie zadufana w sobie, natomiast jest niesamowicie piękna i "cielesna"... |
raczej wiernie ją oddali, tu też piękna, ale głupia. Wcale nie wydaje mi się przebiegła, raczej Piotr zaślepiony ( do czasu), bo wszyscy inni zdają sobie sprawe z jej krętactw. Może oprócz Nataszy Piotrowi nie dziwię się zresztą, kobieta ładna, trzepie rzęsami, co w dekolcie to prawie jak na tacy i mówi, że tylko jego chce No to się poczęstował.
| Admete napisał/a: | | Widzę, że ten Dołochow jakos utkwił Ci w pamięci |
jakoś tak chmurne , ciemne spojrzenie, krzywy nos i krzywy jednostronny uśmiech. Do tego grzywka opadająca na oczy. Jak ma nie utkwić? Poza tym dobra głowa do picia, dobry żołnierz do walki w bitwie, pewnie i dobry partner do tańca Podoba mi się jego dialog z Heleną, gdy ta wyłuszcza mu wylicza rzeczy które robi z nią, mężatką. A on prawie, że bezczelnie, patrząc w oczy odpowiada, że tak, wszystko wie i właśnie to robi. Tak - flirtuje, tak - z żoną przyjaciela, itd. Krótkimi wyrazem - Tak
praedzio - Sob 21 Lis, 2009 20:27
Sadler wprost niesamowicie potrafi odgrywać bezczelnych, uwodzicielskich drani.
Alicja - Sob 21 Lis, 2009 20:36
| lady_kasiek napisał/a: | | Muzykę Ci doślę bo mam |
sama się sobie dziwię, że tak przeżywam ten serial. Może dlatego, że traktuje o ważnych sprawach, a nie tylko chichrotaniu i kupowaniu wstażek oraz plotkowaniu co jedna dama powiedziała drugiej, a ta trzeciej. Bohaterki tu nie skupiają się na wleczeniu mężczyzn przed ołtarz tylko kochają i czekają na tych, którzy walczą za Matkę Rosję. Mężczyzn, którym życie z kolei upływa pomiędzy wojną a chwilami wytchnienia w domu lub w ramionach kobiet. Książka i film powinny nosić tytuł Wojna i miłość, bo to chyba dwie główne osie wokół których krąży życie każdego z bohaterów.
Czy całość rozgrywa się w przeciągu ok. 5 lat? Nie widać tego absolutnie po Nataszy, natomiast Pietia i Nikołuszka są pewnymi odnośnikami czasowymi.
Wiecie co, żadna z sióstr Bronte tak mną nie wstrząsnęła, jak Puszkin
Alicja - Sob 21 Lis, 2009 20:37
| praedzio napisał/a: | | Sadler wprost niesamowicie potrafi odgrywać bezczelnych, uwodzicielskich drani. |
pasjami uwielbiam takich
Anonymous - Sob 21 Lis, 2009 21:59
W sumie to też dobra historia o dojrzewaniu.... o przejściu z beztroskiej takiej młodzieńczej niestałej duszy do dojrzałej kobiety... w książce to lepiej ukazane zostało... gdzie na końcu opisano Nataszę jako przykładną żonę i matkę..... kobietę, która n pewno nie zrobiłaby czegoś tak głupiego jak polecenie za taką hulaką mając takiego Andrzeja(bojciu pamiętam jak w czasie gdy emitowano serial forum było opanowane przez avki z Bolkońskim)
nicol81 - Sob 21 Lis, 2009 22:14
I też o dojrzewaniu Pierra, poszukującego sensu i celu życia...
|
|
|