To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - W słońcu i w deszczu. Lato w dramach

Aragonte - Pon 30 Wrz, 2019 09:06

Admete napisał/a:
To ja jednak jestem inna, bo dramę odbieram jako czysto rozrywkową z kategorii zabili goni uciekł. Lily mnie bawi swoim przerysowaniem. Jakoś się nie umiem przejąć. Oczywiście poza śmiercią ludzi, zwłaszcza dzieci.

Ja się nie przejmuję fabułą, zwyczajnie nie odpoczywam przy sensacji, jeśli czuję się źle i czymś się stresuje. Wolę wtedy oglądać inne gatunki i najlepiej coś, co znam. Albo uciec do swego świata i pisać.

BeeMeR - Pon 30 Wrz, 2019 09:54

Przy seguku okropnie mi się myli pan 1 i 2 :zalamka: dobrze, że się inaczej ubierają.
No nic, dalej mi się dość dobrze ogląda.

Zaczęłam Chicago typewriter - pierwszy odcinek to chyba jakiś rozbudowany wstęp "jak się poznali", motyw psa i pendrive mnie nie zachwycił :roll: ciekawa jestem jak w to wpasuje się GKP, głos już poznałam :mysle:

Trzykrotka - Pon 30 Wrz, 2019 10:02

BeeMeR napisał/a:

Zaczęłam Chicago typewriter - pierwszy odcinek to chyba jakiś rozbudowany wstęp "jak się poznali", motyw psa i pendrive mnie nie zachwycił :roll: ciekawa jestem jak w to wpasuje się GKP, głos już poznałam :mysle:

:excited: Uo, zaczęłaś! Gdyby nie to, że sporo teraz jest oglądania, to chyba oglądałabym z tobą. Tak, początek nie jest zbyt zachęcający. Dwa pierwsze odcinki trzeba wziąć na wiarę, że dalej będzie lepiej. A potem naprawdę jest lepiej :kwiatek: Pies będzie się jeszcze przewijał, naprawdę ładnie i znacząco.
Na Wschód powędrowała Camelia i bardzo przyjemna drama, którą sobie wieczorami podglądam - Girls Generation 1979. Osiem odcinków, kostiumy i plany zdjęciowej trochę jak z AM 1988. Mam wrażenie nawet, że dom i uliczka głównej bohaterki wzięte są żywcem z AM1988. Opowiem więcej jak ją obejrzę :kwiatek:

BeeMeR - Pon 30 Wrz, 2019 11:45

No, na razie jest nieco nudnawo. YAH i LSY dobrze grają, ale trudno zapełnić niemal tylko nimi całe godziny odcinka - ciekawam co stanie się na koniec drugiego odcinka, to zazwyczaj kamień milowy. LSY zupełnie nie wygląda na swoje lata - pakt z diabłem ani chybi... :mysle:
Admete - Pon 30 Wrz, 2019 13:30

Fakt, ja jednak oglądam Vagabond po polsku.
Aragonte - Pon 30 Wrz, 2019 15:18

Admete napisał/a:
Fakt, ja jednak oglądam Vagabond po polsku.

Zmiana języka napisów nic by u mnie nie zmieniła :wink:
Muszę trochę lepiej ogarnąć sprawy na froncie kocim, bo w ten weekend byłam tak koszmarnie zestresowana, że naprawdę nawet gapienie się na LSG nie pomagało :-|

Dla relaksu włączyłam znowu pod wyszywanie TGL - jak się zna trochę lepiej inne dramy, to wyłapuje się żarty i aluzje na poziomie muzyki :lol: A to do "Królowej Seodeok" (czasem leci motyw Mishil, by podkreślić czyjeś knujstwo), a to do "Klejnotu w pałacu" - Gongowa miała zapowiadać program kulinarny w stroju z tegoż seguka i śpiewać piosenkę z czołówki :lol:

Trzykrotka - Pon 30 Wrz, 2019 16:25

Aragonte napisał/a:
Gongowa miała zapowiadać program kulinarny w stroju z tegoż seguka i śpiewać piosenkę z czołówki :lol:

O tak, to pamiętam :lol: Teraz w Camelii, kiedy Ha Neul wygłaszał tekst o Goblinie, też w tle leciała ta piękna goblinowa piosenka przewodnia.

Edit: za mną kolejny (7) odcinek One Spring Night. Siedem, a może nawet osiem scen zasiadania do posiłku, coś niesamowitego :lol: Ta drama jest wybitnie snujowata, ale jeśli ma się wiele czasu do zabicia, jak miewam teraz ja, to warto skorzystać i się nad nią pochylić, bo jest idealna dla kogoś, kogo interesuje obyczajowość azjatycka, a szczególnie wszystko, co związane jest z randkowaniem, zaręczaniem się i byciem z kimś najogólniej mówiąc. Zadziwia mnie, jak bardzo sprawa umawiania się z kimś dotyczy tam nie tylko dwójki zainteresowanych osób, ale bardzo szerokiego kręgu. Przede wszystkim ważne są rodziny zainteresowanych, potem najbliżsi przyjaciele, ale i w pracy i w drużynie, z którą czasami po godzinach grasz w kosza - wszędzie każdy zna twój status, interesuje się nim, zadaje pytania, których zadawanie u nas podpadałoby pod wtrącanie się i brak wychowania. I nie daj Boże zerwać - to dopiero piekło i szatani się rozpętuje!
Trzeba się wciągnąć, ale jak już to nastąpi, to dobrze się tę dramę ogląda.

Admete - Pon 30 Wrz, 2019 16:27

Mnie się to dobrze oglądało właśnie z tego względu - jako studium pewnego elementu życia społecznego w Korei. A teraz próbuję The Running Mates: Human Rights:

http://asianwiki.com/The_...s:_Human_Rights

I dobrze mi się to ogląda. Sprawy są ciekawe, postacie też, poza tym lubię, jak mi pokazują trochę zwykłego Seulu. Bardzo sprawnie zrobiony serial od strony technicznej. Przemyślane i i trochę inne niż zwykle zdjęcia, muzyka też zwraca uwagę. Mało standardowa.

BeeMeR - Wto 01 Paź, 2019 08:50

Skończyłam drugi odcinek Chicago - czyli przydługi ale konieczny wstęp mam za sobą, autor sięga dna, panna jest zła, objawił się GJP, rymuję że hoho :wink:
Trzykrotka - Wto 01 Paź, 2019 11:44

:lol:
Nnno, to teraz dopiero będziesz mogła stwierdzić, czy ci się drama podoba, czy nie.

Oglądałam wczoraj Vagabond i cieszę się chyba, że już przenieśli się do Korei. Choć jak się zastanowić, marokańska część wypadła naturalnie i ładnie. Koszulkowanie doceniłam - aj, ładnie to tak podglądać, panno Lili? :cheerleader2: Nic się Małpie muskulatura nie pogorszyła, świetnie wygląda. Mało niestety teraz ma do zagrania. Są sceny akcji, ale to nie to, co granie emocji innych niż gniew i frustracja. Poza tym jego postać poprowadzili teraz tak jak jakiegoś bohatera telenoweli meksykańskiej, co to zawsze uwierzy obcym ludziom, a nie własnej narzeczonej. Ten też, leci za pierwszym lepszym człowiekiem, który twierdzi, że coś wie i daje mu wiarę :roll:
Z drugiej strony - może to nie takie głupie. Obie tzw. "agentki" wyglądają mało poważnie.

Admete - Wto 01 Paź, 2019 21:50

A ja po 4 odcinku Human Rights - nadal bardzo jestem zadowolona z tego serialu. I właśnie się dowiedziałam, że My country będzie na Netflixie. Widzę, że dramy są na tyle popularne, że coraz częściej można je na NF obejrzeć. Dla mnie to dobrze, bo lubię dobrą jakość obrazu.
Trzykrotka - Śro 02 Paź, 2019 11:13

Jestem w połowie One Spring Night. Bohaterowie, z których jedno słowem, a drugie czynem wyznali już sobie uczucia, po raz pierwszy poszli na spacer z uśmiechem i troszkę zmniejszyli dystans między sobą. Doszło nawet do przytulaska, przy czym dowód, że bohaterka akceptuje bohatera in toto był uroczy: nakleiła sobie na obudowie smartfona dinozaura - naklejkę, którą zostawiło jej w bibliotece jego dziecko.
BeeMeR - Śro 02 Paź, 2019 11:40

Ja zaś dalej oglądam balladę - nie jest to interesująca, baśniowa drama na miarę np. Jumonga, chwilami akcja trzyma się tak trochę na słowo honoru albo buksuje dłuższy czas w miejscu ale to oglądalny snuj ;)

Mamy księżniczkę Silli i Hwarangów z piórkami


Piosenka obiegła już kraj a gdy doszła do pałacu księżniczka została odesłana pokutnie do świątyni - zwiedza przy tym kraj i odnajduje dawnego przyjaciela, który zostaje jej ochroniarzem albowiem przez swoich został uznany za szpiega i wypędzony niewinnie (muszle służyły do głosowania) - w tym celu rozpropagowała piosenkę (a taka byłam pewna że to będzie sprawka pana ;) )


Owym szpiegiem Silli w kręgach Baekje jest oczywiście Drugi, także zainteresowany księżniczką i za swe szpiegostwo ma nadzieje ją poślubić. Daje jej różowy łuk a ta się uczy strzelać z Pierwszym - standardzik ;) ,

Trzykrotka - Śro 02 Paź, 2019 12:27

Hyhy, standardzik - trzeba bylo dać łuk z lekcjami w pakiecie :lol:
Chyba poza Tancerką nie znam innych twarzy. Hwarangi urodziwi... inaczej, rzekłabym.

BeeMeR - Śro 02 Paź, 2019 12:31

Księżniczkę gra Lee Bo Young, późniejsza żona Ji Sunga (teraz ją poznasz ;) ) - panów w rzeczy samej też nie znam.
Trzykrotka - Śro 02 Paź, 2019 16:06

Lee Bo Young? :shock: Nie poznałam jej. W ogóle nie kojarzyłam jej z segukami. Ładnie wygląda.

Jeszcze co do One Spring Night: nie mogę się nadziwić jeszcze tej odmienności kulturowej, tego jak bardzo napiętnowany społecznie jest samotny nieślubny ojciec. Mieliśmy to już w AGD, a tu jest równie mocne. Żeby to jeszcze był wyrodny, ale nie. Matka dziecka zostawiła mu je po porodzie i uciekła. Nie wyrzekł się synka, wychowują go jego kochający rodzice, a on ma z nim stały i ciepły kontakt. Dziecko jest kochane, zadbane, otoczone ciepłem. Chłopak ma dobrą pracę, jest przystojny, zdrowy, ma dobry charakter. Mimo to na rynku małżeńskim nie ma czego szukać. No, może ewentualnie jakiejś wdowy z dzieckiem. To, że świetna dziewczyna z dobrego domu porzuca zamożnego chłopaka i spotyka się właśnie z owym samotnym ojcem zakrawa na skandal. Zupełnie jakby się deklasowała, degradowała społecznie. Nawet jego rodzice są w szoku, nie mówiąc o przyjaciołach dziewczyny. Do reakcji jej rodziny jeszcze nie doszłam.

Admete - Śro 02 Paź, 2019 18:40

Też mnie to dziwiło, ale właśnie dlatego oglądałam z ciekawością.
Trzykrotka - Śro 02 Paź, 2019 19:10

Jest za to reakcja eks chłopaka. Nie wiem, jakimi literami trzebaby mu napisać "zerwałam z tobą, nue jesteśmy już razem, mogę chodzić dokąd chcę, gdzie chcę i z kim chcę!" Co za tępy muł :bejsbol:
Admete - Śro 02 Paź, 2019 20:10

On ją w tym momencie traktuje jako własność, po którą ktoś śmiał wyciągnąć rękę. W dodatku taki byle kto - według miary społecznej. No i ojciec ma na niego zły wpływ.
Trzykrotka - Śro 02 Paź, 2019 21:32

Admete napisał/a:
On ją w tym momencie traktuje jako własność, po którą ktoś śmiał wyciągnąć rękę. W dodatku taki byle kto - według miary społecznej. No i ojciec ma na niego zły wpływ.

O to to :bejsbol: Była u jego boku jako stały element, do którego przywykł. Gdyby ojciec mocniej nacisnął, to sam zerwałby z nią bez żalu. Ale skoro to ona sama zrywa - o nie, tak być nie może. Dobrze dobrali aktora, jest i przystojny i odpychający.

Admete - Śro 02 Paź, 2019 21:53

Lubię tego aktora. On właśnie często grywa takie dwuznaczne postacie.
Trzykrotka - Śro 02 Paź, 2019 22:23

Jest bardzo dobry - dobrze się go nie lubi. Ja chyba dotąd go nie znałam. Aktor grający ojca grywa na zmianę bardzo poczciwych i bardzo paskudnych bohaterów. Tu jest paskudny póki co.
Usiłowałam sprawdzić Melting Me Softly, ale sen mnie pokonał. Nie odpuszczę, zrobię jeszcze jedno podejście. Ji Chang Wook bardzo przystojny, tylko zbyt to eksponują, zupełnie niepotrzebnie. Takie pozowanie przed kamerą to nie w jego stylu.

Admete - Czw 03 Paź, 2019 08:37

Mnie Melting nie kusi, sprawia wrażenie dramy ha, ha śmiesznej. Natomiast co do aktora grającego eks-chłopaka, to ostatnio widziałam go w God's Quiz i tam też miał dwuznaczną postać. On moim zdaniem dobrze gra oczami. Natomiast aktor grający tego okropnego męża starszej siostry miał przeuroczą postać w Designated Survivor. W DS zobaczyłam też pierwszy raz tego aktora:
http://asianwiki.com/Son_Seok-Koo

Wyjątkowo mi się spodobał i celowo wyszukałam jego sceny w Be Melodramatic, pojawia się w drugiej części serialu. Czekam na inne jego role.

Trzykrotka - Czw 03 Paź, 2019 09:37

Be Melodramatic i Something in the Rain mam wybrane w kolejce snujowej, obejrzę go sobie na pewno :wink: Melting, na ile widziałam, rzeczywiście nieszczególnie się zapowiadało, ale za mało widziałam, żeby wyrokować. Zobaczymy. Po Healerze nie podobała mi się już żadna drama JCW. Oby passa została przerwana :trzyma_kciuki:
Admete - Czw 03 Paź, 2019 09:52

Czytałam opinie o Melting na soompi. Niezbyt pozytywne. Be Melodramatic jest zdecydowanie dobre. Nie mam teraz czasu na skupienie, ale nie wykluczam, że obejrzę. Myślę, że jest dużo szansa na to, żeby ci się spodobało.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group