Seriale - Dramaland przedstawia, czyli knajpa nr 10
Deanariell - Pon 03 Paź, 2016 20:53
| Admete napisał/a: | | Fakt - dramy trwające mogą człowieka rozzłościć. |
Fakt. Pamiętam emocje związane z oczekiwaniem na kolejne odcinki i sezony SPNu. Spekulacje na temat dalszego rozwoju fabuły... ech... to były czasy. Moim zdaniem lepiej jednak coś czuć, nawet złość, z mojego punktu widzenia gorsza jest dla człowieka obojętność wobec świata i wszystkiego, co dzieje się na tym świecie... Dlatego chciałabym się tak w coś wkręcić, ale póki co jakoś nie mogę.
Aragonte - Pon 03 Paź, 2016 20:57
Dzieki, Trzykrotko Czytałam to wczoraj po angielsku.
Te dywagacje ze spoilera są nieco inne Na Soompi jest w tej chwili solidny wkurz na rozwój romansu Wang So - Hae Soo oraz na złudne obietnice dramalordów, pare osób czuje się oszukanych i nawet chyba chce porzucić dramę albo przynajmniej przestać się spodziewać czegoś dobrego po związku, który miał być podobno miłosnym Wyjątkowo często widzę tam teraz frazę "richard simmons" (cenzura z Soompi tak działa ), więc musi lecieć sporo bluzgów.
W sumie rozumiem to wkurzenie - jakbym chciała się zdołować i oglądać coś z poczuciem, że wszystko pójdzie źle, to raczej bym wybrała inną dramę
No nic, poczekamy i zobaczymy, ale chyba będę rzucać czymś ciężkim podczas oglądania kolejnych odcinków
Chyba przestaję wierzyć nawet w taki wariant, jak w przypadku pani Oh i króla Taejo Myślę, że będzie gorzej
Trzykrotka - Pon 03 Paź, 2016 21:12
Kiedy, jak się zastanowić, to BBJX miało w sumie gorzko-słodkie zakończenie Oczywiście, nie takie, jak wyobraża sobie mainstreamowy dramaland, z obowiązkowym kissem w 8 odcinku, lekkimi foszkami i wieczną szczęśliwością w zakończeniu. Nie spodziewam się euforii, ale mam nadzieję. A pocieszać się w razie czego będę jakimś K2.
Czuj duch, odcinek zapowiada się pieknie, z potężnym cliffhangerem
Aragonte - Pon 03 Paź, 2016 21:31
Hmm, jakoś odnosiłam wrażenie, jak cię słuchałam, że chińska drama kończy się źle i że druga połowa jest zwyczajnie mocno przygnębiająca W każdym razie tak to odebrałam.
BeeMeR - Pon 03 Paź, 2016 22:40
| Cytat: | | Mnie o tyle tylko z lekka MDBC męczy, że dziewczyna chyba gdzieś w połowie wyczerpała swoje możliwości aktorski | Ja to bardziej upatruję problemu w tym, że ona nie bardzo ma co ciekawego grać - (panowie i owszem, i tym drama stoi) - a na ile sposobów można się uśmiechać i rzucać zlęknione spojrzenia?
Ale i tak jest o niebo lepsza od tej sztywnej z Mirrow, która się wyczerpała aktorsko znacznie wcześniej - ja tam patrzę na nią z przyjemnością (czego nie mogę napisać o IU gdy się wytrzeszcza ale ogólnie jest ok).
| Cytat: | | Jak dla mnie obie księżycowe dramy są w tej chwili wielką eskapistyczną ucieczką od świata, tylko MDBC na pogodnie i optymistycznie, ML na smutno i poniewierająco. | Oj tak, a mnie takie radosne, optymistyczne cudo jest potrzebne ogromnie. Co nie zmienia faktu, że się pewnie spłaczę jak mi na koniec zabiją któregoś z trzech młodych muszkieterów
Trzykrotka - Pon 03 Paź, 2016 22:48
| Aragonte napisał/a: | Hmm, jakoś odnosiłam wrażenie, jak cię słuchałam, że chińska drama kończy się źle i że druga połowa jest zwyczajnie mocno przygnębiająca W każdym razie tak to odebrałam. |
I tak i nie - napiszę ci to w pw Zakończenie naprawdę jest słodko-gorzkie, ale zostawia cię z poczuciem pięknego smutku, a nie doła i żalu.
Postanowiłam pocieszyć się JI i o mało nie umarłam ze sprzecznych emocji. Ta drama jest nieprzewidywalna do imentu.
Bohaterowie, czyli nasz Chef i Gongowa, wylądowali w jednym różowym pokoju szpitalnym, w jednakowych różowych piżamkach, na jednakowych operacjach: jej usuwają małego obojętnego guzka z piersi, jemu guza rakowego.
Ile tam po drodze było jajecznych scen z tym związanych, to nie wypowiem A przy tym, co ciekawe, nie były to niesmaczne dowcipy ginekologiczne i robienie sobie jaj z pogrzebu. Komizm wynikał raczej z zestawienia tych dwojga, niecodziennej sytuacji i skrępowania Chefa - tutaj prezentera Lee - tym, że na pewno rozmiar i kształt jego klaty ucierpi. Ten bohater jest jerkiem doskonałym, z typie chefa, tylko jeszcze podkręconym, a zagrany jest, że paluszki lizać - przepyszna mieszanka komizmu, maczyzmu, samouwielbienia i totalnej niepewności. Kto widział Duszkę, ten wie.
Ale kiedy doszło do mierzenia stanika, to wybaczcie - odpłynęłam. Już dawno tak się nie śmiałam

.... po czym - mam mokre oczy. I równocześnie dalej nie mogę przestać się śmiać i mam ochotę natychmiast zapuszczać nastęny odcinek
Pojawiły się kolejne osoby. Mama Gongowej to druga królowa z Goreyo
Mama Drugiego to niegdysiejsza pani manager Dokko Jina
Aragonte - Pon 03 Paź, 2016 23:45
Królową rozpoznałam. Gra też kucharz z Sam Soon (który grał też w King of Dramas).
Zaraz sobie obejrzę resztę tego pierwszego odcinka, ale najpierw podrzucę ci coś
No cóż
Agn - Pon 03 Paź, 2016 23:46
Riella na wątku! Jeeeee!!!
| BeeMeR napisał/a: | też mam wieczorem randkę z kdramą, tylko wymienię ramyun na kieliszek białego wina |
Też randkuję. Na razie z Ji Chang Wookiem - walka w windzie to oczywiście tylko jego wizja, ale spokojnie, zaraz prał się naprawdę. Na razie w garniturku i jeszcze z dachu po linie się spu... no nie, nie mogę tego tak napisać, bo mi się oberwie. Sfrunął z dachu na ulicę i do samochodu, khem.
Troszkę pokazali z przeszłości jego jako żołnierza, że ta panna, z którą miał się żenić, cośtam jakieś lewe interesy miała z Kim Kap Soo (pojawił się - w roli zUego), jak już przyklepali interes, to żołnierze ją zabrali. Potem Ji Chang Wook w rozpaczy znalazł jej ciało na pustyni (albo wyrzucili jej ciało obok obozowiska? trudno powiedzieć). W każdym razie do ślubu najwyraźniej nie doszło z przyczyn oczywistych. Smutna ta historia, nie powiem.
Tymczasem Yoona vel. Anna siedzi uwięziona w sypialni. Na dole siedzi jej ochroniarka wkurzona na cały świat i nadąsana, a wokół niej zasuwa ajumma z odkurzaczem. Na razie tyle.
Resztę opowiem, jak obejrzę, ale na razie zerknę, coście tam naprodukowały tych postów.
| Deanariell napisał/a: | Jeśli chodzi o dramę Pięknych Oczu, to ja bym to bardziej nazwała dramą Pięknych Ust, ewentualnie Całuśnych Ust. Oczy na mnie takiego wrażenia nie robią (Aragonte poznała mój fetysz! ) |
Znaczy się my usta Pięknych Oczu także doceniamy, tak jak i jego nos, kości policzkowe, piękne dłonie, nogi, którymi cuda wyczynia... i w ogóle wszystko. Uszy też!
Chyba że chodziło ci o usta Kang Ha Neula (książę nr 8) - też ma ładne.
| Deanariell napisał/a: | | jeśli chodzi o urodę, bardziej w moim wschodnim typie jest aktor grający Wang Wooka |
Czyli Kang Ha Neul. Przystojny jest jak nie wiem, to fakt.
| Deanariell napisał/a: | Powiedziałam dziewczynom, że w jednym z programów Magda Gesler wyraźnie podkreślała, że jak się pokroi pizzę na trójkąty, to czubek powinien być sterczący, a nam w "mięsnej" pięknie sterczał, a w "serowej" opadał (czyli uznałam ją za niezbyt dobrą ) - no i się zaczęło... -----> Mądrość ludowa: "Dobrze, jak sterczy - źle, gdy opada." Zaiste prawda. |
| Deanariell napisał/a: | Hmmm... taką walkę na golasa sama bym chętnie obejrzała, bo chyba jeszcze nigdzie w filmie nie widziałam - ciekawe jak to w scenie zmontowali, no wiecie, kobietom skaczą piersi, facetom... |
Co by im nie ten-tego, to i tak będzie zamazane.
| Deanariell napisał/a: |
Wiem także, że to nie koreańskie, ale obrazki niejako w klimacie. |
Tu się już różne dramy oglądało, moja droga, nie tylko koreańskie. Były też japońskie, ja mam na koncie tajwańską, a i chińska była (na podstawie tej samej książki, co ML). Więc wiesz - nic co skośne nie jest nam obce.
| Aragonte napisał/a: | Agn, widzisz, reklamowałam Junkiego, jak się dało, ale Riella i tak ma swoje typy |
Nic nie poradzisz. Ale widzisz? Grzeczna jest. Nie bluźni.
A czy przy okazji robienia prania mó... khem - pokazywania dramalandu od najlepszej strony pokazałaś może Rielli najlepszy płyn miceralny z czasów Goryeo???
| Deanariell napisał/a: | jest nieco miej hemafrodyczny? |
Androgyniczny, błagam.
| Admete napisał/a: | | Arang ma polskie, a moim zdaniem serial jest lepszy niż Moon Lovers ( nie bijcie ). |
Nie bijemy, to kwestia gustu.
| Aragonte napisał/a: | Wang So, ty kłamco, miałeś następnym razem poprosić o zgodę |
Cichaj! Dobry kit to połowa sukcesu!
| Aragonte napisał/a: |
Między innymi scena z Ósemką i Hae Soo |
Hmpf!
Ciekawi mnie jednak, co ma na myśli Hae Soo mówiąc "I missed you". Za nim-nim czy za dawnym-nim? Bo za dawnym-nim by mogła - naprawdę spoko facet. Ale walka o tron wszystko zepsuła.
| Aragonte napisał/a: | | zua z Arang była okropna, a przecież to ważna postać. |
Krakenica II! Bueee!
Zarówno z oblicza jak i z gry aktorskiej okropna.
Tutaj też lepszy jest ten drugi (i całe stado panów drugoplanowych). Zwiędłak był okropeczny.
IU podoba mi się na równi z Shin Min Ah.
| Deanariell napisał/a: | Jeśli chodzi o modę, to faktycznie lepiej bez tycz czapek i koralików przy twarzy, więcej rozwianych włosów (o to chodzi tak z grubsza? )... |
Początkowo chyba też mi te kukusie i koraliki nie kliknęły. Ale jak się wkręciłam, to już tak nie zwracam na to uwagi, widzę też w tym sporo uroku. No i hanboki - pokochałam całym sercem. Potrafią być przepiękne.
| Deanariell napisał/a: | samo wdzianko bym mu ukradła - "reszta" dla Was. |
Bierz, bierz! Bierz sobie wdzianko, my się zajmiemy "resztą".
| Aragonte napisał/a: | | drugą dramę księżycową kiedyś sobie obejrze. Ale jak się skończy, bez pośpiechu. |
Ja też - jak się skończy ML, to wtedy ewentualnie MDBC, bo nie dam rady jednak czasowo. A dwa - nie chciałabym oglądać MDBC w porównaniu do ML, bo byłoby to pewnie dla tej dramy krzywdzące - nie wytrzymałaby porównania.
| Aragonte napisał/a: | Trochę spoilerowo o Wooku |
Czyli jak jest ładnie pięknie i nic nie stoi na przeszkodzie, to wszystko jest ok, ale poza tym to z niego wychodzi koncertowy dupek?
| Aragonte napisał/a: | I trochę dywagacji o WS/HS - być może trafnych |
Zobaczymy, co z tym zrobią. Ciężko przewidywać i nakręcać się wkurzeniem z przewidywań, bo możemy się mylić. Nie napisaliśmy scenariusza, to nie wiemy niczego z całą pewnością.
Inna sprawa - kto to jest Richard Simmons, do cholery??!?
| Admete napisał/a: | | na twoim miejscu nie czytałabym tych wszystkich dywagacji tylko oglądała. Człowiek sobie czasem psuje w ten sposób odbiór. |
Amen!
| Admete napisał/a: | | Fakt - dramy trwające mogą człowieka rozzłościć. |
Ja tam je lubię oglądać właśnie jak są ongoing. Więcej wtedy przeżywam emocji. A tak? Jak się człowiek naczyta spoilerów? To nie to samo. Inna sprawa, że maratony mi coś nie wychodzą.
| Trzykrotka napisał/a: | | rólowa Yoo. Król wie, że ona jest nocnym koszmarem, że spiskuje przeciw następcy tronu i truje przeciwników, ale nie może kiwnąć palcem, aby to ukrócić. |
I to mnie właśnie bardzo zastanawia - dlaczego nie może?
| Trzykrotka napisał/a: | | Pojawiły się kolejne osoby. Mama Gongowej to druga królowa z Goreyo |
Możesz pstryknąć więcej fotek? Bo nigdzie jej nie ma wymienionej w obsadzie, a na tej fotce nijak nie wygląda jak druga królowa (i szefowa Oh z Wilczka!) z ML.
No to wracam do K2 - z kimże tym razem będzie się musiał naparzać dzielny Ji Chang Wook?
Aragonte - Pon 03 Paź, 2016 23:51
Richard Simmons to cenzura na Soompi, myślałam, źe wiesz Dzisiaj było tam richardów simmonsów mrowie a mrowie, bo dziewczyny bluźniły solidnie na Wooka i Hae Soo, więc fucki i inne takie musiały często latać.
O "płynie micelarnym" Jadowitej Sroki niestety zapomniałam
Agn - Pon 03 Paź, 2016 23:58
| Aragonte napisał/a: | | "płynie micelarnym" Jadowitej Sroki niestety zapomniałam |
No WIESZ! Popraw się na przyszłość!
A ja oglądam dalej K2. Uwaga! Usiłowano wprowadzić scenę komiczną. Więc Chang Wook, wiadomo, wyszedł ze szpitala i jest zatrudniony jako ochroniarz dla pięknej, acz chorej psychicznie (jak wnioskuję z pewnych przesłanek) pani (złej macochy Yoony). Naszemu bohaterowi po szpitalu usunięto gips (pod którym skóra była gładka jak pupcia niemowlęcia, ale dobra, nie czepiam się), więc nadęty trener wezwał go na trening, bo nie będzie mu byle pętak migał się od solidnego treningu.
Rzecz jasna Chang Wook go ośmieszył na oczach reszty adeptów ochroniarskich. Śmiejcie się! To ten moment!
Edycja: Ooo! Czekajcie, czekajcie! Chang Wook idzie pod prysznic! To pewnie będzie jeden z tych zbiorowych. No, no, czekam w napięciu.
Edycja 2: Taaak, to była ta scena! No nie powiem, Chang Wook zbudowany jest przepięknie, ale rechotu to już nie mogłam powstrzymać. Nawet prysznica mu spokojnie nie dadzą wziąć, wszyscy chcą się z nim prać.
BeeMeR - Wto 04 Paź, 2016 00:11
| Agn napisał/a: | BeeMeR napisał/a:
też mam wieczorem randkę z kdramą, tylko wymienię ramyun na kieliszek białego wina
Też randkuję. | O, zapomniałam o winie... Nic to, mam zaplanowane k-randki na kolejne trzy wieczory, na pewno się znajdzie okazja
| Cytat: | Na razie w garniturku i jeszcze z dachu po linie się spu... no nie, nie mogę tego tak napisać, bo mi się oberwie. Sfrunął z dachu na ulicę i do samochodu, khem. | pisz tak dalej a wezmę się za dramę celem obadania sprawy naocznie
| Agn napisał/a: | | nie chciałabym oglądać MDBC w porównaniu do ML, bo byłoby to pewnie dla tej dramy krzywdzące - nie wytrzymałaby porównania. | Ja nie mam z tym problemu, bo ich nie porównuję, to zupełnie inny klimat, inna bajka. Cieszę się jedną i drugą.
Pieśń z ML: (Wook i żona)
https://www.youtube.com/watch?v=SYazzHLXndk
MDBC 13
Odcinek poszedł dokładnie w tym kierunku, w którym się spodziewałam - i dobrze to i nie najlepiej. Miałam drobną nadzieję, że może się mylę - choć w sumie szans na to nie było
No nic, podoba mi się premiera bym zacukała tępym narzędziem - bezkarny jest, sukinkot jeden (ale lubię tego aktora - "Papa Smok" )
Agn - Wto 04 Paź, 2016 00:33
| BeeMeR napisał/a: | | Nic to, mam zaplanowane k-randki na kolejne trzy wieczory, na pewno się znajdzie okazja |
Ja sobie może jutro do seansu machnę. Albo co...
W sumie jutro będzie oglądany ML.
(Dziś bym chciała! Ale napisów nie ma... )
| BeeMeR napisał/a: | | pisz tak dalej a wezmę się za dramę celem obadania sprawy naocznie |
*zakłada swoją bojową aureolkę* Ja niewinna!
| BeeMeR napisał/a: | | Ja nie mam z tym problemu, bo ich nie porównuję, to zupełnie inny klimat, inna bajka. Cieszę się jedną i drugą. |
A ja bym porównywała te dramy, bo dwa seguki. Wolę teraz skupić się na ML - strasznie, strasznie, straszliwie podoba mi się ta drama i nie chcę jej przegryzać innym segukiem.
Edycja: Uch... Yoona tańczy z ramenem w łapach z takim rozanielonym uśmiechem, jakby brała udział w reklamie tego produktu (oh, wait!), tymczasem Chang Wook obserwuje ją przez kamery. W tle muzyczka jak przy zakochaniu. No nie... To oznacza, że teraz Yoony będzie więcej. Szkoda, bo ona mi do szczęścia w ogóle nie jest potrzebna.
Swoją szosą tak się przejmował, czy dziewczynie uda się zrobić ramen, że aż z niego wylazł Chang Wook do jakiego tęsknię - się wręcz momentami zrobił pocieszny.
Idę spać.
...tylko sprawdzę, czy jakość ML znośna.
Trzykrotka - Wto 04 Paź, 2016 06:20
Ta cała Yoo - królowa - potworzyca - ma, jak podejrzewam, za plecami potężny klan. Ona nie była jego pierwszą żoną, bo następca tronu jest jedynym dzieckiem urodzonym, kiedy Taejo nie był jeszcze Taejo. Skoro się z nią już po królewsku ożenił w pierwszej kolejności, mając kogo kochać (choćby panią Oh) to Yoo muszą być super- potężni.
Nnno, to ci musiał być odcinek, ten 12! Klątwy niosą się po całym internecie - na So, że znów ja cmoknął, na Wooka za całokształt, na HS że jeszcze nie padła So w ramiona, nawet Baek Ah się oberwało. Będziesz miała co tłumaczyć, Agn
Jak mi się dziś nie chce do pracy....
Admete - Wto 04 Paź, 2016 07:22
U mnie też brak chęci do pracy. U nas leje...Nic to w czwartek i piątek dwa jesienne odcinki on the way...W sam raz na taką pogodę. Ostatni odcinek kończył się słowami: "Czy możemy się spotkać teraz? Muszę cię zobaczyć." Przez cały odcinek właściwie tylko rozmawiali przez telefon, bo Soo Ah nie chciała spotkania, ale teraz się chyba złamie. Mają tam też tekst "Czy ty mnie widzisz?" - za każdym razem, gdy Soo Ah dzwoni wtedy, gdy Doo Woo ma jakiś problem. A w zwiastunie:
| Cytat: | "If i start loving someone.....i try to give them my everything"
" all my feelings towards you....."
"Im sorry...but i really need it now"
" i cant live without it."
"Come with me" |
To Trzykrotko kiedy zaczynasz? Bardzo lubię w tym serialu dialogi i piękne zdjęcia.
BeeMeR - Wto 04 Paź, 2016 08:20
| Agn napisał/a: | | A ja bym porównywała te dramy, bo dwa seguki. | A dla mnie to jak porównywanie TPM i SKKS - co z tego, że obie ubierają aktorów w hanboki, skoro to zupełnie inny klimat, niebo a ziemia. Przy czym obie mi się podobają ale przy jednej się często bananię, a przy drugiej wręcz przeciwnie
Można niby porównać ML i MDBC, że tu książęta, tam książę, tu scena w deszczu, tam też, tu zła królowa tam też ale premier gorszy, tu wyznanie "zabiję twojego ukochanego, tobie też groziłem", tam "zmienię dla ciebie kraj, byś mogła żyć jak kobieta a nie w przebraniu", kto wie czy nie obie bez pokrycia czy się może jednak obietnice spełnią - dla mnie to mimo wszystko "inna bajka", inna wymowa scen, rozwój postaci i watków. Dlatego nie porównuje tylko cieszę się jazdą w obu przypadkach.
| Agn napisał/a: | | Wolę teraz skupić się na ML - strasznie, strasznie, straszliwie podoba mi się ta drama i nie chcę jej przegryzać innym segukiem. | A ja to całkiem rozumiem i czekam na wrażenia z ML
Przeleciałąm wczoraj przez odcinek 12 ML
właściwie tylko na dwóch scenach się zatrzymałam - rozmowa So z Su pod przepięknym drzewem tam gdzie jej skradł całusa
Ufam, że choć na to nie będą narzekać, acz pewnie i tu znajdą się niezadowolone osoby, że przygarnął bez pozwolenia pocałował wbrew obietnicy
Druga scena to taniec z mieczami - obawiałam się, że będzie to dla mnie marna namiastka sceny z Bichunmoo (filmu), gdzie Kim Hee Sun tak właśnie załatwia zuego, który podał truciznę jej ukochanemu - i scena i KHS świetne
W ML panna okropna, ale scena tez mocna i na koniec miałam elokwentne "y..y...y..." na ustach
| Agn napisał/a: | | Yoona tańczy z ramenem w łapach z takim rozanielonym uśmiechem, jakby brała udział w reklamie tego produktu | No i pierwsze moje skojarzenie poszło do w/w panny z mieczami
Aragonte - Wto 04 Paź, 2016 09:03
| BeeMeR napisał/a: | | Agn napisał/a: | | A ja bym porównywała te dramy, bo dwa seguki. | A dla mnie to jak porównywanie TPM i SKKS - co z tego, że obie ubierają aktorów w hanboki, skoro to zupełnie inny klimat, niebo a ziemia. |
Mam podobnie, tzn. uważam takie porównywanie za bezproduktywne. MDBC nie znam, ale wiem, że konwencja jest zupełnie inna niż w ML. Arang też jest inne. I Smoki. Każda z tych dram jest segukiem, ale kompletnie odmiennym od reszty. Six Flying Dragons to drama historyczno-przygodowa (romansu prawie nie ma, można uznać, że jest trochę za dużo polityki, ale to kwestia gatunku), Iljimae to głównie przygodówka, joseoński Robin Hood, Joseon Gunman w sumie też (niby jest romans, ale on nie jest najmocniejszym punktem ), Arang to mrocznawa baśń z mocnym wątkiem romansowym (a właśnie, Arang się trochę też przez to czepiam, bo mi bohaterce zepsuli charakter pod koniec ), podczas gdy Moon Lovers jest na moje oko pewnym miszmaszem - jak Faith - przez to, że mamy i element fantastyczny typu podróż w czasie (początkowo w stylu Jankesa na dworze króla Artura), nieco historycznego tła doprawionego solidnie fantazją scenarzystów (no i po trosze pisarki, ale książki przecież nie znam, zresztą stamtąd mogli wziąć jedynie szkielet fabuły, skoro przeniesiono akcję w czasu króla Taejo), ale IMO rządzi i tak wątek romansowy, tj. trójkąt Wang So - Hae Soo - Wook. Może się to podobać lub nie (mnie się podoba ), ale to kwestia konwencji. Trzeba ją łyknąć, żeby się tym dobrze bawić
Aragonte - Wto 04 Paź, 2016 09:11
Scena z najbliższego odcinka ML - gra o tron się rozpoczęła
https://youtu.be/8CaJGPWDo70
Admete - Wto 04 Paź, 2016 09:40
To pewnie dlatego nie kliknęło mi ML. Watek romansowy jest tam istotny, a ja go nie czuję. Trochę przez aktorkę, a trochę z powodu samego scenariusza. To jest jednak bardzo istotne, żeby się wczuć trochę w historię. Na szczęście po okresie posuchy znalazłam trochę ciekawych seriali.
BeeMeR - Wto 04 Paź, 2016 09:42
| Aragonte napisał/a: | | Mam podobnie, tzn. uważam takie porównywanie za bezproduktywne. MDBC nie znam, ale wiem, że konwencja jest zupełnie inna niż w ML. | Pewnie że jest - moim zdaniem wszelkie analizy i porównania serio dram różnych, np. mrocznej i radosnej muszą którąś skrzywdzić - a to i tak będzie kwestia upodobań widza, niekoniecznie świadcząca o jakości tychże dram. Ja sobie doskonale zdaję sprawę, że moja słabość do MDBC wynika z mojej słabości do uroczych rom-komów i seguków, a tu mam dwa w jednym. Ale ja z większym zainteresowaniem (i bananem) obejrzałam Oh My Lady czy TGL niż Signal czy Misaeng A przecież zarówno Signal jak i Misaeng to świetne dramy. Tak więc na moje zachwyty trzeba patrzeć przez moje skrzywienie rom-komowo-segukowe
Może się okazać, że którejś z was MDBC wcale nie podejdzie (zwłaszcza jak ktoś ma z dramami zupełnie inaczej ) - więc bynajmniej nie namawiam
Trzykrotka - Wto 04 Paź, 2016 10:31
| BeeMeR napisał/a: | c
| Agn napisał/a: | | Yoona tańczy z ramenem w łapach z takim rozanielonym uśmiechem, jakby brała udział w reklamie tego produktu | No i pierwsze moje skojarzenie poszło do w/w panny z mieczami |
Obie panny z tego samego zespołu
Zacznę AWTA zapewne kiedy dojdę do końca dostępnych odcinków JI, no na razie ze współczesnych ta drama wessała mnie na amen. Boję się, ze w tym stanie tamtej nie udzielę należnej uwagi
Admete - Wto 04 Paź, 2016 10:32
| BeeMeR napisał/a: | | A przecież zarówno Signal jak i Misaeng to świetne dramy. Tak więc na moje zachwyty trzeba patrzeć przez moje skrzywienie rom-komowo-segukowe |
Dlatego nie mam w ogóle w planach tego serialu - znaczy się MDBC Od razu wiem, że nie mój klimat, za to BeeMer się cudnie bawi i o to chodzi Za to mam w planach Woman with a suitcase i być może Jelousy Incarnate ze względu na aktorów. Niestety ja i słowo urocze nie mamy ze sobą nic wspólnego
BeeMeR - Wto 04 Paź, 2016 10:37
| Trzykrotka napisał/a: | Obie panny z tego samego zespołu | Sądząc po wrażeniach Agn obie panny jednakowo świetne
Mnie ta z ML irytuje.
| Admete napisał/a: | Dlatego nie ma w ogóle w planach tego serialu - znaczy się MDBC Od razu wiem, że nie mój klimat, za to BeeMer się cudnie bawi | Doceniam, doceniam że nie oglądasz i nie krytykujesz
Admete - Wto 04 Paź, 2016 10:42
Faktem jest, że my mamy jednak częściowo skrajne upodobania. Na pewno to, co tobie się podoba bardzo, ja znajdę nieco nudnym albo o niczym, a ty się czepniesz tego, czym ja się zachwycam To już standard. Z Trzykrotką mam trochę punktów wspólnych paradoksalnie Czasami A najwięcej rzecz oczywista z wspólnego dramowo mam z Aragonte. Z Agn też czasem oglądamy to samo, bo lubimy sensację. Faktem jest, że najmniej mi podchodzą komedie romantyczne - muszą być takie jak All about... lub Duszka, żeby mi spasowały. I nie przepadam za bohaterami zbyt młodymi w kontekście rom-komów. Za stara po prostu jestem mentalnie na niektóre rzeczy Jak w pracy muszę się dostosowywać do poziomu dzieci, to potem mi się nie chce
BeeMeR - Wto 04 Paź, 2016 11:09
| Admete napisał/a: | Faktem jest, że my mamy jednak częściowo skrajne upodobania. Na pewno to, co tobie się podoba bardzo, ja znajdę nieco nudnym albo o niczym, a ty się czepniesz tego, czym ja się zachwycam To już standard. | No bo z tego, co ja widzę, my najwięcej punktów wspólnych mamy w przypadku fantastyki, podczas gdy w dramach fantastyka najczęściej jest tylko punktem wyjścia dla fabuły ple ple albo romansu. Niby są dramy przygodowe (zrzędu: tłumaczenie SeonDuk utknęło na 41. odc a ja naiwnie wciąż czekam aż pójdzie dalej bo to ang było okropne ) i to też nam obu klika ale nie zawsze w ten sam sposób No i często gęsto przygody kończą się wraz z osiągnięciem pałacu
Aragonte - Wto 04 Paź, 2016 11:34
| Admete napisał/a: | Za stara po prostu jestem mentalnie na niektóre rzeczy Jak w pracy muszę się dostosowywać do poziomu dzieci, to potem mi się nie chce |
Admete, poziom dzieci nie jest ci potrzebny w przypadku dram (no, chyba że tak zakwalifikować dziecięcą skłonność do zabawy i cieszenia się drobiazgami), ale do wczuwania się w dramowe zawiłości przydaje się czasem odrobina wewnetrznej nastolatki A sama kiedyś napisałaś, że nigdy się takową nastolatką nie czułaś.
|
|
|