Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 3 wątku
Aragonte - Czw 18 Wrz, 2014 16:30 Ja to mam orientację - jakoś przy 16 odcinku Iljimae odkryłam, że jest on osadzony (na moje oko) w czasach pechowego księcia z Muszkieterów, który tutaj jeszcze żyje i właśnie wrócił z ośmioletniej niewoli w Chinach I chyba właśnie tatuś zamierza go otruć
Ogółem ten król ma paranoję na punkcie utraty władzy i usuwa co i rusz kogoś, kogo uznaje za zagrożenie
A tak w ogóle to zapomniałam podziękować Trzykrotce za Jun Ki z kotkami, śliczny był BeeMeR - Czw 18 Wrz, 2014 17:38 16 odcinkowi Gunmana też nic nie brakowało - rebelia, zamach na królową, próba zabójstwa panny - prób uciupania strzelca jednego czy drugiego to już nie zliczę
Kanemaru się przebrał po Joseońsku
Armia Qing - jak mniemam chińska - wkracza do akcji
Król prowadzi dalsze przesłuchania i zleca egzekucje
A kupcówna przeszła na jeszcze ciemniejszą stronę mocy o czym dobitnie świadczy nowy kolor stroju
Panny głównej raczej nie polubię tak, żeby ją "lubić" ale już mi dawno nie przeszkadza.
A te hanboki są doskonałe do skrywania sylwetki i ew. ciąży
Trzykrotka napisał/a:
Uwielbiam et klimaty
to obejrzyj czwarty odcinek a potem już z górki
klimaty są cudne, jak lubię. Aragonte - Czw 18 Wrz, 2014 19:03 Iljimae, odcinek 17.
Ubili najsympatyczniejszego bohatera
Książę też zmarł, dwór w żałobie, król szlocha, chociaż kazał potomka otruć (tzn. wiele na to wskazuje ).
Niezła przeplatanka nastrojów jest w tej dramie, od komizmu po dramat i poświęcenie rodem z SPN.
I całkiem nieźle jest ukazane, że prawdziwym ojcem jest nie dawca jednej jedynej komórki, tylko ten, który się opiekuje, wychowuje i kocha.Admete - Czw 18 Wrz, 2014 20:12 A w odcinku 8 MSH rozbawiło mnie jak trzy osoby twierdziły, że wiedzą, kto zabił, ale powiedzą później. Oni tam mają dobry, przemyślany montaż scen. Nawet jeśli scenariusz czasem ostatnio kuleje, to nie mogę się przyczepić do samej realizacji. Strasznie lubię, jak Tal Tal się tak ładnie uśmiecha - jak w scenie na kempingu. No i proszę - kto teraz został podejrzanym. Ten odcinek nie był wcale aż tak zły.zooshe - Czw 18 Wrz, 2014 20:36
Trzykrotka napisał/a:
Oraz coś dla zooshe
Dziękować.
Ale masz wyczucie, właśnie to zdjęcie gości u mnie na tapecie telefonu.BeeMeR - Czw 18 Wrz, 2014 21:34
Admete napisał/a:
rozbawiło mnie jak trzy osoby twierdziły, że wiedzą, kto zabił, ale powiedzą później.
ciekawe czy każda wskaże kogoś innego i jak motywują nie powiedzenie od razu Aragonte - Czw 18 Wrz, 2014 22:17 Chyba dokończę dziś (najpóźniej jutro) Iljimae, bo dojechałam już do osiemnastego odcinka, a potem zawieszę albo spowolnię znacznie oglądanie dram Raz, że kończy mi się L4, więc nie będę miała już tyle czasu, a dwa, że powinnam zajmować się jednak czymś innym, z czym zawisłam kompletnie (tj. chociażby redagowaniem tfurczości itd.).
*wzdech*Trzykrotka - Czw 18 Wrz, 2014 22:30
Admete napisał/a:
Oni tam mają dobry, przemyślany montaż scen. Nawet jeśli scenariusz czasem ostatnio kuleje, to nie mogę się przyczepić do samej realizacji.
To na pewno
BeeMeR napisał/a:
Admete napisał/a:
rozbawiło mnie jak trzy osoby twierdziły, że wiedzą, kto zabił, ale powiedzą później.
ciekawe czy każda wskaże kogoś innego i jak motywują nie powiedzenie od razu
Np, jedna osoba w końcu wydusiła z siebie zeznanie - i co najlepsze, ono się potwierdziło!
Admete napisał/a:
Ten odcinek nie był wcale aż tak zły.
W sumie nie był.... ale dobry też nie. Mnie irytowała ta potulność Sang Hyo wobec sama-wiesz-kogo. gdyby walnęła nie Hae Younga, tylko to uprzykrzone stworzenie, byłabym szczęśliwa. Zresztą pan mąż tez nie lepszy... Nie potrafić złapać za kark bachora i pokazać mu, gdzie jego miejsce
Aragonte, BeeMer macie pięknych Jun Ki w avatarach BeeMeR - Czw 18 Wrz, 2014 22:42
Trzykrotka napisał/a:
Ósemka świeżo zakończona
Ja to już obejrzę jutro, bo zbyt zmęczonam.
A Iljimae już sobie przygotowałam do obejrzenia Aragonte - Czw 18 Wrz, 2014 23:19 Mogłaś dać znać, podzieliłabym się
Aha, uprzedzam, że Iljimae pewnie zachwyci Cię mniej niż Joseon Gunman, bo i produkcja starsza, i ma pewne wady (chociaż w sumie stwierdzam, że od ładnych kilku odcinków nie mam się do czego przyczepić), i trzeba złapać konwencję. Jednak historia jest na moje oko całkiem sensownie posplatana (zobaczę, jakie będę miała wrażenia na końcu) i udaje mi się czasem nawet ciut wzruszyć.
A propos różnych nielogiczności w Iljimae - np.mają tam sady, w których, mam wrażenie, drzewa non stop kwitną Ale nie czepiam się specjalnie, bo sceny kręcone wśród wirujących płatków kwiatów (jak walka w pierwszym odcinku) są naprawdę ładne i tyle Agn - Czw 18 Wrz, 2014 23:49 Ogólnie
Najpierw się pochwalę, że po napadzie na koreańską bibliotekę, wyciągnęłam stamtąd:
- pierwszą część dokumentalnego filmu o historii Korei
- jakiś film, nie wiem, o czym, jakiś seguk, ale że ma angielskie napisy, to spróbuję, co to jest
- Marathon z Jo Seung Woo
BeeMeR napisał/a:
Nasza Monika też się koreanizuje - obejrzała BBF - koniec świata, nie sądziłam, że będzie w stanie
Jak to się stało?!
Aragonte napisał/a:
Chyba dokończę dziś (najpóźniej jutro) Iljimae, bo dojechałam już do osiemnastego odcinka, a potem zawieszę albo spowolnię znacznie oglądanie dram Raz, że kończy mi się L4, więc nie będę miała już tyle czasu, a dwa, że powinnam zajmować się jednak czymś innym, z czym zawisłam kompletnie (tj. chociażby redagowaniem tfurczości itd.).
*wzdech*
Ale nie zostawisz nas tak zupełnie? I jak coś obejrzysz, to napiszesz wrażenia?
Głupotki
Trzykrotka napisał/a:
gorszego aktora niż Rain świat nie widział
Gorszy od Księciunia? Nie powiem, jest to jakieś osiągnięcie...
BeeMeR napisał/a:
Ja tu się w wielu przypadkach nie zgodzę, bo to tak naciągane że uch. Przede wszystkim wiek par nie jest konsekwentnie zachowany - bo np. KSH jako gwiazda ustępująca pola młodszemu?
To też, ale te mnie najbardziej się rzuciły w oczy - wiadomo, ulubieńcy na tapecie.
BeeMeR napisał/a:
TOP i CSW to sparowali chyba na zasadzie badassa z Irysa/Atheny, ale gdzież młodemu do naszego ulubieńca
I może na zasadzie jednego wspólnego filmu.
T.O.P. by wyglądać niebezpiecznie musi zrobić sobie mocny make up oczu, bo toż to chłopię jest. CSW nie musi nic takiego robić, on po prostu to wygrywa.
My secret hotel
Admete napisał/a:
A w odcinku 8 MSH rozbawiło mnie jak trzy osoby twierdziły, że wiedzą, kto zabił, ale powiedzą później. Oni tam mają dobry, przemyślany montaż scen. Nawet jeśli scenariusz czasem ostatnio kuleje, to nie mogę się przyczepić do samej realizacji. Strasznie lubię, jak Tal Tal się tak ładnie uśmiecha - jak w scenie na kempingu. No i proszę - kto teraz został podejrzanym. Ten odcinek nie był wcale aż tak zły.
Ja czekam na polski sosik ugotowany przez Trzykrotkę. Choć nie powiem - pili mnie do tej ósemki...
Trzykrotka napisał/a:
Ósemka świeżo zakończona
SQUEEEE!!!
Trzykrotka napisał/a:
pan mąż tez nie lepszy... Nie potrafić złapać za kark bachora i pokazać mu, gdzie jego miejsce
Jakiego bachora?! Aragonte - Pią 19 Wrz, 2014 00:11 18. odcinek Iljimae obejrzany.
Oj, działo się tam, działo Tzn. akcje niby sztampowe, ale miłe dla oka: ratowanie panny, tj. odbijanie z niewoli, poświęcenie, no i znowu brat walczył z bratem (a obaj wyglądają naprawdę nieźle i świetnie walczą, więc patrzyłam na to z ogromną przyjemnością
A chociaż romans jest tu jedynie szczątkowy, to jakiś back-hug się jednak trafił Admete - Pią 19 Wrz, 2014 04:40 A ja wczoraj obejrzałam trzeci odcinek Wojownika Baek Soo i pewnie będę oglądać dalej, bo się rozkręca. To się dzieje w 100 lat po akcji w Muszkieterach za czasów nieszczęsnego księcia Sado. Drama jest dość realistyczna w strojach, budynkach to znaczy biedni wyglądają na biednych. Serial ma bardzo efektowne sceny walk na miecze, bo tytułowy wojownik ma właśnie zostać słynnym szermierzem ( postać historyczna ). Za Iljimae sie zabiorę. Aragonte ja też oglądam powoli. To nawet nie jest takie złe. Jak oglądam hurtem, to się potrafię zmęczyć nadmiarem.BeeMeR - Pią 19 Wrz, 2014 08:32
Aragonte napisał/a:
Mogłaś dać znać, podzieliłabym się
Kiedy ja to miałam, ale w złym formacie - i już mam w dobrym Organicznie nie lubię rmvb
Aragonte napisał/a:
Iljimae pewnie zachwyci Cię mniej niż Joseon Gunman, bo i produkcja starsza, i ma pewne wady
A mało to ja się starociami zachwycam? Obaczymy
MSH odc. 8
Mam za sobą pół odcinka - on nie jest zły - on jest dramowy, rom-komowy
Podoba mi się początek: wymiana spojrzeń młodych małżonków.
Podoba mi się użycie luster - od początku tej dramy, tu w badaniu morderstwa.
Wmawianie Nam, że to był tylko sen i nic się nie stało jest bardzo dramowe, trudno się tego czepiać, nawet jeśli wydaje mi się to absurdalne
Rozbawiła mnie zawartość walizek
Spodobał pomysł kamyczka w kształcie serca - i to chyba koniec występu tej "żony" - dała radę i nic tu więcej po niej
Spotkanie wszystkich w jednym miejscu było do przewidzenia - ale tu muszę jeszcze zobaczyć jak to się rozwinie.Trzykrotka - Pią 19 Wrz, 2014 08:51 Zawartość walizek była boska Mnie w ogóle zachwyca zachowanie hotelowej pijarówki, która jest niezmordowana w pomysłach ns zdobycie ręki pociągajacego dyrektora. Najbardziej podobał mi się projekt ratowania reputacji hotelu przez ślub "pięknej specjalistki od PR z dyrektorem wykonawczym" opracowany solidnie, w formie folderku Najpierw chciała Sang Hyo włosy powidzierać, a teraz tak troskliwie roztacza nad nią opiekę... byle tylko zniknęła i na oczy jej się nie pokazywała. Pracownicy Hae Younga mają okazję (urologicznie) odegrać się za wszystkie jego upierdliwości
Byłam pewna, że bachor -(Agn to ayegoo panna młoda) Soo Ah i jej maślany kierowca nie mają żadnego planu na życie, prócz "ucieknijmy." I jak trwoga, to do "oppy," który - najwidoczniej - bierze sobie piskliwą upierdliwość na utrzymanie, razem z jej kochasiem. A ta mu się odwdzięcza, że ręce opadają (opowiadanie o pierwszej żonie mam na myśli).
Dlaczego nikt nie skopał tyłka tej gówniarze
Nie podobał mi się w tym odcinku Tal Tal (co to za maniery z szarpaniem za policzki ) ani króliczkowata i kurczątkowata Sang Hyo. A dyrektor tylko wpatrywał się w kamienne serduszko. Oj, ten kamień chyba będzie symboliczny.
Na dramabeans prorokują, że Sang Hyo i Hae Young wezmą trzeci ślub, tym razem na pewno i naprawdę. I że Naczelny okaże się prawdziwym ojcem panny Nam, a ona zostanie "przyszłością hotelu" w sensie dosłownym - kimś jak Young Do w Heirs.
Ja tam nie mam oczekiwań co do wątku romansowego - niech sobie nawet państwo zostaną w trójkącie - chyba to byłoby najfajniejsze
Acha, Tal Tal jest od 2 odcinków fatalnie ubrany. Nie ma śladu po bojówkach, zostały jakieś piżamki
Admete napisał/a:
A ja wczoraj obejrzałam trzeci odcinek Wojownika Baek Soo i pewnie będę oglądać dalej, bo się rozkręca.
Admete koniecznie pisz coś więcej w trakcie oglądania, bo ja tę dramę planuję obejrzeć już od dawna, tylko mnie początek (obowiązkowe dzieciństwo) odrzucało. Ale, dzieciaka Baek Dong Soo gra ten etatowy ostatnio "bohater w młodości," a dorosłego - Chang Wook, no i że jego przyjacielem - wrogiem jest Nefrytowy Cesarz - kusi mnie. Gosia uwielbia tę dramę.BeeMeR - Pią 19 Wrz, 2014 09:42
Trzykrotka napisał/a:
Mnie w ogóle zachwyca zachowanie hotelowej pijarówki
To jest dziwaczne (np. gonienie się po hotelu ), ale sympatyczne - jej nie zaliczyłam do stukniętych kobiet dramy - no, może leciutko
W każdym razie ona mnie bardziej bawi niz irytuje. Ayego pannę wyrzuciłabym przez okno
(de facto faceta który by mi kazał się nieustannie domyślać co mu chodzi po głowie i odczytywać mylące znaki, gesty i słowa również, ale o Sunbae nie powiem tego głośno )
Trzykrotka napisał/a:
Dlaczego nikt nie skopał tyłka tej gówniarze
Myślę, że przyjdzie na to czas. Ten odcinek jest (przynajmniej w części, którą widziałam) pod wezwaniem
"- nie chcę być Kopciuszkiem
- ależ nim jesteś"
to i zachowanie bohaterki jest potulne, niepewne (po utracie przytomności, to i pewności siebie na chwilę) - jestem przekonana, że w odpowiednim czasie pogoni pannie Ayegoo kota i zagarnie oppę tylko dla siebie. A pannie się odcięcie od gotówki należało jak mało co
Cytat:
Nie podobał mi się w tym odcinku Tal Tal
Mnie się podobało jak patrzył na żonę Ubrania ma jednakże fatalne.
Trzykrotka napisał/a:
(co to za maniery z szarpaniem za policzki )
Jak nie znoszę tego gestu tak tu się nie czepiam bo sama prosiła - to i dostała posłusznie. No i zastopowała jak miała dość. Dla mnie ok.
Trzykrotka napisał/a:
Na dramabeans prorokują, że Sang Hyo i Hae Young wezmą trzeci ślub, tym razem na pewno i naprawdę
I mnie to chodziło po głowie - reszta nie, ale jest sensowna.Trzykrotka - Pią 19 Wrz, 2014 09:54 No, mam nadzieję, że Nam odzyska rezon, bo nie zniesę panoszenia się pannicy, która za jedyny powód do wywyższania się ma bogatego tatusia. Gdyby to pomiatana przez nią "służąca" uciekła sprzed ołtarza, mogłaby chodzić z podniesioną głową, bo sama na siebie potrafi zarobić. Nie musiałaby nikomu pchać się do pokoju i skamleć.
Narzekam i jojczę może za dużo jak na rom -kom, ale ten odcinek po prostu mnie nie spasował. Nie leży mi.
Co do sunbae, to zgodziłabym się, ale tylko wtedy, gdyby bohaterce na nim zależało. Jeżeli kochałaby kogoś tak mglistego i nieprzewidywalnego, byłoby to niefajne. Ale - zauważ - jej zainteresowanie nim jako mężczyzną jest mierne... To on ją prowokuje i na swój leniwy i przewrotny sposób wciąga w swój świat. Wydaje mi się, że naprawdę się zakochał. A ona nie. Więc tylko jest czujna, bo to w końcu jej szef (o czym nie daje jej zapomnieć), ale nie traktuje go w ogóle jak mężczyznę na przyszłość. Z tego punktu widzenia zachowanie sunbae jest genialne w swej przewrotności. tylko mamiąc, kusząc, prowokując, przyciągając-odpychając, on ma szansę wryć się w jej podświadomość. Inaczej jej głowa cała byłaby zajęta Tal Talem.
Jestem pewna, że gdyby sunbae był pewien Sang Hyo, przestałby sobie z nią pogrywać. Ale tego jej na razie nie życzę. Ten człowiek jest zbyt wielką zagadką, żeby można wiązać z nim jakiekolwiek nadzieje na coś więcej niż ekscytujący flirt.BeeMeR - Pią 19 Wrz, 2014 10:16 Ja to widzę tak, że ona się Sunbae interesowała jako ciekawym mężczyzną (trochę też na zasadzie współzawodnictwa z panną od PR ) do czasu pojawienia się Tal Tala - gdy wspomnienia ewidentnie ożyły. Sunbae zaś pierwotnie przyjmował hołdy obu pań łaskawie, pławiąc się w nich z niegasnącym uśmiechem, nie negując im, ale i nie podsycając. Zainteresował się bardziej gdy króliczek zaczął się wymykać - i to oświadczywszy się wcześniej uroczo . Najwyraźniej cały urok w gonieniu króliczka
Tak jakby bardziej mu zależało na zwycięstwie, niż na tej konkretnej osobie - bardziej osobiste to się zrobiło jak mu powiedziała o byłym mężu "robisz ze mnie idiotę" kiss . no a dalej to zobaczymy. Póki co postać Sunbae jest dla mnie cudna - mam nadzieję że mi jej nie zepsują. Trzykrotka - Pią 19 Wrz, 2014 10:31
BeeMeR napisał/a:
Ja to widzę tak, że ona się Sunbae interesowała jako ciekawym mężczyzną (trochę też na zasadzie współzawodnictwa z panną od PR )
Dokładnie! I pół hotelu zakładało się, która wygra BTW: wyścig dalej jest nie rozstrzygnięty, bo choć to Nam zyskała serce pana Jo, to panna PR korzysta z jej ślubu jak może.
BeeMeR napisał/a:
Póki co postać Sunbae jest dla mnie cudna - mam nadzieję że mi jej nie zepsują.
Oj tak W zapowiedzi odcinka 9 jest scenka, w której siedzą oboje z kimś przy stole. Ona w stroju z końcówki 8, więc podejrzewam, że to cd.d sceny sprzed pawilonu. Ten ktoś, z kim siedzą mówi nie wiedziałem, że nasz dyrektor ma dziewczynę, a dyrektor, z pełną powagą szepcze do Sang Hyo: plotka się rozeszła, musisz wziąć za mnie odpowiedzialność
Nie poradzę, mam słabość do takich słodkich niejednoznacznych - acz tylko na flirt i miłe wspomnienia. Niemniej ciekawam niezmiernie, co siedzi w dyrektorze - łobuz pokroju sunbae, czy ciepły i troskliwy facet.
Kiedy będę tłumaczyć 1-4, to wgryzę się w jego postać z samego poczatku dramy.Admete - Pią 19 Wrz, 2014 10:45
BeeMeR napisał/a:
Kiedy ja to miałam, ale w złym formacie - i już mam w dobrym
Ktos mi coś obiecał o ile pamiętam
Trzykrotka napisał/a:
kusi mnie. Gosia uwielbia tę dramę.
Zaczynam się do niej przekonywać. Jeszcze tylko jeden odcinek z dziećmi i będzie lepiej Podoba mi się jednak przygotowanie sceny, prezentacja bohaterów. Teraz juz wchodzi sprawa Księgi Północnej Wyprawy, której szukają dobrzy ( książę ) i źli ( Hoksa Chorong - grupa płatnych zabójców na zlecenie frakcji Noron - jaka ja się oblatana robię w tych segukach ). Z tym młodym przyjacielem - wrogiem jest tak, że jego skrzywił ojciec. Uznał, że dziecko urodziło się pod złą gwiazdą i choć go nie zabił ( a chciał ), to całe życie pił, bił syna i wmawiał mu, że jest niemal pomiotem szatana. Nie dziwota, że chłopak przystał do zabójców.
Cytat:
Póki co postać Sunbae jest dla mnie cudna
Ja to jestem zbyt prosta baba na takie postacie Trzykrotka - Pią 19 Wrz, 2014 11:05
Admete napisał/a:
Z tym młodym przyjacielem - wrogiem jest tak, że jego skrzywił ojciec.
O widzisz, tego mi Gosia nie mówiła. To robi się bardzo interesujące, tym bardziej, że aktor jest wprost stworzony do mrocznawych ról. Tym bardziej czekam na relację. Noron już z SKK Scandal kojarzę
Admete napisał/a:
Cytat:
Póki co postać Sunbae jest dla mnie cudna
Ja to jestem zbyt prosta baba na takie postacie
Bo ty nie masz flirciarskiej natury
Ale Dyrektor jest fantastyczny tylko jako postać dramy. W życiu - podkreślam - Tal Tal sprawdziłby się o niebo lepiej, nawet z szarpaniem za poliki na oczach dziennikarzy Agn - Pią 19 Wrz, 2014 11:29 Zostawiam sobie ósemkę na wieczór, więc na razie tylko:
Cytat:
W życiu - podkreślam - Tal Tal sprawdziłby się o niebo lepiej, nawet z szarpaniem za poliki na oczach dziennikarzy
I tu bym się trochę zatrzymała - jego zachowanie od początku dramy tak naprawdę nie nastraja optymistycznie. Zachowuje się, jakby miał wszystkich głęboko w... poważaniu, khem. Nie mówię tylko o narzeczonej (btw jak to miło, że zwiała, choć mogłaby się zdecydować wcześniej, zanim poniesie koszty wesela - babka chyba defekuje kasą, a nawet jej nie zarobiła, rozpieszczona małpa - pardon, musiałam, bo mnie to wnerwiało), bo akurat ją w poważaniu mieć to nie dziwota - babsztyl nie nastraja do czułości w żadnym wypadku. Ale ogólnie do wszystkich, nawet swoich współpracowników. I potem początkowe zachowanie względem Sang Hyo to też nie szczyt kurtuazji. On teraz wszedł w fazę "kocham i nie ranię, jeśli dam radę", poprzednio i wodził za nią oczyskami, i tak jakby robił jej trochę na złość ("Zmieniłem zdanie - zorganizuj mój ślub!").Aragonte - Pią 19 Wrz, 2014 12:10
Admete napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
Kiedy ja to miałam, ale w złym formacie - i już mam w dobrym
Ktos mi coś obiecał o ile pamiętam
Ja, ja - pamiętam
Wyślę na dniach.
Iljimae - finał. Jak zapowiadałam, obejrzałam w nocy.
Zakończenie moim zdaniem jest dość ciekawe, chociaż sporo osób na nie psioczyło, bo
Spoiler:
nie wiadomo na pewno, czy Iljimae zginął od ciosu w plecy (czy on kiedykolwiek się nauczy, że nawet od rozbrojonego zabójcy nie można odwracać się tak beztrosko? Wcześniej oberwał w ten sposób od własnego braciszka), czy też przeżył dzięki zamianie mieczy, a że jego własny miecz był tępy, bez ostrza, to cios jedynie go powalił. Nie ukrywam, że jestem za opcją, że Iljimae przeżył, bo mam słabość do takich postaci
Sekwencja otwierająca dramę okazała się rodzajem klamry, co w sumie też jest ciekawe. A co więcej, pewne absurdy występujące w złodziejskich popisach Iljimae i jego przebierankach i fruwaniu w powietrzu chyba tłumaczy fakt, że z końcówki wynika, że ta sekwencja może być częścią legendy, opowieści na temat wyczynów Iljimae. W jednym z odcinków była scenka, jak jeden z mieszkańców wioski, niezbyt trzeźwy, widzi Iljimae walczącego na dachu ze strażnikami i dośpiewuje sobie jakieś salta w powietrzu itd., podczas gdy Iljimae zwyczajnie wymknął się straży i sturlał z dachu, podczas upadku nawet skręcając sobie kostkę
Bardzo fajne było w finałowych odcinkach współdziałanie mieszkańców wioski, którzy robili, co mogli, żeby pomóc Iljimae bezpiecznie zakraść się do pałacu
Konkluzja: podobało mi się i z uwagi na Jun Ki, i na fabułę, bo doprowadzili do końca i wątki poszukiwania zabójcy ojca Iljimae, i braterski konflikt (jak miło było widzieć braci walczących w końcu ramię w ramię, mrrrr ).
A co do obwoływania Iljimae królem, to wbrew pozorom był w tym pewien sens
Spoiler:
bo jego tatuś był bratem króla, a więc on sam - jego bratankiem, a że następca tronu nie przeżył i jego dzieci też niezbyt długo, to królewski bratanek pewne szanse miał.
W sumie nasunęła mi się też taka konkluzja, że w przebieg wątku politycznego i zemsty jest przykładem tego, jak to uciekając przed przepowiedzianym losem (co starał się zrobić król) właśnie ten los się kształtuje Gdyby nie zdecydował się na takie, a nie inne działania, nie zaistniałby - byś może - żaden Iljimae, bohater ludu uwielbiany przez wszystkich.
Myślę, że wrócę do niektórych odcinków. Nie sądzę, żeby każdemu podpasowała ta drama, ale BeeMeR może przypaść do gustu, najwyżej umieści ją w kategorii "krwawej bajeczki" albo podobnej
Problematyczne są początkowe odcinki, bo dość wolno rozwija się wątek złodziejski, a poza tym to wtedy występują niesmaczne sceny okołokibelkowe ale drugiej części dramy jest już moim zdaniem solidna przygodówka z paroma okruszkami romansu i wątkiem politycznym w tle.
Bawiłam się bardzo dobrze Admete - Pią 19 Wrz, 2014 14:38 A to poczekam Na razie mam co oglądać.Agn - Pią 19 Wrz, 2014 14:58 Wstrzelę się z czymś innym, może was zainteresuje (jeśli ktoś oczywiście lubi CSW). http://www.soompi.com/201...ty-photo-shoot/
Sama fotka wygląda następująco:
Ładnie wyszedł, ale... czy tylko mnie się wydaje, że coś skaszanili przy obróbce? Tak jakby wycięli go z innego zdjęcia i wmontowali w czarne tło i chyba nie dokończyli sprawy.