Filmy - Fajny film wczoraj widziałam V
ita - Pon 31 Lip, 2017 21:54
| Admete napisał/a: | | Oglądałam i motyw filmu w filmie mi się podobał, natomiast zakończenie było od czapy. |
Ja to się nawet poryczałam na końcówce, aż mi było głupio wychodzić z kina
| Agn napisał/a: | | ita napisał/a: | | Więcej niż Marsjanin i więcej niż Grawitacja oglądana w 3D. |
Grawitacji nie widziałam, a Marsjanin, choć wizualnie ładny, najlepszy jest w wersji książkowej. Film był wykastrowany z tego, co w książce najlepsze. |
To nie jest tak, że film mi się nie podobał, po prostu - Apollo bardziej. Nawet sobie w związku z tym poczytałam Apollo 13. Utracony Księżyc Lovella.
W związku z Twoją rekomendacją dzisiaj sobie zamówiłam Marsjanina (książkę)
Przed chwilą skończyłam oglądać "Powstanie Warszawskie" film zmontowany z kronik powstańczych. Pamiętam jak czekałam na ten film, a później jak go oglądałam w kinie. Za pierwszym razem aż miałam problemy z oddychaniem, to u mnie oznaka najwyższego przejęcia/wzruszenia. Oglądałam wiele razy ten film, za każdym razem "szukam" na filmie fikcyjnych postaci - bohaterów moich ukochanych książek o okupacji i Powstaniu.
Szafran - Pon 31 Lip, 2017 22:01
A ja nie znoszę "Apollo 13" . Realizacyjnie był bardzo doby, ale ani mnie ta misja nie obeszła, ani bohaterowie. Choć kto wie, jak teraz bym go odebrała. Bo byłam w kinie wtedy, kiedy go grali. Czyli w '95:D:D:D:D
Filmowy "Marsjanin" mi się w miarę podobał, ale obejrzałam go z miesiąc po przeczytaniu książki. A wszystkie atuty filmu wynikają z tego, co w pierwowzorze. Więc mało mnie w gruncie rzeczy obszedł. Twórcom udało się po prostu nie schrzanić bardzo dobrego materiału, a to nie jest jakieś wielkie osiągniecie;).
Agn - Pon 31 Lip, 2017 22:56
| ita napisał/a: | | W związku z Twoją rekomendacją dzisiaj sobie zamówiłam Marsjanina (książkę) |
Czekam na twe wrażenia. To godziwe, uczciwe sf.
ita - Pon 31 Lip, 2017 23:23
| Agn napisał/a: | | ita napisał/a: | | W związku z Twoją rekomendacją dzisiaj sobie zamówiłam Marsjanina (książkę) |
Czekam na twe wrażenia. To godziwe, uczciwe sf. |
Jeśli chodzi o czytanie to sf zupełnie nie moja półka. Ale jakoś mi się zachciało tej książki. Chyba przez to ciągłe gadanie Franka na 1 temat. Właściwie, to rekomendowałaś tą książkę 2 razy odkąd jestem na Forum. Szkoda, że Merlin dopiero potwierdza wysyłkę na 04/08.
Agn - Pon 31 Lip, 2017 23:36
A biblioteka tego aby nie ma? Mnóstwo bibliotek zaopatrywało się w tę książkę.
SF to moja bajka od paru lat, przeszłam z fantasy na rzecz właśnie science fiction i teraz taka fantastyka ma u mnie pierwszeństwo. Ale Marsjanina czyta się nieco inaczej. Przede wszystkim bohater, który ci o tym wszystkim opowiada, jest przesympatyczny, zaradny i się nie poddaje. Ma świetne komentarze odnośnie swej sytuacji i książkę czyta się po prostu lekko, a wręcz z wypiekami na twarzy.
I przede wszystkim - w książce nie było ironmana!!!
ita - Pon 31 Lip, 2017 23:40
| Agn napisał/a: | | A biblioteka tego aby nie ma? Mnóstwo bibliotek zaopatrywało się w tę książkę. |
Pewnie ma, ale chciałam kupić. Żeby było jakieś przedstawicielstwo sf w mojej biblioteczce. U rodziców są jakieś Lemy, u mnie nic
Agn - Pon 31 Lip, 2017 23:43
| ita napisał/a: | | U rodziców są jakieś Lemy, u mnie nic |
Kocham Lema. Czaję się na Wizję lokalną i Dzienniki gwiazdowe II, bo wyszły. Tylko na razie mają u mnie marny rabat (25% to dla mnie żadna promocja - taka jestem rozbestwiona). Po wypłacie rozejrzę się gdzieś indziej.
Aaaaaale my tu offtopujemy. Ekhm. Wracając do filmów...
Szafran - Wto 01 Sie, 2017 07:01
A wiesz, że Czarne teraz będzie wydawać książkę o Lemie?
Agn - Wto 01 Sie, 2017 10:02
No ba! Od dawna wiem. Myślę, czy nabyć czy tylko przeczytać.
Szafran - Czw 03 Sie, 2017 23:20
Byłam drugi raz na "Dunkierce", teraz ponapawać się detalami.
I pierwszy raz na "Planecie małp"... Cóż, chyba byłam szczęśliwsza bez kontaktu z tym elementem popkultury (żadnych poprzednich planetomałpianych zreczy nie widziałam)
milenaj - Pią 04 Sie, 2017 21:51
| Szafran napisał/a: |
I pierwszy raz na "Planecie małp"... Cóż, chyba byłam szczęśliwsza bez kontaktu z tym elementem popkultury (żadnych poprzednich planetomałpianych zreczy nie widziałam) |
No ja jakoś nie zamierzam tego nadrabiać.
praedzio - Pią 04 Sie, 2017 22:11
Stare filmy z tej serii oglądałam, nowych nie miałam okazji.
Wróciłam z Mrocznej wieży. Całkiem dobrze się bawiłam, choć domyślam się, że znawcy powieści Kinga suchej nitki na filmie nie zostawią. Lubię jak Matthew McConaughey gra czarne charaktery - oczu od niego nie mogłam oderwać. Idris miał ten swój wiecznie zbolały wyraz twarzy, ale i tak przyjemnie było na niego popatrzeć (i na to, jak błyskawicznie ładuje broń ). Szybka akcja, podróże między światami, młody chłopak ratujący świat - elementy znane mi chociażby z "Talizmanu". Lubić, bardzo lubić. A teraz iść i rozglądać się za książkami.
Agn - Pią 04 Sie, 2017 23:31
| praedzio napisał/a: | | Wróciłam z Mrocznej wieży. Całkiem dobrze się bawiłam, choć domyślam się, że znawcy powieści Kinga suchej nitki na filmie nie zostawią. |
Ja się czuję lekko zażenowana - przeklęty Zmierzch miał 5 filmów z 4 książek, a tu z 8 książek zrobili jeden film. Hmpf! Nie wiem - iść? Nie iść?
| praedzio napisał/a: | | Lubię jak Matthew McConaughey gra czarne charaktery |
Boru, nie trawię go.
Ciekawa jestem filmu, ale nie wiem, czy aż tak bardzo...
milenaj - Sob 05 Sie, 2017 10:33
Zwiastun ma spektakularny wręcz i nabrałam po nim ochoty.
Ale faktycznie nie zostawili suchej nitki i też nie wiem czy iść, czy nie....
Ale ja książek nie czytałam, więc mogę się dobrze w sumie bawić.
Deanariell - Sob 05 Sie, 2017 20:32
A na Valerianie już ktoś był? Warto wydawać pieniądze na kino?
praedzio - Sob 05 Sie, 2017 20:40
| milenaj napisał/a: | Zwiastun ma spektakularny wręcz i nabrałam po nim ochoty.
Ale faktycznie nie zostawili suchej nitki i też nie wiem czy iść, czy nie....
Ale ja książek nie czytałam, więc mogę się dobrze w sumie bawić. |
Milenaj, nie dowiesz się, póki nie obejrzysz.
Admete - Sob 05 Sie, 2017 20:52
Recenzje ma mizerna. Valerian znaczy się. I u nas z dubbingiem. Szkoda kasy.
Szafran - Sob 05 Sie, 2017 21:03
Ja w końcu nie poszłam ani na "Valeriana", ani "Wieżę".
Nie chciało mi się jechać daleko do kina na marny film. Może w tygodniu po pracy, wtedy mam bardziej po drodze.
Ale się zastanowię, może jutro na "Królewicza olch" pójdę. Zwiastun był dziwny i z koszmarnie drewnianym aktorstwem, ale recenzje zbiera bardzo dobre.
Trzykrotka - Nie 06 Sie, 2017 00:31
Ja po miłym popołudniu w Lasku Wolskim przesiadałam się pod kinem Kijów, gdzie właśnie zaczynał się seans Paryż może poczekać - i tez uznałam, że powrót do domu może poczekać.
Banalniutkie to jest i oklepane i było już sto razy, ale po raz setny i pierwszy nadal dobrze się ogląda. Opowiastka dla Amerykanów o tym, że lepiej podróżować wolniej, robić co się chce i jeść pyszności, niż skakać z miejsca na miejsce samolotem i autem z klimą i zażerać się hamburgerami. W bonusie pocztówki z Francji, trochę jak z folderu turystycznego: tu muzeum, tam akwedukt. Ale naprawdę bardzo przyjemne to wszystko. Diane Lane to aktorka, na którą od lat lubię patrzeć. Ma klasę i jest bardzo piękna, a starzeje się nie naciągając sobie skóry za uszami do granic wytrzymałości.
Polecam.
Agn - Nie 06 Sie, 2017 07:19
Miałam się na ten film wybrać i chyba się w końcu wybiorę, choć właśnie bałam się, czy mnie film nie znudzi swoim na milion razy wałkowanym tematem. Ale skoro i tak dobrze się ogląda...
Trzykrotka - Nie 06 Sie, 2017 09:15
Dobrze się ogląda, naprawdę. Tylko najedz się przed seansem.
trifle - Nie 06 Sie, 2017 11:41
Kurczę, a ja też byłam i mi się aż tak dobrze nie oglądało. Nudnawo. Choć na Diane Lane też bardzo lubię patrzeć, ma coś w sobie.
Trzykrotka - Nie 06 Sie, 2017 12:35
Może dlatego nie do końca jest pięknie, że człowieka podświadomie dręczy myśl, że kobieta chce tylko dojechać do cholernego Paryża. A facet ja na siłę zatrzymuje i zagaduje. Może gdyby miał 30 lat i był zabójczo przystojny nie denerwowaloby to podświadomie aż tak. Na szczęście Anne jest uśmiechnięta i nie ma żadnej deadline, ot, może trochę zabawić tu i tam i potrzymać męża w niepewności.
trifle - Nie 06 Sie, 2017 12:41
Hm, nie, chyba nie dlatego, dla mnie było dosłownie zbyt nudno, dialogi nie za ciekawe, choć chyba bardzo życiowe, podejrzewam, że prawdziwa podróż właśnie tak mogłaby wyglądać
Ale oglądając marzyłam sobie, że też tak chcę, spotkać faceta gdzieś daleko, który będzie mnie tak woził
Vasco - Nie 06 Sie, 2017 19:55
Valerian podobno słaby. Ale czytałem go jeszcze w Świecie Młodych więc za półtora tygodnia, za 9 zł się przejdę.
|
|
|