To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Fajny film wczoraj widziałam V

ita - Pon 31 Lip, 2017 21:54

Admete napisał/a:
Oglądałam i motyw filmu w filmie mi się podobał, natomiast zakończenie było od czapy.

Ja to się nawet poryczałam na końcówce, aż mi było głupio wychodzić z kina :-|

Agn napisał/a:
ita napisał/a:
Więcej niż Marsjanin i więcej niż Grawitacja oglądana w 3D.

Grawitacji nie widziałam, a Marsjanin, choć wizualnie ładny, najlepszy jest w wersji książkowej. Film był wykastrowany z tego, co w książce najlepsze. :P

To nie jest tak, że film mi się nie podobał, po prostu - Apollo bardziej. Nawet sobie w związku z tym poczytałam Apollo 13. Utracony Księżyc Lovella.
W związku z Twoją rekomendacją dzisiaj sobie zamówiłam Marsjanina (książkę) :kwiatek: :-D

Przed chwilą skończyłam oglądać "Powstanie Warszawskie" film zmontowany z kronik powstańczych. Pamiętam jak czekałam na ten film, a później jak go oglądałam w kinie. Za pierwszym razem aż miałam problemy z oddychaniem, to u mnie oznaka najwyższego przejęcia/wzruszenia. Oglądałam wiele razy ten film, za każdym razem "szukam" na filmie fikcyjnych postaci - bohaterów moich ukochanych książek o okupacji i Powstaniu.

Szafran - Pon 31 Lip, 2017 22:01

A ja nie znoszę "Apollo 13" :) . Realizacyjnie był bardzo doby, ale ani mnie ta misja nie obeszła, ani bohaterowie. Choć kto wie, jak teraz bym go odebrała. Bo byłam w kinie wtedy, kiedy go grali. Czyli w '95:D:D:D:D

Filmowy "Marsjanin" mi się w miarę podobał, ale obejrzałam go z miesiąc po przeczytaniu książki. A wszystkie atuty filmu wynikają z tego, co w pierwowzorze. Więc mało mnie w gruncie rzeczy obszedł. Twórcom udało się po prostu nie schrzanić bardzo dobrego materiału, a to nie jest jakieś wielkie osiągniecie;).

Agn - Pon 31 Lip, 2017 22:56

ita napisał/a:
W związku z Twoją rekomendacją dzisiaj sobie zamówiłam Marsjanina (książkę)

Czekam na twe wrażenia. To godziwe, uczciwe sf. :)

ita - Pon 31 Lip, 2017 23:23

Agn napisał/a:
ita napisał/a:
W związku z Twoją rekomendacją dzisiaj sobie zamówiłam Marsjanina (książkę)

Czekam na twe wrażenia. To godziwe, uczciwe sf. :)


Jeśli chodzi o czytanie to sf zupełnie nie moja półka. Ale jakoś mi się zachciało tej książki. Chyba przez to ciągłe gadanie Franka na 1 temat. Właściwie, to rekomendowałaś tą książkę 2 razy odkąd jestem na Forum. Szkoda, że Merlin dopiero potwierdza wysyłkę na 04/08.

Agn - Pon 31 Lip, 2017 23:36

A biblioteka tego aby nie ma? Mnóstwo bibliotek zaopatrywało się w tę książkę.
SF to moja bajka od paru lat, przeszłam z fantasy na rzecz właśnie science fiction i teraz taka fantastyka ma u mnie pierwszeństwo. Ale Marsjanina czyta się nieco inaczej. Przede wszystkim bohater, który ci o tym wszystkim opowiada, jest przesympatyczny, zaradny i się nie poddaje. Ma świetne komentarze odnośnie swej sytuacji i książkę czyta się po prostu lekko, a wręcz z wypiekami na twarzy.
I przede wszystkim - w książce nie było ironmana!!! :P

ita - Pon 31 Lip, 2017 23:40

Agn napisał/a:
A biblioteka tego aby nie ma? Mnóstwo bibliotek zaopatrywało się w tę książkę.

Pewnie ma, ale chciałam kupić. Żeby było jakieś przedstawicielstwo sf w mojej biblioteczce. U rodziców są jakieś Lemy, u mnie nic :ops1:

Agn - Pon 31 Lip, 2017 23:43

ita napisał/a:
U rodziców są jakieś Lemy, u mnie nic

Kocham Lema. Czaję się na Wizję lokalną i Dzienniki gwiazdowe II, bo wyszły. Tylko na razie mają u mnie marny rabat (25% to dla mnie żadna promocja - taka jestem rozbestwiona). Po wypłacie rozejrzę się gdzieś indziej. :)

Aaaaaale my tu offtopujemy. Ekhm. Wracając do filmów...

Szafran - Wto 01 Sie, 2017 07:01

A wiesz, że Czarne teraz będzie wydawać książkę o Lemie?
Agn - Wto 01 Sie, 2017 10:02

No ba! Od dawna wiem. Myślę, czy nabyć czy tylko przeczytać. :)
Szafran - Czw 03 Sie, 2017 23:20

Byłam drugi raz na "Dunkierce", teraz ponapawać się detalami.

I pierwszy raz na "Planecie małp"... Cóż, chyba byłam szczęśliwsza bez kontaktu z tym elementem popkultury (żadnych poprzednich planetomałpianych zreczy nie widziałam)

milenaj - Pią 04 Sie, 2017 21:51

Szafran napisał/a:


I pierwszy raz na "Planecie małp"... Cóż, chyba byłam szczęśliwsza bez kontaktu z tym elementem popkultury (żadnych poprzednich planetomałpianych zreczy nie widziałam)


No ja jakoś nie zamierzam tego nadrabiać. ;)

praedzio - Pią 04 Sie, 2017 22:11

Stare filmy z tej serii oglądałam, nowych nie miałam okazji.

Wróciłam z Mrocznej wieży. Całkiem dobrze się bawiłam, choć domyślam się, że znawcy powieści Kinga suchej nitki na filmie nie zostawią. :lol: Lubię jak Matthew McConaughey gra czarne charaktery - oczu od niego nie mogłam oderwać. :-P Idris miał ten swój wiecznie zbolały wyraz twarzy, ale i tak przyjemnie było na niego popatrzeć (i na to, jak błyskawicznie ładuje broń :thud: ). Szybka akcja, podróże między światami, młody chłopak ratujący świat - elementy znane mi chociażby z "Talizmanu". Lubić, bardzo lubić. :lol: A teraz iść i rozglądać się za książkami. :serduszkate:

Agn - Pią 04 Sie, 2017 23:31

praedzio napisał/a:
Wróciłam z Mrocznej wieży. Całkiem dobrze się bawiłam, choć domyślam się, że znawcy powieści Kinga suchej nitki na filmie nie zostawią.

Ja się czuję lekko zażenowana - przeklęty Zmierzch miał 5 filmów z 4 książek, a tu z 8 książek zrobili jeden film. Hmpf! Nie wiem - iść? Nie iść?
praedzio napisał/a:
Lubię jak Matthew McConaughey gra czarne charaktery

Boru, nie trawię go.

Ciekawa jestem filmu, ale nie wiem, czy aż tak bardzo...

milenaj - Sob 05 Sie, 2017 10:33

Zwiastun ma spektakularny wręcz i nabrałam po nim ochoty. :)

Ale faktycznie nie zostawili suchej nitki i też nie wiem czy iść, czy nie....

Ale ja książek nie czytałam, więc mogę się dobrze w sumie bawić.

Deanariell - Sob 05 Sie, 2017 20:32

A na Valerianie już ktoś był? Warto wydawać pieniądze na kino? :mysle:
praedzio - Sob 05 Sie, 2017 20:40

milenaj napisał/a:
Zwiastun ma spektakularny wręcz i nabrałam po nim ochoty. :)

Ale faktycznie nie zostawili suchej nitki i też nie wiem czy iść, czy nie....

Ale ja książek nie czytałam, więc mogę się dobrze w sumie bawić.


Milenaj, nie dowiesz się, póki nie obejrzysz. ;)

Admete - Sob 05 Sie, 2017 20:52

Recenzje ma mizerna. Valerian znaczy się. I u nas z dubbingiem. Szkoda kasy.
Szafran - Sob 05 Sie, 2017 21:03

Ja w końcu nie poszłam ani na "Valeriana", ani "Wieżę".
Nie chciało mi się jechać daleko do kina na marny film. Może w tygodniu po pracy, wtedy mam bardziej po drodze.

Ale się zastanowię, może jutro na "Królewicza olch" pójdę. Zwiastun był dziwny i z koszmarnie drewnianym aktorstwem, ale recenzje zbiera bardzo dobre.

Trzykrotka - Nie 06 Sie, 2017 00:31

Ja po miłym popołudniu w Lasku Wolskim przesiadałam się pod kinem Kijów, gdzie właśnie zaczynał się seans Paryż może poczekać - i tez uznałam, że powrót do domu może poczekać.
Banalniutkie to jest i oklepane i było już sto razy, ale po raz setny i pierwszy nadal dobrze się ogląda. Opowiastka dla Amerykanów o tym, że lepiej podróżować wolniej, robić co się chce i jeść pyszności, niż skakać z miejsca na miejsce samolotem i autem z klimą i zażerać się hamburgerami. W bonusie pocztówki z Francji, trochę jak z folderu turystycznego: tu muzeum, tam akwedukt. Ale naprawdę bardzo przyjemne to wszystko. Diane Lane to aktorka, na którą od lat lubię patrzeć. Ma klasę i jest bardzo piękna, a starzeje się nie naciągając sobie skóry za uszami do granic wytrzymałości.
Polecam.

Agn - Nie 06 Sie, 2017 07:19

Miałam się na ten film wybrać i chyba się w końcu wybiorę, choć właśnie bałam się, czy mnie film nie znudzi swoim na milion razy wałkowanym tematem. Ale skoro i tak dobrze się ogląda... :)
Trzykrotka - Nie 06 Sie, 2017 09:15

Dobrze się ogląda, naprawdę. Tylko najedz się przed seansem.
trifle - Nie 06 Sie, 2017 11:41

Kurczę, a ja też byłam i mi się aż tak dobrze nie oglądało. Nudnawo. Choć na Diane Lane też bardzo lubię patrzeć, ma coś w sobie.
Trzykrotka - Nie 06 Sie, 2017 12:35

Może dlatego nie do końca jest pięknie, że człowieka podświadomie dręczy myśl, że kobieta chce tylko dojechać do cholernego Paryża. A facet ja na siłę zatrzymuje i zagaduje. Może gdyby miał 30 lat i był zabójczo przystojny nie denerwowaloby to podświadomie aż tak. Na szczęście Anne jest uśmiechnięta i nie ma żadnej deadline, ot, może trochę zabawić tu i tam i potrzymać męża w niepewności.
trifle - Nie 06 Sie, 2017 12:41

Hm, nie, chyba nie dlatego, dla mnie było dosłownie zbyt nudno, dialogi nie za ciekawe, choć chyba bardzo życiowe, podejrzewam, że prawdziwa podróż właśnie tak mogłaby wyglądać ;)

Ale oglądając marzyłam sobie, że też tak chcę, spotkać faceta gdzieś daleko, który będzie mnie tak woził ;)

Vasco - Nie 06 Sie, 2017 19:55

Valerian podobno słaby. Ale czytałem go jeszcze w Świecie Młodych więc za półtora tygodnia, za 9 zł się przejdę.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group