To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Bones (Kości)

trifle - Nie 21 Mar, 2010 18:30

Stażystów czyli tych zamiast Zacka?
Ulubieńca to może nie ;) lubię Clarka - i to jak zawsze się żali głośno sam do siebie, że znowu musi słuchać o osobistych sprawach ;)

Harry_the_Cat - Nie 21 Mar, 2010 18:42

Ja za Daisy jednak dalej nie bardzo. Ale stazysci bardzo mi pasuja. Wole ich od Zacka :-P
Admete - Nie 21 Mar, 2010 18:44

Ja też wolę ich od Zacka. Moim zdaniem słusznie zrobili usuwając jego postać. Nie wnosił nic nowego i był kalką Bones.
trifle - Nie 21 Mar, 2010 18:44

Oglądam odcinek, gdzie pierwszy raz pojawia się Jared, brat Bootha. I Brennan mnie tu strasznie wkurza. Już wcześniej mnie denerwowała trochę - jest zbyt bezpośrednia, racjonalna i logiczna do bólu, trzeba jej tłumaczyć, że jej tłumaczenia mogą kogoś zranić. Wcześniej taki kontrast między nią a Boothem mi się podobał i śmieszył, a teraz - może chwilowo - Bones mnie irytuje :roll:
Admete - Nie 21 Mar, 2010 18:45

Chwilowo ;) Ona jeszcze doceni Boothe'a ;) A Jared jeszcze się pojawi.
milenaj - Nie 21 Mar, 2010 19:58

trifle napisał/a:
lubię Clarka


A ja tego depresyjnego gościa. Zawsze się zaśmiewam na odcinkach z jego udziałem. No i ta chodząca encyklopedia, Nigel - Murray bodajże też jest świetny. Pomysł z różnymi stażystami bardzo ożywił ten sezon.

Caitriona - Nie 21 Mar, 2010 20:16

milenaj napisał/a:
A ja tego depresyjnego gościa. Zawsze się zaśmiewam na odcinkach z jego udziałem. No i ta chodząca encyklopedia, Nigel - Murray bodajże też jest świetny. Pomysł z różnymi stażystami bardzo ożywił ten sezon.

Ha, ja ma tak samo :D I też mi nie jest żal Zacka.

trifle - Nie 21 Mar, 2010 21:50

O, depresyjny też był dobry :-D A Nigel - Murray to ten Anglik? Co ni z gruchy ni z pietruchy rzuca jakimiś ciekawostkami? Ten też mi się podobał :lol:

Brennan jest jak jakaś kosmitka. Jakby się dopiero teraz uczyła życia z ludźmi. Nie rozumie aluzji, trzeba jej jak dziecku dużo rzeczy tłumaczyć. Uech :roll:

trifle - Śro 24 Mar, 2010 20:08

Ja mówiłam, że lubię Clarka? Zmieniam zdanie - depresyjny i ten Brytyjczyk z ciekawostkami rządzą :rotfl:
Harry_the_Cat - Śro 24 Mar, 2010 20:43

Mr Nigel Murray? :mrgreen:
trifle - Śro 24 Mar, 2010 20:55

Tak, ten :mrgreen: Lubię też jak Hodgins patrzy na nich jak na kosmitów czasami :-D
Oglądam już 17 odcinek, niedługo mi zbraknie materiału, ech.

Bones przeszła niedawno krótkie szkolenie u Sweetsa, z manipulacji, odczytywania emocji. Ona naprawdę jest nie z tej ziemi :thud:
A Booth wie, że ona lubi być "tą mądrą" i pozwala jej na to, udając głupszego. Czy istnieją faceci, którzy są aż tak hmm dbający? :roll:
I jeszcze bywa tak uroczo skrępowany, jak Bones zaczyna mówić o seksualności, pasji i czym tam jeszcze :lol:

Trzykrotka - Czw 25 Mar, 2010 09:07

Ja mam słabość do asystenta z akcentem, tego muzułmanina. Tego to dopiero postrzegają jak kosmitę! :banan: I uwielbiałam starszego pana z pasją, który tak pięknie usadził Hodginsa. Ale do nich jako zespołu lepiej pasuje ten depresyjny. Motyw z nim i biletami na Avatar był wybitnie śmiechogenny :mrgreen:
trifle - Czw 25 Mar, 2010 09:50

O, muzułmanim pojawił się dopiero raz. Te jego: puf, kłak, krach, łusz i inne onomatopeje nie wiem, czy mnie bardziej śmieszą czy irytują :wink: Starszy pan też był fajny!
Trzykrotka - Czw 25 Mar, 2010 10:58

Muzułmanin będzie jeszcze i okaże się, że jest w nim o wiele więcej niż śmieszny akcent :wink: . Bardzo fajny był moment jego objawienia.
trifle - Nie 28 Mar, 2010 11:14

Spoiler:
Bones chce mieć dziecko. Z Boothem. W typowy, bonesowy sposób :paddotylu:

Admete - Nie 28 Mar, 2010 11:18

Na razie nic z tego nie będzie ;)
Anonymous - Nie 28 Mar, 2010 11:24

trifle napisał/a:
A Nigel - Murray to ten Anglik? Co ni z gruchy ni z pietruchy rzuca jakimiś ciekawostkami? Ten też mi się podobał

On jest moim faworytem bezapelacyjnie....


a akcja dziecko.... Trifle jak możesz daruj sobie beznadziejny finałowy odcinek. Dno i żanua...

trifle - Wto 30 Mar, 2010 01:19

Siedem odcinków już za mną. Ach, ach, Booth jest zakochany!
Admete - Wto 30 Mar, 2010 12:15

Zakochany Booth jest słodki ;)
trifle - Wto 30 Mar, 2010 17:48

Już tylko 5 odcinków mi zostało :(
Jak Sweets, Hodgins i Fisher ekscytowali się Avatarem :-D

trifle - Śro 31 Mar, 2010 13:04

No i skończyłam wszystko, co było do obejrzenia. No nie! :cry2:
milenaj - Śro 31 Mar, 2010 13:15

Spokojnie w czwartek nowy odcinek :wink:
Admete - Śro 31 Mar, 2010 13:31

Teraz nie będzie juz hiatusów ;)
trifle - Śro 31 Mar, 2010 14:15

Całe szczęście! Jem mufinka na pocieszenie (własnego, o dziwo, dziś są lepsze niż wczoraj :banan_Bablu: ) i postanowiłam przybrać odpowiednią sukienkę. Caitri jest moją forumową krawcową ostatnio :kwiatki_wyciaga: Mam jeszcze jedną na zmianę - z parasolem na cmentarzu chyba.

Ciekawa jestem, jak zakończą ten sezon. Mowiłyście, że ostatni odcinek IV sezonu był taki okropny. Dla mnie nie był ;) Głupkowaty, dziwaczny, ale niektóre teksty brzmiały komicznie w ustach poprzebieranych naukowców. Może dlatego mi się nie wydawał rozczarowujący, bo miałam pół piątej serii w zanadrzu..
Zdecydowanie gorsze było zakończenie III sezonu jak dla mnie.

Anonymous - Śro 31 Mar, 2010 14:23

Dla mnie ostatni odcinek IV sezonu był niepotrzebny, moim zdaniem lepiej gdyby zakończyli na przedostatnim z ostatnią sceną z ostatniego.
Trzecia seria skończyła się dla mnie szokiem i wyczekiwaniem na "po-wakacjach". I jak długo walczyłam z buntem po odejćiu Zacka, tak teraz jestem w miarę pogodzona, chociaż brak mi tego jego kosmicznego podejścia i zachowania.
Ale mimo wszystko ten odcinek coś wnosił. A Ostatni z czwartego sezonu, miał z założenia spełniać ludyczną funkcję serialu, mnie nie przekonał.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group