To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Perswazje Persuasion (2007)

Tamara - Pon 30 Gru, 2024 08:47

Zrobiłam sobie wczoraj powtórkę :mrgreen: owszem, jest to okropne, ale ani w połowie tak straszne, jak MP Rozedmy czy MP z karczmareczką. Do wszystkiego co wypunktowałam powyżej, jeszcze kolejne refleksje :
1. in plus - tutaj pielęgniarka Rooke jest znacznie sympatyczniejsza niż w wersji z Amandą i bardziej wygląda na pielęgniarkę i opiekunkę niż tam - gdzie pani Rooke robiła wrażenie raczej kobity z głębokich nizin społecznych zajmującej się nie całkiem czystymi interesami, do tego bez zęba na froncie. Ale może taki wizerunek był bliższy prawdzie historycznej, nie będę się upierać.
2. in minus - jeżeli Perswazje z Amandą miały niski budżet, o czym gdzieś była mowa w kontekście kostiumów, to tutaj chyba w ogóle budżetu nie było, bo stroje są tak dramatycznie beznadziejne, że ręce opadają :zalamka:
3. wzbogacenie fabuły o jeszcze jeden upadek z utratą przytomności - Anna po przejściu przez strumyk po pniu traci równowagę i spada całościowo na trawę omdlewając na chwilę :zalamka: to jest jeszcze nieprawdopodobniejsze niż upadek Luizy z molo. Jak może tak chlapnąć, kiedy człowiekowi noga się obsunie z belki wysokości jakichś 30-40 cm :zalamka: :thud:
4. no i w tej wersji widać, że Luiza skoczyła z jeszcze mniejszej wysokości niż w starej i przez to wygląda to jeszcze gorzej i głupiej :thud: :zalamka:
i ostatnia uwaga - nie ma sorbetu :-P :mrgreen: :wink:

jedna dobra rzecz - w wersji płytowej z lektorem jest na początku powiedziane wyraźnie, że to film na motywach Perswazji, więc nie ma się co czepiać zmian scenariuszowych , pod tym względem jest uczciwie.
Tak czy siak starczy mi tej wersji na długo :-P

BeeMeR - Pon 30 Gru, 2024 11:47

Tamara napisał/a:
owszem, jest to okropne, ale ani w połowie tak straszne, jak MP Rozedmy czy MP z karczmareczką
Straszne, straszne, u mnie na równi również z DiU2005 :P
Nie tknę więcej żadnego z tych dzieu.

Tamara - Wto 31 Gru, 2024 11:07

Jako film na motywach a nie ekranizację, ostatecznie można przeżyć, byle nie za często :wink: :-P to jestem w stanie obejrzeć po raz kolejny, natomiast DiU'05, Karczmarki i Rozedmy - ni huhu.
BeeMeR - Wto 31 Gru, 2024 11:46

Ja stanowczo odmawiam, niezależnie jak ten film nazwiemy :P i DiU2005 :P
Tamara - Wto 31 Gru, 2024 12:13

Ależ nie mam najmniejszego zamiaru Cię przymuszać :mrgreen:
BeeMeR - Wto 31 Gru, 2024 12:23

Mnie nikt nie zmusi bym oglądała coś,na co nie mam ochoty :wink:
Trzykrotka - Śro 01 Sty, 2025 13:00

Te Perswazje to i tak arcydzieło w porównaniu z tym czymś z Dakotą :frustracja:
BeeMeR - Śro 01 Sty, 2025 13:07

Fakt, w ogóle wyrzuciłam z głowy, że takie coś było :lol:
Tamara - Śro 01 Sty, 2025 19:54

Nawet nie próbowałam do tego podchodzić :-P
BeeMeR - Śro 01 Sty, 2025 20:47

Ale tak nigdy? To chyba wielki błąd :wink:
Tamara - Czw 02 Sty, 2025 13:25

Nigdy :twisted: wystarczyła mi rzekoma Anna obalająca flaszkę pod kaloryferem, tfu, pod oknem na podłodze.
BeeMeR - Czw 02 Sty, 2025 14:59

Nawet jako swoiste wyzwanie? :angeldevil:
annmichelle - Czw 02 Sty, 2025 15:53

Dla mnie "Perswazje" Netflixa podchodzą pod zupełnie inną kategorię niż "Perswazje" z 2007 roku. :mrgreen:
I z perspektywy czasu dochodzę do wniosku, że bardziej zirytowały mnie te z 2007, bo porównywałam je do książki i ekranizacji z 1995.
One (2007) były przecież nakręcone "na serio" :? , a te netflixowe to jest zupełnie inna kategoria. :cool:

Powtórki "Perswazji" 2007 raczej nie przewiduję, za dużo mi tam nie pasowało i po prostu irytowało. :? Do netflixowych też nie powrócę :-P , ale z innych względów.

Tamara - Czw 02 Sty, 2025 17:37

BeeMeR napisał/a:
Nawet jako swoiste wyzwanie? :angeldevil:

Nie, bo szkoda mi czasu na szajs :-P

Tamara - Czw 02 Sty, 2025 17:38

annmichelle napisał/a:
bardziej zirytowały mnie te z 2007, bo porównywałam je do książki i ekranizacji z 1995.

Tak , w takim wypadku są nie do wytrzymania, ale jako film na motywach, oglądany ze świadomością, że to nie jest wierna ekranizacja - dla mnie są tolerable :wink:

annmichelle - Czw 02 Sty, 2025 22:38

Tamara napisał/a:
ale jako film na motywach, oglądany ze świadomością, że to nie jest wierna ekranizacja - dla mnie są tolerable :wink:

Dla mnie nie bardzo, bo było tam tyle absurdów fabularnych, niekoniecznie już w odwołaniu do książki, ale do zdrowego rozsądku. :wink:
Do dziś pamiętam beztroski spacer kapitana z innym oficerem po nabrzeżu, a wokoło burza, deszcz, sztorm. :-P Iście romantyczna sceneria, jak z jakichś "Dziadów" (gdyby te rozgrywały się nad morzem :mrgreen: ).
To było takie niedorzeczne. :?

Gdzieś tu w tym temacie wymieniałam podobne nonsensy, zaraz po obejrzeniu, czyli x lat temu :ops1:

Tamara - Pią 03 Sty, 2025 13:28

Taaak, pamiętam, sama na to narzekałam. Ale teraz jakoś jestem w stanie to znieść, uznając film za bzdurę na motywach, tak jakoś jakby coś w stronę Zabójczych ryjówek czy innych Drapieżnych pomidorów, gdzie nie oczekuje się niczego, oprócz absurdów :wink:
annmichelle - Pią 03 Sty, 2025 14:01

Tylko, że te "Perswazje" nakręcone są na poważnie i raczej twórcy nie chcieli być odbierani jako "robimy sobie jaja i idziemy w kierunku kina C". :wink:
To nie jest komedia, pastisz czy inne "mruganie okiem do widza". :-P
I dlatego dla mnie jest to słaby film "na motywach" i "przedobrzony" tam gdzie nie trzeba. :roll:
Acha i scenariuszowo z tego co kojarzę też tam było popaprane - zero zaskoczenia dla widzów, którzy nie czytali książki.
Poprawcie mnie jeśli się mylę, ale czy to nie tam kapitan zaspoilerował do kumpla w połowie filmu jak to kocha Annę i wtedy cała sprawa z listem ma zerowe napięcie. :roll:

Tamara - Pią 03 Sty, 2025 15:25

Im to wyszło całkiem niechcący :-P , ale tak, masz rację, to jest po prostu słabe.

annmichelle napisał/a:
kapitan zaspoilerował do kumpla w połowie filmu jak to kocha Annę i

tak, zgadza się . Ale to i tak mniej bolesne niż Rozedma, więc ostatecznie z rozpaczy obejrzeć mogę, przy czym nikogo do tego samego nie namawiam :wink:

Trzykrotka - Pią 03 Sty, 2025 20:18

Z tym wyznaniem kapitana to było kompletne samobójstwo. Serial był do uratowania, zwlaszcza że kapitan ładniusi :roll: ale twórcy nie zaufali inteligencji widza i całe napięcie poszło się paść.
Tamara - Nie 05 Sty, 2025 19:22

Ogólnie mam wrażenie, że scenarzysta i reżyser chcieli upchnąć w krótkim czasie filmu całą książkę, nie ponosząc żadnych kosztów scenografii, kostiumów, dodatkowych scen a przede wszystkim większej ilości pracy - dlatego wszystko tak poskracane i bez sensu, na zasadzie " dawaj to tutaj, widz i tak się nie zorientuje".


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group