Ekranizacje - Perswazje Persuasion (2007)
Tamara - Pon 30 Gru, 2024 08:47
Zrobiłam sobie wczoraj powtórkę owszem, jest to okropne, ale ani w połowie tak straszne, jak MP Rozedmy czy MP z karczmareczką. Do wszystkiego co wypunktowałam powyżej, jeszcze kolejne refleksje :
1. in plus - tutaj pielęgniarka Rooke jest znacznie sympatyczniejsza niż w wersji z Amandą i bardziej wygląda na pielęgniarkę i opiekunkę niż tam - gdzie pani Rooke robiła wrażenie raczej kobity z głębokich nizin społecznych zajmującej się nie całkiem czystymi interesami, do tego bez zęba na froncie. Ale może taki wizerunek był bliższy prawdzie historycznej, nie będę się upierać.
2. in minus - jeżeli Perswazje z Amandą miały niski budżet, o czym gdzieś była mowa w kontekście kostiumów, to tutaj chyba w ogóle budżetu nie było, bo stroje są tak dramatycznie beznadziejne, że ręce opadają
3. wzbogacenie fabuły o jeszcze jeden upadek z utratą przytomności - Anna po przejściu przez strumyk po pniu traci równowagę i spada całościowo na trawę omdlewając na chwilę to jest jeszcze nieprawdopodobniejsze niż upadek Luizy z molo. Jak może tak chlapnąć, kiedy człowiekowi noga się obsunie z belki wysokości jakichś 30-40 cm
4. no i w tej wersji widać, że Luiza skoczyła z jeszcze mniejszej wysokości niż w starej i przez to wygląda to jeszcze gorzej i głupiej
i ostatnia uwaga - nie ma sorbetu
jedna dobra rzecz - w wersji płytowej z lektorem jest na początku powiedziane wyraźnie, że to film na motywach Perswazji, więc nie ma się co czepiać zmian scenariuszowych , pod tym względem jest uczciwie.
Tak czy siak starczy mi tej wersji na długo
BeeMeR - Pon 30 Gru, 2024 11:47
| Tamara napisał/a: | | owszem, jest to okropne, ale ani w połowie tak straszne, jak MP Rozedmy czy MP z karczmareczką | Straszne, straszne, u mnie na równi również z DiU2005
Nie tknę więcej żadnego z tych dzieu.
Tamara - Wto 31 Gru, 2024 11:07
Jako film na motywach a nie ekranizację, ostatecznie można przeżyć, byle nie za często to jestem w stanie obejrzeć po raz kolejny, natomiast DiU'05, Karczmarki i Rozedmy - ni huhu.
BeeMeR - Wto 31 Gru, 2024 11:46
Ja stanowczo odmawiam, niezależnie jak ten film nazwiemy i DiU2005
Tamara - Wto 31 Gru, 2024 12:13
Ależ nie mam najmniejszego zamiaru Cię przymuszać
BeeMeR - Wto 31 Gru, 2024 12:23
Mnie nikt nie zmusi bym oglądała coś,na co nie mam ochoty
Trzykrotka - Śro 01 Sty, 2025 13:00
Te Perswazje to i tak arcydzieło w porównaniu z tym czymś z Dakotą
BeeMeR - Śro 01 Sty, 2025 13:07
Fakt, w ogóle wyrzuciłam z głowy, że takie coś było
Tamara - Śro 01 Sty, 2025 19:54
Nawet nie próbowałam do tego podchodzić
BeeMeR - Śro 01 Sty, 2025 20:47
Ale tak nigdy? To chyba wielki błąd
Tamara - Czw 02 Sty, 2025 13:25
Nigdy wystarczyła mi rzekoma Anna obalająca flaszkę pod kaloryferem, tfu, pod oknem na podłodze.
BeeMeR - Czw 02 Sty, 2025 14:59
Nawet jako swoiste wyzwanie?
annmichelle - Czw 02 Sty, 2025 15:53
Dla mnie "Perswazje" Netflixa podchodzą pod zupełnie inną kategorię niż "Perswazje" z 2007 roku.
I z perspektywy czasu dochodzę do wniosku, że bardziej zirytowały mnie te z 2007, bo porównywałam je do książki i ekranizacji z 1995.
One (2007) były przecież nakręcone "na serio" , a te netflixowe to jest zupełnie inna kategoria.
Powtórki "Perswazji" 2007 raczej nie przewiduję, za dużo mi tam nie pasowało i po prostu irytowało. Do netflixowych też nie powrócę , ale z innych względów.
Tamara - Czw 02 Sty, 2025 17:37
| BeeMeR napisał/a: | Nawet jako swoiste wyzwanie? |
Nie, bo szkoda mi czasu na szajs
Tamara - Czw 02 Sty, 2025 17:38
| annmichelle napisał/a: | | bardziej zirytowały mnie te z 2007, bo porównywałam je do książki i ekranizacji z 1995. |
Tak , w takim wypadku są nie do wytrzymania, ale jako film na motywach, oglądany ze świadomością, że to nie jest wierna ekranizacja - dla mnie są tolerable
annmichelle - Czw 02 Sty, 2025 22:38
| Tamara napisał/a: | ale jako film na motywach, oglądany ze świadomością, że to nie jest wierna ekranizacja - dla mnie są tolerable |
Dla mnie nie bardzo, bo było tam tyle absurdów fabularnych, niekoniecznie już w odwołaniu do książki, ale do zdrowego rozsądku.
Do dziś pamiętam beztroski spacer kapitana z innym oficerem po nabrzeżu, a wokoło burza, deszcz, sztorm. Iście romantyczna sceneria, jak z jakichś "Dziadów" (gdyby te rozgrywały się nad morzem ).
To było takie niedorzeczne.
Gdzieś tu w tym temacie wymieniałam podobne nonsensy, zaraz po obejrzeniu, czyli x lat temu
Tamara - Pią 03 Sty, 2025 13:28
Taaak, pamiętam, sama na to narzekałam. Ale teraz jakoś jestem w stanie to znieść, uznając film za bzdurę na motywach, tak jakoś jakby coś w stronę Zabójczych ryjówek czy innych Drapieżnych pomidorów, gdzie nie oczekuje się niczego, oprócz absurdów
annmichelle - Pią 03 Sty, 2025 14:01
Tylko, że te "Perswazje" nakręcone są na poważnie i raczej twórcy nie chcieli być odbierani jako "robimy sobie jaja i idziemy w kierunku kina C".
To nie jest komedia, pastisz czy inne "mruganie okiem do widza".
I dlatego dla mnie jest to słaby film "na motywach" i "przedobrzony" tam gdzie nie trzeba.
Acha i scenariuszowo z tego co kojarzę też tam było popaprane - zero zaskoczenia dla widzów, którzy nie czytali książki.
Poprawcie mnie jeśli się mylę, ale czy to nie tam kapitan zaspoilerował do kumpla w połowie filmu jak to kocha Annę i wtedy cała sprawa z listem ma zerowe napięcie.
Tamara - Pią 03 Sty, 2025 15:25
Im to wyszło całkiem niechcący , ale tak, masz rację, to jest po prostu słabe.
| annmichelle napisał/a: | | kapitan zaspoilerował do kumpla w połowie filmu jak to kocha Annę i |
tak, zgadza się . Ale to i tak mniej bolesne niż Rozedma, więc ostatecznie z rozpaczy obejrzeć mogę, przy czym nikogo do tego samego nie namawiam
Trzykrotka - Pią 03 Sty, 2025 20:18
Z tym wyznaniem kapitana to było kompletne samobójstwo. Serial był do uratowania, zwlaszcza że kapitan ładniusi ale twórcy nie zaufali inteligencji widza i całe napięcie poszło się paść.
Tamara - Nie 05 Sty, 2025 19:22
Ogólnie mam wrażenie, że scenarzysta i reżyser chcieli upchnąć w krótkim czasie filmu całą książkę, nie ponosząc żadnych kosztów scenografii, kostiumów, dodatkowych scen a przede wszystkim większej ilości pracy - dlatego wszystko tak poskracane i bez sensu, na zasadzie " dawaj to tutaj, widz i tak się nie zorientuje".
|
|
|