Literatura - Proza i poezja - To czytamy - mole książkowe w akcji ;) Odsłona IV
Aragonte - Nie 04 Wrz, 2022 19:44
| annmichelle napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | Ale zasadniczo to końcówka była smutna i poruszająca |
U Morton to w ogóle ciężko szukać jakichś jednoznacznych happy endów, Katherine Webb ma podobnie, u Goddarda w sumie też - niby zło jest u nich ukarane, aleciężko o szczęśliwe zakończenia. |
Nie przeszkadzają mi smutne zakończenia, denerwują mnie tylko nieprzekonujące i źle napisane W sumie to mam wrażenie, że Morton czasem dorzuca jakąś migawkę romansu współczesnej bohaterki tak na otarcie łez dla niektórych
Przyznam, że jak dla mnie "Milczący zamek" kończy się w ostatniej scenie z siostrami ("w bibliotece, gdzie wszystko się zaczęło" itd.). Reszta to jak gdyby suplement, którego nie potrzebuję.
annmichelle - Pon 05 Wrz, 2022 09:39
| Aragonte napisał/a: | | annmichelle napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | Ale zasadniczo to końcówka była smutna i poruszająca |
U Morton to w ogóle ciężko szukać jakichś jednoznacznych happy endów, Katherine Webb ma podobnie, u Goddarda w sumie też - niby zło jest u nich ukarane, ale ciężko o szczęśliwe zakończenia. |
Nie przeszkadzają mi smutne zakończenia, denerwują mnie tylko nieprzekonujące i źle napisane W sumie to mam wrażenie, że Morton czasem dorzuca jakąś migawkę romansu współczesnej bohaterki tak na otarcie łez dla niektórych |
Być może
Jak tak teraz sobie myślę, to chyba rzeczywiście mimo wszystko u Morton jest jakiś tam pozytyw na koniec w jej powieściach, a u Goddarda to musiałabym się głęboko zastanowić, czy w którejś powieści było coś na kształt happy endu. Ale nie będę spoilerować.
Na pewno nie są to książki depresyjne.
Mnie akurat brak "i żyli długo i szczęśliwie" i "mieli dużo dzieci/dużo pieniędzy/odzyskali dobre imię" w powieściach zupełnie nie przeszkadza. Tak długo jak bohater(ka), którego lubię, wygrywa moralnie i np. dowiaduje się prawdy/prostuje swoje życie/jest pogodzony z tym co się stało to nie musi "odjeżdżać ku zachodowi słońca z blondynką u boku".
Natomiast nie lubię, gdy w książkach "przeczołga się" głównego bohatera przez wszystkie stopnie piekła i oprócz upokorzenia go, złamania go i doprowadzenia jego życia do ruiny - nic z tego nie wynika oprócz dołującego efektu.
Dla mnie ulubiony główny bohater może nawet zginąć póki jego śmierć ma sens i w ogólnym rozrachunku "jest moralnym zwycięzcą".
Aragonte - Pon 05 Wrz, 2022 14:46
| annmichelle napisał/a: | Dla mnie ulubiony główny bohater może nawet zginąć póki jego śmierć ma sens i w ogólnym rozrachunku "jest moralnym zwycięzcą". |
To w sumie się zgadzamy
Na razie zabrałam się za czytanie fantastyki, ale doniosę, kiedy wezmę się za kolejną powieść pasującą do tego wątku
annmichelle - Wto 06 Wrz, 2022 21:22
Przeczytałam "Cud" Emmy Donoghue.
Mimo, że powieść dzieje się w Irlandii w 1859 roku to miałam wrażenie jakbym czytała o Polsce (tej z XIX wieku).
W skrócie: w małej, biednej irlandzkiej wiosce pada przypuszczenie "cudu" - 11-stoletnia Anna i jej rodzina twierdzą, że dziewczynka od 4 miesięcy nic nie je (i ma się dobrze). Wszystko okraszone dawką religii katolickiej, żarliwymi modlitwami, itd.
Historię poznajemy z perspektywy angielskiej (protestanckiej) pielęgniarki przysłanej, aby przez dwa tygodnie obserwować sytuację i potwierdzić cud lub mistyfikację.
O co w tym wszystkim chodzi? Czy dziecko naprawdę jest święte, czy raczej dochodzi do oszustwa?
Powieść skupia się bardziej na ukazaniu rzeczywistości w Irlandii, zderzeniu protestantki z katolicką żarliwością (czy wręcz fanatyzmem).
W pewnym momencie historia zaczęła być raczej przygnębiająca i czuło się tę bezsilność siostry Wright (moim zdaniem postać jednak zbyt nowoczesna, jak na epokę, w której dzieje się akcja).
Ale zakończenie, choć dosyć pośpieszne (biorąc pod uwagę wcześniejsze rozterki) było dobre.
Tamara - Wto 06 Wrz, 2022 23:22
Byl cud ?
annmichelle - Śro 07 Wrz, 2022 07:01
| Tamara napisał/a: | Byl cud ? |
Tamara, no przecież nie będę spoilerować.
Fakt, że powieść sugestywna i czytelnik też zaczyna się zastanawiać - co tu się właściwie dzieje?
Książkę napisała Irlandka, więc doceniam, że potrafiła "z boku" spojrzeć na swoją nację.
A zabobon, "klepanie zdrowasiek", wiara w cuda, wieczny fatalizm i "my naród cierpiętniczy" - no znacie te swojskie klimaty.
Tamara - Śro 07 Wrz, 2022 08:58
No dobra, na zdrowy rozum przyjmuję że nie było cudu, tylko psychoza
annmichelle - Śro 07 Wrz, 2022 10:02
Przeczytaj.
To nie jest gruba książka, czyta się szybko.
Tamara - Śro 07 Wrz, 2022 10:12
I tak mam stos rzeczy do przeczytania wysokości Mont Blanc , i czekam na wydanie kolejnych dwóch czy trzech pozycji, żeby je do stosu dołożyć, więc chyba zadowolę sie Twoją opinią, że dobre zresztą beletrystyka przestała mnie jakoś pociągać, z wyjątkiem tego co już lubię.
Zapowiedzi oczekiwanych nowości wrzuciłam do wątku zapowiedziowego
Tamara - Pią 09 Wrz, 2022 15:50
Dawno nie pisałam o moich rozmnażających się książkach przybyło mi "Odejdź. Rzecz o polskim rasizmie"Agnieszki kościańskiej i Michała Petryka, "Ciałaczki. Kobiety , które wcielają feminizm" Karoliny Sulej i "Patoposłuszeństwo" Mikołaja Marceli.
A w drodze jest "Anioł w domu, mrówka w fabryce" Alicji Urbanik-Kopeć i "Mela Muter: gorączka życia" Karoliny Prewęckiej.
Stwierdziłam, że jak chcą, niech się mnożą, co im będę zabraniać, książki też coś muszą mieć z życia
Admete - Pią 09 Wrz, 2022 16:02
| Tamara napisał/a: | | "Anioł w domu, mrówka w fabryce" Alicji Urbanik-Kopeć |
Chyba czytałam.
annmichelle - Pią 09 Wrz, 2022 16:47
Robię krótki oddech od beletrystyki i właśnie zaczęłam: "Czarna wołga. Kryminalna historia PRL".
Tamar, kupuj - na zdrowie.
Twoje podejście jest mi bardzo bliskie.
W zeszłym tygodniu młodsza pociecha "kazała mi" policzyć moje książki... Policzyłam.
Muszę pomyśleć nad nowym regałem albo chociaż półką.
Admete - Pią 09 Wrz, 2022 17:10
Ile ci wyszło i czy długo liczyłaś?
annmichelle - Pią 09 Wrz, 2022 17:18
2443. (Bez książek dzieci i męża).
Liczyłam szybko, bo w większości po dwie sztuki (2...4...6..8...) i notowałam na kartce (półkami), żeby się nie pogubić. Czyli jednocześnie było liczenie do 25-35. A później zsumowałam wszystkie na kalkulatorze.
Tamara - Pią 09 Wrz, 2022 17:37
Oj pamiętam jak się dzieciaki w klasie straszyły czarną wołgą
Ja z policzeniem miałabym problem, bo książki mam poustawiane w dwóch albo trzech rzędach na półkach plus poupychane na wierzchu . Musiałabym wszystko wybebeszać, a nie chce mi się i nie mam kiedy. Plus leżące w różnych miejscach stosy . Ale może chociaż te leżące luzem policzę , o.
Admete - Pią 09 Wrz, 2022 19:01
Policz, policz Ja bym musiała jeszcze policzyć te, które w ciągu lat rozdałam, bo nie miałam miejsca. Teraz jednak w większości kupuję ebooki - dzięki temu nie muszę się aż tak ograniczać.
annmichelle - Pią 09 Wrz, 2022 19:20
| Admete napisał/a: | | Teraz jednak w większości kupuje ebooki - dzięki temu nie musze się aż tak ograniczać. |
Ło matko, zapomniałam policzyć ebooki!
Admete - Pią 09 Wrz, 2022 19:24
To jeszcze masz zajecie
Aragonte - Pią 09 Wrz, 2022 19:32
| annmichelle napisał/a: | | Admete napisał/a: | | Teraz jednak w większości kupuje ebooki - dzięki temu nie musze się aż tak ograniczać. |
Ło matko, zapomniałam policzyć ebooki! |
Nie wiem, ile ja mam książek, ale właśnie mi doszły do księgozbioru powieści Kate Morton. Sześć, i to papierowych I jeszcze kupiłam na wyprzedaży książkę Bestselerek w wersji skopanej przez wydawnictwo, bo zamierzam liczyć błędy
Tamara - Sob 10 Wrz, 2022 00:09
Policzyłam bezdomne rezydujące na stole i stołku w salonie oraz na podłodze i półeczce przyłóżkowej w sypialni - 131 sztuk. Plus dwie co lecą- razem będzie 133.
może jutro policze następne stosy z innego pokoju.
annmichelle - Sob 10 Wrz, 2022 09:24
Tamara, widzisz jak się zmobilizowałaś.
A może i odnajdziesz książki, o których zapomniałaś albo szukałaś kiedyś.
W sumie nie wiem dlaczego, ale nie liczyłam albumów (np. malarstwa), podręczników, słowników, encyklopedii, komiksów , tylko samą beletrystykę, przewodniki, reportaże, książki historyczne.
Czyli powinnam policzyć od początku i ebooki, a te mam na dwóch tabletach i na komputerze (ale może to dobra okazja, żeby je uporządkować ).
Tamara - Sob 10 Wrz, 2022 20:04
Niewykluczone
annmichelle - Nie 11 Wrz, 2022 19:21
| Tamara napisał/a: | Oj pamiętam jak się dzieciaki w klasie straszyły czarną wołgą |
W książce jest wyjaśnione skąd się ten przesąd z czarną wołgą wziął.
Książka ogólnie w porządku, ale napisana dosyć chaotycznie.
Dużo faktów, nazwisk, skrótów - często taka konstrukcja zdania, że nie wiadomo czy dotyczy osoby x czy y.
W sumie dobrze, że autor skupił się na mniej znanych lub zupełnie nieznanych sprawach (prasa przemilczyła te gdzie milicja się skompromitowała) i to z różnych dziedzin.
Bardzo wiele spraw było dla mnie zupełną nowością, więc czytałam trochę jak rasowy kryminał.
Do poczytania, nie epatuje okrucieństwem (na szczęście!), tylko te przeskoki i lekka chaotyczność na minus. Ale może tak to odebrałam, bo przeczytałam ją w dwa dni.
Tamara - Pon 12 Wrz, 2022 00:01
Kiedyś o tym czytałam, ale już dążyłam zapomnieć
Edit: książek dziś nie policzyłam, bo nie zdązyłam. Gary przeszkodziły .
Aragonte - Śro 21 Wrz, 2022 14:40
Królowa Matka przeczytała "Dary bogów" Jabłońskiego i się zeźliła nieco (eufemizm ):
https://polaherbaciane.blogspot.com/2022/09/dary-bogow-witold-jabonski.html?lr=1
|
|
|