Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - Dramaland przedstawia, czyli knajpa nr 10
Deanariell - Pon 03 Paź, 2016 16:37
Admete napisał/a:
Arang ma polskie
Wiem, namawiałaś parę razy. Chyba się w końcu skuszę.
Admete napisał/a:
Duch dziewicy, sędzia widzący duchy, Anioł śmierci, bogowie zaświatów i bardzo ładna główna para.
Anioł śmierci - większej reklamy mi nie potrzeba. Kupuję. Motyw powracania z zaświatów jak najbardziej będzie mi się podobał - jeden z moich ulubionych. Aragonte - Pon 03 Paź, 2016 16:40 Wyjątki z Soompi - fragmenty dialogów, mogą przydać się oglądającym dzisiaj odcinek (np. mnie ) , więc wrzucę to w spoiler
Scena z Wang So, a potem pożeganie HS:
Spoiler:
Open with WS pleading with King
WS: pls show mercy on her (to king)
I cannot abandon her.
then he leave.
King to JM: send HS away. to a place he cannot see her.
if he cannot abandon her, we must sent her away.
cut to hs and jm
hs: she met me and died
JM talking to HS: she died with no regrets, pls believe this.
you have to leave damiwon and cannot meet the princes again. do not say goodbye to them too.
hs: where am I going? so that I will never see them again?
Scena z kradzionym pocałunkiem - Wang So, ty kłamco, miałeś następnym razem poprosić o zgodę
Spoiler:
cut to hs who came to look for ws.
he brings her to the beautiful cottage place again.
ws: do youfeel better?
hs: i will forget all about this
you should also forget about me please.
pause.
ws: dont say things like that. wait for me till i return (king has send him away somewhere)
hs return the hairpin to him
hs: i wont wait. this happened because of my help. youdont watn to go but have to. its all my faut.
you need to differentiate between friendship and love.
if you care only for one person, life will be tough.
ws: u said everyone has a tough life.
then he grabs her by the waist: so I wont let you go. with a face like that, i can only be a villain.
then he moves in, hs looks away.
ws: u fool, i say i will ask for permission.
ws look arond and sneak in for a kiss: I lied.
he took the pin: i will borrow this as a good luck charm... i will be back soon.
then he walks away. sadly.
hs: i will not wait. even if you call me yours.
ws turn back and smile at her.
hs: i am scared everytime we meet. i know i love someone else but why is it so hard for me to ignore you.
Coś z Yeon Hwa, Trzecim, no i Ósmym:
Spoiler:
omo yh and yo having a tea date.
yh show him something.
yo holds yh's hand. and put a ring on her fingers! lol.
yh seems reluctant.
wook walks in.
wook: you visit too often, i am afraid others will gossip.
yo: i am only here for yh, dun worry.
wook: we are suppose to look like enemies.
yo: father is trying to kill us, shouldnt we fight back?
haha, just a joke. dun forget your promise to support me and not the cp.
yh: i dont understand you, why are you acting as his pawn and not fight to be king yourself.
wook: when the cp is abolish, the next king will be deemed as a traitor. so its best to lie low now. i need your help.
that ring suits you very well.
yh: you want me to be a hostage?
wook: whatever you think. you owe me a huge debt, i expect you to pay me back.
Między innymi scena z Ósemką i Hae Soo
Spoiler:
wook to 14th: you lead me there to show me that?
14th: its been a year. arent you going to do anything?
ww: she is a laundry maid
14th: i know everything. u loved her once.
wook: i cant die for her. our father sent her there. be careful what you do.
at night.
hs by the river.
wook came to see her.
:tears::tears::tears:
sad piano music....
ww: your leg still hurts? jung said he sent medicine.
hs: i limp when i am near wtaer. am ok
ww: are you angry? do you hate me?
hs: i missed you.
:tears:
ww: i cannot promise anything thats why i cant visit. i am such a fool. i cant do anything for you.
hs: even then i still missed you.
wook: oh's death irritated the king.....
hs: do you missed me? did you ever for once want to see me?
ww: every day, every moment.
hs smiled: then all is well. thats enuf.
ww: now, things will get better. when i have more power
hs: dun go too far for me, dun endanger yourself. i have seen enuf.
ww: pls dun get sick. dont make me feel worse
then he turned and leave.
( I SWEAR I WANT TO THROW THE REMOTE INTO THE TV)
Aragonte - Pon 03 Paź, 2016 16:43
Admete napisał/a:
Ale ja nie mam polskich, podeśle mi ktoś? No i Arang ma polskie, a moim zdaniem serial jest lepszy niż Moon Lovers ( nie bijcie ).
A czy lepszy całościowo, to nie wiem Raz, że wyemitowana jest dopiero połowa MLm, a da, że to zupełnie inna konwencja, choć obie dramy są kostiumowe. I jakoś wcale nie mam pokusy ich zestawiać Dla mnie w Arang jest za duzo płaczów na koniec (i mogłoby być krótsze o jakieś dwa odcinki), teraz już musiałabym to przewijać Ale zgadzam się, że Pierwsza z Arang jest lepszą aktorką niż IU. Za to postacie typu Zua Królowa są bardzo dobre w Moon Lovers, zua z Arang była okropna, a przecież to ważna postać.BeeMeR - Pon 03 Paź, 2016 16:45
Cytat:
Arang ma polskie, a moim zdaniem serial jest lepszy niż Moon Lovers ( nie bijcie )
Zgadzam się z tobą, mnie się Arang jako drama podoba bardziej - przynajmniej póki co - na tym etapie na pewno byłam bardziej zafrapowana wszystkim i z większą niecierpliwością czekałam co dalej, plus gładko uczesany i ironiczny Satto-Junki wygląda IMHO znacznie seksowniej niż w mangowym kucyku i wersji "zabiję wszystkich, którzy mi podpadną" - ale to subiektywne.
Aragonte napisał/a:
Dla mnie w Arang jest za duzo płaczów na koniec (i mogłoby być krótsze o jakieś dwa odcinki), teraz już musiałabym to przewijać Ale zgadzam się, że Pierwsza z Arang jest lepszą aktorką niż IU. Za to postacie typu Zua Królowa są bardzo dobre w Moon Lovers, zua z Arang była okropna, a przecież to ważna postać.
Z tym tez się zgadzam - Arang nie jest bez wad - jeszcze Panicz jedna mina Aragonte - Pon 03 Paź, 2016 16:47 Ja chyba po prostu wolę modę z epoki Goryeo niż Joseonu Dlatego jakoś wolę Junkiego w wersji Wang So, choć Sędziego przecież uwielbiam Admete - Pon 03 Paź, 2016 16:49
Aragonte napisał/a:
A czy lepszy całościowo, to nie wiem
Dla mnie lepszy, nic na to nie poradzę - nie wciąga mnie ML. Nie chcę wam psuć zabawy, ale tyle chyba mogę napisać. Nie zaklikało i już. Oglądam dla Junkiego li i jedynie. Jasne, że Arang ma wady, ale całościowo mnie bardziej wciągnął - więcej miałam zabawy i przejmowania się. Najwięcej w segukach to się jednak przejmowałam rzecz oczywista w Six Flying Dragons i w The Princess Man To taka trochę historia jak w Romeo i Julii z historią w tle
I jeszcze Iljimae - koreański Robin Hood.Aragonte - Pon 03 Paź, 2016 16:52
Admete napisał/a:
Aragonte napisał/a:
A czy lepszy całościowo, to nie wiem
Dla mnie lepszy, nic na to nie poradzę - nie wciąga mnie ML. Nie chcę wam psuć zabawy, ale tyle chyba mogę napisać. Nie zaklikało i już. Oglądam dla Junkiego li i jedynie.
Jesli chodzi o mnie, to nawet powinnaś pisać Przecież nie musi ci klikać.
Ja się radośnie fazuję i bardzo mi jest z tym dobrze
Arang jest niezła scenariuszowo i ma piękną muzykę, ale parę rzeczy bym w niej zmieniła (w tym część obsady). Fabułę ML ocenię pod koniec dramy.Deanariell - Pon 03 Paź, 2016 16:55
Aragonte napisał/a:
Dlatego jakoś wolę Junkiego w wersji Wang So
Jeśli chodzi o modę, to faktycznie lepiej bez tycz czapek i koralików przy twarzy, więcej rozwianych włosów (o to chodzi tak z grubsza? )... To "wdzianko" ze smokami, które Junkie miała na wklejanych ostatnio (przez Agn chyba) fotkach, rzeczywiście godne pożądania. Ale samo wdzianko bym mu ukradła - "reszta" dla Was. Admete - Pon 03 Paź, 2016 16:58 A tu ktoś zestawił swoje ulubione seguki:
No prosze na drugim The Princess Man, a na pierwszym Iljimae Deanariell - Pon 03 Paź, 2016 16:58
Aragonte napisał/a:
Ja się radośnie fazuję i bardzo mi jest z tym dobrze
Popieram i zazdroszczę. Aragonte - Pon 03 Paź, 2016 16:58
Deanariell napisał/a:
To "wdzianko" ze smokami, które Junkie miała na wklejanych ostatnio (przez Agn chyba) fotkach, rzeczywiście godne pożądania. Ale samo wdzianko bym mu ukradła - "reszta" dla Was.
Ja ci dam "Junkie miała" BeeMeR - Pon 03 Paź, 2016 17:02 Ja nie mogę powiedzieć, by mi ML nie kliknęło - podoba mi się, acz nie umiem się sfazować jak dziewczyny, co mi wychodzi bez trudności w przypadku MDBC - ale to takie słodziaki z Joseonu - coś jak SKKS tylko inaczej
Jeszcze muszę trzeciego młodego seguka obejrzeć - tego z Koszmitą Deanariell - Pon 03 Paź, 2016 17:03
Aragonte napisał/a:
Ja ci dam "Junkie miała"
Sorry, to akurat była prawdziwa literówka, nawet nie zauważyłam , ale wyszło przy okazji - podświadomie. Admete - Pon 03 Paź, 2016 17:07 Ja aktualnie na nic się raczej nie fazuję obecnie - za bardzo jestem zmęczona. Fazy to u mnie tylko na urlopie głównie Ale się potrafię wkręcać w historię jak wiadomo - Admirał
EDIT: jak ktoś nie ma zamiaru oglądać On the way to airport, to może obejrzeć reklamę ( spoilerową ) na twitterze viki. Nie umiem inaczej wkleić - jest tutaj:
Agn po tym fragmencie możesz ocenić nastrój serialu - są też angielskie napisy.Aragonte - Pon 03 Paź, 2016 18:03
BeeMeR napisał/a:
Ja nie mogę powiedzieć, by mi ML nie kliknęło - podoba mi się, acz nie umiem się sfazować jak dziewczyny, co mi wychodzi bez trudności w przypadku MDBC - ale to takie słodziaki z Joseonu - coś jak SKKS tylko inaczej
Jeszcze muszę trzeciego młodego seguka obejrzeć - tego z Koszmitą
SKKS bardzo mi się podobał (chociaż serio traktować się go nie dało ), więc drugą dramę księżycową kiedyś sobie obejrze. Ale jak się skończy, bez pośpiechu.
Na razie powkurzam się na ML
Trochę spoilerowo o Wooku
Spoiler:
Just to make that clear... we saw Wook screaming out Soos Name (feels ages ago) and we all had thoughts like - he will find out So is blamed, framed, tortured... ordered to kill!!!!
And I could feel him... even he lost my sympathy...
but what to Hell is this...
He found out Soo left the Palace so HE can´t see her anymore It´s not about Soo might be in Danger or in Pain - no - as I see it - Wook is just the weak and selfish Idiot again.
I trochę dywagacji o WS/HS - być może trafnych
Spoiler:
After reading the live recaps , I can't seem to be able to calm down.
I am losing hope that things will get better. How? After the king speech with HS , I don't know, if she will ever openly accept WS's love. It is clearly against "heaven's will", if she gets involved in his life any further. He is the destined powerful king of Goryeo and she , HS, had no place near him as History told us. She found multiple reasons to reject WS, first because she was scared if him to become Gwangjong , second because she is in love with WW, then because she wants to not get involved with him so that he won't get hurt, after all what WS did to help her , he richard simmons drank poison , stand by her side on the richard simmons rainy day and said good bye to her before leaving and gave her kiss, the moment he turned from his mission the first thing he did when he saw her , he hugged her and he told her he missed her . this woman doesn't seem to change her mind and keeps staying faithful to the coward WW. To add more reason to her cold behavior and upcoming richard simmons, she will put WS through, now after the king is knowing her secret and warning her not to get in the way of WS becoming the King , I can't imagine, how are we supposed to see HS dare do the opposite and will stand by WS's side and accept his love? Why would she all of a sudden accept WS? She even nearly had lost him , after the poisoning, however after all the richard simmons she went trough and all kind of hardships she faced, she managed to ask WW , if he missed her, and throw a tantrum at WS , who did every possible things to help her out. I am confused, frustrated and worried about how the drama will develop from now on. I hope I won't be greatly disappointed. It would be really a waste, if HS will reciprocate WS's feelings at the very end of the drama and then we will have one single episode with mutual love and the rest is the battle about the throne, the YH , WW and evil Queen tearing WS and HS apart . WS and HS suffering until the very end. Plus HS death and return to the future .
I will pray to the Drama God to prevent this Drama to turn into a total disaster..
Sfoszona i podkurzona idę do domu
Wieczorem chyba sobie obejrze drugą połowę 1. odcinka Jealousy Incarnate.BeeMeR - Pon 03 Paź, 2016 19:21
Aragonte napisał/a:
SKKS bardzo mi się podobał (chociaż serio traktować się go nie dało )
MDBC też się nie da
Jeśli masz jakieś wątpliwości - zerknij tu: (Bombastic )
https://www.youtube.com/watch?v=YKalIVv3Z24Admete - Pon 03 Paź, 2016 19:44 Oglądałyśmy to u nas - Boguś jest uroczy, wszyscy są uroczy - eunuch z pieskiem Siedzę i oglądam fragmenty On the way... - zamiast się czymś konstruktywnym zająć.Trzykrotka - Pon 03 Paź, 2016 19:58 Boguś jest czarujący w MDBC, cała męska młoda obsada jest czarująca. Jaka piękna w 12 odcinku była walka następcy tron i wnuka premiera ze skrytobójcami - gdyby tylko następca tronu przestał się foszyć, byłby z nich dream team. No może niekoniecznie, pannę musieliby rozerwać na pół. I ten trzeci, z zarąbistym kucykiem, wkraczający na koniec - miody! Mnie o tyle tylko z lekka MDBC męczy, że dziewczyna chyba gdzieś w połowie wyczerpała swoje możliwości aktorskie. Na początku była zadziorna, trochę niegrzeczna, a teraz już tyko - taka sama jak przedtem. I generalnie - wszystko gładko i bez wstrząsów. Ale na 4 odcinki jeszcze wystarczy.
BeeMer w dramie z Koszmitem będziesz miała piękny duet królewsko-ochroniarski, za to panna disaster.
Jak dla mnie obie księżycowe dramy są w tej chwili wielką eskapistyczną ucieczką od świata, tylko MDBC na pogodnie i optymistycznie, ML na smutno i poniewierająco. Outsideseoul je ostatnio zestawiła
Jeszcze kawałek o Wooku po 10-11 odcinku, źródło to samo, co poprzednio.
Wook–człowiek wielu obietnic
Konkurencja była silna, ale nagroda za największe rozczarowanie tygodnia wędruje do Wang Wooka. Żeby oddać sprawiedliwość aktorowi i scenarzyście, to popchnęli oni bohatera na skraj bardzo urwistego klifu. Dojście do niego było świetnie skonstruowane i znakomicie zagrane.
Wydaje mi się, że około 3 tygodnia zaczęłam narzekać na Wooka i jego obietnice. Okazywał się nieustająco niezdolny do ich wypełnienia, nie tylko wtedy, kiedy Yeon Hwa ostatecznie zmusiła go do wybrania między Su, a rodziną. Już wcześniej, zanim jeszcze Su opuściła jego dom, a on obiecał zrobić dla niej wszystko, okazał się kompletnie nieskuteczny, kiedu omal nie poślubiła króla. Obiecał jej gwiazdkę z nieba, ale nie umiał jej dla niej zdjąć.
I jego zdrada nie polega na tym, że przedłożył własną krew nad miłość. To nie za to go nie znosimy. Gdyby to był jedyny powód odwrotu, łatwiej byłoby to przełknąć. Dał jej słowo, przyrzekł własne serce, obiecał, że zostanie jego żoną. Czym jest żona, jesli nie rodziną? Deklarował, że jest człowiekiem honoru i wycofał się z danego słowa. Nie potrafimy mu wybaczyć, bo jego obietnice okazały się czcze i jałowe. Bo nie tylko Su, ale dosłownie wszyscy (So, Chae Ryung, Jung) pokładali w nim nadzieję, a on okazał się tchórzem.
Wook jest w pwenym stopniu odpowiedzialny za Su - przez własne przysięgi, złożone jej i zmarłej żonie, oraz przez wżenienie się w rodzinę Hae i wzięcie Su pod opiekę. To on był odpowiedzialny za jej bezpieczeństwo, miał też wszelkie informacje konieczne do jej obrony. Nie oszukujmy się, że Wook ma związane ręce tylko dlatego, że musi ochraniać matkę i siostrę. Już przecież wcześniej postanowił przedłożyć dobro własne nad ich dobro, kiedy powiedział, że zamierza ożenić się z Su i odejść z pałacu.
Pani Oh z marszu odkryła jeg kłamstwo: "Mężczyźni z rodziny królewskiej stają się tchórzami zawsze z tego samego powodu."
On nie wybirera rodziny, on wybiera własną ambicję. W sercu już zaczął oddalać się od Su, czy to przez zazdrość i podejrzliwość wobec jej rosnącej zażyłości z So, czy przez ukryte pragnienie tronu, które zaczęlo ujawniać się w pełni kiedy zobaczył So na honorowym miejscu podczas rytał przywoływania deszczu. Yeon Hwa zadała tylko ostateczny cios miłości, która już dogorywała i właściwie powiedziała o tym głośno.
Wook ma możliwość uratowania Su, ale nie ma woli, żeby to zrobić. Znowu So ma wolę, ale nie ma możliwości. I nie dajcie się zwieść, bo podczas gdy 11 odcinek jest ogniową próbą dla obu naszych męskich protagonistów i obnaża ich prawdziwe charaktery, to pokazuje też, że obaj są w 100% niezdolni do obrony kogokolwiek. Od samego początku. Ratunek to w całości zasługa pani Oh i samej Su.Aragonte - Pon 03 Paź, 2016 20:11 Trzykrotko, czytałaś to, co wrzuciłam w spoiler? Zwłaszcza ostatnie domniemania na temat tego, jak może potoczyć się fabuła?
Zaczynam się obawiać, że tak będzie i skończę oglądanie tej dramy sfrustrowana i rozczarowana, że dałam się nabrać scenarzystom
Uuuuch Admete - Pon 03 Paź, 2016 20:37 Aragonte to dlatego ja się staram nie fazować za bardzo i nie mieć oczekiwań wobec dram trwających. Ale na twoim miejscu nie czytałabym tych wszystkich dywagacji tylko oglądała. Człowiek sobie czasem psuje w ten sposób odbiór. Z zasady nie czytam komentarzy na temat seriali, które oglądam. Czasem zajrzę po jakieś linki.Deanariell - Pon 03 Paź, 2016 20:40
Trzykrotka napisał/a:
Ratunek to w całości zasługa pani Oh i samej Su.
Czyli jak zwykle w ostateczności kobiety muszą sobie radzić same bez względu na czas i miejsce - samo życie. Aragonte - Pon 03 Paź, 2016 20:42 A ja lubię czytać te dywagacje, ale ogółem to kolejny raz dochodze do wniosku, że słusznie unikam oglądania dram trwających Wolę jednak mieć całość i wtedy sobie oglądać.
I nie przejmujcie się za bardzo moim marudzeniem, ogółem czuję się średnio i chyba kanalizuję te emocje poprzez dramę Przejdzie mi.Admete - Pon 03 Paź, 2016 20:45 Fakt - dramy trwające mogą człowieka rozzłościć.Deanariell - Pon 03 Paź, 2016 20:48
Aragonte napisał/a:
ogółem czuję się średnio i chyba kanalizuję te emocje poprzez dramę Przejdzie mi.
Miejmy nadzieję. Ale w sumie to dobrze, że odprowadzasz niegatywne emocje w taki czy inny sposób, zamiast kierować je do wnętrza i dusić w sobie - to gorzej. A tak, zawsze można sie powkurzać na dramę i jej scenarzystów. Trzykrotka - Pon 03 Paź, 2016 20:49 Aragonte uważaj, teraz wrzucam naprawdę dołujące dywagacje - zaraz porównam jej z postem z soompi
źródło to samo
Dama dworu Oh–kobiety ratują kobiety
I w narracyjnym i politycznym sensie, siłą napędowy świata Scarlet Heart: Ryeo są jego kobiety. Nie wahajmy się powiedzieć, o co tu chodzi: co obiecują mężczyźni, to spełniają kobiety. Nasi męscy protagoniści są tylko marionetkami w rękach niebezpiecznie kompetentnych kobiet ich życia. Prawdziwą siłą płynącą od tronu jest królowa Yoo. Król wie, że ona jest nocnym koszmarem, że spiskuje przeciw następcy tronu i truje przeciwników, ale nie może kiwnąć palcem, aby to ukrócić. Ręka, która daje moc ręce Wooka to Yeon Hwa; która wodzi książąt na pasku i jest na najlepszej drodze do zostania następną królową Yoo.
Podobnie jest z innymi kobiecymi bohaterkami. Księżna Hae sama wybrała sobie męża, sama skłoniła go do małżeństwa i zdecydowała, że podniesie go z upadku własnymi rękami, kiedy jego rodzina wypadła z królewskich łask. Sun Deok też wybrała sobie męża i jest zdeterminowana chronić go o własnych siłach. Hae Su o nic nie prosi i próbuje wszystko zrobić sama, nawet jeśli za to obrywa. Kiedy ktoś źle ją traktuje, domaga się przeprosin a jej status jej w tym nie przeszkadza. Pani Oh, chyba najsilniejsza i najlepsza z nich, wie, że męskie obietnice to puste słowa i że tylko sama możesz ochronić to, co jest ci drogie.
Niestety: SH:R to opowieść o niezwykłych kobietach pożartych przez mężczyzn, których kochają. Wszystkie kończą popierając i podtrzymując system, który je zniewala. Robią to z miłości. Są jak koło napędowe niepowstrzymanej machiny odrażającego patriarchatu.
Dama dworu Oh jest fantastyczną postacią, która góruje i rzucając cień na resztę naszej opowieści. Jej smutne życie, jej miłosny zawód, matczyna troska i ostrzeżenia, jej ostateczne poświęcenie, wszystko to jest jak zapowiedź tego, co czeka Su. Nie tylko w związku z Wookiem, ale i z So.
[Teraz wkraczam w świat spekulacji. Pamiętajcie, ostrzegałam, że to będzie dołujący post.]
Dramat polega na tym, że mimo najlepszych intencji i szczerej, bezinteresownej miłości, So ostatecznie zrobi z Su osobę, którą ona najbardziej boi się być - kolejną panią Oh.
Zdrada Wooka jest tylko zapowiedzią, rozgrzewką jeśli wolicie przed tym, co nadchodzi. Wiemy, że So zostanie zmuszony do walki o tron, i już mamy dość wskazówek, by spekulować, że przejęcie władzy nie jest wbrew jego pragnieniom. Podejrzewam bardzo mocno, że So jest równie ambitny jak każdy z jego braci, choć jego motywacje mogą być inne. Ale nawet jeśli jeszcze mu do tego daleko, pani Oh ostrzega nas ciągle i ciągle od nowa, że pałac zmienia ludzi, wykrzywia ich charaktery.
Uważam, że słowa pani Oh ostrzegają nas nie tylko przed końcem związku WooSu, ale i SoSu. Nieunikniony los każdej nieostrożnej kobiety o miękkim sercu w Goreyo. Niebezpieczeństwo kochania mężczyzny, który sięga po władzę.
Miłość So do Su może być nawet siłą napędową, jakiej on do tej walki potrzebuje. Ale kiedy przyjdzie do starcia racji stanu z racją serca, So może być zmuszony wybierać, a Su na tym ucierpi. Teraz on może chcieć się z nią ożenić, ale jeśli zostanie królem, będzie potrzebował królowej do podtrzymania władzy, a Su mu w tym nie pomoże. Su nie chce dzielić się mężczyzną z innymi kobietami, ale jeśli opowieść potoczy się w stronę, o jakiej myślę, to właśnie na to będzie musiała się godzić. Zrobi to z miłości i to ją zniszczy (...)
Był czas, że wierzyłam, że Scarlet Heart(break) Reyo może mieć słodko-gorzkie zakończenie, ale teraz przewiduję prawdziwą tragedię. Powodem stał się los pani Oh. Najlepsze, czego mogę pragnąć, to żeby So i Su dostali kilka lat czystego, permanentnego szczęścia w tym świecie i tym życiu.
A może w następnym.