Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - Dramy koreańskie, filmy skośne i przypadkowi aktorzy - cz.5
BeeMeR - Nie 08 Lut, 2015 22:42
Trzykrotka napisał/a:
:love_shower: Jedziemy!
ok. sorry Healer
śliczne było powiedzenie ojcu o matce ale nie rozumiem, czemu nie oddzwoniła Healerowi - tj. niby rozumiem.Agn - Nie 08 Lut, 2015 22:56 Ja tymczasem mam chwilowy oddech, tj. Young Shin uczy Joong Hoo jak zachowywać się w standardowym związku. Więc najpierw powinien WEJŚĆ DRZWIAMI ( ), przywitać się z ojcem, poprosić o błogosławieństwo (i dać prezent - i ja sądzę, że ten wisior z gpsem bardzo się niedługo przyda. O co zakład? ). Więc biedny healer vel. Bong Soo zszedł grzecznie na dół, by przywitać się z ojcem... ja już nie mogę. Jak ojciec i ten jego pomagier go dorwali, zamknęli się z nim w pokoju, spuścili rolety, by Young Shin nie mogła podglądać... *Agn kwiczy z uciechy* O rany, PIĘĘĘĘKNE!!! Aragonte - Nie 08 Lut, 2015 23:18 No dobra, polubiłam ostatecznie Baek Dong Soo - ma serce po właściwej stronie i odwagi mu nie brakuje.
Skończyłam cztery odcinki - teraz już bohaterowie dorosną?
Zaraz się przekonam Agn - Nie 08 Lut, 2015 23:54 A ja już prawie skończyłam Healera nr 18. Dzieje się, ojjjj, dzieje!
Spoiler:
Gdybym już nie przepadała za Young Shin, to teraz bym ją pokochała z całego serca. Ma łeb tam, gdzie powinien być. Porwano Moon Ho. Healer rusza za nim. Acz najpierw pyta swą lubą, czy chce iść z nim czy woli zaczekać?
- Będziesz się bił?
Będzie.
Co robi Young Shin? WYSIADA Z SAMOCHODU! I bardzo dobrze - nie umie pomóc, to się przynajmniej nie będzie plątała pod nogami i ściągała na siebie zagrożenia. Brawo za zdrowy rozsądek!
Oczywiście to oznacza, że nie pójdzie nigdzie spokojnie, bo musi spotkać tego okropnego dziadka na usługach Wielkiego Dziada, ale nieważne. Chyba jeszcze nie widziałam bohaterki, która by tak postąpiła.
Trzykrotka - Pon 09 Lut, 2015 00:00 Zaciskam zęby, bo do Healera mnie ciągnie, ale chcę poczekać na całość, żeby sobie nie rozpraszać uwagi/
Ueee, Alicja nr 8 to gwałtowny zjazd w dół po ślicznej Alicji 7. Co prawda Prezes odgrywał Szalonego Kapelusznika w sposób nie do opisania i nie do sfotografowania; musiałby to być gif za gifem. Osobiście zeszłam ze śmiechu, kiedy wiał korytarzem machając łapkami i bioderkami na boki, a lego przyjaciel/lekarz za nim w podobnym trybie
Ale poza tym - olaboga Płacze, smęty, chowanie się, niepokoje, różne on wie, że ona nie wie albo ja się zmieniłam, ale on nie wie, że się zmieniłam, ukrywanie się i ogólny facepalm. I wszyscy płaczą Aha, klasyka- Kopciuszek zgubił komórkę, którą złowił niedobry Biały Królik - rajfur.
Niech szybko to kończą (ten tryb znaczy, nie dramę), bo ich znielubię BeeMeR - Pon 09 Lut, 2015 00:08 Alicja 8
Uch, odcinek zdecydowanie słabszy, raz, że drama znów przeszarżowała z komedią miejscami jak dla mnie - ale poważne wątki realizuje bardzo dobrze - dwa, że zaczęła zdziwiać w zachowaniu bohaterów, które jak dotąd było zrozumiałe doskonale.
Przynajmniej napisy były ok, bo w 7 wyszłam z siebie w pewnym momencie i przełączyłam się na angielskie.
Mam wrażenie, że ona weszła do windy obok - a wysiadła na przeciwko jego windy
szczególik
Piękny wiersz - Cha ma tyle marzeń, że czuję, że mu panna serce złamie dotkliwie - już niemal pamiętniczek obadał - i jej lista-rachunek sumienia wyraźnie na to wskazuje. No i późniejsze zachowanie i "zmieniłam się".
To połowa dramy a ja nie jestem pewna jakiego zakończenia bym sobie życzyła. I czy chcę by Alicja była z prezesem - bo ona mu naprawdę złamie serce i to bardzo, bardzo boleśnie
Natomiast w jej rozmowie z Zołzą i liście to jakieś chrzanienie, że miłość i biznes nie idą w parze, jakby wszyscy byli od jednej sztancy i dokładnie tak samo reagowali i każda para stanowiła taki sam przypadek. Ta, jasne.
I przyjaciółka ma rację - obecnie Alicja postępuje podle.
Czyli pewnie musi przejść ponowną transformację w drugiej połowie dramy
W każdym razie mamy co oglądać. Agn - Pon 09 Lut, 2015 00:29
Cytat:
Zaciskam zęby, bo do Healera mnie ciągnie, ale chcę poczekać na całość, żeby sobie nie rozpraszać uwagi/
Ale to już chyba teraz będzie końcówka, mniemam? Miało być chyba 20 odcinków, więc w tym tygodniu wypadnie finał. Akurat, nim przejedziesz przez te 18 odcinków, to dwa dodatkowe ci wskoczą.
*kusi*
Cudnie się czyta te wasze komentarze odnośnie Alicji - jedna z zachwytem o komedii, druga, że przeszarżowali z komedią.
A teraz ćśśśśś, Agn idzie spać!
Buziaczek na dobranoc!
I zmykam. Admete - Pon 09 Lut, 2015 05:37 Też czekam na całość Healera. Aragonte nie pamiętam już, w którym odcinku pojawili się dorośli bohaterowie.BeeMeR - Pon 09 Lut, 2015 08:12
Agn napisał/a:
Cudnie się czyta te wasze komentarze odnośnie Alicji - jedna z zachwytem o komedii, druga, że przeszarżowali z komedią.
A było kiedykolwiek tak, żeby się dwie osoby toćka w toćkę tym samym tak samo zachwycały?
Ja też z zachwytem czytam komentarze wyrażające odmienne niż moje zdanie - wiesz jak ciekawym przypadkiem było czytanie Twoich odnośnie TPM - tak o totalnie innym podejściu Wczoraj też trafiłam na jakąś ostrą krytykę i przeczytałam z zainteresowaniem zupełnie się nie zgadzając z komentatorem
Czytałam bowiem wyrywkowo cudze podsumowania roku, wybierając dramy które oglądałam lub ew. planuję obejrzeć, np: BVS:
"Bachelor's Vegetable Store - Warzywniak? Schiza całkowita - przynajmniej po pierwszych 2 odcinkach X3 Chłopak gadający do kapusty, dramat, podmienianie dzieci, a to wszystko tylko jako wprowadzenie O.o No ale jak już przeżyjemy wstęp, wyskakuje Ji Chang Wook ze słodkim zacieszem. Trzeba oglądać dalej~~ "
Jeśli idzie o Alicję to dalej mi ostatnie wypadki zgrzytają:
Ok, to już dawno nie jest Kopciuszek, naiwność dziewczyna zostawiła za sobą, o dążeniu do celu wyraźnie świadczy np. ponowne stawienie się u Honga po oblewaniu się wodą i sosem sojowym na przyjęciu i wyjaśnieniu sobie na spokojnie tego i owego w zachowaniu i odbiorze tegoż, ale nie kupuję nagłej i całkowitej przemiany w cyniczną wyrachowaną sukę. Tj. może i kupuję, ale wtedy nie wierzę by miała jakiekolwiek ciepłe uczucia do Kima kiedykolwiek i chciałabym żeby ją pogonił odkrywszy, że panna gra, bo gdyby go lubiła to by nie była w stanie tak dopracowywać każdy krok, uśmiech i słowo, a każde chowanie się przed tak zaangażowanym i zdesperowanym człowiekiem jak on to okrucieństwo. I dlatego obecnie jednak nie chcę by byli razem - nie na tych warunkach.
Zołza też przekombinowana - co to za numer kochałam go, ale jak się okazało, że jest bogaty i rodzina się sprzeciwia to musiałam odejść i poślubić innego bogatego bez miłości - dla mnie to jakaś ściema na użytek koleżanki, bo poprzednie informacje świadczą o czymś innym
Albo ja po prostu nie rozumiem podejścia, że biznes wyklucza miłość i wzajemnie, czemu nie można mieć jednego i drugiego jak się akurat bajkowo trafia zainteresowany i interesujący młody i przystojny bogacz tylko trzeba koniecznie wykastrować sobie uczucia do niego w takiej sytuacji i traktować go przedmiotowo, jako portfel. Nie rozumiem, ale może jeszcze drama mi wytłumaczy albo postaci zaczną ponownie zachowywać się zrozumiale dla mnie.
PSH jak zwykle tu ładny, co najwyżej brzydka jest ta linia garniturów, którą tu obnasza wraz z kolegami - niech sobie mówią, że to Alicja wydumała to czy tamto wdzianko, ale wszyscy mają identyczny rozkład guzików i klap albo kolorystykę
Wszyscy pili wczoraj moje zdrowie, a jeden to się nawet w kieliszku jawił (cóż za kicz gigant )
I jeszcze rzut oka na ubiór stosowny do pracy - dziś panie w kusej czerwieni:
BeeMeR - Pon 09 Lut, 2015 09:44 Ja jeszcze o Alicji - bo mimo narzekań wyżej to mi się ta drama naprawdę podoba znacznie bardziej niż kolejny rom-kom o miłych ludziach z problemami z zewnątrz i noble idiocy. Ta pokazuje bohaterkę nie jako miłą, piękną istotkę z sercem na dłoni - i choć mi się nie podoba to, kim się stała, to podoba mi się w pewnie sposób, że jest taka, a nie inna - że drama nie przeszła gładko od "jestem prezesem" do "żyli długo i szczęśliwie", bo to byłaby mrzonka, acz miła.
Alicja trochę mi się kojarzy ze Scarlett O'Hara co to przysięga, że nigdy już nie będzie głodna i wykorzystuje mężczyzn w tym celu. Alicja deklaruje, że nie odda się już miłości i biedzie, ale natury mężczyzn nie zna tak dobrze, w końcu Scarlett i Zołza praktykowały od lat, zna niemniej trochę Kima/Cha i nim manipuluje - ciekawe jak długo, bo to się raczej musi rypnąć.
No ale właśnie - nie wiadomo właściwie na ile naprawdę zna, bo jak zauważył przyjaciel-lekarz (którego szalenie lubię bo jest ostoją normalności i głosu rozsądku przy wariacie-prezesie z nie lepszym tylko nieco innym wariatem - sekretarzem ), bohater nasz też ma trzy tożsamości, które przywdziewa jako modę - nosi kiedy są mu potrzebne, a potem odkłada. A przynajmniej prezes Jean Thierry Cha i asystent Kim to są maski, a Cha Seung Jo to dopiero musi wrócić do głosu i przede wszystkim rozwiązać impas z ojcem.
Poczytałam trochę jak inni im widzą obecne wydarzenia i bardzo mi się podoba komentarz Orion: (w spoilerze, bop długi):
Spoiler:
The most sensitive and kind people make the meanest villains. It’s because those people are fully aware of good and bad and just how evil it is to be wicked through your own decision and not through ignorance.
Se Kyung cried because she was aware of what she was becoming. And in order to not be broken and just die, a former-kind person needs to become even more wicked. You accept it and learn to hate yourself. You become as cold as possible, to keep that little voice, which knows what is right, at bay.
I agree that Se Kyung will not deserve Seung Jo if she keeps manipulating him. I am hoping he will learn of her plan before she’s completely lost down the rabbit hole and guide her back to her old self. This is one case where getting angry at her will not help. That only helps when people don’t fully understand what they’ve done. Se Kyung knows it. Very well. She needs someone who can see through her deception and manipulate her back, to show her why this type of life is not rewarding. I feel Seung Jo is too immature and naive to properly help her, but I can hope.
The same goes for Yoon Joo. If a person has been used and seen the dark side of society, rejection is just an excuse to hate more. If her husband does find out and hates her for it, it will just reaffirm her views that the world is wicked and love is not something worth bothering with. I think these women both need to see that a life without money might be painful, but a life without love is not even worth having. A little honest love and forgiveness would give them wings.
(...)
I have to say though, while I do feel sorry for Seung Jo, he is clearly too naive about people and the world. I think it will do him good to see what life is really like for people. He did have a bad love and he did have to become successful again on his own, but he had the means to do it. It feels as if his bad relationship and his fight with his father did not make him mature as a person. He’s still a child who has daddy issues and cries over the girl who left him. He’s not a man yet.
I want to see this really wake him up. Because that is the problem with a lot of rich people. They just can’t fathom the things in life that are really painful for most. Some can’t and won’t help because of it and those who do know what life is about have become too bitter or arrogant to help.
As mean as it sounds, I want him to get hurt again. Because, this time, he really needs to listen. And understand. He’s not entirely the victim with Yoon Joo. She had a point in what she told him as well. A puppy love that blinds you is not love. It’s infatuation. Love is “getting” a person. All of them. Not just their “Candy” version. He needs to see and learn and mature. Then he can use his innocence properly to help the person he likes this time around.
(...)
I can’t blame her for going forward with the plan. All she sees in Seung Jo is some puppy in wuv. For a woman who was in a proper relationship which failed so badly, with a person she realized she didn’t even know, some hot guy buying her gifts might move her as a girl, but it can’t impress her as a person anymore. Which is why Seung Jo needs to grow up. Because she needs a man. A man with values. Not a talking nyan cat.
Teraz to i ja sobie czekam.
Na wszelki wypadek nie czytajcie moich wpisów dot. tej dramy, bo spoilerowe...
BeeMeR napisał/a:
A było kiedykolwiek tak, żeby się dwie osoby toćka w toćkę tym samym tak samo zachwycały?
No niezupełnie...
BeeMeR napisał/a:
wiesz jak ciekawym przypadkiem było czytanie Twoich odnośnie TPM - tak o totalnie innym podejściu
Też o tym pomyślałam, choć Eru a prawdą obie byłyśmy dramą zachwycone.
BeeMeR napisał/a:
co najwyżej brzydka jest ta linia garniturów, którą tu obnasza wraz z kolegami
Faktycznie średnio atrakcyjna.
Ale PSH i w tym umie się obronić.
Kawusia!
Trzykrotka - Pon 09 Lut, 2015 12:29
Agn napisał/a:
Cytat:
Zaciskam zęby, bo do Healera mnie ciągnie, ale chcę poczekać na całość, żeby sobie nie rozpraszać uwagi/
Ale to już chyba teraz będzie końcówka, mniemam? Miało być chyba 20 odcinków, więc w tym tygodniu wypadnie finał. Akurat, nim przejedziesz przez te 18 odcinków, to dwa dodatkowe ci wskoczą.
Kiedy mnie została do obejrzenia sama końcowka Healera - chyba 4 odcinki o ile pamiętam (może dwa? ). Postanowiłam obejrzec hurtem w wiekszej masie, bo zaczęłam już miec syndrom dramy sensacyjnej oglądanej w odcinkach, czyli: zaraz zaraz, ale na jakim etapie my jesteśmy? Dlatego teraz obejrzę sam czubeczek hurtem. żeby się nie rozpraszać.
A potem wezmę się do Spy albo R&R, żeby nie było, że w zestawie tylko rom-comy i rozdwojenie/rozsiedmiorzenie jaźni.
Jaki piękny ten gif, w którym Prezes i jego Lekarz biegną Dokładnie tak samo biegł Ji Sung w Kill Me Heal Me, kiedy do głosu doszła u niego osobowość 17-letniej rozwydrzonej pannicy. Takim krokiem i z okrzykiem oppaaaa! ruszył w stronę szykującego się do występu boysbandu
Garnitury PSH w Alicji i tak sa niezłe - eksponują przynajmniej zgrabność sylwetki, choćby kolory i dobór dodatków były kiepskie.
Poranna kawa z zaspaną pianką Czyżbyśmy oczko sobie przecierali?BeeMeR - Pon 09 Lut, 2015 13:11
Trzykrotka napisał/a:
Garnitury PSH w Alicji i tak sa niezłe - eksponują przynajmniej zgrabność sylwetki
Złe nie - tylko brzydkie
Healer 17
Najbardziej mi się podobała rozmowa matki z córką, Healera z sekretarzem pokurczem oraz spacer Healera z dziewczyną - same emocjonalne sprawy, ale akcji i pościgów też trochę jest.
Tak mi się tylko pomyślało w trakcie, że nie mając absolutnie nic do JCW, w tej roli doskonały byłby i Junki - kopanina, bieganina i emocjonalny ciężar w sam raz.Aragonte - Pon 09 Lut, 2015 13:45
Admete napisał/a:
Też czekam na całość Healera. Aragonte nie pamiętam już, w którym odcinku pojawili się dorośli bohaterowie.
W połowie piątego - Jaś (tj. Aragonte) doczekał
Od razu zachciało mi się bardziej oglądać Nie, żebym się wcześniej nudziła, co to, to nie, ale jakoś wolę dorosłych aktorów Cały czas mam wrażenie, że te pierwsze cztery odcinki to jakieś wprowadzenie W sumie skoro całość to prawie 30 odcinków, to może nic dziwnego?
A, jeszcze tylko powiem, że początek piątego odcinka był mocno okrutny Chodzi mi o scenę napadu na obóz wojskowy i scenę, w której Baek Dong Soo zranił Zuego nr 1 (no, tego szefa gangu, nie pamiętam jego imienia), a właściwie to, co później nastąpiło
Muszę chyba przeczytać coś o księciu Sado
A pomysł z mapą niezwykły
No dobra, mam wolny dzień, to włączę odcinek 6. Wojownika BDS. Coś mi się zdaje, że zaraz pojawią się dorosłe już panie, w tym jedna z łukiem Aragonte - Pon 09 Lut, 2015 14:06 Baek Dong Soo mnie rozśmiesza
Baek Dong Soo: Kto by pomyślał, że taka będzie nasza wyczekiwana pierwsza misja. Powinniśmy chociaż trafić na jakichś zabójców, żebym mógł pokazać swoją prawdziwą siłę!
Przyjaciel Okularnik: Jaka szkoda.
Baek Dong Soo: No?
Przyjaciel Okularnik: Jeśli spotkałbyś zabójców z twoimi obecnymi zdolnościami, to na pewno byś zginął.
Baek Dong Soo: Okularniku, coś ty powiedział? Co złego jest z moimi umiejętnościami? Gdyby był ranking, to byłbym... Nooo... zaraz po Yeo Woonie. Drugi szermierz Joseon, Baek Dong Soo.
Yeo Woon: Dobrze, że o tym pamiętasz.
Przyjaciel Okularnik: Jaki znowu drugi szermierz Joseon? To by znaczyło, że jestem trzeci?
Hmm, czy łuczniczka nie ma przypadkiem nieco innych rodziców, niż początkowo się wydawało? Tj. czy przypadkiem nie są nimi mistrzyni miecza z Heoksa Chorong, Gildii Zabójców, i Święty Miecza? Agn - Pon 09 Lut, 2015 14:47
Trzykrotka napisał/a:
Kiedy mnie została do obejrzenia sama końcowka Healera - chyba 4 odcinki o ile pamiętam (może dwa? ). Postanowiłam obejrzec hurtem w wiekszej masie, bo zaczęłam już miec syndrom dramy sensacyjnej oglądanej w odcinkach, czyli: zaraz zaraz, ale na jakim etapie my jesteśmy? Dlatego teraz obejrzę sam czubeczek hurtem. żeby się nie rozpraszać.
Oj, Chang Wook to fakt potrafi na sobie skupić całą uwagę. Choć stojący obok aktor grający Moon Ho też jest świetny. W ogóle przepadam za tym dziennikarzem.
Czasem to się boję, że mi zrobią jakiś wstrętny numer z tą postacią i z lękiem będę się brała za finalne odcinki.
Trzykrotka napisał/a:
Dokładnie tak samo biegł Ji Sung w Kill Me Heal Me, kiedy do głosu doszła u niego osobowość 17-letniej rozwydrzonej pannicy. Takim krokiem i z okrzykiem oppaaaa! ruszył w stronę szykującego się do występu boysbandu
O matko, to musiał być widok!
Trzykrotka napisał/a:
Garnitury PSH w Alicji i tak sa niezłe - eksponują przynajmniej zgrabność sylwetki, choćby kolory i dobór dodatków były kiepskie.
Wolę bez tych kolorów i dodatków. Ale metoda opracowana przez doktor Zooshe zawsze działa - zdjąć i po sprawie.
BeeMeR napisał/a:
w tej roli doskonały byłby i Junki - kopanina, bieganina i emocjonalny ciężar w sam raz.
Mmm, byłby! Ino sceny walk byłyby inaczej zaaranżowane. Ale... no i zagrałby z Park Min Young, czyli miałabym odfajkowane najnowsze marzenie.
Ale JCW daje cudownie radę, więc nie narzekam ani troszeczkę. Za dobry jest, by mieć powody do narzekania (acz już widziałam, że oczy miewa lekko zaczerwienione - musi zmęczony).BeeMeR - Pon 09 Lut, 2015 14:59 Trochę spamu:
http://dr-myri-blog.blogs...d-his-hair.html http://dr-myri-blog.blogs...d-his-hair.html
Padłam ze śmiechu przy PP: My first Park Shi-hoo drama. When he first appeared on screen, I thought to myself "how can they cast a lead that looks like a frog?". Three episodes later, I was head over heels in love with him. Forever.
Nie mogłam się zabrać za TPM bo mi się główny aktor tak kompletnie nie podobał
wreszcie kampania Admete zdziałała cuda i patrzcie co to się porobiło
Nawet mam żabę w avku Trzykrotka - Pon 09 Lut, 2015 15:34
Ale JCW daje cudownie radę, więc nie narzekam ani troszeczkę. Za dobry jest, by mieć powody do narzekania (acz już widziałam, że oczy miewa lekko zaczerwienione - musi zmęczony).
Syndrom końca dramy. Oraz - być może - zaraz przyjęcie na zakończenie, a potem całą ekipą na Bahamy jak mieli w It's Ok It's Love i Misaeng.
Agn napisał/a:
O matko, to musiał być widok!
Oj był
Yo na (to nastoletnie żeńskie wcielenie bohatera) wygląda tak
i jest idealnie rozpuszczoną nastolatką, która najchętniej szarpałaby się z bohaterką za warkoczyki o jej ciuchy i kosmetyki Co jest piorunującą mieszanką, kiedy weźmie się pod uwagę, że w inne dni z naszego bohatera wyłazi seksi bestia (skóra i motór) - trochę się od tego może zakręcić w głowie.Admete - Pon 09 Lut, 2015 16:16
Aragonte napisał/a:
ek Dong Soo mnie rozśmiesza
On mnie przez większość serialu rozśmieszał. JCW ma spory talent komediowy, a jego bohater to taki uroczy popyrtaniec ( do czasu ).
Aragonte napisał/a:
j. czy przypadkiem nie są nimi pani Heoksa Chorong, Gildii Zabójców, i Święty Miecza?
Najzupełniej przypadkiem
BeeMeR napisał/a:
wreszcie kampania Admete zdziałała cuda i patrzcie co to się porobiło
Bo on zyskuje w ruchu
EDIT: Zaopatrzyłam się w 1 sezon TEN. Zobaczymy, co to. Coś dzisiejsza dostawa się opóźnia - Healer, Punch.BeeMeR - Pon 09 Lut, 2015 18:35
Był w drugim linku
LMH też jest i Wachlarz (wyświetlają się w skojarzonych postach poniżej lub po tagu "włosy") ale z oceną LMH się najmniej zgadzam, a Wachlarz ma chyba same 10
Nota bene fryzurę PSH z Alicji oceniam na 10
Admete napisał/a:
Bo on zyskuje w ruchu
i w uśmiechu. I w głosie - zwłaszcza w tych niskich tonach I w sylwetce. I w ogóle
Tak, zwłaszcza to ostatnie Aragonte - Pon 09 Lut, 2015 19:09 No dobra, to pewnie zabiorę się jeszcze raz za The Princess Man, skoro tak agitujecie ale na razie będę obserwować (często z uciechą ), co wyrabia przyszły wielki wojownik Baek Dong Soo
Zrobiłam sobie kimbap na jutro na obiad do pracy, a teraz zamierzam pożreć nieudane maki (skrajne, z wyłażącym nadzieniem, albo popękane) na kolację - mniam
A do kolacji będzie odcinek Wojownika BDS - Baek Dong Soo zrzucił właśnie górne ciuchy, chyba głównie po to, żeby zrobić wrażenie na pannie Admete - Pon 09 Lut, 2015 19:37 On jest tam taki autentycznie nastolatkowy i młodzieńczy Dopiero jak coś przeżyje, to wydorośleje. I ten jego opiekun ( rzeźnik ) stwierdzi, że dziwnie się czuje z tym poważnym i odpowiedzialnym Dong Soo A jaki on jest wiecznie pewny, że będzie tym wielkim wojownikiem I ciągle obrywa. Uparty jest nad wyraz i wie, czego chce.
BeeMeR napisał/a:
I w ogóle
Tak, zwłaszcza to ostatnie
Zdecydowanie i w ogóle.Aragonte - Pon 09 Lut, 2015 20:08
Admete napisał/a:
On jest tam taki autentycznie nastolatkowy i młodzieńczy Dopiero jak coś przeżyje, to wydorośleje. I ten jego opiekun ( rzeźnik ) stwierdzi, że dziwnie się czuje z tym poważnym i odpowiedzialnym Dong Soo A jaki on jest wiecznie pewny, że będzie tym wielkim wojownikiem I ciągle obrywa. Uparty jest nad wyraz i wie, czego chce.
Na razie roznosi go energia i hormony, jak myślę Właśnie kolejny raz namawia Yeo Woona na walkę, żeby się popisać - pewnie skończy się to kolejnym laniem, które sam zbierze A wcześniej było typowo dramowe opatrywanie skaleczenia Yeo Woona wstążeczką panny oraz też dramowe, ale bardziej realistyczne nakładanie papki z zielska (przeżutego osobiście przez Baek Dong Soo, który wrócił z lasu z czymś w rodzaju koniczynki na głowie ) na nogę tej samej panny. Przyjaciel Okularnik skomentował to ze zgrozą "nawet nie płuczesz ust!"
Porobiłam parę screenów, pewnie potem wrzucę, jeśli będą zainteresowani Admete - Pon 09 Lut, 2015 20:11 Oni wszyscy razem są bezbłędni Aragonte - Pon 09 Lut, 2015 20:21 No nie, to zielsko, które przeżuł, było nieco trujące Dobrze, że go nie połknął
Biedny Baek Dong Soo