To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Fajny film wczoraj widziałam V

Admete - Pią 28 Lip, 2017 06:31

Ta książka na podstawie której nakręcono film? Czy wspomnienia?
Szafran - Sob 29 Lip, 2017 00:45

Kotki ("Kedi") są przeurocze.

Za to wynudziłam się potwornie na "Atomic Blonde". Choć Charlize Theron bardzo ładnie wszystkich tłucze na miazgę;).

Admete - Sob 29 Lip, 2017 07:02

Koleżanka mi wczoraj mówiła, że to film głównie dla kociarzy ;)
milenaj - Sob 29 Lip, 2017 12:26

Szafran napisał/a:

Za to wynudziłam się potwornie na "Atomic Blonde". Choć Charlize Theron bardzo ładnie wszystkich tłucze na miazgę;).


Wychodzi, że mamy kompletnie różne gusta. ;)

Bo ja się świetnie bawiłam. :)

Chociaż też bardzo podziwiałam garderobę. ;)

Szafran - Sob 29 Lip, 2017 13:43

Ja się okropnie zawiodłam, a bardzo czekałam na ten film. Rozkręcił się dla mnie dopiero w drugiej połowie, kiedy już miałam wyjść z seansu, żeby zasypiać we własnym łóżku, a nie na fotelu:D

I zirytowało mnie, że oto film o twardzielce, ale oczywiście musi być scena prezentująca w pełnej krasie jej goły tyłek.
Za to postać MacAvoya w stosownej scenie skromniutko owija się prześcieradłem, choć jego bohater nie z takich, co w ogóle by się kłopotał zakrywaniem.

milenaj - Sob 29 Lip, 2017 14:30

Szafran napisał/a:

I zirytowało mnie, że oto film o twardzielce, ale oczywiście musi być scena prezentująca w pełnej krasie jej goły tyłek.
Za to postać MacAvoya w stosownej scenie skromniutko owija się prześcieradłem, choć jego bohater nie z takich, co w ogóle by się kłopotał zakrywaniem.


Trochę racji w tym jest, ale ja to jednak jakoś inaczej odebrałam. Bo w tych scenach widać pozorną kruchość bohaterki, a jak wynurza się wanny to jest takie ujęcie na jej plecy i widoczne mięśnie. Sama siła.
Nie wiem, może za dużo dopisuję w tym momencie, ale mnie to jakoś nie raziło. Choć już faktycznie walka kiedy MacAvoy dusi tą francuską agentkę - no też oczywiście musiała być w bardzo seksowej bieliźnie. ;)

Mnie w sumie seans bardzo też uprzyjemniła muzyka.

Szafran - Sob 29 Lip, 2017 14:57

Soundtrack jest super:D
I niech będą sobie te mięśnie, ale poproszę też męskie w pełnej krasie, niech ja też mam na co popatrzeć:P.
Ta, bielizna francuskiej agentki w tamtej scenie też mnie wkurzyła. Bo nie miała fabularnego uzasadnienia. Czysta, jak powiedziałoby się z angielska, "objectification" bohaterki. Wątek między agentkami też mam wrażenie wciśnięty pod panów, nie dla uwzględniania różnorodności.
Ale ucieszyły mnie różne znajome twarze europejskie na drugim planie. Szczególnie Till Shweiger, w którem się jako małolata durzyłam po "Bandycie":D:D:D:D Albo ten sowiecki czarny charakter. Nie mogłam sobie przypomnieć, skąd znam twarz, dopiero sprawdziłam, że z duńskiego "Land of mine". A przy okazji dowiedziałam się, że miał burzliwą (przestępczą) przeszłość. Ciekawy zwrot ku aktorstwu:D


Idź koniecznie na "Baby Drivera". Powinien Ci się spodobać. To film napędzany muzyką:D

milenaj - Sob 29 Lip, 2017 15:07

Szafran napisał/a:
Wątek między agentkami też mam wrażenie wciśnięty pod panów, nie dla uwzględniania różnorodności.


Oj, tak. Tu się zgadzam w 100% procentach. Jak i co do Tilla Shweigera. ;)

Właśnie sowiecki agent też mi jest znajomy, ale "Land of mine" nie widziałam. Muszę sprawdzić, może gdzieś indziej mi mignął.

No wczorajszy seans to był taki mocno spontaniczny, więc nie wiem, czy na "Baby Driver" nie poczekam z innego źródła, ale faktycznie wszyscy twierdzą, że mi się spodoba. :)

Szafran - Sob 29 Lip, 2017 15:17

Chociaż teraz się zastanawiam, czy ja go pamiętam z tego "Land of mine", czy bardziej chodzi o jego uderzające podobieństwo do indyjskiego aktora Rahula Bose.

Rahul
http://www.contactphonenu...ahul-bose-1.jpg

A to Roland Møller. Jego bledszy i starszy kuzyn;)

http://c7.alamy.com/comp/...ning-F3JR84.jpg

Admete - Sob 29 Lip, 2017 21:44

Obejrzałam Dunkierkę i nie żałuję. Były momenty absolutnego napięcia, pokazywałabym ten film młodzieży, która myśli, ze woja to musztra, strzelanie do celu i ładne mundury.
Vasco - Sob 29 Lip, 2017 23:30

A mnie Dunkierka rozczarowała :( Nie jest to zły film, ale tyle zachwytów się naczytałem i nie wiem nad czym.
ita - Nie 30 Lip, 2017 01:24

Admete napisał/a:
Obejrzałam Dunkierkę i nie żałuję. Były momenty absolutnego napięcia, pokazywałabym ten film młodzieży, która myśli, ze woja to musztra, strzelanie do celu i ładne mundury.


Ja jeszcze muszę poczekać na Dunkierkę do przeszłego weekendu, ale za to miałam dzisiaj z moim 12-letnim siostrzeńcem seans kanapowy Apollo 13, od poprzednich wakacji przy każdej okazji ze mną ogląda ten film. Poza rozmową w trakcie seansu na tematy fachowe "a wiesz ile kosztuje taki skafander?", "a widziałaś prawdziwe zdjęcie modułu?" itp. dzisiaj Franek mnie zaskoczył stwierdzeniem, że Lowellowie byli dobrym małżeństwem i bardzo się kochali :shock:
No, to mi się akurat w tym filmie też bardzo podoba. I jeszcze Ed Harris. W ogóle z "kosmicznych filmów" które kiedyś widziałam Apollo podoba mi się najbardziej. Więcej niż Marsjanin i więcej niż Grawitacja oglądana w 3D.
Cóż, jak się wyrobimy z czasem to jutro jedziemy do planetarium, to też należy już do tradycji :lol:

Admete - Nie 30 Lip, 2017 06:46

Vasco tu nie chodzi o zachwyt, tylko o to, że akurat do mnie to przemówiło.
Agn - Nie 30 Lip, 2017 07:21

ita napisał/a:
Więcej niż Marsjanin i więcej niż Grawitacja oglądana w 3D.

Grawitacji nie widziałam, a Marsjanin, choć wizualnie ładny, najlepszy jest w wersji książkowej. Film był wykastrowany z tego, co w książce najlepsze. :P

Admete - Nie 30 Lip, 2017 10:46

Ciekawa jestem, jak robione w Dunkierce sceny lotnicze. Były niesamowite. Muzyka Zimmera rewelacyjnie podkreślała atmosferę.
Vasco - Nie 30 Lip, 2017 14:56

Nie chodziło mi o zachwyty, które wyczytałem konkretnie tutaj tylko ogólnie. Recenzje w sieci, informacje od znajomych itp.

Na pewno użyli przynajmniej 2 prawdziwe myśliwce do pojedynczych scen, ponieważ angielski samolot jest w wersji późniejszej a niemiecki to egzemplarz produkowany po wojnie w Hiszpanii. Reszta to pewnie modele.

Admete - Nie 30 Lip, 2017 15:05

Dla mnie ten film ma antywojenną wymowę.
Szafran - Nie 30 Lip, 2017 19:11

Zdecydowanie antywojenną:).

Wkleję jeszcze tu, co pisałam w jednej fejsbukowej dyskusji. Część rzeczy tu już też mówiłam, ale pewnie nie wszystkie.


Kiedy pojawiły się pierwsze entuzjastyczne recenzje "Dunkierki", pomyślałam sobie zgryźliwie, że znów będę się mieć o co spierać z paroma kolegami, którzy Nolanowi budują ołtarzyki, podczas gdy ja pozostaję wobec niego dość obojętna. Jeszcze wcześniej skonfundowała mnie informacja o kategorii wiekowej i jakoś nie widziałam mocnego kina wojennego skrojonego pod PG-13. Tymczasem seans okazał się intensywnym przeżyciem i pierwszy raz nie miałam do reżysera litanii zastrzeżeń. W końcu zobaczyłam cel w rozbitych planach czasowych i rozbijaniu chronologii, podporządkowanie estetycznego i formalnego wyrafinowania spójnej i konsekwentnej wizji. Przemówiło do mnie nienurzanie się w dokumentalnym realizmie (który w takiej "Przełęczy ocalonych" momentami przybierał wręcz groteskowo przerysowaną formę), budowanie grozy bardziej tym, czego nie widać, a czego grozy jest się świadomym. Nasuwały mi się skojarzenia z poetyckością "Cienkiej czerwonej linii" połączoną z atmosferą podobnie klaustrofobicznej, nieujawniającej przeciwnika izraelskiej "Twierdzy Beaufort". Bez fabularnego mięsa, klasycznej narracji... ale Nolanowi udaje się przykuć uwagę i trzymać widza na krawędzi fotela intensywnością emocjonalnego przeżycia. No a na deser Branagh, Rylance, Hardy w stonowanych, niegwiazdorskich, ale ważnych rolach.

Admete - Nie 30 Lip, 2017 19:17

Szafran napisał/a:
budowanie grozy bardziej tym, czego nie widać, a czego grozy jest się świadomym


O to, to. Parę razy podskoczyłam w fotelu.

milenaj - Nie 30 Lip, 2017 23:16

Szafran napisał/a:
No a na deser Branagh


Oj, świetnie się go oglądało. :)

Admete - Pon 31 Lip, 2017 19:21

W Polityce z zeszłego tygodnia jest tekst o Dunkierce w dziale historycznym. Wśród 340 tysięcy ewakuowanych, co trzeci był francuzem, Belgiem lub Polakiem. Faktem jest, ze Nolan pokazał tylko wycinek całości i to w określony sposób. W rzeczywistości wszytko wyglądało jeszcze gorzej niż pokazał.
Szafran - Pon 31 Lip, 2017 20:18

Wiadomo. Ale też od nie-dokumentu nie oczekuję lekcji, jak było naprawdę. W sztuce chodzi o co innego:).

Swoją droga, w jakiejś sieciowej dyskusji gdzieś widziałam głos jakiejś osoby, która co prawda filmu nie widziała, ale jest oburzona, że nie pokazano tam "wroga", bo to przekłamywanie historii i wybielanie Niemców:>


A to tekst o tym, jak film odebrał weteran, który przeżył ewakuację.

http://www.independent.co...y-a7856456.html

Admete - Pon 31 Lip, 2017 20:24

Jasne, że artysta ma prawo do własnej wizji i mnie się jego wybór podobał. Przeczytam sobie ten artykuł. Przy czym w Polityce napisano, że te małe łodzie służyły do przewożenia na większe statki, a nie do samej Anglii. Rzeczywiście nie chcieli zabierać rannych, bo nosze zajmowały dużo miejsca i na początku strzelali do Francuzów, jak chcieli wsiąść na statki.
Szafran - Pon 31 Lip, 2017 20:32

A ktoś z oglądaczy "Dunkierki" widział "Their finest", czyli "Zwyczajną dziewczynę"?

Po seansie przypomniał mi się tamtejszy film w fimie i trochę humor mi się poprawił:D

Admete - Pon 31 Lip, 2017 20:59

Oglądałam i motyw filmu w filmie mi się podobał, natomiast zakończenie było od czapy.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group