To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Babylon 5

Admete - Śro 24 Sie, 2011 15:27

Proszę się tu nie śmiać z świętych ksiąg Narnu, bo jeszcze przyjdzie G'Kar i każe ci przeczytać całość, mimo, że nie znasz języka ;)

EDIT: Lennier wyjasnia powód wyjawienia sekretu - nadchodzą zmiany i ludzie będą częścią tych zmian. Musiał wcześniej otrzymać pozwolenie od Delenn, niekoniecznie od jej zwierzchników, ale od niej samej. Nie mogę ci więcej napisac, bo nie chcesz spoilerów, a to by był spoiler gigant ;) Delenn odegrałą kiedyś istotną rolę w czasie wojny z Ziemią, a teraz ma zadanie doprowadzenie do zaleczenai ran miedzy Minbari a Ziemią. A przynajmniej ona tak sądzi ;)

Aragonte - Śro 24 Sie, 2011 19:33

Dzięki, że wzięłaś na siebie przekazywanie informacji - ja miałabym z tym problem, bo spoilery od razu mi się pchają na klawiaturę, kiedy BeeMeR sobie pokpiwa i sugeruje, że Straczyński (główny autor serialu) nie ma niczego przemyślanego, tylko stosuje jakieś kiepskie chwyty typu: aktorce znudziła się łysina, więc zafundował jej włosy :-P
Różnych rzeczy można się w B5 czepiać, ale przemyślane to Straczyński miał wszystko bardzo starannie.

BeeMeR - Śro 24 Sie, 2011 19:40

oj bo się w sobie zamknę ;)
Aragonte - Śro 24 Sie, 2011 19:49

Nie zamykaj się, pliss :wink:
BeeMeR - Śro 24 Sie, 2011 20:01

prawda jest taka, że nie traktuję tego serialu śmiertelnie poważnie - żadnego zresztą tak nie traktuję - ale mi się podoba - gdyby tak nie było, dawno bym już odstąpiła od niego.

Aragonte napisał/a:
BeeMeR sobie pokpiwa i sugeruje, że Straczyński (główny autor serialu) nie ma niczego przemyślanego, tylko stosuje jakieś kiepskie chwyty typu: aktorce znudziła się łysina, więc zafundował jej włosy :-P
A bo to w jednym przypadku było tak, że kogoś z czasem uczulała lub wnerwiała charakteryzacja, lub nie dogadał się resztą obsady - ludzie są tylko ludźmi przecież, a Straczyński też mógłby wszystkiego nie przewidzieć. Aktorów tych akurat nie znam, więc pytam - cóż, dzięki pytaniom kilka moich wątpliwości już zostało rozwianych :kwiatek:
Admete - Śro 24 Sie, 2011 20:02

Nie zamykaj się, Mister Morden i tak znajdzie drogę, by zapytać cię "What do you want? " :wink:
Strasznie szkoda, że nie ma już na YouTube tego filmiku z piosenkami dla każdej ważniejszej postaci z B5. Były nieżle dopasowane. Pytaj, pytaj. Jak będę wiedzieć, to ci powiem, a jak nie, to zacznę mówić jak Vorlon ;)

BeeMeR - Śro 24 Sie, 2011 20:04

Nie zamierzam się zamykać - musicie ścierpieć mnie i moje docinki :P
Aragonte - Śro 24 Sie, 2011 20:05

Przynajmniej ożywisz ten wątek :wink:
BeeMeR - Śro 24 Sie, 2011 20:06

Admete napisał/a:
Mister Morden
ten gość ma uśmiech jak z reklamy pasty do zębów ;) i bałabym się takiego pytania, a jeszcze bardziej przysług bez podania ceny a z enigmatycznym "dogadamy się później" - takie z reguły wychodzą najdrożej... :mysle:

To Vorloni coś mówią? Tzn. zrozumiałego? ;)

Admete - Śro 24 Sie, 2011 20:10

Damy radę :-D Ja tam lubię sobie czasami coś potraktowac poważnie, nawet serial, bo wtedy mam większą zabawę. Dzięki temu czuję się bardziej wciągnięta, a czasami lubię być wciągnięta :) Ogólnie, jak pozostaję "letnia", to się nudzę. Bardzo możliwe, że to ma coś wspólnego z tym, ja się lubię skupiać na rzeczach, ale musi być ich niewiele. Lubię analizować, wgłębiać się, doszukiwac znaczeń ( nawet jak ich tam nie ma :lol: ). Nigdy nie oglądam filmów, gdy robię coś innego np. sprzątam, prasuję, składam coś. U mnie takie oglądanie nie istnieje. Jak coś mi się nie spodoba po 15 minutach, to nie oglądam dalej. Riella ma inaczej, ona jak już zacznie oglądać, to musi skończyć, bo inaczej nie jest w pełni szczęśliwa ;)
Pytaj więc, a ja będę mieć przyjemność odpowiadania :)

EDIT: Tak, Vorloni mówią i nikt nigdy nie wie, o co im dokładnie chodzi ;)

BeeMeR - Śro 24 Sie, 2011 20:35

Admete napisał/a:
Nigdy nie oglądam filmów, gdy robię coś innego np. sprzątam, prasuję, składam coś.
a ja owszem - tzn są filmy/seriale które mnie zachwycają i oglądam 100% patrząc w ekran - np. ostatnio Downton Abbey, ale duża część oglądanych rzeczy muszę pogodzić np. z prasowaniem.
Admete napisał/a:
Riella ma inaczej, ona jak już zacznie oglądać, to musi skończyć, bo inaczej nie jest w pełni szczęśliwa ;)
i tak tez nie mam - nie zmuszam się do oglądania jak mi coś nie spasuje - przecież czeka na mnie tyle innych, zapewne ciekawszych filmów :mrgreen:
ale szanuję inne podejście :kwiatek:

ad rem:
Ja - tak jak w B5 - wchodzę w ten świat przyjmując jego zasady i układy (więc np. wyjaśnienie nt. wyższej rangi Sheridana mnie przekonuje) ale nie przeszkadza mi to czepiać się drobiazgów które w moim odczuciu nie pasują do reszty albo mnie śmieszą - w końcu momentów komediowych też trochę jest - po co więc śmiertelna powaga? ;)

Admete - Śro 24 Sie, 2011 20:38

Zauważyłaś jak na początku tego odcinka z Copernicusem ten nawiedzony człowiek najpierw "zaatakował" G'Kara a potem Londo? Zawsze mnie to śmieszy "Ty z włosami " :)

"I have walked in the valley of--|-Good! Keep on walking"

BeeMeR - Śro 24 Sie, 2011 21:07

widziałam i słyszałam :)
Jaszczurczego G'Kara też lubię na swój sposób :mrgreen:

Admete - Śro 24 Sie, 2011 21:10

G'Kar to jeden z moich ulubieńców. Razem z Londo stanowią niezapomniany tandem ;) Londo jest świetny, taki dobry i zły jednocześnie.
Aragonte - Śro 24 Sie, 2011 21:34

BeeMeR, jasne, że nie musisz traktować B5 śmiertelnie serio. Zresztą faktycznie trochę elementów komediowych tam jest, a poza tym mogą rozbawić rzeczy pozbawione w pierwotnych intencjach komizmu :wink:
Zareagowałam zniecierpliwieniem, bo pewne rzeczy, o które pytałaś, wydawały się oczywiste - ale zapomniałam, że Ty przecież nie czytałaś tego wątku i unikasz spoilerów (nie to co ja :wink: ). Sorki :kwiatek:
Cieszę się, że B5 podoba Ci się na tyle, że nie porzuciłaś go po paru odcinkach :)

Admete - Śro 24 Sie, 2011 21:45

Aragonte nie zapominaj, że my to oglądałyśmy milion razy ;) Ja na pewno ;)
BeeMeR - Czw 25 Sie, 2011 08:28

Aragonte - spokojnie, to tylko ja ;) - czasem się tylko przekomarzam( i wtedy najczęściej widnieje emotka: ;) ) , a czasem serio nie wiem i pytam - wątku nie czytałam, ale zapewne nadrobię jak już obejrzę całość - już tak robiłam z innymi serialami, np. SPN :mrgreen:
a ciekawa jestem już teraz :mrgreen:

O tak, Londo jest zdecydowanie jednym z moich ulubieńców - czasem powie jakąś życiową mądrość, że w pięty idzie rozmówcy ;) a czasem tchnie z niego taka podstępna żmija - m.in. naciągając Lenniera. Lubię go za tą dwuznaczność bardzo - i może dlatego miałam problem z polubieniem Sinclaira, bo on był wybielony nad śniegi alpejskie :mysle:
Nie żebym go nie lubiła, ale i do lubienia daleko.

Admete - Czw 25 Sie, 2011 10:27

Ja oglądałam B5 w specyficzny sposób - to znaczy bez serii 1 - puszczali ja na tv Wisła, która była przed TVN i to była taka dziwna telewizja. Niektórych rzeczy musiałam się domyślać, bo nie miałam wtedy nie tylko internetu, ale nawet komputera. Potem obejrzałam B5 od początku, w całości i Sinclaira też widziałam w innym świetle. Myślę, że Sheridan cię nie zawiedzie, bo daleko mu do ideału ;) Niektóre jego decyzje będą potem co najmniej kontrowersyjne i różnie oceniane przez innych.
Jak dojdziesz do serii 4, to może cię zdziwić dość przyspieszony tok akcji - twórcy serialu myśleli, że nie dostaną 5 serii, więc starali się wszystko w miarę wyjaśnić. Stąd seria 5 jest mniej intensywna, bo część materiału już wcześniej użyto. Za to seria 3 i 4 są bardzo emocjonujące, z górki na pazurki ;) Ja musiałąm czekać na 5 serię cały rok...Dobrze, że chociaż 4 puścili od razu po 3, bo inaczej bym obgryzała przez rok paznokcie ;)

BeeMeR - Czw 25 Sie, 2011 13:38

ja tez ogladam specyficznie ;)
tak sobie mysle, ze moim sposobem na przezywanie serialu jest nie czytanie spoilerow - bo chce wszystko wyogladac po kolei sama :mrgreen: i podochodzic do wlasych, byc moze blednych wniosko - ale sama - potem je (lub w trakcie, dzieki Waszym wyjasnieniom) weryfikuje i czesc odrzucam.
a juz taka moja dola, ze nie lubie bohaterow super-hiper doskonalych - o ile czysto zle jeszcze potrafia smieszyc knowaniem, jak w bollywoodach, ale krysztalowe nudza :P

Admete - Czw 25 Sie, 2011 16:34

W niektórych opowieściach musi być podział na dobro i zło ;) Ale na szczeście w B5 nie ma tak jednoznacznie dobrych czy złych postaci.
BeeMeR - Pią 26 Sie, 2011 09:21

Admete napisał/a:
Myślę, że Sheridan cię nie zawiedzie, bo daleko mu do ideału ;)
na razie to widzę że sporo lubi zwalać na innych - cóż, po to się ma podwładnych :P

Żony Londo są urocze :lol: - a on wart wszystkich trzech :P
Vir też jest ciekawą postacią - on faktycznie więcej ma do zagrania w drugim sezonie - generalnie Centauri są przeciekawą rasą ;)

Admete - Pią 26 Sie, 2011 09:27

Sheridan to wie, jak się urządzić ;) Polityk też z niego dość bezwzględny, a jako dowódca nie waha się robić rzeczy niezbyt czystych vide sprawa ze statkiem minbarskim w czasie wojny. Ale ja go lubię, bo ostatecznie potrafi odróżnić co dobre, a co złe. Niedługo będzie odcinek, w którym nie będzie chciał zapłacić dodatkowej kasy za mieszkanie :lol:
Odcinek z żonami Londo jest piękny :D A Vir wyrośnie na bardzo ciekawą i pozytywną postać, ale pozytywną bez zadęcia. W serii 3 jest cudny odcinek Sic Transit Vir - spodoba ci się na pewno.

BeeMeR - Pią 26 Sie, 2011 17:27

Admete napisał/a:
Niedługo będzie odcinek, w którym nie będzie chciał zapłacić dodatkowej kasy za mieszkanie :lol:
był był, w dodatku on chrapie ;) :P

A teraz 2x09 - The Coming Of Shadows - szalenie przewrotny dla Narnów i Centuri, aż mi się żal G'Kara zrobiło :(

Aragonte - Pią 26 Sie, 2011 18:14

Będzie więcej takich odcinków :( Ogółem sprawy między Narnem a Centauri zajdą bardzo daleko i będzie niesamowicie dramatycznie. Jeden z odcinków 2 sezonu jest przejmujący - masz go ciągle przed sobą - ale Coming of Shadows też zrobiło na mnie wielkie wrażenie.
Ech, aż nabrałam ochoty, żeby sobie kawałek obejrzeć...

Admete - Pią 26 Sie, 2011 18:46

Twierdzi, że nie chrapie, Ivanova zmyśla ;) Nadchodzą Cienie i nie ma odwrotu. Ja się G'Karowi nie dziwię, że sama myśl o wizycie imperatora była dla niego obrazą, choć sam imperator to mądry człowiek. I ta rozmowa między G'Karem i Londo...


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group